Gryf 2009
Tczew - Derby dla Gryfa

Derby dla Gryfa

Zdecydowanym zwycięstwem Gryfa 2009 Tczew zakończył się derbowy pojedynek z bardzo silną Wierzycą Pelplin. Gryfici przystąpili do spotkania z tylko jednym punktem na koncie, ale z wielką wolą walki o pierwsze, historyczne trzy punkty. Potwierdzili to na boisku i zasłużenie wygrali, choć trzeba przyznać, że pelplinianie w II połowie bardzo przycisnęli gospodarzy i niewiele brakowało, a wynik mógłby być inny...

W pierwszej połowie Wierzyca nie przeprowadziła żadnej skłądnej akcji. Bardzo słaba grała cała drużyna, niewidoczny był Grzegorz Pawłuszek, dzięki świetnej postawie kryjącego go indywidualnie przez cały mecz Pawła Dirdy. Z kolei Gryf z każdą minutą rozkręcał się i próbował konstruować groźne akcje ofensywne. W 20 minucie rzut wolny egzekwował Krzysztof Tarnowski, silna centra w pole karne i w doskonałej sytuacji znalazł się Sławomir Ortman. Niestety gol nie padł. Z dystansu próbował uderzać Damaszke i Litwinko, ale to wszystko było nieskuteczne. W 30 minucie z trzech metrów przestrzelił Bogusław Lizak. Wreszcie w 44 minucie świetnie w polu karnym zachował się Krystian Kiwatrowski. Wymanewrował jednego obrońcę,a drugi go sfaulował. Sędzia odgwizdał rzut karny. Egzekutorem był Damian Dudziński. Strzał i broni Krawcewicz, jednak Dudziński przejmuej odbitą piłkę i dośrodkowuje na głowę Bogusława Lizaka, który pięknym strzałem daje prowadzenie czerwono-granatowym. Do przerwy 1:0 dla gospodarzy. Po przerwie do ataku rzucili się pelplinianie i osiągnęli sporą przewagę. Po jednej z akcji błąd popełnił Łukasz Dus, który "zasnął" na przedpolu a sytuację wykorzystał Bartosz Prokopów. Gryf jakby stanął. Wierzyca atakowała i mogła prowadzić, ale w znakomitej sytuacji fatalnie przestrzelił Resmerowski. Po tej akcji trener Jarosław Kotas zmienił słabiej grającego Lizaka i wpuścił Tomasza Skalskiego, który już w pierwszej akcji przebiegł z piłką 30 metrów i kapitalnie wyłożył piłkę Mateuszowi Kuzimskiemu (wszedł na boisko w 46 minucie za Ortmana). ten jednak trafił w nogę bramkarza Wierzycy i licznie zgromadzona publiczność nie mogła się cieszyć z ponownego objęcia prowadzenia Gryfa. Wierzyca atakowała, a Gryf kontrował. Trzykrotnie szansę marnował Damian Dudziński, jednak wreszcie zagrał tak jak wszyscy od niego oczekują. Idealnie zagrał do Kuzimskiego, ten przepuścił między nogami piłkę, a nadbiegający Skalski strzelił gola! Wielka radość Gryfitów, ale to nie koniec. Chwilę potem na boisko w miejsce Dudzińskiego wszedł Karol Opczyński. Grał krótko, ale fantastycznie. Najpierw wypracował trzecią bramkę, której autorem był niezawodny Mateusz Kuzimski, a w 90 minucie dobił Wierzycę strzelając czwartego gola.
Zwycięstwo cieszy, jeszcze bardziej walka i zaangażowanie. Czy już można powiedzieć, ze mamy wreszcie w Tczewie silny i walczący zespół? Tego nie można oceniać po pierwszym zwycięstwie, ale gra Gryfa na pewno napawa optymizmem, a wychodzący po meczu ze stadionu kibice wreszcie byli zadowoleni i usatysfakcjonowani.

Skład Gryfa: Dus - Grzesiak, Tarnowski, Dirda, Podbereźny (Holz) - Kiwatrowski, Ortman (Kuzimski), Damaszke, Litwinko - Lizak (Skalski), Dudziński (Opczyński)

Widzów: 500

Autor: Łukasz Czerniewicz
Drukuj
Prześlij dalej