Wciąż nie ma rozstrzygnięć odnośnie kar umownych za opóźnienia w budowie wiaduktu w ciągu ulicy Wojska Polskiego. Goszczącego w tczewskim ratuszu na sesji Rady Miasta starostę pytali o to miejscy radni.
- Sprawa ciągnie się już od jakiegoś czasu. Nasi radcy robią, co mogą, ale obie strony mają swoje argumenty. Nie odpuszczamy, ale nie wiem, czy cała sprawa znajdzie swój finał jeszcze w ciągu tej kadencji - odpowiadał radnym starosta, Józef Puczyński.
Przypomnijmy, że chodzi o ponad dwa miliony złotych, które starostwo chce uzyskać od wykonawcy. Po czyjej stronie są racje, sprawdza gdański Sąd Okręgowy. Do tej pory odbyły się już cztery rozprawy - ostatnia w kwietniu, termin kolejnej nie jest jeszcze znany.
Co jest przedmiotem sporu?
Pierwotnie przebudowywany wiadukt miał być gotowy we wrześniu 2011 roku. W toku prac zaczęły jednak pojawiać się opóźnienia w harmonogramie, których powody zbadała powołana przez powiat firma ekspercka. W jej opinii opóźnienie krytyczne - czyli takie, które mogło spowodować opóźnienie terminu ukończenia całości robót z przyczyn niezależnych od wykonawcy - wynosi ok. 48 dni. Jak wykonawca tłumaczył niedawno te opóźnienia? Zdaniem Polwaru było ich kilka, m. in. przedłużały się rozmowy z koleją, dotyczące zamknięcia linii kolejowej na czas prac rozbiórkowych starego obiektu. Konieczne były również zmiany projektowe, gdy natrafiono na pozostałości starego wiaduktu. Wykonawca zmienił także technologię wbijania ścianek szczelnych.
Sprawę kar umownych musi teraz rozstrzygnąć sąd
Zarząd powiatu zaproponował Polwarowi zawarcie aneksu do umowy z uwzględnieniem uwag eksperckich. Zgodnie z umową za każdy dzień zwłoki wykonawca miał zapłacić 53 tys. zł. Przedstawiciele starostwa spotkali się ponownie z Polwarem, a kilka dni później urzędnicy wysłali do wykonawcy wezwanie do zapłaty, w którym występują z roszczeniem w kwocie ok. 2,3 mln zł.
Sprawę kar umownych musi teraz rozstrzygnąć sąd, bo wykonawca nie przyjął argumentacji urzędników ze starostwa. Przypomnijmy, że zadanie kosztowało ok. 10,7 mln - po połowie finansowało je miasto i powiat, przy czym ten ostatni był organem wiodącym. Remont ruszył jeszcze, kiedy starostą był Witold Sosnowski - inwestycję "odbierał" już Józef Puczyński.
- Sprawa ciągnie się już od jakiegoś czasu. Nasi radcy robią, co mogą, ale obie strony mają swoje argumenty. Nie odpuszczamy, ale nie wiem, czy cała sprawa znajdzie swój finał jeszcze w ciągu tej kadencji - odpowiadał radnym starosta, Józef Puczyński.
Przypomnijmy, że chodzi o ponad dwa miliony złotych, które starostwo chce uzyskać od wykonawcy. Po czyjej stronie są racje, sprawdza gdański Sąd Okręgowy. Do tej pory odbyły się już cztery rozprawy - ostatnia w kwietniu, termin kolejnej nie jest jeszcze znany.
Co jest przedmiotem sporu?
Pierwotnie przebudowywany wiadukt miał być gotowy we wrześniu 2011 roku. W toku prac zaczęły jednak pojawiać się opóźnienia w harmonogramie, których powody zbadała powołana przez powiat firma ekspercka. W jej opinii opóźnienie krytyczne - czyli takie, które mogło spowodować opóźnienie terminu ukończenia całości robót z przyczyn niezależnych od wykonawcy - wynosi ok. 48 dni. Jak wykonawca tłumaczył niedawno te opóźnienia? Zdaniem Polwaru było ich kilka, m. in. przedłużały się rozmowy z koleją, dotyczące zamknięcia linii kolejowej na czas prac rozbiórkowych starego obiektu. Konieczne były również zmiany projektowe, gdy natrafiono na pozostałości starego wiaduktu. Wykonawca zmienił także technologię wbijania ścianek szczelnych.
Sprawę kar umownych musi teraz rozstrzygnąć sąd
Zarząd powiatu zaproponował Polwarowi zawarcie aneksu do umowy z uwzględnieniem uwag eksperckich. Zgodnie z umową za każdy dzień zwłoki wykonawca miał zapłacić 53 tys. zł. Przedstawiciele starostwa spotkali się ponownie z Polwarem, a kilka dni później urzędnicy wysłali do wykonawcy wezwanie do zapłaty, w którym występują z roszczeniem w kwocie ok. 2,3 mln zł.
Sprawę kar umownych musi teraz rozstrzygnąć sąd, bo wykonawca nie przyjął argumentacji urzędników ze starostwa. Przypomnijmy, że zadanie kosztowało ok. 10,7 mln - po połowie finansowało je miasto i powiat, przy czym ten ostatni był organem wiodącym. Remont ruszył jeszcze, kiedy starostą był Witold Sosnowski - inwestycję "odbierał" już Józef Puczyński.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (24)
dodaj komentarz
sds_gość
07.11.2013, 09:08
lelum polelum
qrde to kiedy będą rozprawy ? co za marny dziennikarzyna pisał ten artykuł ? lelum polelum jak zwykle w tcz.pl !
Obywatel_gość
07.11.2013, 09:16
Ciekawe kiedy do starostwa zapuka CBA. Zapłacili całość, a teraz chcą odzyskać kary umowne. To coś więcej niż głupota.
vincent_gość
07.11.2013, 09:46
to nie głupota, to lokata :D zapłacili całość - a w przypadku kiedy polwar nie zapłaci w terminie od terminu płatności wezwania (o ile starostwo wygra spór w sądzie) należy się 13% odsetek w skali roku... zysk jak w ambergoldzie :)
_gość
07.11.2013, 12:20
Zysk jak w Ambergoldzie, czyli ZERO. Czy czasami ten wykonawca już nie upadł?
_gość
07.11.2013, 09:25
Dziękujemy Panie Sosnowski. Jak to dobrze, że nigdy nie zostanie Pan Prezydentem Miasta!
niki_gość
07.11.2013, 18:18
Pobłockiego raczej też już nie wybiorą
Ją przyznaję glosowałam na Płockiego ale teraz żałuję że się dałam nabrać na zapewnienia Odyii że to będzie dobry wybór. Podwyżki wody i drożyzna za śmieci. Czas już podziękować specjalistom od PR z ratusza.
franek_gość
07.11.2013, 19:03
Pobłocki chyba się zgrał
Gość - sory pan Prezydent M Pobłocki wygląda jakby mu się już całkiem nie chciało - brzuszek pełen - wiadomo to się robić nie chce.
mieszkaniec_gość
07.11.2013, 09:29
gruba rura - ciepłociąg
Potrąca się przy wypłacie!! Teraz to jest wyrywanie z gardła komuś pieniędzy, już przez niego zjedzonych! Na tym obrzydliwym wiadukcie "z grubej rury" i kupie żelastwa, powinna być tablica z nazwiskami osób łącznie z konserwatorem zabytków, którzy w starą zabudowę, bez pojęcia wpakowali nowoczesny obiekt!! Żeby to zrobić, to trzeba mieć wyjątkowy brak wiedzy w tym temacie!!! Tu jest TCZEW, tu się tak robi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
on_gość
07.11.2013, 09:35
Puczynskiemu i wiorkowi oraz witkowskiej zabierac pensje, co to za glupie tlumaczenie za tej kadencji niebedzie roztrzygniecia daja kukolcze gniazdo nastepcom bo ich juz nie bedzie
_gość
07.11.2013, 09:36
Znowu wychodzi opieszałość polskiego wymiaru sprawiedliwości. Odbyło się już kilka rozpraw i nic, a sprawa jest w zasadzie dość prosta. Starostwo chce odzyskać ok 2mln pieniędzy podatników i to się oczywiście chwali, bo można za nie zrobić coś pożytecznego i nie należałoby tego odpuścić. Z drugiej strony nasuwa się pytanie, ile z naszych pieniędzy (podatników) wydano już do tej pory na wszystko związane z tą sprawą? Ile nas kosztowała ekspertyza wykonana przez prywatną firmę, ile nas kosztowała praca i czas poświęcony tej sprawie przez wszystkich urzędników, czyli i samorządowych i pracowników wymiaru sprawiedliwości? Ile kosztowały do tej pory wszystkie rozprawy? Jakie koszty jeszcze my wszyscy poniesiemy, do czasu zakończenia tej sprawy? Mam na myśli następne rozprawy, może jakichś znowu biegłych, czy ekspertów itd.
_gość
08.11.2013, 08:22
Sprawa nie jest wcale "dosyć prosta". Sprawdź sobie art. 484 par. 2 KC. Znam sprawy gdzie Sąd z uwagi na wnioski pozwanego miarkował karę umowną nawet przez 4 lata.
ka_gość
07.11.2013, 09:44
dziecinada
Dziecinada: Jeżeli inwestor stwierdza uchybienia w wykonaniu przedmiotu umowy to po prostu nalicza kary i kompensuje ze zobowiązaniami. Wtedy to wykonawca musi walczyć o swoje w sądzie. Natomiast jeżeli zmienia się zakres robót to wykonawca powinien od razu pisać aneks do umowy zmieniający zakres robót i (ewentualnie - jeżeli sa podstawy) termin zakończenia. Jeżeli wszyscy czekają, bo jakoś to będzie, to finał jest taki, jaki jest.
_gość
08.11.2013, 08:01
najwidoczniej źle skonstruowana umowa.
jocker_gość
07.11.2013, 09:54
kolesie trzymające władze
Kolesie nie będą się wzajemnie karać. Wybraliśmy "klike" to mamy.
L_gość
07.11.2013, 11:33
Ten sam Zarząd wybuduje nam teraz nowy Most Tczews
Ten sam Zarząd Powiatu wybuduje nam teraz nowy Most Tczewski. Stalowe imitacje ptasich gniazd zamiast krenelaży (korony) na wieżach, trochę szkła, fantazji urzędasów i będzie zaje***ście. Szkoda tylko że większość ludzi obudzi się jak już będzie po fakcie.
_gość
07.11.2013, 12:10
Czy mamy z tego rozumieć, że tczewskie starostwo najpierw zapłaciło wykonawcy za robotę wykonaną z opóźnieniem, a teraz ma do niego pretensje i chce dostać z powrotem ok 2 miliony PLN? Ja nazywa się ten geniusz, który wydał polecenie przelania kasy na konto wykonawcy? Czy nie byłoby prościej od razu zapłacić wykonawcy kwotę pomniejszoną o wysokość kar umownych? Teraz wykonawca gimnastykowałby się przed sądem, jeśli chciałby odzyskać kasę, a nie Starostwo. Czy urzędnicy tczewskiego starostwa są aż takimi bezmyślnymi ignorantami?
_gość
07.11.2013, 13:02
Najpierw zapłacić a potem odbierać
Karę umowną odlicza się od kwoty umownej i tyle. Jeżeli nie wypłacimy całej kwoty z przyczyn leżących po stronie wykonawcy mamy możliwość uzasadnienia swojej decyzji. Teraz to mogą sobie pogwizdać i powinno starostwo zapłacić ;) (tzn. ci którzy odebrali wszystko bez uwag i zapłacili pieniądze).
HH -hamburczyk_gość
07.11.2013, 13:43
polnische wirtschaft:)))))))))))))))
taki -jeden_gość
07.11.2013, 15:36
elyty mają się dobrze
,,kruk krukowi oka nie wykoli ,, czyli jeszcze trochę i będzie przedawnienie , a potem cisza.....i ludzie na stołkach pozostaną ci sami. Gdzie jest obiecane nowe oświetlenie na tym paskudnym moście. Podobne zawieszenie jak w Tczewie budują w Gdańsku czyli projektant ma się dobrze i nadal to samo kopiuj wklej @$%&
_gość
08.11.2013, 14:17
co za bzdura!!!
wniesienie sprawy do Sądu przerywa bieg przedawnienia (przedawnienie nie biegnie) -art. 123 par. 1 pkt 1 KC. Nie znasz się na kwestiach prawnych to się o nich nie wypowiadaj.
Gonzo_gość
07.11.2013, 18:50
Miał być zupełnie inny.
Nie wiem co na to Puczyński, ale to moim zdaniem Wiórek dał ciała, że wiadukt przeszedł w takim projekcie jak zrealizowano. Przecież miał być zupełnie inny.
Rowerzysta_gość
07.11.2013, 21:10
Wiadukt bez głowy
To jest odwracanie uwagi od istoty sprawy.Kto zapłaci tyłkiem za tego knota w centrum miasta (wybudowano węższy wiadukt niż stary ,Ciągłe korki przy zjedzie na targową.ścieżka rowerowa nie z tej strony i kończy się na zwężeniu chodnika do 1,5 m)? Trzeba pogonić tych wybrańców.Czas ten nadchodzi.
zxc_gość
07.11.2013, 21:29
...
Ale ta rura jest piękna xd
_gość
07.11.2013, 22:00
Ale fajnie podświetliliście wiadukt
I gdzie to oświetlenie co obiecaliście? http://www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,wiadomosci&item=bf6a1fb9c4a2dafe