Tcz.pl logo

Szukaj

Tczew w liczbach. Ile urodzeń, ślubów, zgonów w 2013 roku?

Z roku na rok ubywa liczba chętnych do zawierania związków małżeńskich (fot. tcz.pl)
Tczew w liczbach. Ile urodzeń, ślubów, zgonów w 2013 roku?
Jak co roku, tczewski Urząd Stanu Cywilnego przyjrzał się liczbom i podsumował ubiegły rok. Okazuje się, że w 2013 roku na ślubnym kobiercu stanęło mniej par małżeńskich niż rok wcześniej, zmniejszyła się też liczba zgonów i urodzeń, a liczba mieszkańców utrzymuje się poniżej 60 tysięcy.

W 2013 roku na świat przyszło 1108 małych tczewian (dla porównania: 1247 w 2012 r. i 1257 w 2011 r.), w tym 558 dziewczynek i 550 chłopców. Urzędnicy naliczyli też mniej zgonów - odeszły 832 osoby, zaś rok wcześniej - 906:

- Tczewski Urząd Stanu Cywilnego odnotowuje urodzenia, śluby, zgony z całego powiatu tczewskiego. - informuje Małgorzata Mykowska rzecznik Urzędu Miasta w Tczewie - W 2013 roku w USC w Tczewie zarejestrowano 1108 urodzeń, w tym 558 dziewczynek i 550 chłopców. Najpopularniejsze imiona nadawane dziewczynkom to: Julia, Maja, Zuzanna, Lena, Oliwia, a rzadko spotykane: Urszula, Teresa, Sabina. Najpopularniejsze imiona nadawane chłopcom to z kolei - Jakub, Jan, Filip, Paweł, Kacper, a rzadko spotykane: Tycjan, Tobiasz, Stefan.

W ub. roku na ślubnym kobiercu stanęło 379 par (dla porównania: 442 w 2012 r., 456 w 2011 r). Z kolei jubileusze 50, 55, 60, 65 i 70-lecia pożycia małżeńskiego obchodziły łącznie 173 pary (164 w 2012 r.). Dwie osoby świętowały 100. urodziny.


Dodajmy, że liczba mieszkańców grodu Sambora utrzymuje się poniżej 60 tysięcy - na początku stycznia br. na pobyt stały i czasowy w Tczewie zameldowanych było łącznie 59 028 mieszkańców (pocz. 2013 r.: 59 254).

- Powodów na to, że mieszkańców jest nieco mniej niż w latach poprzednich jest kilka. W wielkim uproszczeniu można powiedzieć tak - zmienia się model rodziny. Niestety, w Polsce jest coraz niższy czynnik dzietności. Mamy nadzieję, że ten trend się zmieni i powróci model - choćby dwa plus dwa. Stąd też pomysły na ulgi dla rodzin wielodzietnych i wprowadzenie tzw. Tczewskiej Karty Rodziny Wielodzietnej. Drugi powód to zjawisko tzw. suburbanizacji, czyli osiedlania się na peryferiach miast. Pamiętajmy, że zawsze mamy coś za coś - w zamian za to, że mamy np. las za oknem, mamy gorszy dostęp do usług, czy przedszkoli. - tłumaczy prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki.

Dodajmy, że z podobnymi problemami związanymi z liczbą ludności borykają się również sąsiedzi Tczewa - dla przykładu w Malborku w 2011 roku zameldowanych było 39 378 mieszkańców, a rok później już 38 872. Z kolei w Starogardzie Gd. w 2011 roku mieszkało 49 101, a rok później - 48 808.


Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności! Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (19)
dodaj komentarz

  • +6

    xxx_gość

    15.01.2014, 09:31

    Jaki problem dzietności w mieście widać wiecej urodzeń niż zgonów. Wiec o co kamman, po prostu ludzie wyprowadzają sie z naszego miasta.

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx5.xx0  #
  • _gość

    15.01.2014, 09:56

    niedługo zaczną wracać, jak cameron odbierze zapomogi. kurde - z moich znajomych to wielka grupa siedzi na wyspach, albo w norwegii - ale widać po nastrojach a tamtych krajach, że niedługo polaki będą musieli wracać do domu

    Cytuj
    IP: 78.31.xx7.xx5  #
  • +1

    Kąśliwy Dżon_gość

    15.01.2014, 10:01

    Wolę las za oknem

    niż 5 min do biedy czy lajdla.

    Odpowiedz
    IP: 169.143.xx4.xx5  #
  • -1

    czerwony kapturek_gość

    15.01.2014, 10:11

    imiona

    Julia, Zuzanna, Oliwia, Jakub - jaki banał.... Od lat młodym rodzicom brakuje pomysłów czy jak?

    Odpowiedz
    IP: 195.191.xx0.xx6  #
  • +19

    f_gość

    15.01.2014, 15:32

    taaa

    na szczęście niektórym rodzicom nie brakuje pomysłów - są Nicole, Żakliny i Dżesiki. Na imię dla syna polecam "Abażur" !

    Cytuj
    IP: 109.197.xx1.xx2  #
  • +4

    gość_gość

    15.01.2014, 10:53

    to nie są dane faktyczne

    w Polsce wciąż brak uproszczeń w zgłoszeniu miejsca pobytu.To,że ktoś jest zameldowany w Tczewie to wcale nie oznacza,że rzeczywiście tu mieszka.Ustawa bubel to i dane bubel.Ale czego się spodziewać po okupantach i ich sługach.A młodzi nie wrócą z uk i reszty nie ma do czego wracać.

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx4.xx1  #
  • +4

    Student_gość

    15.01.2014, 10:58

    Od prawie 25 lat stopień dzietności w Polsce jest poniżej poziomu stabilnej zastępowalności pokoleń. W 2013r. wynosił 1,3, a żeby społeczeństwo rdzenne polskie przetrwało potrzeba 2,1. Żeby się rozwijało potrzeba dzietności powyżej 2,1. Zupełnie nic nie wskazuje na to, żeby coś się zmieniło na plus. Za dosłownie kilka lat Tczew będzie miastem emerytów i rencistów. Młodzi wyjadą do Trójmiasta albo za granicę. Czynników tego stanu jest wiele i najważniejszym czynnikiem nie wcale jest brak stabilności pracy i mieszkania. Kiedyś warunki były dużo gorsze (choroby, wojny, kryzysy społeczne i polityczne). Europejczycy stali się po prostu wygodni, kobiety niezależne finansowo i chcące poświecić się pracy zawodowej. Najważniejsze - zmieniła się świadomość. Za kilka lat czeka nas tzw. katastrofa demograficzna, której skutki odczujemy już w 2020r., kiedy na emeryturę przejdzie powojenny wyż demograficzny. Zwrot w zaniedbywanej od wielu lat przez wszystkie rządy polityce prorodzinnej już nic nie da, bo braków demograficznych nie da się odbudować w kilka lat. Jedyną nadzieją dla polskiej gospodarki w okresie długoterminowym (20-40 lat) są imigranci i to wyłącznie z Bałkanów, bo Białorusini i Ukraińcy będą woleli jechać do Rosji, która prowadzi politykę przybliżania tych narodów do siebie, czego efekty widać już dzisiaj. Nikt w tym kraju nie myśli długoterminowo.

    Odpowiedz
    IP: 83.11.xx8.xx3  #
  • +2

    Student_gość

    15.01.2014, 15:10

    Chciałbym dodać jeszcze jedną rzecz w związku z prognozami demograficznymi. Każda osoba z mojego pokolenia (na chwilę obecną poniżej 30 roku życia) musi sobie zdać sprawę, że nie ma co liczyć na godziwą emeryturę. No może 400 złotych, które za 30 lat nie będą miały żadnej wartości. Przyszło do mnie ostatnio zaświadczenie z ZUSu, że będę miał właśnie taką emeryturę (!). Można ubóstwu na starość przeciwdziałać w ten sposób, że wychowa się 2-3 dzieci i jedno z nich w zamian za dom/mieszkanie będzie się nami opiekować tj. zapewni nam podstawowe warunki bytowania. Tak było kiedyś tj. przed wdrożeniem systemu emerytalnego. Można również odłożyć oszczędności na starość i z tego żyć, a mieć jedno dziecko, które po drodze wyjedzie za granicę do pracy / zginie / będzie bezdzietne / nieporadne w życiu. Każdy, kto myśli, że "jakoś będzie" kopie sobie grób.

    Cytuj
    IP: 83.11.xx8.xx3  #
  • +16

    DZ_gość

    15.01.2014, 12:13

    :)

    Nie rozumiem, to nie moda nam nakazuje model rodziny 2+1 tylko nasza polska rzeczywistość, mogłabym rodzić jeszcze parę razy, kocham dzieci i moim marzeniem byłoby rodzeństwo dla mojej córeczki, ale niestety, nie stać nas na to :(

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx0.xx1  #
  • +6

    bzdura_gość

    15.01.2014, 13:06

    Nieprawdą jest że kogoś nie stać, prawda jest taka, że jesteśmy wygodni i oczekujemy od życia o wiele więcej niż poprzednie pokolenia, nasze matki czy babcie posiadały o wiele mniej pieniędzy, możliwości itd. jednak rodziły więcej dzieci. Nie miały żadnych udogodnień, typu pampersy, zmywarki, gotowe jedzenie, brak kolejek itp. a jednak dawały sobie radę dużo lepiej od naszego pokolenia. Każde następne pokolenie jest dużo słabsze i psychicznie i fizycznie, dlatego coraz więcej jest "kalek życiowych" a ten stan będzie jeszcze wyższy. Kiedyś jak byłem młodym chłopakiem potrafiłem bardzo dużo różnych przydatnych w życiu rzeczy, rozbierało się motory, robiło się ogniska, spacerowało po lesie ( znam przez to grzyby ), później samemu robiło się remont, itp. itd., Teraz większość młodych nie wie nawet jak ognisko rozpalić, o wymianie klocków w samochodzie nie wspomnę. Winą jest postęp, niestety nie wszystko jest coraz lepsze z czasem, są również złe skutki.

    Cytuj
    IP: 83.21.xx6.xx2  #
    +5

    _gość

    15.01.2014, 15:49

    Prawda jest właśnie taka, że kogoś nie stać, a nie że jest wygodny. To nie sztuka narobić armię dzieciaków, nie mieć pracy i żyć na garnuszku pomocy społecznej. Jaki los gotują swoim dzieciom ci, którzy trzaskają jedno po drugim? Warunki mieszkaniowe dla rodziny, warunki finansowe itd. Ile razy te dzieci muszą się wstydzić w szkole, czy na podwórku, że noszą stare ubrania po rodzeństwie, że nie mogą pojechać na wycieczkę szkolną i można byłoby tak wymieniać. "Mierz siły na zamiary". Oczywiście, że prawie wszyscy chcieliby mieć kilkoro dzieci, a nie np jedno, ale kiedy ktoś myśli realnie i racjonalnie, jak ~ DZ_gość, to niestety bierze pod uwagę swoje możliwości wynikające właśnie z naszej, polskiej rzeczywistości. Jesteśmy biednym krajem, w większości biednych ludzi o niskich dochodach. Większość ludzi zarabia za mało, żeby prywatnie wynajmować mieszkania, albo kupić własne i spłacać kredyt. Nie wspomnę o budowaniu domów, żeby np mieszkała w nim wielodzietna rodzina. Zawsze, kiedy jest więcej dzieci, któryś w rodziców musi zrezygnować z pracy, żeby zająć się dziećmi i kasy w rodzinie robi się mniej. Wszystko zaczyna się i kończy na naszych niskich dochodach. Gdyby polskie firmy nie zostały sprzedane zagranicznym firmom (o co niektórzy mają pretensje), to nie przetrwałyby, jako państwowe firmy i nie dorównałyby konkurencji zagranicznej. Środki produkcji w Polsce są głównie w rękach zagranicznych. Zarobki są w Polsce niskie, żeby zagraniczni inwestorzy w ogóle chcieli w Polsce prowadzić działalność produkcyjną, bo jeśli polskie władze wymuszałyby na pracodawcach wypłacanie wyższych wynagrodzeń, to w Polsce zostałby kamień na kamieniu, a inwestorzy przenieśliby się do Azji, na Ukrainę, czy Białoruś, a w Polsce panowałoby cholernie wysokie bezrobocie. Taki układ. kupimy wasze państwowe firmy i będziemy produkować, ale chcemy mieć niskie koszty produkcji. "Kwotowo" płace w Polsce są niskie i dlatego są niskie wpływy do budżetu, chociaż procentowo praca w Polsce jest bardzo wysoko obciążona. Ta cała składka na ZUS, zabiera połowę tego, co na pracownika wydaje pracodawca. A z tego są wypłacane emerytury, zasiłki dla bezrobotnych, pomoc dla bezrobotnych, fundusz zdrowia dla pracujących i dla bezrobotnych. Także na fundusz zdrowia dla osób, którym się już nie należy zasiłek, ale bezpłatnie mogą korzystać z opieki medycznej i to wszystko "idzie" naszych składek na ZUS. Jest cała grupa osób, którym nie zależy na znalezieniu pracy, ale mają prawo do bezpłatnej opieki medycznej i my im na to płacimy. Sam np podatek, jeśli liczyć od pensji brutto ok 3 800,00 zł, wynosi zaledwie 200zł, a z tego utrzymujemy policję, armię, straż pożarną i administrację, więc szału nie ma. Gdybyśmy więcej zarabiali, to stać nas byłoby na większe mieszkania, lepsze auta itd itp. Napędzalibyśmy koniunkturę. I tak sami napędzamy koniunkturę w Polsce tzw popytem wewnętrznym, bo Polska nie jest krajem "eksportowym". Nasze możliwości finansowe nie są jednak takie, jak w tzw "bogatej północy".

    Cytuj
    IP: 213.17.xx8.xx5  #
    -1

    _gość

    16.01.2014, 08:33

    Nie mówiłem o kilkorgu dzieciach ale o 2-3. Jak kogoś stać, żeby kupować 1 dziecku tablety, rowerki hello kitty tylko dlatego, że inne dzieci mają, to będzie go stać na normalne utrzymanie rodziny z 2 czy 3 tych dzieciaków. Ludziom się w d..ch poprzewracało. Oczywiście że jest ciężko ale nie jest gorzej niż było kiedyś, popytajcie rodziców jak mieszkali na stacjach i często sprzedawali butelki, żeby kupić mleko dla dziecka. Każdy jednak brał się w garść i dawał radę, i nie była to patologia. Jak będzie dwójka rodziców zdrowych to nie ma szans, żeby nie zarobić na wychowanie 2 czy trójki dzieci. Tak trzeba brać siły na zamiary i nie zapożyczać się na laptopa dla dziecka czy tv 46 cali. Niestety bardzo wiele ludzi tego nie rozumie i wtedy płacz bo nie można drugiego dziecka wychować.

    Cytuj
    IP: 83.20.xx0.xx7  #
    +2

    _gość

    16.01.2014, 15:00

    No, tak, ale jednak nie żyjemy w średniowieczu i ludzie chcieliby mieć dobre telewizory i laptopy dla tego 1 swojego dziecka i czy można im mieć to za złe? Właśnie o to chodzi, że mając 1 dziecko, możemy mu zapewnić w miarę szczęśliwe dzieciństwo, jakieś zabawki, czy potem laptop. Nie można mieć pretensji do dzieci, że chcą mieć laptopa, a do dorosłych, że chcą mieć TV 46 cali. Świat idzie z postępem i nie będzie na nas czekał. I tak jesteśmy opóźnieni w stosunku do krajów najbardziej rozwiniętych. Polskiego państwa nie stać na taką politykę prorodzinną, jaka byłaby potrzebna, żeby rodziło się więcej dzieci. Wszystko, co polskie Państwo może zaproponować, to o wiele za mało. Jak się słucha niektórych, to wydaje się, że są bardzo naiwni, bo myślą, że rząd/państwo ma jakieś niewyczerpane źródełko z pieniędzmi i tylko ten brzydki Tusk nie chce dać tej kasy ludziom w ramach polityki prorodzinnej. To nie prawda. Nasze państwo jest biedne i tyle. Jedyne, co mogłoby pomóc rodzinom, żeby stać je było na więcej dzieci, to wyższe zarobki w Polsce, ale na to niestety nie ma co liczyć. Nasze władze w Polsce tylko tak od czasu, do czasu ściemniają, że są tacy fajni, że podnoszą najniższą, minimalną płacę w Polsce, ale to są zawsze takie grosze, że byłoby to bardzo śmieszne, gdyby nie było tak bardzo smutne. To podnoszenie (kosmetyczne) najniżej krajowej, jest zawsze chwytem pod publiczkę, żeby błysną przed wyborcami, że nasza władza, to "ludzki Pan". Tak naprawdę, nie mogą za bardzo podnosić najniższej krajowej, bo zagraniczne firmy zamkną fabryki i przeniosą produkcję do innych krajów. Już teraz zaczęło się przenoszenie produkcji z Chin do Afryki. Np koszt produkcji odzieży jest w Etiopii 2 razy niższy niż w Chinach. Z tych wszystkich powodów, pensje w Polsce nigdy nie dogonią pensji choćby w Portugalii, czy Grecji, a to są dla np Niemców, czy Szwedów biedne kraje.

    Cytuj
    IP: 213.17.xx8.xx5  #
  • +10

    _gość

    15.01.2014, 13:08

    i będzie coraz mniej dzieci sie rodziło bo w tym kraju żeby otrzymać choćby zasiłek rodzinny to musi być w domu skrajne ubóstwo aby sie kwalifikować do tej zapomogi od państwa na 3 os rodzinę głowa tej rodziny musiałaby zarabiać miej więcej 1600 zł by otrzymać UWAGA 77zł na dziecko w wieku do ukończenia 5. roku życia, 106 zł na dziecko w wieku powyżej 5. roku życia do ukończenia 18. roku życia, 115 zł na dziecko w wieku powyżej 18. roku życia do ukończenia 24. roku życia. Śmieszne !!! dajmy na to mąż zarobi 1600zł + ma małe dziecko czyli 77zł (zasiłku ) z tego 550 zł czynsz za mieszkanie + około 350 opłaty typy tv woda prąd gaz do tego i zostaje 777zł na cały miesiąc życia odjąć od tego rachunek za telefon ale to jest przecież już luksus chyba więc morał z tego taki ze trzeba żyć w SKRAJNYM UBÓSTWIE bo przeżyć w trójkę za 777zł 31 dni w tym odzież chemia i by otrzymać śmieszne 77zł na dziecko takie jest nasze kochane państwo i gdzie tu czuć patriotyzm jak sie swego państwa nie znosi pierwsza bym uciekała w razie wojny pozdrawiam POLKA z urodzenia

    Odpowiedz
    IP: 109.197.xx9.xx2  #
  • -2

    Natalia_gość

    15.01.2014, 14:59

    Dzieci to przywilej

    Dzieci to nawet luksus a jak kogoś nie stać… no cóż. Jak się nie ma na wakacyjny wyjazd to się siedzi w domu a nie marudzi, że Państwo ma dać. Polityka prorodzinna to nie jest finansowanie pieluch i wózka. Zasiłki są śmieszne i powinny być zlikwidowane.

    Cytuj
    IP: 83.238.xx0.xx7  #

    _gość

    17.01.2014, 10:50

    A, przepraszam, z czego to nasze "wstrętne" państwo ma te pieniądze brać?

    Cytuj
    IP: 213.17.xx8.xx5  #
  • +6

    _gość

    15.01.2014, 14:35

    odp do komentarza bzdura_gość IP: 83.21.xx6.xx2 D

    wygodni sie staliśmy może i tak może i kiedyś żyło sie inaczej lepiej i aż zazdroszczę tym ludziom co mogli żyć w dawnych czasach teraz gdy nie masz kompa telefonu samochodu to jestes biedakiem albo szurnięty takie czasy no i raczej nie można winić za to" nas " ze cały świat sie zmienia i każdy normalny rodzic chce zapewnić dziecku godne życie na dzisiejsze czasy więc lepiej mieć jedno dziecko i dać mu ten komputer telefon by sie nie różniło i miało "dobre" życie niż mieć 2/3 dzieci i nic im nie zapewniać kiedyś gdy było w rodzinie 6 dzieci było normą sama z takiej rodziny pochodzę każdy nosił ciuchy po starszym i nie było problemu ale niestety świat sie zmienił i nie nazwałabym tego naszą winą czy też lenistwem a babcie i matki posiadały mniej pieniędzy bo było wszystko tańsze dzis zyje sie inaczej dziś zyje sie gorzej ale to z winy ludzi którzy nami rządzą !!!!

    Odpowiedz
    IP: 109.197.xx9.xx2  #
  • John_gość

    15.01.2014, 15:51

    Liczba mieszkańców Tczewa

    Ludzie głosują "nogami".

    Odpowiedz
    IP: 89.71.xx6.xx2  #
  • +1

    _gość

    15.01.2014, 20:33

    Widać że spada liczba nowych urodzeń. Ale co się dziwić pracy nie ma albo trudno ją zdobyć. Więc i z reszta gorzej. Ale niby miej odeszło w zeszłym roku. TO chociaz ten plus.....

    Odpowiedz
    IP: 46.204.xx5.xx5  #
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.