Weekend pod znakiem policyjnych kontroli

Kontrola policji (fot. Tcz.pl)

odbyło się
02
03.2019
Sobota
Tczew - Weekend pod znakiem policyjnych kontroli
W sobotę i niedzielę 2 i 3 marca br. pomorscy policjanci prowadzą działania pn. "Prędkość". Ich celem jest eliminowanie zagrożeń wynikających z nieprzestrzegania ograniczeń prędkości.

Podczas weekendu policjanci prowadzą wzmożone działania, których celem jest zwrócenie uwagi na konieczność przestrzegania ograniczeń prędkości, szczególnie w obszarze zabudowanym. Podczas działań wykorzystane zostaną ręczne mierniki prędkości oraz pojazdy nieoznakowane wyposażone w wideorejetrator.

Patrole drogówki szczególną uwagę zwrócą również na korzystanie przez kierującego i pasażerów z pasów bezpieczeństwa oraz sposób przewożenia dzieci. Każdy zatrzymany do kontroli kierowca zostanie poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu.


Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące. Podczas ostatnich działań przekonał się o tym kierowca, który przejeżdżając przez miejscowość poruszał się z prędkością 137 km/h. Dodatkowo został ukarany mandatem karnym i otrzymał 10 pkt karnych.

Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (10)
dodaj komentarz

  • +9

    on._gość

    02.03.2019, 12:33

    .

    To jest skandal, że na dwupasmowej przelotówce przez Tczew maks prędkość nie jest podniesiona do 80 kmh Wszystkie przejścia są wyposażone w sygnalizację świetlną Jeżeli ktoś tą drogą jedzie 50 na godzinę to prawdopodobnie jest pijany.

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx5.xx1 
  • -1

    tak tak_gość_gość

    02.03.2019, 21:20

    spiesz sie spiesz dalej . widze zycie w pospiechu ci w krew weszło .

    Cytuj
    IP: 78.88.xx6.xxx 
    +3

    fn_gość

    03.03.2019, 00:50

    Szczerze mówiąc to wydawało mi się, że na Al. Solidarności dozwolona prędkość to jest 80 km/h (jak to na przelotówkach), bo nigdy nie widziałam, żeby ktokolwiek jechał tam wolniej niż 70, nawet radiowozy...

    Cytuj
    IP: 109.197.xx6.xx0 

    hubhj_gość

    03.03.2019, 10:13

    Skandalem jest to że ludzie nie potrafia jezdzic przepisowo oraz to że siedza na zderzaku

    Cytuj
    IP: 83.23.xx3.xx0 

    QQ13_gość

    04.03.2019, 10:07

    A co za różnica?

    Jedź nawet 200 km/h i tak pod Shellem staniesz na czerwonym, które długo świeci a ja przy 50 km/h dokulam się tam również i będziemy stali razem. I po co? Zgadzam się z tym, że na tym odcinku ograniczenie do 50 jest bez sensu i nikt tyle nie jedzie, ale jak nadmieniłem, jakie to ma znaczenie? Nic na tym nie zyskasz a stracisz, bo zużyjesz więcej paliwa i hamulców.

    Cytuj
    IP: 77.252.xx2.xx0 
  • QQ13_gość

    04.03.2019, 10:18

    To się nie popisałeś.

    "Szczerze mówiąc to wydawało mi się, że na Al. Solidarności dozwolona prędkość to jest 80 km/h (jak to na przelotówkach), bo nigdy nie widziałam, żeby ktokolwiek jechał tam wolniej niż 70, nawet radiowozy..."

    Ciekawe podejście, jeśli jeździsz z prędkością, która WYDAJE CI SIĘ odpowiednia. Bo inni tyle jeżdżą? Inni po prostu świadomie przekraczają tam dozwoloną prędkość. Świadomie. Ale Ty? Jedziesz tyle, ile wydaje Ci się dozwolone! Jak na Shellu poprzestawiali światła, żeby zluzować zatory, to wszyscy też się ładowali na dzwona, bo patrzeli na drugie światło i wydawało im się, że to, na którym stoją, też jest zielone. Do F1 możesz się śmiało zgłosić. Taki Kubica się tam gimnastykuje w słabym bolidzie a jakby Cię tam wsadzić, to po zakończonym wyścigu mógłbyś powiedzieć: Wydaje mi się, że wygrałem! i problem z głowy! :-)

    Odpowiedz
    IP: 77.252.xx2.xx0 
  • johnny_gość_gość_gość

    04.03.2019, 11:03

    xxx

    no debil...

    Cytuj
    IP: 31.0.xx0.xx6 
  • johnny_gość_gość_gość

    04.03.2019, 11:04

    xxx

    a ja pytam - jak beda badali kazdego kierowce? na jakiej podstawie, jak mozna badać niezgodnie z przepisami?

    Odpowiedz
    IP: 31.0.xx0.xx6 
  • +2

    mieszkaniec_gość_gość

    07.03.2019, 14:40

    kontrole oświetlenia

    Pomijając kontrole prędkości. Policja powinna przeprowadzić kontrolę oświetlenia pojazdów, w dobie dzisiejszych czasów wielu kierowców stosuje oświetlenie LED, które jak sądze montowali samodzielnie i regulowali reflektory do tych tak zwanych żarówek. Owszem użycie takiego oświetlenia daje im polepszone warunki widzenia, ale nie zdają sobie sprawy jak to przeszkadza innym uczestnikom ruch a w szczególności tym jadącym z przeciwka (oślepiają). To samo do świateł jazdy dziennej, po montowali sobie światła tz. do jazdy dziennej używając podobnie mocnych świateł LED a wielu nie wie, że światła jazdy dziennej powinny przy włączeniu świateł mijania zgasnąć i jeżdżą takie choinki niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Ciekawe kiedy Policja zrobi taką akcję pod względem prawidłowego oświetlenia pojazdu i regulacji poziomu świateł. ??????

    Odpowiedz
    IP: 178.19.xx2.xx9 
  • QQ13_gość

    08.03.2019, 10:43

    Dzienne LEDy.

    Akurat nie wiem, gdzie Ty widziałeś oślepiające pseudo Ledy do jazdy dziennej? Tak mocne diody nie należą do najtańszych, więc za wiele ich nie widzę. Widzę natomiast całą masę pojazdów, gdzie sobie pomontowali (chałupniczo, oczywiście) super LEDy do jazdy dziennej, kupione chyba w sklepie za 5 zł, których obecność jest zauważalna z max. 20 m. Do dziś zachodzę, co ci ludzie mają we łbach, montując takie badziewie? Rachunki za prąd im spadną, czy jak? Świeczki sobie postawcie na desce rozdzielczej, są one dużo bardziej widoczne! I do tego jeszcze przy obecnej aurze, półmrok, mżawka, deszcz, ale jedzie taki dumnie na "dziennych LEDach" i jest królem tuningu. Do wszystkich, tego typu cymbałów: Nie masz seryjnie zamontowanych świateł dziennych, to jeździsz na mijania! Z resztą w naszym pięknym kraju, 80% użytkowników takich świateł nie ma pojęcia o przepisach dotyczących ich stosowania i traktują je jako swiatła całodobowe, 24/7. Pada, sypie, ciemno - nie ważne, mam super LEDy , jestem gość! Kiedyś się nadzieje taki na czołówkę, bo go nie widać i będzie zdziwko! Poza tym mam taki apel na Dzień Kobiet: Włączcie myślenie na drodze! Nie wiem, czy to już taki trend, czy ja mam takie szczęście, ale w tym tygodniu, dosłownie codziennie, jadąc do pracy 30 km w jedną stronę, widziałem jakiś samochód bez włączonych świateł i z odległości z której widać kierowcę, widzę że jedzie paniusia (nie twierdzę, że 100%, ale zdecydowana większość) a przy uchu telefon i nawija radośnie. Nie umie ogarnąć, żeby włączyć światła, ale przez telefon nawijać trzeba! I to nie jest moje czepialstwo, tylko już plaga. Powtarzam, co najmniej raz dziennie przez pięć dni, ciemnota, paniusia i telefon! Najlepiej jeszcze z dzieciakami na tylnym siedzeniu. Chcesz się zabić? Zrób to sama! Nie wspomnę już o pladze cyklopów, których chyba nie stać na wymianę jednej żarówki, bo przecież na jednym reflektorze też jeszcze widać! Policja ewidentnie nie zwraca na to uwagi, bo tego naprawdę jeździ mnóstwo!

    Cytuj
    IP: 77.252.xx2.xx0 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.