Tcz.pl logo

Szukaj

Trochę "procentów", słońca i... zasypiają w miejscach publicznych

Strażnicy współpracują z MOPSem w zakresie pomocy bezdomnym (fot. tcz.pl)
Trochę "procentów", słońca i... zasypiają w miejscach publicznych
Wakacyjne rozluźnienie i trochę słońca wystarczą - i niektórym zdarza się... zasnąć na chodniku. Tylko w czerwcu straż miejska i policja odebrała aż 42 zgłoszenia o osobach leżących w różnych punktach miasta "po spożyciu".

W czerwcu Straż Miejska odnotowała 832 interwencje, z tego 459 zostało zgłoszonych przez mieszkańców, 219 - przez operatorów monitoringu, a 154 przez dyżurnych Komendy Powiatowej Policji w Tczewie.

- Zgłoszenia przekazane przez dyżurnych KPP dotyczyły m.in. osób pod wpływem alkoholu leżących w miejscach publicznych (42), kradzieży sklepowych (38), zakłóceń porządku publicznego (17), spożywania alkoholu w miejscu publicznym (17), wykroczeń drogowych (4). - wylicza Małgorzata Mykowska, rzeczniczka tczewskiego ratusza.

Niektórym widok mundurowych nie wystarczał do otrzeźwienia:


- Przewieziono 13 osób z upojeniem alkoholowym - 7 do miejsca zamieszkania, 6 - do Pogotowia Socjalnego w Elblągu. - dodaje M. Mykowska.

Czerwiec był czwartym miesiącem pracy dzielnicowych strażników miejskich. Na terenie os. Suchostrzygi i Bajkowego dzielnicowi podjęli 39 interwencji własnych oraz 62 zlecone (przez administracje, dyżurnych SM, mieszkańców osiedli) - dotyczyły one głównie... spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Nałożono 23 mandaty na łączną kwotę 2350 zł, a 30 osób pouczono, sporządzono 4 wnioski o ukaranie do sądu. Dzielnicowi pracujący na Os. Garnuszewskiego o Starym Mieście podjęli 36 interwencji własnych i 24 zlecone (dotyczyły głównie spraw porządkowych i drogowych oraz spożywania alkoholu w miejscach publicznych), nałożyli 24 mandaty na łącznie 2250 zł, 19 osób zostało pouczonych.




Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności! Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (15)
dodaj komentarz

  • +25

    użytkownik przystanku_gość

    17.07.2013, 11:27

    Przystanek naprzeciwko "Ced-u"

    Niektóre z miejskich przystanków stały się dla bezdomnych miejscem zamieszkania, spożywania alkoholu, palenia papierosów ( chociaż podobno na przystanku palić nie można) załatwiania potrzeb fizjoligicznych, a także noclegu. Śmiem przypuszczać, że miejski monitoring obejmuje teren przystanku przy "Ced-zie", dlatego tym bardziej dziwi mnie brak reakcji służb, żeby coś zmienić w tym kierunku. Na ławkach przystankowych siadają nieświadome niczego osoby, narażając się na zarażenie świerzbem i innymi ciekawymi przypadłościami. Dodatkowo sam teren przystanku śmierdzi i jest zanieczyszczony. A jeśli chodzi o interwncje po telefonach mieszkańców to podam przykład sprzed kilku dni, gdzie na ulicy Paderewskiego o 2 w nocy grupa "małolatów" piła alkohol, hałasowała, tłukła butelki itp. Owszem przyjechała policja, ale chłopcy widząc policyjne auto schowali się do klatki schodowej, po czym po odejździe patrolu wrócili na swój posterunek na środku podwórka. Sytuacja powtarzała sie 3 krotnie. Przy drugim telefonie dyżyrny policjant był już poiirytowany, bo przecież jak sam powiedział patrol nie napotkał nikogo:-) Pan policjant uświadomił mnie, że mogę przeciez zglosić oficjalnie skargę, wystarczy, że podam nawiska, albo "kswywki":-). Zapytałem, czy pokryją koszty wybitych szyb w moim mieszkaniu, na co nic nie odrzekł. Zastanawiam się czasem, czy policja przy swoich interwencjach musi naprawdę wjeżdżać " prawie na sygnale", czy nie można wysłać pieszego patrolu? Za "komuny" chodziły piesze patrole i jakoś można było, dziś jest to problem. A grupy pijanych gówniarzy terroryzują osiedla i czują się bezkarni, bo nawet jeśli przegoni się ich z podwórka oni schodzą do pobliskiego parku, gdzie dalej kontynuują picie i "darcie mordy". Zresztą podobnie jest przy imprezach w pobliskiej "Trombie". Policja przejezdża samochodem obok grupy pijących piwo, bywalców klubu, urzędujących przed budynkiem. Nie zauważa hałasu wydobywającego się z wnętrza lokalu, nie widzi małolatów bijących się w parku i sikających pod oknami okolicznych bloków ( nawiasem mówiąc na Kołłątaja jest kamera monitoringu). Tak naprawdę prawo w naszym kraju chroni tylko sprawcę, okoliczni mieszkańcy boją się, albo zostali już skutecznie zniechęceni do zgłaszania policji weekendowych incydentów. Godzą się za na hałas, chamskie zachowania, po to żeby "gównarzeria" nie obrzucała ich stekiem wularyzmów, nie porysowała auta, albo nie wybiła szyb. Wiem, że w Polsce pokutuje przekonanie, ze ktoś kto dzwoni na policje, jest konfidentem, ale jezeli będziemy przechodzić obojętnie wobec takich sytuacji to nie dziwmy się potem, że bezkarność utrwala "w mocy" sprawców:-). Po to jest policja ( pozdrawiamy panów i panie dzielnicowych) i straż miejska, aby reagowali na zgłoszenia mieszkanców i likwidowali problem, a nie tylko "odfajkowywali" w kajecie interwencje.

    Odpowiedz
    IP: 62.148.xx6.xx1  #
  • kociewiak_gość

    18.07.2013, 14:32

    Zamkniete osiedle

    Jak Ci tak ludzie przeszkadzaja to na zamknietym osiedlu mieszkaj, bedziesz mial ochrone i monitoring, wtedy bedziesz mial spokoj. Jestes jak te babcie z osiedlowego monitoringu

    Cytuj
    IP: 46.112.xx1.xx8  #
  • -8

    _gość

    17.07.2013, 11:29

    no cóż - latem się za kołnierz nie wylewa

    Odpowiedz
    IP: 78.31.xx7.xx5  #
  • +22

    _gość

    17.07.2013, 11:36

    Chciałbym się dowiedzieć, ile kosztuje mnie, jako podatnika wycieczka 1 menela do Elbląga? Tzn. paliwo w 2, lub może w 4 strony, amortyzacja auta, godziny pracy patrolu, który zwozi pijaka do Elbląga, opłata ponoszona przez miasto za usługę wykonaną przez "wytrzeźwiałkę" z Elbląga i czy wycieczka krajoznawcza za moje pieniądze, patrolu i pijaka do Elbląga, to jest właśnie ten moment, kiedy dzwoniąc z prośbą o interwencję Straży Miejskiej, słyszymy, że nikt nie przyjedzie, bo samochód pojechał gdzie indziej?

    Odpowiedz
    IP: 213.17.xx8.xx5  #
  • +5

    Kamil_gość

    17.07.2013, 17:23

    Walnołbym pałą ze trzy razy

    Walnołbym pałą ze trzy razy przez plery a nie wycieczki z pijakami urządzał. Ostro trzeba z patologią nie po "europejsku"

    Cytuj
    IP: 78.88.xx5.xx3  #
    -2

    max30znakow_gość

    18.07.2013, 09:59

    lepiej do Elbląga

    Był już artykuł na ten temat... wywiezienie pijanego do Elblągą jest o wiele tańsze niz zorganizowanie wytrzeźwiałki w Tczewie.. wiec jesli chodzi o "twoje" pieniadze z podatków to lepiej jak wywiozą takiego do Elbląga ;) tak czy inaczej tobie chodzi tylko o to aby ponarzekac bo jakby wywozili ich do wytrzeźwiałki w Tczewie to bys pisał ze ta wytrzezwialaka jest za twoje pieniądze itd.. :)

    Cytuj
    IP: 193.200.xx1.xx9  #
    +1

    _gość

    18.07.2013, 12:32

    Nie bardzo rozumiem, o co chodzi w komentarzu ~ max30znakow_gość. Oczywiście, że bym narzekał, jeśli wytrzeźwiałka byłaby w Tczewie, bo też byłaby prowadzona za moje pieniądze. Nie podoba mi się, że Policja, lub Straż Miejska marnuje czas na meneli i pijaków, zamiast na pożyteczne rzeczy dla miasta i mieszkańców. Nie dość, że z moich podatków jest ta cała banda leni i meneli utrzymywana (zasiłki, renty socjalne, mieszkania komunalne itd itp), to jeszcze absorbują czas, ludzi i środki przeznaczone na utrzymanie porządku i bezpieczeństwa publicznego, bo się po prostu qr**a nachlał jeden z drugim. Napisałem "PUBLICZNEGO", czyli twojego też kolego ~ max30znakow_gość. To całe menelstwo i pijactwo należałoby zostawiać na ulicy samemu sobie. Niech się wyśpią i dojdą "do siebie". Oczywiście tradycyjne pałowanie również by nie zaszkodziło.

    Cytuj
    IP: 213.17.xx8.xx5  #
  • +8

    Obywatel S.F._gość

    17.07.2013, 12:33

    picie alkoholu w miejscu publicznym

    Te dane i tak nie zmienią mojego zdania na temat spożywania alkoholu w miejscu publicznym. Jestem gotowy podpisać każdą inicjatywę obywatelską, która będzie zakładać możliwość spożywania alkoholu w miejscu publicznym. Przecież to bez znaczenia czy ktoś upije się w tzw. ogródku barowym, w klubie czy na ławce w parku. Widok (deprawujący młodzież) ten sam, zachowanie po spożyciu to samo, a o ile więcej przyjemności jest z picia piwka np. na ławeczce w parku niż w takim typowym ogródku. Jeżeli ktoś zachowuje się kulturalnie to moim zdaniem powinien mieć możliwość spożywania alkoholu w plenerze. Jeżeli zaś zachowuje się nieodpowiednio to może być karany nawet 2x bardziej surowo niż obecnie. To prędzej oduczy nieodpowiednich zachowa niż zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Z wyrazami szacunku Obywatel S.F.

    Odpowiedz
    IP: 78.31.xx7.xx1  #
  • Kamil_gość

    17.07.2013, 17:27

    Da się?

    Da się to rozwiązać lokalnie? Też chciałbym aby było w TCZeVie kilka ogródków piwnych. Tylko "strasz miejska" (błąd zamierzony) ma inne zdanie. Wszędzie w Europie dopuszczalne jest kulturalne spożywanie alkoholu...

    Cytuj
    IP: 78.88.xx5.xx3  #
    +3

    _gość

    18.07.2013, 09:20

    W krajach o wyższym poziomie cywilizacyjnym i kulturowym, nie są potrzebne zakazy spożywania alkoholu w miejscu publicznym, bo nikt się nie upija w miejscu publicznym, nie zasypia na trawniku itd. Są to przy okazji kraje charakteryzujące się wysokimi dochodami ludności i pewnie również dlatego alkohol jest tam spożywany w lokalach gastronomicznych, a nie na ławce w parku, albo pod blokiem. W Polsce, można spotkać meneli pochowanych w krzakach, za sklepikami z piwem itd. Wystarczy przejść się nad "Milen", za żółty sklepik spożywczy przy parkingu strzeżonym przy ul. Armii Krajowej. Pod sklepem HSI, naprzeciwko NOMI (po drugiej stronie DK 91), menelstwo stoi każdego dnia, od samego rana i nikt nie reaguje. Jest tam też coś, co władze Tczewa nazywają "parkiem", a jest to taki park, jak tczewski "basen odkryty" jest basenem. W tym "parku" też zawsze stoi pełno pijaczków, którzy szczają na trawę, jak im się zachce i nikt na to nie reaguje. Mam tu na myśli Straż Miejską. Za to, jeśli kilku chłopaczków w wieku 18-20 lat usiądzie z piwkiem w ręku, to Straż Miejska od razu przyjedzie. Dlaczego tak się dzieje?

    Cytuj
    IP: 213.17.xx8.xx5  #
  • +1

    Hegemon_gość

    17.07.2013, 13:35

    Dokładnie!

    Miejsce spożycia nie ma znaczenia, tylko zachowanie pijącego! Ale w tym postsovieckim, postkolonialnym i pełnym uzależnionych od televizorni debili kraju, trudno tą prawdę przekazać! Sprawa jest prosta: spokojnie siedzisz i spożywasz - nikt nie powinien mieć do ciebie pretensji! Rozrabiasz - trzeźwy czy pijany - na dołek! http://zyciejestzabojcze.bloog.pl/

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx5.xx2  #
  • +3

    mieszkanka_gość

    17.07.2013, 19:53

    Człowieku, ciekawe ile Ty masz lat ,że nie wiesz lub nie pamiętasz , ale w komunie nie było tyle patologi. Nikt nie leżał na ławeczkach ,nie sikał w miejscach publicznych, menele siedziały w norach. A dzisiaj oni rządzą w mieście.

    Cytuj
    IP: 83.11.xx7.xx5  #
  • +1

    Janusz_gość

    17.07.2013, 16:51

    Jaka kara spotka dwóch współlokatorów którzy 10 miesięcy po pożarze gdzie spaliło się m.in pięć opon samochodowych nie uprzątneli i nie pomalowali swoich piwnic chociaż każdy z lokatorów dostał po najmniej 1000zł. na ten cel na klatce i w piwnicy cuchnie spalenizną mieszka nas 10 rodzin.

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx8.xx6  #
  • +23

    _gość

    17.07.2013, 17:51

    STRAŻ MIEJSKA W TCZEWIE NIE REAGUJE

    na wezwania w sprawie osób nietrzeźwych i spożywania alkoholu w miejscu publicznych . Ostatnio 4 razy dzwoniłem i prosiłem o interwencje w sprawie osób nietrzeźwych, niestety bezskutecznie. Pomogły dopiero prośby skierowane w kierunku Policji. Zatem dlaczego utrzymujemy nieudolną Straż Miejską??? rozumiem. że Tczew ma za dużo pieniędzy..

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx5.xx9  #
  • +3

    straznik czasu_gość

    17.07.2013, 21:48

    wow brawo naprawde jestesmy dumni ze straznikow miejskich,menele po kosciolami sklepami wrecz sa natarczywi taki smierdziel podchodzi do czlowieka i jest natretny a straz miejska przejezdza obok i nic a normalny czlowiek po pracy gdzies z boku wypije jedno piwko odrazu sie pojawia i 100zl mandatu

    Odpowiedz
    IP: 78.88.xx5.xx4  #
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.