Miasto podpisało umowę ze schroniskiem ws. wyłapywania psów (fot. tcz.pl)
Tczew - Radny podpowiada urzędnikom - "A może zatrudnicie hycla?"

Radny podpowiada urzędnikom - "A może zatrudnicie hycla?"

"Czy w Tczewie nie przydałby się hycel, a może przeszkolić strażników miejskich, by radzili sobie z agresywnymi psami" - zastanawia się tczewski radny, Bartłomiej Kulas. Najmłodszy członek Rady Miejskiej złożył nawet w tej sprawie oficjalne zapytanie do prezydenta grodu Sambora. A wszystko ma związek z niebezpiecznym zdarzeniem z udziałem amstaffa, bądź pitbulla, którego świadkami byli nasi internauci.

O całej sprawie pisaliśmy kilkanaście dni temu na naszej stronie. Wtedy o niebezpiecznym psie biegającym po Starym Mieście donieśli nasi internauci. Czytelniczka Viki napisała, że widziała zdarzenie, do którego doszło pomiędzy godz. 18 a 19 na prowizorycznym parkingu między ulicą Wodną, a Chopina - wtedy agresywny pies - najprawdopodobniej amstaff, bądź pitbull zaatakował labradora. Wezwano straż miejską, ale patrol nie pojawił się na miejscu zdarzenia. Teraz całą sprawą zainteresował się radny, Bartłomiej Kulas (PO), który tłumaczy, że chce, by podobna sytuacja nie miała miejsca już w przyszłości:

- Jakie zadania zamierza podjąć prezydent, aby zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom Tczewa wobec powtarzających się ataków psów na inne zwierzęta i ludzi? - pytał podczas ostatniej sesji - Proszę także o sprawdzenie, czy prawdziwa jest informacja, jakoby interwencja Straży Miejskiej została zaniechana ze względu na brak sprzętu niezbędnego do pochwycenia agresywnego zwierzęcia? Jeżeli okazałoby się to prawdą, wnoszę o bezzwłoczny zakup niezbędnego sprzętu i przeszkolenie strażników, by radzili sobie z takimi zwierzętami. I wreszcie, czy nie warto zastanowić się, czy w Tczewie nie przydałby się hycel z prawdziwego zdarzenia?

Sprawę agresywnego zachowania psa z tczewskiej starówki zbadał komendant Straży Miejskiej w Tczewie, Andrzej Jachimowski. Okazało się, że strażnik miejski przyjmujący zgłoszenie dotyczące sytuacji na parkingu między ulicą Wodną, a Chopina o wszystkim powiadomił przedstawicieli schroniska dla zwierząt, ale na miejsce nie skierował patrolu. Auto z azylu dotarło na miejsce zdarzenia, jednak agresywnego psa już nie było. Wobec strażnika zostały wyciągnięte konsekwencje służbowe, a poszukiwania psa trwały kilka dni - świadkowie nie byli bowiem w stanie określić, czy agresywnym zwierzakiem był pitbull, czy amstaff.

- Strażnicy otrzymali wytyczne, by udzielać daleko idącej pomocy. - wyjaśnia Andrzej Jachimowski - W takich przypadkach mamy określone procedury i musimy powiadomić schronisko, które zajmuje się wyłapywaniem bezpańskich psów. W razie potrzeby wzywamy też lekarza weterynarii, który zajmuje się rannymi zwierzętami. Pamiętajmy jednak, że straż miejska nie zajmuje się wyłapywaniem zwierząt - od tego są wyspecjalizowane służby. Ale jeśli widzimy, że pies jest agresywny nie bójmy się wzywać strażników na numer alarmowy 986, bądź wezwijmy policję.

Potrzeby zatrudnienia hycla nie widzą władze miasta, które podkreślają, że tczewskie schronisko dysponuje autem, wyposażonym w specjalistyczny sprzęt i przeszkoloną załogę:

- Miasto podpisało umowę ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt w Tczewie w sprawie wyłapywania bezdomnych psów. Wystarczy zadzwonić do schroniska (58 531 96 56), ewentualnie do Straży Miejskiej (986), która następnie powiadomi schronisko.- wyjaśnia Małgorzata Mykowska z zespołu prasowego tczewskiego magistratu.

Jeśli chodzi o zwierzęta potrącone, ranne leżące na ulicach, wymagające pomocy weterynarza - miasto podpisało umowę z przychodnią weterynaryjną (przychodnia przy al. Zwycięstwa), która jest zobowiązana zająć się rannym zwierzęciem. Należy poinformować Straż Miejską lub policję, a oni zawiadamiają weterynarza. W przypadku zauważenia martwego zwierzęcia na ulicy również należy poinformować Straż Miejską lub policję - oni powiadamiają schronisko, którego pracownicy zabierają zwierzę i przekazują do spalarni. Urzędnicy przypominają, że w przypadku śmierci zwierząt domowych (psów, kotów) nie wolno ich samodzielnie zakopywać, trzeba przekazać padłe zwierzę do schroniska, które zajmie się przewiezieniem go do spalarni (za opłatą).
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (31)
Dodaj komentarz

  • +4

    ..._gość

    14.06.2011, 08:42

    amstaff a pitbull

    budowa ta sama,wygląd ten sam, tylko w głowach inaczej pitbull to typowy adhadowiec bardzo dobrze jego adhd możemy wykorzystywać i uprawiać z nim różne sporty a amstaff spokojny bez takiego zacięcia choć nie apatyczny

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx3.xx7 
  • -1

    śmiać mi się chce..._gość

    14.06.2011, 08:57

    strażnik będzie łapał psy,psy go pogryzą-i zostanie sam z tą tragedia-pomyślał pan o tragedii jaka może spotkać w połączeniu człowiek-amstaff?od tego są inne służby,a nie narażanie nieprzeszkolonych pracowników.W dwóch pierwszych zdaniach pan mówi ,ze SM nie jest od psów,-ale jakby co to dzwońcie.Niech się pan określi-albo tak ,albo siak.

    Odpowiedz
    IP: 95.40.xx2.xx3 
  • +5

    ala_gość

    14.06.2011, 10:03

    jestem za po co zatrudniac kogos skoro juz sa jednostki wyposazone w odpowiedni sprzet. tylko nr do schroniska powinien byc krotszy i jak alarmowy za darmo:) bez sensu tracic pieniadze dla nowych firm ktore beda kasowac niewiadomo ile;/ po prostu niech schronisko przeszkoli porzadnie osoby ,ktore maja sie tym zajmowac i niech jezdza po miescie i patroluja. dla mnie nie zatrudniac firm tylko podszkolic istniejace i nie bedzie problemu:)

    Odpowiedz
    IP: 188.33.xx2.xx6 
  • +3

    _gość

    14.06.2011, 11:33

    w październiku 2010 dzwoniłem do schroniska w sprawie martwego psa. W schronisku mi powiedziano, że oni już się tym nie zajmują a to była niedziela. Co zrobić w takiej sytuacji ze spuchniętymi zwłokami zwierzaka jeśli schronisko nie chce zwłok przyjąć a jest niedziela?

    Odpowiedz
    IP: 213.17.xx8.xx5 
  • -9

    anonim_gość

    14.06.2011, 12:08

    OBY JAK NAJSZYBCIEJ!

    W KOŃCU KTOŚ ZACZAŁ MYSLEĆ!!! BRAWO PANIE KULASIE!! MAM NADZIEJĘ, ŻE PAŃSKI POMYSŁ ZREALIZUJE SIE I TO JAK NAJSZYBCIEJ, POKI TAKIE ZDARZENIE SIE NIE WYDARZY PO RAZ KOLEJNY!!!

    Odpowiedz
    IP: 83.9.xx6.xx6 
  • +5

    _gość

    14.06.2011, 14:53

    hahahahahha

    Panie Urban,odpowie mu pan ;)))

    Cytuj
    IP: 109.207.xx3.xx9 
    +3

    ZbigU

    14.06.2011, 21:39

    dobra rada :)

    Do każdej dyskusji trzeba przygotować się merytorycznie.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
  • +3

    Observer_gość

    14.06.2011, 12:23

    Psy a SM !!!

    Może pan wielki radny zapozna się z zadaniami i obowiązkami SM w których nie ma mowy o fizycznym wyłapywaniu psów . Od tego są wyspecjalizowane służby . Najlepiej wszystko zwalić na SM a gdzie tu jest policja z bronią ostrą ?

    Odpowiedz
    IP: 109.243.xxx.xx0 
  • +6

    _gość

    14.06.2011, 14:55

    chciał błysnąć

    więc powiedział co wiedział nie wiedząc że nic nie wie

    Cytuj
    IP: 109.207.xx3.xx9 
  • +16

    _gość

    14.06.2011, 14:07

    RADNY KULAS

    znowu pie ...........oli bez sensu od wyłapywania psów i innych zwierzaków są pracownicy schroniska ,a nie SM .Jak chcesz coś zrobić to poczytaj książki Bartuś i daj spokój tczewiakom ze swoimi pomysłami bo ludzie i tak się z ciebie śmieją i twojego starego nawisem mówiąc politycznego trupa w szeregach PO

    Odpowiedz
    IP: 77.112.xx5.xx6 
  • +4

    _gość

    14.06.2011, 14:56

    haha

    wymiatasz ;)

    Cytuj
    IP: 109.207.xx3.xx9 
  • -8

    kajot551_gość

    14.06.2011, 14:19

    straz miejska

    POdobaja mi sie wpisy ;POgryza czlowieka -po pierwsze strażnik miejski to nie czlowiek-drugie mogą odbyć z POLICJA kilkudniowy kurs z psami i zapewne sie dogadaja na zasadzie jak pies z psem .PO trzecie nie POgryza jeśli ubiorą strażnika w strój POzoranta-tu sie zgadza bo POzoruja że czynią POrządek ,tylko nie z tymi na dworcu autobusowym,ale z radarem.Spychotechnika strasznych strażnikow to nie nasz obowiązek -jak z bezrobotnymi nie umiesz przeszkolenie i PO ptakach,przeszkolony a pracy brak.

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx7.xx4 
  • +5

    ._gość

    14.06.2011, 15:22

    zaPiSiają

    sobie łapy ze strachu przed twoją fizjonomią oPiSiany przez psy i koty PiSlamowski moherowy PiSuarze

    Cytuj
    IP: 77.112.xx2.xx9 
    -2

    to się mądrasiu ujawnij ..._gość

    15.06.2011, 08:43

    to się mądrasiu ujawnij,a ja sprawdzę kim jesteś ,skoro twierdzisz że strażnik miejski(funkcjonariusz publiczny)to wg ciebie nie człowiek.Ja ocenię kim ty jesteś ,a na pewno nie takim porządnym obywatelem ,za jakiego się uważasz.Typowy człowiek -delikwent ,który notorycznie lamie prawo i ucieka na widok policji i SM.

    Cytuj
    IP: 95.41.xx2.xx7 
  • -1

    _gość

    14.06.2011, 14:53

    Kulas,pan jest za cienki w uszach ;)

    !

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx3.xx9 
  • +2

    /_gość

    14.06.2011, 15:13

    /

    TRUP NIE TRUP, A LE ZA NASZE ŻYJĄ...I TO JAK!!!

    Odpowiedz
    IP: 77.254.xx1.xx7 
  • +3

    _gość

    14.06.2011, 15:33

    Jak taki pies agresywny się wałęsa po mieście to strach wyjść na spacer ze swoim pieskiem żeby nie trafić na taka bestię czasem. Ale i ludzie mogą czuć się zagrożeni.

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx5.xx0 
  • +2

    _gość

    14.06.2011, 16:08

    Mówicie że Schronisko jest od łapania psów. Sama nazwa wskazuje że oni tylko opiekują się zwierzętami, a SM tylko sie czepia do dzieci za deptanie trawy lub za przeklinanie a boją się ruszyć dupe do poważniejszej sprawy. Hycel to bardzo dobry pomysł przynajmniej było by bezpieczniej na ulicach. Jesteście przeciwni bo boicie sie że wasz piesek zostanie złapany ? TO RUSZCIE SIE Z NIM NA SPACER NA SMYCZY A NIE PUSZCZAJCIE SAMOPAS. A CO NIECH GRYZIE SOBIE LUDZI NAJWAŻNIEJSZE ŻE WAS NIE UGRYZIE NIE?

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx7.xx4 
  • +5

    Mati._gość

    14.06.2011, 16:14

    "A może zatrudnicie hycla?"

    Bartku, to zabrzmiało jakbyś miał ochotę na to stanowisko. Po maturze niewielu tak szybko znałoby pracę. Pomyśl... budżetówka, pewna pensja, prestiż w mieście. No i otwarta droga do Prezydentury w przyszłości.

    Odpowiedz
    IP: 80.53.xx5.xx2 
  • +4

    gość_gość

    14.06.2011, 16:53

    pogryzienie

    Kilka dni temu doszło do ugryzienia chłopaka przez psa na Wąskiej. Teraz biedak jeździ do Gdańska na zastrzyki bo w Tczew nie potrafią takich zrobić. Masakra.

    Odpowiedz
    IP: 78.88.xx9.xx4 
  • +4

    gość_gość

    14.06.2011, 16:56

    pogryzienie

    Zapomniałam dodać, że do tego wszystkiego chłopak musiał kupić w aptece szczepionkę przeciwko tężcowi bo w pogotowiu nie mieli.

    Odpowiedz
    IP: 78.88.xx9.xx4 
  • +3

    =GOŚĆ_gość

    14.06.2011, 18:13

    A PRZED CHWILKĄ AMSTACH .ZAGRYZŁ MAŁEGO PIESKA NA DZIAŁCE JEDNEMU DZIAŁKOWICZOWI,NA ABYSYNI,I TO JUŻ DRUGI PIES ZAGRYZIONY,I CO ZTEGO JAK GO NIEZABIORĄ WŁAŚCICIELOWI TO BĘDĄ NASTĘPNE PSY LUB LUDZIE.

    Odpowiedz
    IP: 77.112.xx9.xx6 
  • +4

    kajot551_gość

    14.06.2011, 19:00

    Straznik

    W/g Wikipiedi .Straznik- Łazi za ludzmi rejestrując czy chce czlek zapalic papierosa ,czy tez będzię w czasie upalu chcial wypić łyk piwa jesli jest to starsza osoba a nas trzech i mamy bron to okrazyc i mandat,stoi samochód -mandat .Stoi czterech żuli -noga .Straznik pochodzenie slowa od psów góralskich ,które gonia PO halach baranów których chcą ostrzyc górale/to Ci co wyzej zasiadają w urzedzie/

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx7.xx4 
  • +4

    gość 2_gość

    14.06.2011, 19:59

    staffort

    do gość powiedz mi jaki był pierwszy głupoty klepiesz i tyle skąd wiesz jaki ten pies jest do ludzi.Po drugie nie amstach tylko amstaff.Po 3 do właścicieli tzw małych piesków pies nie rozróżnia psa małego od dużego dochodzi do konfliktu i tyle psy to zwierzęta nie ludzie,psy się gryzą ludzie się biją i to tych ludzi powinniśmy się bać, no i apeluje oraz proszę trzymajmy te mniejsze pieski też przy sobie a nie 3-metrowych smyczach chodzących po całych chodnikach a wszystko będzie ok.Właścicieli małych psów nic nie zwalnia z noszenia smyczy oraz gdy pies biega kagańca.Kiedyś upatrzyliście sobie rottweilera teraz Amstaffa co za paranoja

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx9.xx6 
  • +3

    własciciel_gość

    14.06.2011, 20:21

    zddziwieni

    posiadam staffika jest to mniejsza odmiana amstaffa nie dawno byłem z nim na spacerze na smyczy aż tu w znikąd zaatakował go wolno biegający labrador i co zdziwieni bo to fakt na szczęście mój staffik nauczył agresywnego labradora dobrych manier, ludzie widzący zdarzenie powiedzieli puzniej że ten labrador bardzo często atakuje inne psy.Gdy bym miał mniejszego psa było by po nim .Nie zdradzę ulicy na jakiej to było bo nie chcę właścicielom robić problemów ale morał z tego że nawet z reguły łagodne psy potrafią być bestią pozdrawiam pana z agresywnym labradorem

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx9.xx6 
  • +3

    =GOŚĆ_gość

    14.06.2011, 20:23

    DO GOŚCIA STAFFORT NIE WIDZIAŁEŚ TO SIĘ NIE WYPOWIADAJ ,GDY SIĘ MA OSTREGO PSA TO NIECH NIE TRZYMA NA DZIAŁCE,OK

    Odpowiedz
    IP: 77.112.xx9.xx6 
  • +4

    abel_gość

    15.06.2011, 09:19

    do staffort

    z Twojej wypowiedzi można wnioskować że małe pieski powinno się nosić na 20 cm smyczy , najlepiej niech sobie dynda w powietrzu(?). Zdarzenie z działek znam z pierwszej ręki, od świadka. Pan z małym psem szedł aleją, piesek był na smyczy. Amstafopodobny pies wyskoczył przez płot wysokości około 1m, z jednej z działek, był bez smyczy, kagańca, nie miał nawet obroży i rzucił się na małego. Chwilę potem nadbiegł właściciel i próbował go oderwać, nawet mu się udało ale amstaff się wyrwał i znowu zaatakował (gdyby miał chociaż obrożę to może by go utrzymał) i tak 2 lub 3 razy aż zagryzł małego psa. Z tego co wiem nie był to pierwszy przypadek, od innych działkowiczów dowiedziałem się że ma on na koncie pogryzienie ludzi a właściciel wyrok w zawieszeniu. Była policja, spisała właściciela, właściciel zagryzionego złożył doniesienie na komendzie i zobaczymy co będzie dalej. A teraz moje zdanie. Bardziej niż pies na kare zasługuje właściciel. Zdarzało mi się przechodzić tamtędy kilkakrotnie, ten pies najczęściej był przywiązany do drzewa i strasznie się wściekał gdy ktoś przechodził, za każdym razem patrzyłem czy się nie zerwie. Żal mi psa bo ładny, tyle że nie wychowany no i właściciela ma nieodpowiedniego. Przecież to nie pierwszy raz z zna jego możliwości i nie potrafi go upilnować. Taki pies w rękach takiego człowieka to odbezpieczony granat. To są działki, tam ludzie przychodzą z dziećmi, tam przychodzą emeryci. Pytam się, jakie szanse ma dziecko, starszy człowiek lub ktokolwiek w konfrontacji z takim psem? A moim zdaniem to tylko kwestia czasu, czy naprawdę musi się skończyć prawdziwą tragedią żeby ktoś z tym coś zrobił?. Znam paru właścicieli dużych psów, potrafią się nimi zająć, zabezpieczyć tak by ograniczyć do minimum możliwość takich wypadków. Duży pies duża odpowiedzialność, mały porwie mi nogawki albo , w najgorszym przypadku pokąsa łydkę.

    Odpowiedz
    IP: 88.199.xx2.xx0 
  • +3

    ogrodnik_gość

    15.06.2011, 12:45

    niebezpieczny pies

    zgadzam się z twoim komentarzem co piszesz to prawda nikt z tym nic nie robi,na tą aleję to boją się goście przychodzić z powodu tego psa,pies jest ładny ale powinni odpowiedzialni ludzie mieć takiego psa,

    Cytuj
    IP: 77.112.xx1.xx7 
  • +2

    dzialkowicz_gość

    15.06.2011, 20:25

    amstaff

    wróciłam właśnie z działki dziś przyjechał animals i straż miejska i zabrali amstaffa mówili że na obserwacje go zabierają ale on już był na obserwacji wiec myślę ze już go nie oddadzą właścicielowi i dzięki bogu będzie spokój i w końcu będziemy bezpieczni DZIĘKUJEMY PANIE PREZYDENCIE

    Odpowiedz
    IP: 89.200.xx3.xx1 
  • +2

    -gość_gość

    15.06.2011, 21:17

    amstaff

    zgadzam się z twoim komentarzem,przynajmiej dzieci będą mogli sie bawić bezpiecznie będzie wiadomo że ten pies już nie przeskoczy nam przez płot,i aleją bezpiecznie będzie można przejść.

    Cytuj
    IP: 77.115.xx4.xx8 
  • +3

    stafford_gość

    16.06.2011, 18:52

    do abel gość

    racja ta rasa musi być zawsze przy właścicielu nie można zostawiać takiego psa samego to ewidentny błąd właściciela to wspaniałe psy ale nie mogą być puszczone samopas.No to więc piszmy w temacie nieodpowiedzialny właściciel amstaffa doprowadził do ..... a nie amstaff znowu zaatakował... krzywdzimy tą rasę która nie raz człowiekowi uratowała życie i obroniła przed złodziejami jego domostwo wińmy właściciela nie zwierze

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx9.xx6 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.