Tcz.pl logo

Szukaj

Wraca temat żwirowni na granicy Tczewa i Czarlina. "Nikt nam nic nie mówi"

Żwirownia Rokitki (fot. tcz.pl)
Wraca temat żwirowni na granicy Tczewa i Czarlina. "Nikt nam nic nie mówi"
Wraca temat żwirowni, która ma powstać na granicy Tczewa, Czarlina i Śliwin. Sprawa ciągnie się od lat i wydawało się już, że nowe miejsce wydobywania żwiru nie powstanie. Jednak pomysł wrócił, a wraz z nim obawy mieszkańców, którzy boją się uciążliwości z tytułu takiego sąsiedztwa. Inwestor tymczasem przekonuje, że nie mają się czego obawiać.

Już kilka lat temu informowaliśmy o tym, że na granicy Tczewa i Czarlina miałaby powstać żwirownia. Inwestycja była planowana na prywatnym terenie, leżącym już poza granicami miasta - na obszarze gminy Tczew. Mieszkańcy w 2013 roku dotarli do raportu o oddziaływaniu na środowisko, którego opracowanie zlecił wójt. Na jego postawie wydaje się decyzje o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przedsięwzięcia. Wynikało z niego, że powierzchnia planowanej inwestycji to 17,5 ha - z czego ponad 14,5 to powierzchnia objęta eksploatacją. W skali roku miało nastąpić wydobywanie od 100 do 300 tys. ton kruszywa, a przewidywany okres eksploatacji wynosić 20 lat. Z raportu jednocześnie wynikało, że przy obsłudze żwirowni ma pracować około 35 pojazdów ciężkich w ciągu 10-godzinnego dnia pracy i 4 maszyny ciężkie - np. koparka, czy spycharka. W raporcie znalazł się również zapis, że "bezpośredni wpływ inwestycji na najbliższe środowisko ogranicza się głównie do lokalnej emisji hałasu i spalin, generowanych przez pojazdy i maszyny obecne w wyrobisku. Tereny przylegające do obszaru wydobycia wydają się być niezagrożone zniszczeniem przy zachowaniu środków ostrożności oraz przy ścisłym trzymaniu się granic wydobycia". To nie uspokajało jednak mieszkańców, którzy obawiali się przede wszystkim hałasu pracującego tam sprzętu i zapylenia powietrza. Pojawiły się protesty, sprawa trafiła do wielu instytucji (m. in. sąd i SKO) i wydawało się, że pomysł upadł. Teraz jednak okazuje się, że żwirownia powstanie. Informacji o tym pojawiła się wśród mieszkańców Czarlina i osiedla Witosa w ostatnich dniach. Temat podejmowano na ostatnim zebraniu wiejskim w Czarlinie

Oficjalnie nie wiemy nic na ten temat - nikt nas o niczym nie informuje. To, co wiemy, dotarło do nas pocztą pantoflową. - mówi Wioleta Nürnberg, sołtys Czarlina - Ludzie mają obawy, pytania, dlatego zaprosiliśmy wójta na to spotkanie.


Z Urzędu Gminy nikt na spotkaniu się nie pojawił, była za to reprezentacja mieszkańców Czarlina, ale też osiedla Witosa z Tczewa, obawiających się sąsiedztwa wyrobiska.


Nikt z nami o niczym nie rozmawiał. A jak będzie przeprowadzona organizacja ruchu? Kto zapłaci nam za uszkodzenia budynków, jeśli będą drgania? - pytała jedna z uczestniczek zebrania..




Sprawę wyjaśniamy w Urzędzie Gminy Tczew, gdzie uzyskaliśmy informację, że inwestor posiada już rzeczywiście stosowne zezwolenia. Jak tłumaczy wójt Roman Rezmerowski, wszystko odbyło się zgodnie z prawem.

Koncesję wydał marszałek na podstawie uchwalonego studium dla tego terenu. Zastrzeżeń nie miała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Rada Gminy przyjęła studium dwa lata temu - przeprowadzono wszystkie procedury - były też konsultacje. Zlecono też odwierty i badania geologiczne. - wyjaśnia wójt.


Odwierty prowadzono w ostatnich latach w czterech lokalizacjach - chodzi o Czarlin, Boroszewo, Gniszewo i Szczerbięcin - w przypadku tej ostatniej lokalizacji zlecono raport oddziaływania na środowisko - w pozostałych przypadkach - żwirownie już działają, bądź zaczną niedługo działać.

- Jeśli chodzi o Czarlin, to została zatwierdzona organizacja ruchu na terenie wyrobiska - inwestor musi uzyskać zgodę na korzystanie z dróg publicznych - dodaje wójt.

Firma, która chce w przyszłym roku wydobywać żwir w tym miejscu, ma już jedno wyrobisko w okolicy Rokitek. Tutaj złoża się kończą i niedługo ruszy rekultywacja terenu. Inwestor przekonuje, że mieszkańcy nie muszą obawiać się sąsiedztwa nowej żwirowni:

Były odwołania, były sprawy w sądzie - od 2009 roku staramy się o koncesję - nawet ornitolodzy sprawdzali całość. Nasza działalność nie będzie nikomu przeszkadzać. Tu w Rokitkach były plusy dla lokalnej społeczności - choćby wyłożenie asfaltem lokalnej drogi. - mówi Paweł Kasiarz.


Inwestor dodaje, że do zabudowania na terenie Tczewa ma być od 500 metrów do kilometra:

Z kolei w Czarlinie najbliższe sąsiedztwo to osoby, od których dzierżawimy. Całość będzie też osłonięta pagórkami - mówi.


Wyjazd ze żwirowni ma być poprowadzony przez jedną z posesji - do Lipowej w Czarlinie (chodzi o krótki fragment asfaltowy, dalej do drogi krajowej nr 91. Dodajmy, że zgodnie z polskim prawem odległość od granicy sąsiedniej działki do wyrobiska nie może wynieść mniej niż 10 metrów.

Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności! Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (15)
dodaj komentarz

  • +3

    Kasiarz _gość

    18.12.2017, 11:25

    Oszust Kasiarz

    Mówił w zeszłym roku na spotkaniu w Czarlinie że kopał nie będzie bo on taki schorowany

    Odpowiedz
    IP: 213.199.xx1.xxx  #
  • +1

    loko_gość

    18.12.2017, 11:35

    Żaden oszust

    Jak powiedział tak zrobi łopaty nie dotknie. To "podwykonawca" będzie kopał :)

    Cytuj
    IP: 83.15.xx1.xx5  #

    edi_gość

    18.12.2017, 11:48

    jedna wielka kasta

    Cytuj
    IP: 84.38.xx0.xx3  #
  • +6

    Gość_gość

    18.12.2017, 11:36

    Ciekawe co na to Miasto Tczew, które rozbudowuje się w stronę śliwin. Jest tyle lepszych lokalizacji na żwirownię dlaczego akurat w pobliżu prężnie rozwijającego się osiedla...?

    Odpowiedz
    IP: 185.167.xx5.xx5  #
  • .._gość

    18.12.2017, 12:29

    ..

    ..to osiedle się wybudowało w pobliżu złoża a nie odwrotnie..złoża przenieść nie idzie, jedynie koparkami i ciężarówkami..

    Cytuj
    IP: 109.207.xx6.xx4  #
    +2

    mnm_gość

    18.12.2017, 14:04

    Miasto Tczew nic, bo kwestia Gminy Tczew.

    Cytuj
    IP: 84.38.xx7.xx9  #
  • +2

    zainteresowany_gość

    18.12.2017, 12:10

    500m od zabudowań to zadna odleglosc! Kurz i halas beda roznosic sie na kilka razy wiekszą, zwłaszcza ze tam same pola i brak naturanlych barier tak jak w zwirowni w Rokitkach. Jak to możliwe ze w srodku miedzy nowym osiedlem na Gorkach a osiedlem w Czarlinie powstanie cos takiego??? Jakby nie patrzec 3/4 Czarlina i nowej cześci Gorek bedzie w obszarze oddzialywnaia tej zwirowni.

    Odpowiedz
    IP: 78.11.xx4.xx6  #
  • +6

    Tczewianin_gość

    18.12.2017, 12:29

    Mieszkańcy okolicy nie poddajcie się walczcie o swoje! Nie pozwólcie żeby ktoś naruszał Wasz komfort życia, zdrowie i bezpieczeństwo dla własnego biznesu! "że inwestor posiada już rzeczywiście stosowne zezwolenia" odwołujecie się po kilka razy i do wyższych instancji do innych urzędów i instytucji sprawdzajcie wszystko dokładnie. Pewien developer nad bulwarem też miał posiadać wszystkie zezwolenia wszystko miało być zgodnie z prawem, a się okazało że nie ma wszystkich zezwoleń i są błędy w dokumentacji na co pozwoliła obecna władza w mieście!

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx8.xx5  #
  • p_gość

    19.12.2017, 05:33

    Dokładnie tak. W lokalnym grajdole wszystko "załatwione", co nie znaczy, że załatwione prawidłowo. Przykład z Bulwarem genialny. Wszystko załatwione, nic się nie da zrobić. A tu lipa (tzn. lipy wycięte).

    Cytuj
    IP: 95.160.xx3.xx8  #
  • +4

    Powietrze_gość

    18.12.2017, 12:44

    Na Staszica dopiero po kilkunastu latach wychodzą nieprawidłowości na jaw nie wiadomo jaki mogło mieć to wpływ na zdrowie mieszkańców okolicy

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx8.xx5  #
  • +2

    gosc_gość

    18.12.2017, 14:56

    Jak wprowadzałam się na górki żadnej żwirowni nie było, nawet w planach jej nie było. Miasto Tczew powinno w roku wyborczym powalczyć o głosy mieszkańców bo siła oddziaływania żwirowni jak najbardziej w mieście.

    Odpowiedz
    IP: 185.167.xx5.xx5  #
  • -1

    pisior_gość

    18.12.2017, 20:14

    pisior

    zwirownia jest potrzebna i musi powstać

    Odpowiedz
    IP: 193.200.xx1.xx7  #
  • ŁUPASZKO_gość_gość

    19.12.2017, 01:23

    "a'la long"

    A co to Kasiarz za mało pieniędzy ma ? Ludziom grosze płaci a zwirownia mu się marzy ?!? Precz z dziadostywem !!!! Ludzie walczcie!!! to tylko duży obleśny typ !!!

    Odpowiedz
    IP: 37.47.xx8.xx4  #
  • +1

    Gosc_gość

    19.12.2017, 08:59

    Ludzie sto procent podpłacił wszystkich nic nie zrobicie sprawa jest jasna Tak jak na L Badkowskiego bloki nastawiali co wywalone mają ciekawe ile miasto natym zarobi .Wszystko po cichu zalatwiaja a ludzie nic niewiedza bo co nie maja obowiązki informacji .Kurczę ale mnie to wnerwia szlak trafia taka bezradność w Tczewie ten co ma kasę ten rządzi pozdrawiam szkoda

    Odpowiedz
    IP: 94.254.xx4.xx3  #
  • czarlin mieszkaniec_gość

    19.06.2018, 23:17

    mieszkam w czarlinie juz 14 lat od mojego domu do granicy żwirowni w prostej linii 350 metrów ,żadnych pagórków ,górek ,lasów .Wiatr przez prawie cały rok dymi właśnie od strony żwirowni ,kity o nieszkodliwości to można sobie nawijać długo i ludzi mamić ,po bruku jak przejedzie szybciej auto lub cięższe to caly dom chodzi .Nie ma się co szczypać trzeba ściągnąć telewizje jak jedna nie pomorze to drugą .

    Odpowiedz
    IP: 79.186.xx5.xx0  #
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.