Tcz.pl logo

Szukaj

Kompromis ws. granic? Miasto rezygnuje z Bałdowa i Rokitek - "Nie teraz w takiej skali"

Tczew z góry (fot. Jakub Politowski)
Kompromis ws. granic? Miasto rezygnuje z Bałdowa i Rokitek - "Nie teraz w takiej skali"
Do końca miesiąca dowiemy się, czy - i o ile - Tczew powiększy swoją powierzchnię i wchłonie część gminy. W Warszawie trwają analizy zgłoszonego przez miasto wniosku. Miasto zaproponowało podczas spotkania w stolicy wariant kompromisowy - czyli rezygnację z większości pierwotnie planowanych do przejęcia terenów - mianowicie sołectw Bałdowo i Rokitki. Władze Tczewa chciałyby przejąć natomiast m. in. tereny sąsiadujące z ZUOS, ZWiK, czy cmentarzem komunalnym.

Cały etap jest już na ostatniej prostej.

Zgodnie z przepisami, Rada Ministrów rozpatrzy wszystkie wnioski, które dotyczą tworzenia, łączenia, dzielenia, znoszenia i ustalania granic gmin, nadawania gminie lub miejscowości statusu miasta, ustalania i zmiany nazw gmin i siedzib ich władz nie później niż do 31 lipca br. - informuje Departament Komunikacji Społecznej MSWiA.

W połowie lipca prezydent Tczewa i jego zastępca oraz wicewójt gminy Tczew wraz z radcą prawnym uczestniczyli w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji w posiedzeniu Zespołu ds. Ustroju Samorządu, Obszarów Miejskich i Metropolitalnych przy Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Miasto Tczew, jak i Częstochowa i Mielno były rekomendowane do braku zmian - jest to wynikiem opinii wojewody - w sytuacji, gdy ona jest negatywna, to projekt rozporządzenia zawiera takie sformułowanie, żeby tego nie robić. Natomiast samo rozporządzenie jest opiniowane i weryfikowane na posiedzeniach komisji i w tym czasie można wnosić stosowane uwagi i wypowiedzieć się. To z prezydentem uczyniliśmy, przedstawiliśmy nasze argumenty, dowody potwierdzające naszą perspektywę - mówił po spotkaniu na antenie Telewizji Tetka wiceprezydent Tczewa, Andrzej Gockowski - Skłaniamy się do rozwiązania kompromisowego - ograniczenia tego rozszerzenia. To jest korekta sytuacji dość absurdalnych - przecięć dróg, czy wyjazdów i przystanków komunikacji miejskiej - np. przystanków znajdujących się na terenie gminy - np. na ulicy Skarszewskiej, Czatkowskiej, Malinowskiej

W pierwotnie złożonym projekcie miasto wnioskowało o przejęcie blisko 1900 hektarów - z czego aż blisko 1500 ha stanowiły dwa sołectwa - Rokitki i Bałdowo. Pozostałą część stanowią niewielkie fragmenty sołectw Tczewskie Łąki, Śliwiny, Czatkowy i Czarlin. Miasto na spotkaniu w Warszawie podnosiło też sprawę planowanej inwestycji w Zajączkowie - czyli suchego portu, który będzie mocno oddziaływał na miasto - zatem powinien znaleźć się w granicach Tczewa. Do miasta miałyby trafić także fragmenty działek sąsiadujących ze ZWiK, ZUOS, czy cmentarzem komunalnym, leżące obecnie na terenie gminy.

Na antenie Tetki wiceprezydent odniósł się też planów rezygnacji z przejęcia na obecnym etapie Rokitek i Bałodowa.

Uznaliśmy, że to nie jest czas, by na tym etapie iść w tym kierunku w takiej skali, mimo że uzasadnienia naukowe na to wskazują, ale być może to nie jest jeszcze odpowiedni moment na to, by te 50 lat zaległości w kontekście urealniania granic w takiej skali przeprowadzić. Uwzględniając uwagi pani wojewody, szukamy kompromisu, by nie iść w zaparte i nie stracić wszystkiego. Wierzymy w to, że pewne zmiany muszą być i pewnie przyjdzie na nie czas kiedyś, natomiast nie teraz w takiej skali. - dodawał Andrzej Gockowski.


Przedstawiciele gminy podkreślają, że są otwarci na rozmowy w kolejnych etapach.

Nasze drzwi są zawsze otwarte, natomiast na chwilę obecną jest to zbyt złożone zagadnienie, aby w przeciągu pięciu dni - przy wyrażeniu jednoznacznego sprzeciwu naszych mieszkańców (ponad 90 procent), dokonywać jakichkolwiek uzgodnień. Obecna procedura musi się zakończyć, a potem pan prezydent może podjąć z nami rozmaite rozmowy - mówił reporterowi Tetki radca prawny UG Adrian Manterys.


Przypomnijmy, na marcowej sesji radni miejscy głosowali nad uchwałą dotyczącą wystąpienia z wnioskiem o dokonanie zmian granic Gminy Miejskiej Tczew. Projekt został przyjęty jednogłośnie. Wcześniej - pod koniec listopada ub. roku władze Tczewa zasygnalizowały rozpoczęcie procesu poszerzenia granic miasta. Proponowana pierwotna zmiana granic administracyjnych Tczewa polegała na włączeniu do miasta przyległych obrębów gminy Tczew lub ich części o łącznej powierzchni 1871,19 ha - czyli głównie sołectw Rokitki i Bałdowo. Procedura wymagała przeprowadzenia konsultacji społecznych, ale nie były one wiążące.

Gmina wiejska Tczew od początku ostro protestowała przeciwko planom miasta - władze wskazywało m. in. na ryzyko utraty płynności finansowej - z ust urzędników padały argumenty, że budżet gminy mógłby zostać uszczuplony o nawet 80 mln zł do 2030 roku, a niektóre inwestycje oświatowe, np. szkoła w Dąbrówce, mogłyby stracić sens.

Miasto jako argumentu za poszerzeniem używało m. in. prognoz demograficznych, które są złe - Tczew się wyludnia i mocno przebywa osób w wieku poprodukcyjnym. Przyłączenie wnioskowanych terenów do miasta Tczewa wzmocniłoby potencjał ludnościowy o 5,8 tys. mieszkańców, z czego 26,02% stanowiłyby osoby młode do 18 roku życia, a 62,63% osoby w wieku produkcyjnym, znacząco wzmacniając rynek pracy. Nastąpiłoby odmłodzenie populacji miasta i zmniejszenie obciążenia ekonomicznego (o 1,35 pkt. %).
Dodajmy, że w maju wojewoda pomorska negatywnie zaopiniowała uchwałę w sprawie zmiany granic administracyjnych miasta Tczew i gminy Ustka. O tym, czemu wojewoda jest przeciwna powiększeniu granic miasta przeczytasz tutaj.

Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności! Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (10)
dodaj komentarz

  • +2

    myśleusz_gość

    28.07.2026, 10:06

    A może nam ktoś odpowiedzieć, ile nas podatników kosztowała ta cała zabawa nieudana?

    Odpowiedz
    IP: 37.77.xx6.xx8  #
  • TCZ_gość

    28.07.2026, 11:30

    Granice miasta należy urealnić!

    Najwięcej kosztuje nic nie robienie!

    Cytuj
    IP: 46.114.xx6.xx3  #
  • JD_gość

    28.07.2026, 10:21

    Mało prawdopodobne...

    Zaktualizowany projekt rozporządzenia z 24 lipca 2026 dalej nie przewiduje zmiany granic miasta Tczewa i gminy. Obecny stan: tnij.tcz.pl/?u=3030c9

    Odpowiedz
    IP: 83.21.xx9.xx1  #
  • X_gość

    28.07.2026, 10:26

    Wydaje mi się, że w Tczewie panuje nie demokracja, a dewelopacja, bo rezygnacja raczej nie wynika z przenikliwości rządzących Tczewem, a ograniczeniem zabudowy jednorodzinnej i wielorodzinnej w ramach wskaźników planu ogólnego gminy wiejskiej.

    Odpowiedz
    IP: 195.191.xx1.xx8  #
  • TYTANIC_gość

    28.07.2026, 10:27

    Nabrał

    Już wody. Orkiestra nadal gra, niektórzy już w szalupach.

    Odpowiedz
    IP: 87.58.xx2.xx8  #
  • fhyyr_gość

    28.07.2026, 11:12

    Kiedy w tczewie strefa czystego transportu ? Trzeba odkorkować centrum miasta

    Odpowiedz
    IP: 83.20.xx5.xxx  #
  • Marek_gość

    28.07.2026, 11:34

    niepowiększanie? - koszt roczny miliony

    Nas, tczewskich podatników, ta symbioza kosztuje dodatkowo kilka milionów rocznie. Nie stać nas na niepowiększenie miasta, bo i tak utrzymujemy część usług, z których korzystają mieszkańcy gminy. To są miliony rocznie.

    Odpowiedz
    IP: 192.42.xx6.xx6  #
  • D_gość

    28.07.2026, 12:02

    Niestety (jak mozna bylo juz przywyknac) ze strony miasta jest duzo nieprawd i manipulacji. Po pierwsze Zespół ds. Ustroju Samorządu, Obszarów Miejskich i Metropolitalnych KWRiST podtrzymał negatywne stanowisko wobec propozycji zmiany granic Tczewa, które w projekcie MSWiA zawarto w punkcie o brzmieniu "rekomendowane do negatywnego zaopiniowania". A więc KWiRST poparł rekomendacje Na wstępie zaznaczę, że jestem jedynie uważnym obserwatorem całej sytuacji. Niestety, po raz kolejny ze strony miasta pojawiają się manipulacje i półprawdy. Fakty są takie: Zespół ds. Ustroju Samorządu, Obszarów Miejskich i Metropolitalnych KWRiST podtrzymał negatywne stanowisko, a projekt MSWiA jednoznacznie wskazuje, że wniosek Tczewa jest rekomendowany do negatywnego zaopiniowania. Innymi słowy - obecny wniosek został oceniony negatywnie i tylko cud mógłby to zmienić. Dlatego opowieści miasta o "dalszych rozmowach" wprowadzają mieszkańców w błąd. Rozmowy nie dotyczą obecnego wniosku, bo ten jest już praktycznie zamknięty. Chodzi wyłącznie o ewentualne przyszłe wnioski i przyszłe negocjacje. Równie nieprawdziwe są sugestie, że obecny wniosek można jeszcze zmienić. Nie można. Ministerstwo ocenia dokument w wersji, która została złożona, a nie jego późniejsze, wygodne interpretacje czy poprawki. To wygląda na próbę przedstawienia porażki jako sukcesu. Jednocześnie budowana jest narracja, że winna jest Gmina, bo nie chce rozmawiać, oraz że nadal istnieje szansa na uratowanie obecnego wniosku. To nie odpowiada rzeczywistości i wprowadza opinię publiczną w błąd. Na koniec jeszcze jedna sprawa. Miasto domagało się sprostowań publikacji medialnych, m.in. w Tcz.pl. Trudno nie odnieść wrażenia, że nie chodziło o prostowanie nieprawdziwych informacji, lecz o narzucenie własnej wersji wydarzeń i ograniczenie wizerunkowych skutków tej porażki. Taki sposób prowadzenia komunikacji zaczyna budzić skojarzenia z propagandowymi metodami znanymi z historii - gdy przekaz ma zastąpić fakty.

    Odpowiedz
    IP: 192.42.xx1.xx3  #
  • ._gość

    28.07.2026, 12:41

    Jeśli prezydent uważa, że zatrzyma wyludnianie Tczewa poprzez ciągłe rozszerzanie granic miasta, to bardzo się myli. W Tczewie brakuje perspektyw dla młodych ludzi, a samo miasto od lat traci swoją atrakcyjność. Wystarczy spojrzeć na Stare Miasto czy Suchostrzygi. Kiedyś kwitł tam handel i życie lokalne, dziś mieszkańcywybierają zakupy i usługi w Starogardzie lub Gdańsku. Zamiast skupiać się na przyłączaniu kolejnych terenów, warto najpierw zadbać o to, co już znajduje się w granicach miasta. Brakuje parkingów, infrastruktury i realnego zaplecza dla nowych mieszkańców. Stan dróg pozostawia wiele do życzenia. Robotnicza na Abisynii od dłuższego czasu czeka na remont, a o ulicy Czatkowskiej nawet trudno mówić bez frustracji. Obawiam się, że dziś celem są tereny wokół ZWiK-u, a jutro ktoś stwierdzi, że trzeba zabudować działko RODna osiedlu Staszica. Samo stawianie nowych bloków nie sprawi jednak, że ludzie będą chcieli tu zostać. Najpierw potrzebne są miejsca pracy, rozwój usług, porządna infrastruktura i poprawa jakości życia mieszkańców. Bez tego Tczew nadal będzie tracił mieszkańców, niezależnie od tego, jak bardzo zwiększy swoje granice. Prezydent konsekwentnie forsuje pomysł rozszerzenia granic miasta, mimo że poza wąską grupą zwolenników w mediach społecznościowych trudno dostrzec szerokie poparcie mieszkańców dla tej inicjatywy. Tymczasem na przygotowanie analiz, dokumentacji i całej procedury wydawane są publiczne pieniądze. Może warto byłoby zapytać mieszkańców, na co ich zdaniem powinny zostać przeznaczone te środki? Mam wrażenie, że ankieta dotycząca remontów dróg, parkingów, infrastruktury czy wsparcia lokalnego rozwoju cieszyłaby się znacznie większym zainteresowaniem niż kolejna ankieta dotycząca rozszerzenia granic miasta. Ja postawiłabym chociarzby na obsadzenie donic zaniedbanych przez ZUK

    Odpowiedz
    IP: 195.250.xx7.xxx  #
  • Borys_gość

    28.07.2026, 12:43

    Ten wniosek nie przejdzie. Obecnie przemawiają za tym wszystkie najważniejsze elementy procedury: negatywna opinia Wojewody, negatywne stanowisko KWRiST oraz projekt rozporządzenia MSWiA rekomendujący jego odrzucenie. Formalnie Rada Ministrów może jeszcze podjąć inną decyzję, ale w praktyce byłoby to odejście od dotychczasowych rekomendacji, co zdarza się rzadko.

    Odpowiedz
    IP: 188.220.xx1.xx0  #
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.