Tcz.pl logo

Szukaj

Strefa chce oddać miastu ulicę Malinowską. Za ile?

Ulica Malinowska stanie się drogą miejską? (fot. tcz.pl)
Strefa chce oddać miastu ulicę Malinowską. Za ile?
Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna chce przekazać miastu ulicę Malinowską. Dotąd, chociaż jest to droga o charakterze publicznym, utrzymywana była przez strefę. Teraz jednak spółka porządkuje swoje sprawy, a za przekazanie traktu, chce by miasto oddało swoje udziały w PSSE, warte 7,5 mln zł. Tematem zajmą się urzędnicy i radni.

Teoretycznie PSSE mogłaby postawić przy wjazdach na ulicę Malinowską szlabany i wpuszczać tylko pracowników zlokalizowanych przy tej drodze przedsiębiorstw. Ulica ma charakter drogi publicznej, dlatego władze spółki chcą, by administrowało ją miasto:

- To od początku było zadania miasta, ale wtedy liczyło się jak najszybsze zagospodarowanie terenu, by sprowadzić inwestorów. Dlatego, że miasto nie dysponowało takimi środkami, zainwestowała strefa. Od początku było jednak ustalenie, że ulica Malinowska jako droga publiczna, z czasem zostanie przekazana miastu. Teraz strefa porządkuje prawnie kwestie infrastrukturalne i jest to najwyższa pora, by tę drogę jako publiczną, przejęło miasto. - tłumaczy nam Teresa Kamińska, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Na jakich zasadach miałoby nastąpić przejęcie? Tczew ma 7,5 tysiąca udziałów w "strefie" - każdy z nich jest warty 1000 zł. Zgodnie z pomysłem władz PSSE, w zamian za przekazanie drogi, miasto oddałoby "strefie" swoje udziały, zostawiając sobie 25 jednostek. Jak tłumaczy prezes spółki, taki krok umożliwiałby nadal miastu uczestniczenie w walnym zgromadzeniu i współpracy ze strefą. Wartość ulicy Malinowskiej wyliczono na ponad 7 mln zł.


- Nie możemy przekazać tej drogi nieodpłatnie, bo jako spółka musielibyśmy wpisać to sobie w straty. Nie mamy takich dochodów, by te straty pokryć, zatem taki krok zagroziłby funkcjonowaniu spółki. Zostaliśmy po to powołani jako spółka skarbu państwa, by wspólnie z samorządami, zagospodarowywać tereny inwestycyjne - dodaje pani prezes. - Dzięki strefie miasto ma i miejsca pracy, i wpływy z tytułu podatku PIT, Cit, podatku gruntowego. Wystarczy spojrzeć na te korzyści. Naszym wspólnym interesem jest zagospodarowywanie terenu i przyciąganie inwestorów. Nie ma przeciwstawnego interesu miasta i PSSE.

Urzędnicy z tczewskiego ratusza od marca br. szukają rozwiązania całej sytuacji - pod uwagę brano m. in. możliwość przekazania "strefie" w zamian za drogę jakiejś miejskiej działki, która mogłaby być przeznaczona pod inwestycje. Miasto jednak nie dysponuje na razie odpowiednim terenem. Stąd pomysł na oddanie swoich udziałów:

- Musimy przeanalizować wszystkie wady i zalety tego rozwiązania - podkreśla prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki - To jest droga wewnętrzna strefy, ale funkcjonuje jako droga publiczna - kursują po niej autobusy, zaś w przyszłości będzie stanowić bazę wyjściową do rozwoju tej części miasta. Temat nie jest prosty. Rozmawiamy już od jakiegoś czasu i nie chcemy rozwiązania, które obciąży wprost budżet miasta, stąd koncepcja zamiany na udziały. Pytanie jest takie - czy na tym tracimy? Oczywiście można dokonać wyceny udziałów i powiedzieć, że są to miliony złotych, ale prawdę mówiąc - tego się spieniężyć tak łatwo nie da. Owszem gmina wiejska sprzedała udziały, ale nie chciałbym być dziś w sytuacji wójta, który postawił panią prezes trochę pod murem. My mamy plany współpracy ze strefą - szczególnie w kontekście zagospodarowania nowych terenów inwestycyjnych dla miasta Tczewa. Mowa o terenach wojskowych, czy sadach po ulicy Bałdowskiej. Mówimy o nawet 150 hektarach, które mogą być wspólnie zagospodarowane.

Miasto nie chce przekazać tych ziem do PSSE, ale chodzi o współpracę miasta w zakresie poszukiwania inwestorów. Władze Tczewa dodają, że strefa ma lepsze narzędzia umożliwiające ściągnięcie przedsiębiorstw do naszego miasta.

- Jeżeli możemy coś zrobić wspólnie, to zróbmy to dla dobra obu stron - dodaje prezydent. - Strefa porządkuje swoje sprawy i przekazuje zadania, które do niej nie należą - my otwieramy pole do znacznie szerszej współpracy i znacznie korzystniejszych efektów, niż posiadanie udziałów, które są dobrem papierowym.

Podczas sierpniowej sesji swoje wątpliwości związane z zamianą udziałów na przejęcie ulicy wyrażał radny Zbigniew Urban (RiO):

- W 2009 roku wójt w wyniku negocjacji umorzył swoje udziały - i za każdy dostał 1000 złotych. To nie są pieniądze na papierze, tylko konkretne środki. Za 650 tys. zł - o ile dobrze pamiętam - wyremontowano drogę w Rokitkach. Zatem chodzi o 7,5 mln zł, które miasto Tczew ma w strefie. Zarówno komisja gospodarcza i finansowa, które zajmowały się tym tematem, zdecydowały o odrzuceniu propozycji PSSE. - mówił radny - Jestem członkiem rady nadzorczej spółki z 20-milionowym kapitałem zakładowym i bardzo dobrze znam wszelkie procedury związane z funkcjonowaniem takich spółek. Mieszkańcom chciałbym zatem powiedzieć, że tak naprawdę zapłacimy za tę drogę 7,5 mln zł umorzonymi udziałami - to nie jest bezkosztowa transakcja, tylko bezgotówkowa. Rozumiem, że strefa nie powinna ponosić kosztów z tytułu zarządzania tą ulicą, ale trzeba znaleźć inne rozwiązanie - nie za nasze wszystkie udziały. Do tej pory przecież miasto nie płaciło za przejmowanie ulic.

Głos w dyskusji zabierali także członkowie innych klubów:

- Podzielamy zdanie, by do tego tematu podjeść raz jeszcze. Zdajemy sobie sprawę, że taki moment musiał kiedyś nastąpić - mówił Włodzimierz Mroczkowski (PO) - Będziemy pytać, co się stanie, jeśli powiemy, że nie chcemy tej drogi. Podamy też inne przekłady innych dróg wewnętrznych, które służą przedsiębiorcom.

Kazimierz Ickiewicz (PnP) dodał, że klub podejmie stosowne stanowisko po kolejnym spotkaniu z Teresą Kamińską. W podobnym tonie wyraził się Zenon Żynda z PiSu. Dodajmy, że do tej pory za stan ulicy Malinowskiej odpowiadała PSSE - jej roczne utrzymanie to około 200 tys. zł. rocznie. Strefa w Tczewie jest właścicielem jeszcze jednej ulicy - Skarszewskiej. Ta ulica jednak w ciągu kilku najbliższych lat nie ma zmieniać właściciela. Teraz tematem ul. Malinowskiej zajmą się ponownie komisje Rady Miejskiej, które we wrześniu będą szukały najkorzystniejszego sposobu przejęcia drogi.


Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności! Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (7)
dodaj komentarz

  • +2

    nastepnik_gość

    03.09.2012, 12:00

    około 300 tysi rocznie za nutrzymanie

    Urban powiedział to, co myśli Pobłocki. Przecież Pobłocki tytlko ściemnia, że chce tą ulicę kupić od strefy Rękoma radnych chce zxałatwic temat.. Prezydent chce przejąć od powiatu ul. Jedności Narodu. Pisali o tym w ostatnim Kurierze Tczewskim.

    Odpowiedz
    IP: 109.197.xx6.xxx  #
  • +4

    _gość

    03.09.2012, 15:06

    to trochę Kurier zaspał z jedności, bo we wszystkich innych mediach trąbili o tym już jakieś trzy lata temu

    Cytuj
    IP: 89.200.xx7.xx8  #
  • -1

    x_gość

    03.09.2012, 12:20

    co to za farmazony o stracie spolki - strefy ? spolka przekazuje droge nieodplatnie i nie ma straty bo to uszczerbek w majatku nieruchomym spolki... do tego nawet jesli to bedize starta, to nei trzeba jej pokrywac tylko cieszyc sie ze nie zaplaci sie podatku. po co pokrywac taką strate?

    Odpowiedz
    IP: 195.191.xx0.xx6  #
  • +1

    Działkowiec z Malinowskiej_gość

    03.09.2012, 19:18

    Mnie tam wsio radno!

    Była polna droga - zrobili DROGĘ, reszta mnie nie interesuje. Byleby tam policja tak często nie stała.

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx5.xx2  #
  • +2

    Kriss_gość

    04.09.2012, 13:50

    Nie płać

    To jest droga wewnętrzna. Oznakowana od drogi krajowej nr 91znakiem D-46 do przystanku przy felextronicu znakiem D-47 i odwrotnie w drugą stronę. Na tym odcinku policja może co najwyżej powiedzieć Ci "dzień dobry". Warunkiem wypisania mandatu, jest prawidłowe oznakowanie drogi wewnętrznej przez jego właściciela znakiem D-52 z napisem „strefa ruchu” przed wjazdem na drogę wewnętrzną i znakiem D-53 oznaczającym wyjazd ze strefy. Tu masz więcej informacji: http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/na_drogach/news/prawdziwe-drogi-bezprawia,1455503 ,1612

    Cytuj
    IP: 83.11.xx3.xx2  #
  • +3

    zawszewdrodze_gość

    04.09.2012, 15:05

    Dotąd byłem oburzony gdy gdzieś, ktoś nabijał się

    z Tczewa i jego mieszkańców. Teraz kiwam tylko głową ze zrozumieniem!!! Strefa Przemysłowa i Urząd Celny ulokowano w takim miejscu, że ni jak nie można tam podjechać samochodem ciężarowym W ZGODZIE Z PRZEPISAMI RUCHU DROGOWEGO!!!!! Na Malinowskiej ograniczenie skrajni do 3,9 m. Od Mostowej ograniczenie DMC do 15 ton. Od Czatków DMC do 12 ton. Nie wiadomo, śmiać się czy płakać!!!

    Odpowiedz
    IP: 37.31.xx3.xx3  #
  • +1

    jarq

    08.09.2012, 16:23

    droga do remontu do chcą oddać

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany  #
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.