Tczew od kilku lat powraca nad Wisłę - powstała przystań, pomost dla małych jednostek cumowniczych, zrewitalizowano bulwar. Tczewianie coraz chętniej spędzają wolny czas nad rzeką, ale trudno tam wypatrywać jakichkolwiek jednostek pływających. A jeszcze kilkadziesiąt lat temu Wisła była niczym ruchliwa autostrada, którą spływały barki przewożące najrozmaitsze towary. O spojrzenie na "królową polskich rzek" brukselskich decydentów pytał goszczącego w naszym mieście europosła Jana Kozłowskiego (PO), prezydent Tczewa.
- W tej chwili Wisła jest traktowana jako siedlisko żab, ptaków, a zapomina się o niej kompletnie jako o drodze wodnej, w przeciwieństwie do tego, co dzieje się w Europie. A przecież polskie szlaki są również częścią międzynarodowych dróg wodnych. Tylko taką zupełnie zaniedbaną - jak wygląda Wisły z perspektywy Brukseli? - pytał europosła prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki. - Jeszcze nie poradziliśmy sobie do końca z autostradami i kolejami. Pytaliśmy ostatnio ministra Nowaka o drogi śródlądowe - i to będzie trzeci priorytety po autostradach i szlakach kolejowych. Unia ma środki na zagospodarowywanie szlaków na rzekach, ale muszą one mieć określoną kategorię żeglowności - u nas można znaleźć tylko 30-40 km takich tras. A z kolei, żeby doprowadzić do tego poziomu musielibyśmy zagospodarować własne środki. A tych na razie nie ma. Pewnie jeśli poradzimy sobie z autostradami, środki zostaną przerzucone na rzeki. - tłumaczył Jan Kozłowski.
Zdaniem prezydenta Tczewa inwestycje w szlaki wodne są znacznie tańsze niż budowanie nowych autostrad:
- To najtańszy i najbardziej ekologiczny środek transportu. - dodaje prezydent Tczewa.
Dodajmy, że w ostatnim czasie coś drgnęło w temacie rozwoju żeglugi na Pomorzu. Realizowany był m. in. projekt "Pętla Żuławska". Jest to projekt ponadregionalny, zakładający kompleksowy rozwój turystyki wodnej w Obszarze Delty Wisły i Zalewu Wiślanego. Obszar objęty projektem to tereny Żuław i Zalewu Wiślanego wraz z Mierzeją Wiślaną, czyli łącznie 13 partnerów z dwóch województw: pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. W Tczewie w ramach zadania w ub. roku powstał pomost dla wioślarzy. Koszt tczewskiej części zadania to 921 tys. zł, z czego 60 proc. stanowi dofinansowanie unijne. Jeszcze wcześniej w ramach "powrotu Tczewa nad Wisłę" odbudowano nadwiślański bulwar i stworzono przystań dla wodników. Wszystko to jednak działania służące rozwojowi ruchu turystycznego. O przywróceniu Wiśle roli transportowej na razie trudno mówić - rzeka jest nieuregulowana i przez większość nic nie może po niej pływać, bo albo poziom jest za wysoki, albo zbyt niski. W ostatnim sezonie letnim nawet małe jednostki turystyczne miałby problem z pływaniem między Gniewem, a Tczewem, bo żeglugę wręcz uniemożliwiały wiślane łachy. A z wyliczeń naukowców wynika, że spławianie tylko jednej barki dziennie z Warszawy do Gdańska oznaczałoby, że rocznie 6,5 mln ciężarówek mniej wyjechałoby na drogi.
- W tej chwili Wisła jest traktowana jako siedlisko żab, ptaków, a zapomina się o niej kompletnie jako o drodze wodnej, w przeciwieństwie do tego, co dzieje się w Europie. A przecież polskie szlaki są również częścią międzynarodowych dróg wodnych. Tylko taką zupełnie zaniedbaną - jak wygląda Wisły z perspektywy Brukseli? - pytał europosła prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki. - Jeszcze nie poradziliśmy sobie do końca z autostradami i kolejami. Pytaliśmy ostatnio ministra Nowaka o drogi śródlądowe - i to będzie trzeci priorytety po autostradach i szlakach kolejowych. Unia ma środki na zagospodarowywanie szlaków na rzekach, ale muszą one mieć określoną kategorię żeglowności - u nas można znaleźć tylko 30-40 km takich tras. A z kolei, żeby doprowadzić do tego poziomu musielibyśmy zagospodarować własne środki. A tych na razie nie ma. Pewnie jeśli poradzimy sobie z autostradami, środki zostaną przerzucone na rzeki. - tłumaczył Jan Kozłowski.
Zdaniem prezydenta Tczewa inwestycje w szlaki wodne są znacznie tańsze niż budowanie nowych autostrad:
- To najtańszy i najbardziej ekologiczny środek transportu. - dodaje prezydent Tczewa.
Dodajmy, że w ostatnim czasie coś drgnęło w temacie rozwoju żeglugi na Pomorzu. Realizowany był m. in. projekt "Pętla Żuławska". Jest to projekt ponadregionalny, zakładający kompleksowy rozwój turystyki wodnej w Obszarze Delty Wisły i Zalewu Wiślanego. Obszar objęty projektem to tereny Żuław i Zalewu Wiślanego wraz z Mierzeją Wiślaną, czyli łącznie 13 partnerów z dwóch województw: pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. W Tczewie w ramach zadania w ub. roku powstał pomost dla wioślarzy. Koszt tczewskiej części zadania to 921 tys. zł, z czego 60 proc. stanowi dofinansowanie unijne. Jeszcze wcześniej w ramach "powrotu Tczewa nad Wisłę" odbudowano nadwiślański bulwar i stworzono przystań dla wodników. Wszystko to jednak działania służące rozwojowi ruchu turystycznego. O przywróceniu Wiśle roli transportowej na razie trudno mówić - rzeka jest nieuregulowana i przez większość nic nie może po niej pływać, bo albo poziom jest za wysoki, albo zbyt niski. W ostatnim sezonie letnim nawet małe jednostki turystyczne miałby problem z pływaniem między Gniewem, a Tczewem, bo żeglugę wręcz uniemożliwiały wiślane łachy. A z wyliczeń naukowców wynika, że spławianie tylko jednej barki dziennie z Warszawy do Gdańska oznaczałoby, że rocznie 6,5 mln ciężarówek mniej wyjechałoby na drogi.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (11)
dodaj komentarz
Rad_gość
27.03.2013, 10:18
HE HE , ALE JAJA
" Pewnie jeśli poradzimy sobie z autostradami, środki zostaną przerzucone na rzeki. - tłumaczył Jan Kozłowski." Czyli nigdy już nie zobaczymy transportu wodnego . He he
gicia_gość
27.03.2013, 10:29
NASTĘPNY POPIS EKSPERTÓW POLSKICH !
A z wyliczeń naukowców wynika, że spławianie tylko jednej barki dziennie z Warszawy do Gdańska oznaczałoby, że rocznie 6,5 mln ciężarówek mniej wyjechałoby na drogi.
as_gość
27.03.2013, 10:36
Nie ma co czekac aż w Polsce skończy się budowa autostrad i usprawnienie kolei! Szkoda czasu. W tym czasie Wisła zarośnie krzakami, stanie się płytka i spławna tylko dla kajaków. Koszty rewitalizacji będą niewspółmiernie wyższe od obecnych. Dziwne, że marszałek pomorski nie chce tego zauważyc!
Gwajer_gość
27.03.2013, 10:39
Coś tu się chyba komuś pomyliło. 6,5 mln ciężarówek mniej? Jeśli te 6,5 mln podzielić na 365 dni, to wychodzi 17808 ciężarówek dziennie. Zakładając, że każda ciężarówka przewiezie średnio 1T ładunku, co jest śmieszną ilością średnią, daje to minimum 17808 T. Siedemnaście tysięcy ton dziennie? Na jednej barce wiślanej? Chciałbym to zobaczyć ;)
_gość
27.03.2013, 10:51
To, że rzeka jest siedliskiem zwierzyny jest rzeczą naturalną. Ale za to, że ciężko jest cokolwiek zrobić z rozbudową infrastruktury nad rzeką, trzeba podziękować pseudo "zielonym". Most wantowy - nie, bo ptaszki będą się rozbijać o liny. Filary w wodzie - nie, bo jakaś rybka składa tam jaja. Coś innego - nie, bo tam się ptaszki lęgną. A to rybka, a to żabka,ślimaczek lub jakiś inny robal! Jeśli coś się dzieje-zwierzęta znajdą sobie inne miejsce. To co się dzieje to paranoja, żeby rezygnować z inwestycji, bo w tym "akurat" miejscu mieszkają jakieś 2 ślimaczki! Wyciąć drzewa blisko drogi, które uschły i zagrażają życiu - nie, bo w środku mieszka jakiś robal. Albo ktoś wypatrzył w koronie drzew jedno, dawno nieużywane, rozsypujące się gniazdko. We łbach wam sie przewraca panowie "ekolodzy"!!!
on85_gość
27.03.2013, 12:16
Im dziksza rzeka tym lepsza :) smaczniejsze ryby itp. Jeszcze trochę i źdźbła trawy nie będzie bo ludzie muszą budować się wszędzie.
Krześ_gość
27.03.2013, 13:37
świadomość
Poczytajcie sobie o tej całej pięknej Unii Europejskiej. Nie jest tak miło jak nam mydlą oczy. :) Bądźmy ŚWIADOMI tego, co wokół nas się dzieje i wybierajmy. Głosujmy świadomie, nie z przymusu lub "ot tak" - wiele zależy od nas a prawda jest taka, ze... jaki naród taka władza. pozdrawiam
_gość
27.03.2013, 14:04
Zmieńcie podpis pod zdjęciem!
Wisła nie jest "ostatnią dziką rzeką". Wisła od dawna była regulowana, a hasło "ostatnia dzika rzeka" jest jedynie lansowane przez tak zwanych "ekologów" i nie ma żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wisła jest rzeką zaniedbaną, nic więcej. Ślady regulacji są na wszystkich odcinkach: górnym, środkowym i dolnym. Powielanie tego typu haseł wprowadza w błąd opinię publiczną sugerując, że mamy do czynienia z niebywałym obiektem środowiskowym.
asdf_gość
27.03.2013, 14:29
"To najtańszy i najbardziej ekologiczny środek transportu."- Według mnie najtańszym i najbardziej ekologicznym środkiem transportu są nogi, no może ewentualnie rower. Gdyby uprzątnęli piach z rzeki sprawa wyglądała by inaczej.
_gość
27.03.2013, 16:45
Od kiedy to Miruś zmienił poglądy zawsze się d..ą odwracał jak było coś mówione o Wiśle, a tu odrazu taki tekst. "Zdaniem prezydenta Tczewa inwestycje w szlaki wodne są znacznie tańsze niż budowanie nowych autostrad: - To najtańszy i najbardziej ekologiczny środek transportu. - dodaje prezydent Tczewa" Jemu się chyba pogorszyło.
info@kajaki-sztum.pl_gość
11.07.2013, 15:10
Wypożyczalnia kajaków.
Witamy. W Białej Górze działa wypożyczalnia kajaków. Możliwośc dowozu sprzętu i uczestników na miejsce spływu oraz odbiór po zakończonym spływie. Więcej informacji na stronie: http://www.kajaki-sztum.pl
Zapraszamy serdecznie.