Działkowcy deklarują, że będą otwierać się na miasto. "Nasze działki to zielone płuca miasta, które powinny wszystkim służyć" - mówią.
Przedstawiciele Polskiego Związku Działkowców - na czele z Prezesem Okręgowego Zarządu PZD w Gdańsku - Czesławem Smoczyńskim pojawili się ostatnio w tczewskim ratuszu, by podziękować prezydentowi Tczewa, Mirosławowi Pobłockiemu i przewodniczącemu Rady Miasta, Mirosławowi Augustynowi, za szybką reakcję "na atak Związku Miast Polskich na nową ustawę o Rodzinnych Ogrodach Działkowych uchwaloną 13. grudnia 2013 roku". Jak podkreślały wielokrotnie władze miasta, w Tczewie przyszłość ogrodów działkowych nie jest zagrożona.
- Nasza współpraca jest wzorcowa dla innych miast Pomorza, oby została utrzymana. - mówił Czesław Smoczyński.
Dziennikarze pytali przedstawicieli związku działkowców, czy ogrody w najbliższym czasie chcą bardziej otworzyć się na miasto:
- Prowadzimy takie rozmowy z władzami miasta. To nie jest przecież nasza własność, ale zielone płuca miasta. Chodzi nie tylko o otwarcie - ale też o ustawianie jakieś małej infrastruktury dla osób, które chcą usiąść na chwilę. Musimy też pomyśleć o kwestii zabezpieczenia mienia działkowiczów, bo niestety kradzieże się zdarzają. Myślimy też o rozwinięciu współpracy ze szkołami - np. organizacji "zielonych lekcji" - mówił Smoczyński.
Przedstawiciele tczewskich ogródków dodają, że podwaliny współpracy już są - m. in. ogród Witosa i ks. Sambora organizuje zajęcia dla dzieci i młodzieży z warsztatów terapii zajęciowej. W czerwcu zostanie zorganizowany działkowy Dzień Dziecka, a jesienią właśnie w Tczewie odbędą się okręgowe dożynki działkowe, na które będzie mógł przyjść każdy mieszkaniec.
Nie przegap tego, co dzieje się w Tczewie! Sprawdź kalendarz imprez i wydarzeń i bądź zawsze na bieżąco z koncertami, spektaklami, festynami i innymi atrakcjami. Możesz też dodać swoje wydarzenie.
Przedstawiciele Polskiego Związku Działkowców - na czele z Prezesem Okręgowego Zarządu PZD w Gdańsku - Czesławem Smoczyńskim pojawili się ostatnio w tczewskim ratuszu, by podziękować prezydentowi Tczewa, Mirosławowi Pobłockiemu i przewodniczącemu Rady Miasta, Mirosławowi Augustynowi, za szybką reakcję "na atak Związku Miast Polskich na nową ustawę o Rodzinnych Ogrodach Działkowych uchwaloną 13. grudnia 2013 roku". Jak podkreślały wielokrotnie władze miasta, w Tczewie przyszłość ogrodów działkowych nie jest zagrożona.
- Nasza współpraca jest wzorcowa dla innych miast Pomorza, oby została utrzymana. - mówił Czesław Smoczyński.
Dziennikarze pytali przedstawicieli związku działkowców, czy ogrody w najbliższym czasie chcą bardziej otworzyć się na miasto:
- Prowadzimy takie rozmowy z władzami miasta. To nie jest przecież nasza własność, ale zielone płuca miasta. Chodzi nie tylko o otwarcie - ale też o ustawianie jakieś małej infrastruktury dla osób, które chcą usiąść na chwilę. Musimy też pomyśleć o kwestii zabezpieczenia mienia działkowiczów, bo niestety kradzieże się zdarzają. Myślimy też o rozwinięciu współpracy ze szkołami - np. organizacji "zielonych lekcji" - mówił Smoczyński.
Przedstawiciele tczewskich ogródków dodają, że podwaliny współpracy już są - m. in. ogród Witosa i ks. Sambora organizuje zajęcia dla dzieci i młodzieży z warsztatów terapii zajęciowej. W czerwcu zostanie zorganizowany działkowy Dzień Dziecka, a jesienią właśnie w Tczewie odbędą się okręgowe dożynki działkowe, na które będzie mógł przyjść każdy mieszkaniec.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.










![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (12)
dodaj komentarz
Pielę grządki_gość
06.05.2014, 09:13
A ja myślałam, że tam siedzi
John Malkovich w prawym dolnym rogu zdjęcia :D
Walter_gość
06.05.2014, 10:25
Walter
A w lewym dolnym Mariusz Walter ;)
_gość
06.05.2014, 10:16
To jest jego brat bliźniak, który wymiata w zarządzie ogrodów działkowych
_gość
06.05.2014, 11:29
Miliony działkowców w całej Polsce utrzymują ten stetryczały związek ze swoich przymusowych składek i utrzymują tych stetryczałych dziadków, którzy siedzą na ciepłych posadkach od kilkudziesięciu lat. Upadł Układ Warszawski, upadł Związek Radziecki, upadł komunizm, zmienił się ustrój w Polsce, zmieniają się rządy i prezydenci, a działkowych BOSSÓW nic nie rusza. Ogródki Działkowe - TAK, Polski Związek Działkowców - won. Do roboty, albo na emeryturę. Jeśli działkowcy muszą płacić jakieś składki, to niech je lepiej płacą właścicielom gruntów, czyli miastom/samorządom, a nie na pensje dla tego "betonu" działkowego.
anzi_gość
06.05.2014, 12:38
otwarcie na miasto
"otwarcie na miasto" widać najbardziej na wiosnę...pełno śmieci za ogrodzeniem działek, wyrzucanych przez płot przez działkowców/
gość_gość
06.05.2014, 21:30
działkowiec
To postaw kontener a całe zło-dziejowo prądnica i cała reszta DOBRYCH obywateli z domków jednorodzinnych się tam wypróżni i podjeżdżają też pod działki wyrzucić co nieco
_gość
07.05.2014, 09:38
Pod bramami do ogródków działkowych leżą stosy śmieci i to są śmieci "działkowe", a nie z domów. To widać. Działkowcy sami sobie wyrzucają śmieci i na dodatek nie chce im się z tymi śmieciami jechać na popularne dzikie wysypiska w lesie, tylko wyrzucają je pod bramą.
nie dziennikarz_gość
06.05.2014, 14:15
Otwarcie czyli szczerze
Szlak spacerowy w Ogrodzie im Kasprowicza np. od bramy 1 przy ul. Fabrycznej do bramy nr 2 przy ul. Targowej jest pilną potrzebą dla podopiecznych i ich opiekunów z CAON przy ul. Grunwaldzkiej. Podejmując wysiłek zapoznania z przyrodą z dala od hałaśliwej i smogu samochodowego ulicy decydują się na mordęgę z upadkami. . Jestem niejednokrotnie świadkiem jak zmagają się pieszo i z wózkami przemierzając koślawizny gruntowe tzw. alejki. . W tym ciągu samorząd powinien wesprzeć Zarząd ROD doprowadzając tą alejkę do godziwego stanu. Polecam dziennikarzom ...
_gość
06.05.2014, 14:52
"kradzieże się zdarzają"? Drzwi z zamkami wyrwą żeby zabrać kabel od czajnika bo nic innego ich nie interesuje. Niech lepiej zaczną patrolować w nocy to bedzie ok .
tczewianin_gość
06.05.2014, 20:21
pluca miasta
zielone pluca miasta a za bramami dzialek to wysypiska po rowach sypane smieci trawy i galezie ale tez mi pluca
_gość
06.05.2014, 21:00
Pic na wodę,jak zwykle chodzi o kasę!
Szanowny PZD przypomniał sobie o Tczewie, a wszystko dzięki nowej ustawie działkowej i magicznemu zapisowi odnośnie nowego statusu każdego ogrodu działkowego w którym działkowcy sami muszą określić czy chcą utworzyć wspólnotę i zarządzać obecną infrastrukturą, czy pozostawić wszystko tak jak jest - czyli wybrać przynależność do PZD. Przynależność do PZD oznacza jedno: płacenie składki członkowskiej w wysokości ok. 100 PLN rocznie i nic poza tym. PZD nie angażuje się w żadne remonty i inwestycje działkowe, nie wspiera lokalnych inicjatyw działkowych, a jego działalność ogranicza się tylko i wyłącznie do pobierania składek - studnia bez dna. Zatem jest szansa uwolnić się od darmozjadów i pasożytów, a pieniądze ze składek można zainwestować w remonty płotów, działkowych alejek, montaż nowych ławek, a w celu lepszego zabezpieczenia działkowego mienia, można również pomyśleć o monitoringu, lub patrolach profesjonalnej agencji ochrony, a wszystko to przy utrzymaniu dotychczasowych kosztów.
_gość
07.05.2014, 09:44
Im chodzi oczywiście o zachowanie stanowisk i pensyjki, które sobie pobierają ze składek działkowców. Można ich teraz tego łatwo pozbawić i należałoby to zrobić. Jeśli płacić jakieś składki, to na rachunek wspólnoty i przynajmniej coś by z tego było. Teraz Związek chce, żeby miasto poustawiało ławeczki na działkach, żeby zbłąkani wędrowcy mogli przysiąść. Po pierwsze, niech związek postawi ławeczki za pieniądze ze składek działkowców. Po drugie, ci wędrowcy na ławeczkach, to będą menel i złomiarze, którzy okradają działki ze wszystkiego, co metalowe, a kiedy nie ma nic, co warto byłoby ukraść, to niszczą co się da. Z wejściem na teren ogródków nie ma problemu.