Pod koniec ubiegłego roku Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdańsku przejęło obowiązek obsługi numeru alarmowego 112 na terenie Tczewa i okolic. Przedtem, gdy wykręcaliśmy "112" na terenie grodu Sambora, dodzwanialiśmy się do... dyżurnego policji, który musiał przekazać nasz sygnał dalej. Czy teraz numer działa tak, jak powinien?
Europejski Numer Alarmowy 112 to numer alarmowy do wykorzystania wtedy, gdy nie umiemy zidentyfikować zagrożenia w wymiarze trzech aktualnych numerów ratunkowych, zaczynających się od "9" lub kiedy wymagana jest interwencja wszystkich służb równocześnie. W Polsce równolegle z numerem 112 w dalszym ciągu funkcjonują dotychczasowe numery alarmowe, czyli Straż Pożarna - 998, Pogotowie Ratunkowe - 999, Policja - 997, z których należy korzystać stosownie do zaistniałej sytuacji. Wiele osób jednak z telefonów komórkowych pomocy szuka, dzwoniąc na numer 112. Okazuje się jednak, że czasami są zastrzeżenia do funkcjonowania tego numeru ratunkowego.
- W nocy z sobotę na niedzielę obudził mnie hałas - ktoś wszedł na teren mojej posesji. Chwyciłam komórkę i zadzwoniłam na numer 112 - choć był sygnał, nikt nie podnosił słuchawki. Trwało to sporo czasu, zatem się rozłączyłam i zbiegłam na dół - gdzie mam telefon stacjonarny. Z tego aparatu praktycznie od ręki dodzwoniłam się na numer 997. Dzwoniłam na 112, bo myślałam, że z komórki inne numery ratunkowe nie funkcjonują - przecież od lat trwa kampania zachęcająca do korzystania właśnie z numeru 112. A to jak funkcjonuje, pozostawia wiele do życzenia. - tłumaczy nam mieszkanka tczewskiej Prątnicy.
Jeszcze w ub. roku obsługą numeru 112 na terenie Tczewa i powiatu zajmował się oficer dyżurny policji, który decydował o przekazaniu zgłoszenia odpowiednim służbom. Sytuacja zmieniła się w listopadzie 2013.
- Obecnie obsługa numeru alarmowego 112 realizowana jest przez Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdańsku. Nie mieliśmy do tej pory skarg na jego funkcjonowanie - mówi asp. sztab. Dariusz Górski, rzecznik tczewskiej policji. - Pamiętajmy jednak, że cały czas można dodzwonić się z komórki na numer 997 - jeśli chcemy zgłosić sprawę, która wymaga tylko interwencji policji.
W ub. roku pracownicy Urzędu Wojewódzkiego przekonywali, że z pomocy WCPR korzystać będzie mogło około 2,3 mln mieszkańców. Obecnie pracuje tam 46 operatorów.
Mundurowi apelują, by pamiętać o tym, że numery alarmowe służą wyłącznie do powiadamiania w nagłych sytuacjach zagrożenia zdrowia, życia lub mienia. Chodzi tutaj np. o wypadek drogowy, pożar, zasłabnięcia osób, gdzie zachodzi nagła konieczność udzielenia pomocy.
- Niestety oficer dyżurny komendy policji spotyka się z różnymi sytuacjami. Oczywiście otrzymujemy bardzo poważne zgłoszenia, ale są też takie które nie powinny tam trafiać. Zdarza się, że osoby dzwonią na 112 pytając np. o numer do pizzerii, nr po taksówkę. - przyznaje rzecznik tczewskiej policji.
Europejski Numer Alarmowy 112 to numer alarmowy do wykorzystania wtedy, gdy nie umiemy zidentyfikować zagrożenia w wymiarze trzech aktualnych numerów ratunkowych, zaczynających się od "9" lub kiedy wymagana jest interwencja wszystkich służb równocześnie. W Polsce równolegle z numerem 112 w dalszym ciągu funkcjonują dotychczasowe numery alarmowe, czyli Straż Pożarna - 998, Pogotowie Ratunkowe - 999, Policja - 997, z których należy korzystać stosownie do zaistniałej sytuacji. Wiele osób jednak z telefonów komórkowych pomocy szuka, dzwoniąc na numer 112. Okazuje się jednak, że czasami są zastrzeżenia do funkcjonowania tego numeru ratunkowego.
- W nocy z sobotę na niedzielę obudził mnie hałas - ktoś wszedł na teren mojej posesji. Chwyciłam komórkę i zadzwoniłam na numer 112 - choć był sygnał, nikt nie podnosił słuchawki. Trwało to sporo czasu, zatem się rozłączyłam i zbiegłam na dół - gdzie mam telefon stacjonarny. Z tego aparatu praktycznie od ręki dodzwoniłam się na numer 997. Dzwoniłam na 112, bo myślałam, że z komórki inne numery ratunkowe nie funkcjonują - przecież od lat trwa kampania zachęcająca do korzystania właśnie z numeru 112. A to jak funkcjonuje, pozostawia wiele do życzenia. - tłumaczy nam mieszkanka tczewskiej Prątnicy.
Jeszcze w ub. roku obsługą numeru 112 na terenie Tczewa i powiatu zajmował się oficer dyżurny policji, który decydował o przekazaniu zgłoszenia odpowiednim służbom. Sytuacja zmieniła się w listopadzie 2013.
- Obecnie obsługa numeru alarmowego 112 realizowana jest przez Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Gdańsku. Nie mieliśmy do tej pory skarg na jego funkcjonowanie - mówi asp. sztab. Dariusz Górski, rzecznik tczewskiej policji. - Pamiętajmy jednak, że cały czas można dodzwonić się z komórki na numer 997 - jeśli chcemy zgłosić sprawę, która wymaga tylko interwencji policji.
W ub. roku pracownicy Urzędu Wojewódzkiego przekonywali, że z pomocy WCPR korzystać będzie mogło około 2,3 mln mieszkańców. Obecnie pracuje tam 46 operatorów.
Mundurowi apelują, by pamiętać o tym, że numery alarmowe służą wyłącznie do powiadamiania w nagłych sytuacjach zagrożenia zdrowia, życia lub mienia. Chodzi tutaj np. o wypadek drogowy, pożar, zasłabnięcia osób, gdzie zachodzi nagła konieczność udzielenia pomocy.
- Niestety oficer dyżurny komendy policji spotyka się z różnymi sytuacjami. Oczywiście otrzymujemy bardzo poważne zgłoszenia, ale są też takie które nie powinny tam trafiać. Zdarza się, że osoby dzwonią na 112 pytając np. o numer do pizzerii, nr po taksówkę. - przyznaje rzecznik tczewskiej policji.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.




![Tczew - Pracownica poczty odpowie za przywłaszczenie pieniędzy [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/18bd39a8-640360.webp)






![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (2)
dodaj komentarz
pamela_gość
22.01.2014, 14:58
żenada
No to okazuje się teraz że nr 112 dopiero zaczął działać. Ale cyrk, bo kasa dawno już była zabrana i przejedzona.... A jak to działa? No jak w POLsce. Dzwonisz np z Czarlina pod nr telefonu 112 - w Gdańsku odbiera laik, czyta Tobie z książki dziesiątki pytań i przyjmuje zgłoszenie. Następnie przekazuje to zgłoszenie tam gdzie spokojnie mogłeś dodzwonić się do tej pory czyli przełącza Cię do Tczewa. Pani w Tczewie to przyjmuje i dopiero załatwia dla Ciebie karetkę. Brawo. Operacja wydłużona o jeszcze jedną niepotrzebną osobę!!! Mówię Wam ludzie mają umierać, szybko i w dużych ilościach. POlska nie POtrzebuje ludzi, ZUS nie potrzebuje ludzi. Ten system skutecznie będzie to wspierał!!!!! Amen
gość_gość
22.01.2014, 20:05
do Pameli i pozostałych pań
Zawsze były nr 997,998 i 999 i rozmawiamy z właściwą służbą, ale chcecie być światowi i trzeba wystukać 112. Do mieszkanki u której nr 997 działa tylko na parterze domu, myśl przez cała dobę. Informacje były także na tcz. że nr 112 wystukany z tel. komórkowych dochodził do policji a z nr stacjonarnych do straży pożarnej. Jeśli potrzebujemy policję dzwonimy 997, straż pożarną 998, a jeśli pomoc medyczną to 999. A jeśli jest wypadek drogowy to na pewno nie trzeba dzwonić do wszystkich służb ratowniczych, wystarczy do jednej i na pewno jest przekazywanie informacji już pozostałym. Myśleć ludzie.