Na początku roku powinien ruszyć proces mężczyzny podejrzanego o podpalenie kamienicy przy ulicy Podgórnej 2. Powoli kończy się prokuratorskie śledztwo w tej sprawie. W majowym pożarze zginęły dwie osoby - 2-letnie dziecko i 79-letni mężczyzna.
To był środek nocy - i tylko faktowi, że jeden z mieszkańców kamienicy uczył się do zaliczenia z matematyki - i poczuł dym, można zawdzięczać to, że dramat, jaki rozegrał się w tym staromiejskim budynku, nie miał jeszcze większych rozmiarów. Dwóch osób - starszego mężczyzny i dwuletniej dziewczynki - nie udało się jednak uratować.
Już wstępna wersja przyjęta przez śledczych zakładała podpalenie z uwagi na ujawnienie miejsca źródła pożaru w okolicach drzwi wejściowych do budynku. Czynności prowadzone były w kierunku sprowadzenia zagrożenia w postaci pożaru, zagrażającemu życiu, zdrowiu, a także mieniu o wielkiej wartości - tj. artykułu 163 p. 1 i 3. Przestępstwo jest zagrożone karą od 2 dla 12 lat więzienia. Zaraz po zdarzeniu trwały intensywne działania policjantów i śledczych, który zakończyły się zatrzymaniem 53-latka, który ma mieć związek i z pożarem.
Podejrzany o podpalenie znany był części lokatorów.
Przypomnijmy - ogień pojawił się około trzeciej w nocy z 22. na 23. maja. Informowaliśmy o tym tutaj - Nie żyje 2-letnie dziecko i 81-letni mężczyzna. Tragiczny pożar na Starym Mieście. Pożarem była objęta klatka schodowa - w budynku było bardzo silne zadymienie. Akcja strażacka była bardzo trudna. Na miejscu działało 11 zastępów zastępów - 39 strażaków. Mimo prowadzonej reanimacji nie udało się uratować 80-letniego mężczyzny. Zmarło też 2-letnie dziecko, które trafiło do szpitala. W szpitalach przebywa wciąż kilka osób, stan części z nich określany jest jako poważny. Poparzonych zostało też dwóch strażaków, a kolejny doznał urazu w postaci rozcięcia ręki.
Dodajmy, że podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. Złożył wyjaśnienie sprzeczne z dokonanymi ustaleniami. Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie 53-latka.
To był środek nocy - i tylko faktowi, że jeden z mieszkańców kamienicy uczył się do zaliczenia z matematyki - i poczuł dym, można zawdzięczać to, że dramat, jaki rozegrał się w tym staromiejskim budynku, nie miał jeszcze większych rozmiarów. Dwóch osób - starszego mężczyzny i dwuletniej dziewczynki - nie udało się jednak uratować.
Śledztwo jest już na ukończeniu. Czekamy na całościową opinię z zakresu pożarnictwa. Akt oskarżenia powinien być gotowy na początku roku - mówi Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Już wstępna wersja przyjęta przez śledczych zakładała podpalenie z uwagi na ujawnienie miejsca źródła pożaru w okolicach drzwi wejściowych do budynku. Czynności prowadzone były w kierunku sprowadzenia zagrożenia w postaci pożaru, zagrażającemu życiu, zdrowiu, a także mieniu o wielkiej wartości - tj. artykułu 163 p. 1 i 3. Przestępstwo jest zagrożone karą od 2 dla 12 lat więzienia. Zaraz po zdarzeniu trwały intensywne działania policjantów i śledczych, który zakończyły się zatrzymaniem 53-latka, który ma mieć związek i z pożarem.
Jak ustalono, podejrzany, używając łatwopalnej substancji, podpalił drzwi wejściowe, skąd ogień w bardzo krótkim czasie rozprzestrzenił się na wyższe piętra, powodując zadymienie całego budynku. W tym czasie przebywało w nim nie mniej niż 21 osób. W wyniku zadymienia śmierć poniosły dwie osoby - na miejscu 79 letni mężczyzna, w szpitalu 2 letnia dziewczynka. Pożar spowodował również szkodę w mieniu w kwocie nie mniejszej niż 600 000 złotych. - wyjaśniała nam pod koniec maja Grażyna Wawryniuk.
Podejrzany o podpalenie znany był części lokatorów.
Ustalono, że mężczyzna do dnia pożaru nękał zamieszkującą w tym budynku kobietę. Telefonował do niej oraz wysyłał wiadomości zawierające groźby zniszczenia mienia oraz pozbawienia życia. Używał słów wulgarnych i obraźliwych. Również w maju tego roku poprzez podpalenie zniszczył mienie należące do męża kobiety. W związku z tym prokurator zarzucił mężczyźnie popełnienie dwóch kolejnych czynów: uporczywego nękania, zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 3 oraz zniszczenia mienia, zagrożonego karą pozbawienia wolności do lat 5.
Przypomnijmy - ogień pojawił się około trzeciej w nocy z 22. na 23. maja. Informowaliśmy o tym tutaj - Nie żyje 2-letnie dziecko i 81-letni mężczyzna. Tragiczny pożar na Starym Mieście. Pożarem była objęta klatka schodowa - w budynku było bardzo silne zadymienie. Akcja strażacka była bardzo trudna. Na miejscu działało 11 zastępów zastępów - 39 strażaków. Mimo prowadzonej reanimacji nie udało się uratować 80-letniego mężczyzny. Zmarło też 2-letnie dziecko, które trafiło do szpitala. W szpitalach przebywa wciąż kilka osób, stan części z nich określany jest jako poważny. Poparzonych zostało też dwóch strażaków, a kolejny doznał urazu w postaci rozcięcia ręki.
Dodajmy, że podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. Złożył wyjaśnienie sprzeczne z dokonanymi ustaleniami. Sąd zdecydował o tymczasowym areszcie 53-latka.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.










![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (10)
dodaj komentarz
Faszysta_gość
27.12.2018, 07:34
Do piachu
Po co proces? Na szubienice na rynku o 12 za jaja na haku powiesić scierwo.
Gladius_gość
27.12.2018, 13:09
Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
Zabił ogniem śmierć od ognia.
Gość gość _gość_gość_gość_gość_gość
27.12.2018, 09:48
Podpalacz
Łeb za łeb a prokurator na co czeka na początku roku postawią mu zarzuty kpina na plac halera na środek i zwołać tłum i u j**ac łepek przy samej dupie niech ludzie zobaczą to by takich rzeczy nie było Łeb za Łeb !!!
Agoniah_gość_gość
27.12.2018, 10:34
Smieszne kary za takie przestępstwo.Przy bezsprzecznej winie oskarżonego powinna byc kara smierci. Dwoje ludzi zginelo w tym dwuletnie dziecko, a on za nasze bezie wygrzewal d...pe w wiezieniu za nasze podatki i jeszcze bedą sie tam zastanawiac czy nie jest mu za zimno w celi i czy w posilkach jest 2000 kcal.
Krol_gość_gość_gość_gość_gość_gość
27.12.2018, 11:22
Pierwsza rozprawa po 3 min odczytanie wyroku Sznur i po sprawie
Januszek_gość
27.12.2018, 11:41
Kurła jego mać
Za jaja i na latarnie. Zabił cwel dziecko a oni mu do 12 lat proponuja?? Co za kraj. W ameryce skończył by na krześle elektrycznym.
Gość _gość
27.12.2018, 13:13
Podejrzewam że za to dziecko w więzieniu max rok i po gościu będzie koledzy z celi postarają się żeby sam się wybujał na tygrysie
Iza bez nika..._gość
27.12.2018, 18:43
...mam tylko...
...nadzieję, że akt oskarżenia obejmie morderstwo z premedytacją! Ten typek nie powinien już nigdy zaznać smaku wolności! Oczywiście śledztwo prokuratorskie jest pogłębione o wiedzę nam nadal nieznaną, a mój komentarz przepełniają negatywne emocje!
Gosc_gość
29.12.2018, 01:21
To nie średniowiecze...
A któryś z Was, odważni...założył by mu pętlę na szyi? Na środku placu ?
Glup_gość
01.01.2019, 13:47
a no ja
A dasz mi okazje,to chętnie.Jak się pojawi szubienica na placu,to sam zajde,nie musisz mnie szukać.