Wszystko wskazuje na to, że tzw. "błękitny pałac", czyli dawna masarnia przy ulicy Jagiellońskiej, pójdzie wreszcie pod młotek. Podczas marcowej sesji radni będą głosowali uchwałę związaną ze zmianą planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu.
Działka zlokalizowana przy ulicy Jagiellońskiej, z dobrym dojazdem do autostrady A1, liczy ponad 3 tys. metrów kw. Początkowo urzędnicy chcieli, by w budynku znalazła się nowa siedziba Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ostatecznie okazało się jednak, że znacznie tańsze będzie przeniesienie MOPSu, do jednego z budynków kompleksu tzw. "starego dworca" przy ul. 1 Maja. Masarnia stoi zatem wciąż niewykorzystana, nie licząc "twórczości" pseudokibiców, którzy z upodobaniem wypisują na ścianach obiektu miłość do swojej ukochanej drużyny. W 2012 roku znalazł się inwestor, który był zainteresowany jej kupnem. Sprzedażą nie byli zainteresowani tczewscy radni, którzy argumentowali, że miasto powinno poczekać na lepsze czasy na rynku nieruchomości. Zgodnie z przeznaczeniem w planie zagospodarowania przestrzennego na działce może powstać zabudowa jednorodzinna. Podczas marcowej sesji będzie głosowana zmiana planu zagospodarowania - na teren zabudowy usługowej z zielenią towarzyszącą.
- Mamy sporo telefonów od potencjalnych inwestorów z zapytaniami odnośnie tej działki - będziemy chcieli ją sprzedać w atrakcyjnej cenie - mówi zastępca prezydenta Tczewa, Adam Burczyk.
Przypomnijmy, że problemy z masarnią przy ulicy Jagiellońskiej rozpoczęły się w 2005 roku. Podczas wizji lokalnej prowadzonej przez Inspektorat Nadzoru Budowlanego w kwietniu 2005 roku stwierdzono, że obiekt jest opuszczony. Ówczesny właściciel na skutek interwencji inspektora zabezpieczył teren. Ponownie budynek został skontrolowany we wrześniu 2005 roku - wtedy właściciel zamknął nieużytkowany obiekt i zabezpieczył przed dostępem osób trzecich. Jednak problemy związane z dawną masarnią miały się dopiero zacząć. W lutym 2006 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wezwał właściciela masarni do wzięcia udziału w wizji lokalnej terenu. Stwierdzono, że w obiekcie masarni pozrywano kłódki i budynek zaczął być użytkowany przez osoby trzecie. Doszło do dewastacji - powyjmowano wszystko, co tylko nadaje się do demontażu. Właściciel terenu nie kwapił się jednak z wizytą na swoją własną działkę. W toku prowadzonych czynności okazało się, że obiekt został sprzedany - nowy nabywca podobno nie wiedział nawet, co kupił. Po kilkuletniej batalii obiekt został zabezpieczony przez grupkę tczewskich radnych. W międzyczasie ustalono kuratorkę obiektu, którą została pracownica tczewskiego magistratu. Ostatecznie rudera została przejęta przez komornika. Później odkupiło ją miasto.
Działka zlokalizowana przy ulicy Jagiellońskiej, z dobrym dojazdem do autostrady A1, liczy ponad 3 tys. metrów kw. Początkowo urzędnicy chcieli, by w budynku znalazła się nowa siedziba Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ostatecznie okazało się jednak, że znacznie tańsze będzie przeniesienie MOPSu, do jednego z budynków kompleksu tzw. "starego dworca" przy ul. 1 Maja. Masarnia stoi zatem wciąż niewykorzystana, nie licząc "twórczości" pseudokibiców, którzy z upodobaniem wypisują na ścianach obiektu miłość do swojej ukochanej drużyny. W 2012 roku znalazł się inwestor, który był zainteresowany jej kupnem. Sprzedażą nie byli zainteresowani tczewscy radni, którzy argumentowali, że miasto powinno poczekać na lepsze czasy na rynku nieruchomości. Zgodnie z przeznaczeniem w planie zagospodarowania przestrzennego na działce może powstać zabudowa jednorodzinna. Podczas marcowej sesji będzie głosowana zmiana planu zagospodarowania - na teren zabudowy usługowej z zielenią towarzyszącą.
- Mamy sporo telefonów od potencjalnych inwestorów z zapytaniami odnośnie tej działki - będziemy chcieli ją sprzedać w atrakcyjnej cenie - mówi zastępca prezydenta Tczewa, Adam Burczyk.
Przypomnijmy, że problemy z masarnią przy ulicy Jagiellońskiej rozpoczęły się w 2005 roku. Podczas wizji lokalnej prowadzonej przez Inspektorat Nadzoru Budowlanego w kwietniu 2005 roku stwierdzono, że obiekt jest opuszczony. Ówczesny właściciel na skutek interwencji inspektora zabezpieczył teren. Ponownie budynek został skontrolowany we wrześniu 2005 roku - wtedy właściciel zamknął nieużytkowany obiekt i zabezpieczył przed dostępem osób trzecich. Jednak problemy związane z dawną masarnią miały się dopiero zacząć. W lutym 2006 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wezwał właściciela masarni do wzięcia udziału w wizji lokalnej terenu. Stwierdzono, że w obiekcie masarni pozrywano kłódki i budynek zaczął być użytkowany przez osoby trzecie. Doszło do dewastacji - powyjmowano wszystko, co tylko nadaje się do demontażu. Właściciel terenu nie kwapił się jednak z wizytą na swoją własną działkę. W toku prowadzonych czynności okazało się, że obiekt został sprzedany - nowy nabywca podobno nie wiedział nawet, co kupił. Po kilkuletniej batalii obiekt został zabezpieczony przez grupkę tczewskich radnych. W międzyczasie ustalono kuratorkę obiektu, którą została pracownica tczewskiego magistratu. Ostatecznie rudera została przejęta przez komornika. Później odkupiło ją miasto.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.







![Tczew - Czy rozpoznajesz tego mężczyznę? [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/dae38ea5-8080.webp)



![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)


![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)

















Komentarze (14)
dodaj komentarz
er_gość
24.03.2014, 10:11
to jest wlasnie polska
rudera straszy ponad 10 lat i ogolna niemoc co z tym zrobic ?
_gość
24.03.2014, 11:09
I jeszcze minie klika ładnych lat zanim przestanie straszyć. Tacy nierychliwi są nasi urzędnicy, że na wszystko potrzebują mnóstwo czasu. To z resztą nie tylko nasi urzędnicy. Tak jest w Polsce od zawsze. Nie bez powodu mówiło się, że wszystko musi "nabrać mocy urzędowej". Tak to w Polsce jest. Żadna budowa nie jest oddana w terminie, z każdą pierdołką urzędnicy bawią się miesiącami, a często nawet latami a prawo w Polsce jest tworzone przez urzędników, dla urzędników.
Bart_gość
24.03.2014, 12:04
rozebrac
Skoro miasto jest właścicielem, to rozebrać po prostu i zrobić skwer do czasu az znajdzie sie inwestor z prawdziwego zdarzenia.
Ann_gość
24.03.2014, 10:23
Nie ma się co dziwić, że teren wzbudza duże zainteresowanie przyszłych inwestorów (dobra lokalizacja, powierzchnia działki też nie mała). Największym plusem jest fakt, że w końcu po tylu latach - miejsce to wreszcie przestanie straszyć..
gosc_gość
24.03.2014, 10:26
biedronka
A jak pewnie, kolejna biedronka urosnie w tym miejscu.
_gość
24.03.2014, 10:45
Może klub z Gdyni chciałby zakupić... :)
luki_gość
24.03.2014, 10:57
nareszcie
nareszcie ktoś kupił tą rudere szkoda tylko że ją zburzyć bo mogła być pamiątka ale raczej pudzie do rozbiórki bo jest cała rozwalona przez zbieraczy złomu
_gość
24.03.2014, 11:49
Tylko błagam, nie po raz kolejny budynek mieszkalny z lokalami usługowymi na parterze. Wykorzystajmy ten budynek na coś ciekawszego, nowoczesnego. Jest to ścisłe centrum miasta.
MK_gość
24.03.2014, 12:15
I kolejne świadectwo tczewskich kiboli
I kolejne świadectwo tczewskich kiboli tym razem promujące firmę Arka Gdynia. Najlepsze jest to że ta chuliganeria chce być postrzegana jako społecznicy i patrioci, a tcz.pl pomaga to promować.... żenada i głupota
Sport_gość
24.03.2014, 13:27
wg nie powinien tam powstać budynek który by promował sport. np. Studio fitness!!! Taki oszklony budynek od ul. Jagielońskiej - przyciągałby ludzi do aktywności fiz. Często widzę w większych miastach właśnie takie budynki a za szybą widać ludzi pracujących nad swoją sylwetką :) wg. mnie to jest motywujące zjawisko dla przechodnia!!!
x_gość
24.03.2014, 15:12
ALE TO NIE JEST SUKCES... raczej żenada, że trwa to tak długo...
Rogi
24.03.2014, 17:05
Może ktoś odkupi i sobie masarnię zostawi w sentymentu ;) Dobrze, że wszystko idzie w dobrym kierunku, tak jak z "Laleczką". Ale mimo wszystko, nieudolność państwowa wobec takich przypadków jest straszna.
tczewianin_gość
24.03.2014, 20:58
działka
Dlaczego nie zostaliśmy w owym czasie poinformowani ze działka jest na sprzedaż tylko miasto kupiło sobie po cichaczu tak dobrze usytułowaną działkę a teraz dobrze chce sobie zarobić .
tczewianka_gość
25.03.2014, 08:42
!!
Proponuję wybudować basen, albo jakąś fajną kawiarenkę!