Czy w Tczewie powstanie elektrociepłownia biogazowa? Jej budową jest zainteresowana krakowska firma, która chciałaby zlokalizować tę inwestycję na terenach Specjalnej Strefy Ekonomicznej na osiedlu Staszica. Przeciwne temu pomysłowi są władze miasta, a swoje szeregi zwierają też mieszkańcy, którzy nie chcą takiego sąsiedztwa.
Elektrownia biogazowa wykorzystywałaby do produkcji substraty pochodzenia roślinnego i miałaby stanąć na osiedlu Staszica, w sąsiedztwie zlokalizowanych już tam zakładów przemysłowych. Krakowska firma, która chce realizować to zadanie, złożyła już do tczewskiego ratusza wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia. Urząd Miasta jest jednak przeciwny inwestycji, ale firma odwołuje się do decyzji organu:
- Przeanalizowaliśmy dokumenty strategiczne miasta i odpowiedzieliśmy, że nie widzimy w tym miejscu możliwości na realizację tej inwestycji i zachęciliśmy, że zrealizować to zadanie na terenach wiejskich. Tczew liczy 60 tys. mieszkańców i to nie jest najlepsze miejsce do tego, żeby budować biogazownię - mówi Adam Burczyk, zastępca prezydenta Tczewa.
Jeśli inwestor pozyska działkę i zdobędzie niezbędne pozwolenia - m. in. ze starostwa i jednostek odpowiedzialnych za ochronę środowiska, będzie mógł rozpocząć zadanie:
- To już kolejne podejście do budowy biogazowni. Jako władze miasta jesteśmy zdecydowanie na "nie". To jest typowa konstrukcja dla terenów wiejskich, wykorzystująca produkty roślinne i pozwierzęce. Firmy tłumaczą, że mają doświadczenie. Podaje się niemieckie przykłady, ale tam takie inwestycje powstają na dużych fermach. To są typowe instalacje dla terenów wiejskich i dziwię się, że ktoś wpadł na pomysł, by taką inwestycję ulokować w mieście. Po pierwsze - blisko stąd do zabudowy mieszkaniowej, a po drugie - w mieście nie ma surowca do produkcji. Będziemy tu zwozili z całego województwa surowiec? - pyta prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki.
Informację o możliwej budowie martwią również Zenona Żyndę (PiS), radnego reprezentującego ten rejon miasta:
- Boimy się, że zakład będzie zatruwał środowisko. Usytuowanie jego w sąsiedztwie osiedla Staszica i Zatorza to olbrzymie nieporozumienie. Tu już i tak są dwa problematyczne zakłady - jeden przetwarza paliwa, drugi to kompostownia. Zafundowanie trzeciej takiej inwestycji jest co najmniej dziwne. To inwestycja, do której nie możemy dopuścić. - uważa radny. - Przeczytaliśmy wnikliwie informację o procesie produkcyjnym - okazuje się, że mogą w procesie produkcji pojawiać się jakieś gazy. Naszym zdaniem nieprzyjemnych zapachów nie da się zneutralizować. W kilku miastach udało się zablokować podobne inwestycje. Mamy nadzieję, że przy udziale mieszkańców uda się to również w Tczewie.
Przedstawiciele firmy zainteresowanej inwestycją podchodzą spokojnie do całej sprawy. Czekają teraz na rozstrzygnięcie Urzędu Miasta, który wydał wstępną decyzję, że przedsięwzięcie jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego:
- Inwestycja została zawieszona - odwołujemy się od decyzji Urzędu Miasta. Naszym zdaniem i zdaniem niezależnego urbanisty inwestycja jest zgodna z MPZP - wyjaśnia Marcin Kozendra, kierownik działu projektów środowiskowych i energetycznych w firmie Centrum-Krak z Krakowa. - Trudno mówić o szczegółach związanych z tym przedsięwzięciem, bo nie ma jeszcze raportu o oddziaływaniu na środowisko, który pozwala przeanalizować wpływ inwestycji na mieszkańców i otoczeniie. Jeśli taki będzie, na pewno odbędą się konsultacje z lokalną społecznością.
Firma dodaje, że mieszkańcy nie muszą obawiać się brzydkich zapachów, bo nie przewiduje m. in. składowania gnojowicy oraz odpadów poubojowych. Tymczasem taka argumentacja nie wszystkich uspokaja. Spotkanie dla mieszkańców zainteresowanych tematem odbędzie się 11. czerwca (poniedziałek) - o godzinie 17.00 w Szkole Podstawowej nr 7, zaś o godzinie 19. w Gimnazjum nr 2. Spotkanie organizują radni Zenon Żynda i Bożena Chylicka. Radny Żynda deklaruje, że będą tam m. in. zbierane podpisy mające na celu zablokowanie inwestycji. Więcej na ten temat już wkrótce.
Elektrownia biogazowa wykorzystywałaby do produkcji substraty pochodzenia roślinnego i miałaby stanąć na osiedlu Staszica, w sąsiedztwie zlokalizowanych już tam zakładów przemysłowych. Krakowska firma, która chce realizować to zadanie, złożyła już do tczewskiego ratusza wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia. Urząd Miasta jest jednak przeciwny inwestycji, ale firma odwołuje się do decyzji organu:
- Przeanalizowaliśmy dokumenty strategiczne miasta i odpowiedzieliśmy, że nie widzimy w tym miejscu możliwości na realizację tej inwestycji i zachęciliśmy, że zrealizować to zadanie na terenach wiejskich. Tczew liczy 60 tys. mieszkańców i to nie jest najlepsze miejsce do tego, żeby budować biogazownię - mówi Adam Burczyk, zastępca prezydenta Tczewa.
Jeśli inwestor pozyska działkę i zdobędzie niezbędne pozwolenia - m. in. ze starostwa i jednostek odpowiedzialnych za ochronę środowiska, będzie mógł rozpocząć zadanie:
- To już kolejne podejście do budowy biogazowni. Jako władze miasta jesteśmy zdecydowanie na "nie". To jest typowa konstrukcja dla terenów wiejskich, wykorzystująca produkty roślinne i pozwierzęce. Firmy tłumaczą, że mają doświadczenie. Podaje się niemieckie przykłady, ale tam takie inwestycje powstają na dużych fermach. To są typowe instalacje dla terenów wiejskich i dziwię się, że ktoś wpadł na pomysł, by taką inwestycję ulokować w mieście. Po pierwsze - blisko stąd do zabudowy mieszkaniowej, a po drugie - w mieście nie ma surowca do produkcji. Będziemy tu zwozili z całego województwa surowiec? - pyta prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki.
Informację o możliwej budowie martwią również Zenona Żyndę (PiS), radnego reprezentującego ten rejon miasta:
- Boimy się, że zakład będzie zatruwał środowisko. Usytuowanie jego w sąsiedztwie osiedla Staszica i Zatorza to olbrzymie nieporozumienie. Tu już i tak są dwa problematyczne zakłady - jeden przetwarza paliwa, drugi to kompostownia. Zafundowanie trzeciej takiej inwestycji jest co najmniej dziwne. To inwestycja, do której nie możemy dopuścić. - uważa radny. - Przeczytaliśmy wnikliwie informację o procesie produkcyjnym - okazuje się, że mogą w procesie produkcji pojawiać się jakieś gazy. Naszym zdaniem nieprzyjemnych zapachów nie da się zneutralizować. W kilku miastach udało się zablokować podobne inwestycje. Mamy nadzieję, że przy udziale mieszkańców uda się to również w Tczewie.
Przedstawiciele firmy zainteresowanej inwestycją podchodzą spokojnie do całej sprawy. Czekają teraz na rozstrzygnięcie Urzędu Miasta, który wydał wstępną decyzję, że przedsięwzięcie jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego:
- Inwestycja została zawieszona - odwołujemy się od decyzji Urzędu Miasta. Naszym zdaniem i zdaniem niezależnego urbanisty inwestycja jest zgodna z MPZP - wyjaśnia Marcin Kozendra, kierownik działu projektów środowiskowych i energetycznych w firmie Centrum-Krak z Krakowa. - Trudno mówić o szczegółach związanych z tym przedsięwzięciem, bo nie ma jeszcze raportu o oddziaływaniu na środowisko, który pozwala przeanalizować wpływ inwestycji na mieszkańców i otoczeniie. Jeśli taki będzie, na pewno odbędą się konsultacje z lokalną społecznością.
Firma dodaje, że mieszkańcy nie muszą obawiać się brzydkich zapachów, bo nie przewiduje m. in. składowania gnojowicy oraz odpadów poubojowych. Tymczasem taka argumentacja nie wszystkich uspokaja. Spotkanie dla mieszkańców zainteresowanych tematem odbędzie się 11. czerwca (poniedziałek) - o godzinie 17.00 w Szkole Podstawowej nr 7, zaś o godzinie 19. w Gimnazjum nr 2. Spotkanie organizują radni Zenon Żynda i Bożena Chylicka. Radny Żynda deklaruje, że będą tam m. in. zbierane podpisy mające na celu zablokowanie inwestycji. Więcej na ten temat już wkrótce.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (46)
dodaj komentarz
_gość
06.06.2012, 10:15
Jestem na tak!
xx_gość
06.06.2012, 18:17
TAK
jeżeli elektrociepłownia biogazowa miałaby zastąpic zimą trujące dymy z kominów kamienic na starówce to jestem jak najbardziej na TAK!!!!!!!!
jestem ZA_gość
06.06.2012, 13:09
na złość miastu i włodarzom
Na złość miastu, żeby nie myśleli sobie że moga wszystko he,he,
OLD KACZY_gość
06.06.2012, 13:48
NIZMIENNIE
NIE!!! A DLACZEGO NIE? NIE BO NIE! JKBYM SŁYSZAŁ ZIMNEGO LESZKA CO NA WAWELU MIESZKA
pp_gość
06.06.2012, 13:56
ZA
Powinni być dumni z nowoczesnej biogazowni u sibie. Kto rządzi w tym mieście? Dobrze, że ramach protestu nie będą blokować PGE Areny w trakcie EURO
jack_gość
06.06.2012, 15:17
....
nic nie róbmy , nic nie budujmy wszystkiego sie bójmy .... według mnie jeśli chodzi o surowce to jest problem inwestora a nie miasta skąd je bedzie sprowadzał , jedynie pozostaje kwestia ewnetualnego brzydkiego zapachu podczas dostaw surowca do biogazowni ... jak najbardziej jestem za inwestycją
C>K>M
06.06.2012, 15:49
Radny musi analizować dokumentację, żeby się dowiedzieć, że w biogazowni powstają "jakieś gazy"....heh
mropenvitamine_gość
06.06.2012, 16:23
Jestem na NIE! i nie obchodzi mnie, ze w Niemczech takie biogazownie daja prace, placa podatki. Jestem na NIE jako Polak, bo chce Polski czystej, nasza dewiza konopne koszule, slomkowe kapelusze i obsrane pięty! Na nic nam nowomoda technologiczna zachodniej Europy. My mamy swoje kabanosy, oscypki, kaszanke i cala kulture polaka-sarmaty! Niech tak zostanie, badzmy dumnymi dziadami Europy, tak jak nasi przodkowie.
Czyzyk_gość
06.06.2012, 19:36
Jesteś za czysta Polską??? Alternatywa jest taka:
Jesteś za czysta Polską??? Alternatywa jest taka: Atom lub węgiel. Ja wolę biogazownię. Oczyszczalnia ścieków i wysypisko za bajkowym więcej fetoru produkuje niż kilka takich biogazowni.
Antychryst_gość
06.06.2012, 21:16
a
dlaczego nie atom?
Czyzyk_gość
07.06.2012, 09:48
Do Antychrysta
Antychryst - wiem że atom to czysta energia, ale w wypadku awarii - takiej jaka miała miejsce np. w Fukushimie konsekwencje są katastrofalne. Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak zachowa się natura - tak jak Japończycy nie przewidzieli tak wysokiej fali tsunami. Systemy bezpieczeństwa w elektrowni zawiodły. A co w wypadku ataku terrorystycznego? Albo błędu ludzi jak było w Czarnobulu? Nawet potrójne systemy bezpieczeństwa są w stanie zawieść co udowodniła awaria reaktora w Three Mile Island (USA). Czy jesteś w stanie zapewnić że materiały użyte do budowy elektrowni będą najwyższej jakości? - że nikt nie oszuka na materiałach (patrz budowa autostrad)? Teraz setki tysięcy Japończyków nie ma życia - nie mogą wrócić do swoich domów, nawet w miastach położonych kilkadziesiąt kilometrów od elektrowni nie mogą bawić się na dworze ze względu na promieniowanie zaabsorbowane przez rośliny.
Antychryst_gość
11.06.2012, 10:36
do Czyzyka
"Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak zachowa się natura - tak jak Japończycy nie przewidzieli tak wysokiej fali tsunami." - zgadzam się, możliwe, że jutro ziemia się rozstąpi i pochłonie pół Europy. Też możliwe, co nie? "Systemy bezpieczeństwa w elektrowni zawiodły." - japońskie elektrownie są elektrowniami II generacji, proponuję zapoznać się z informacjami o reaktorach III generacji i ich systemami bezpieczeństwa.http://www.swiadomieoatomie.pl/
"Czy jesteś w stanie zapewnić że materiały użyte do budowy elektrowni będą najwyższej jakości? - że nikt nie oszuka na materiałach (patrz budowa autostrad)?" - ????? że niby co mieliby zamienić z czym????
"Teraz setki tysięcy Japończyków nie ma życia - nie mogą wrócić do swoich domów, nawet w miastach położonych kilkadziesiąt kilometrów od elektrowni nie mogą bawić się na dworze ze względu na promieniowanie zaabsorbowane przez rośliny. " - nie znam konkretów, to bez wątpienia straszna tragedia ale nie większa od tragedii milionów ludzi umierających z powodu zanieczyszczenia środowiska przez spalanie paliw kopalnych. To cena postępu.
Maja_gość
06.06.2012, 16:36
Zapraszam TYCH co za do zamieszkania w pobliżu !!!
Zapraszam te mądrale co są Za do zamieszkania na pobliskim osiedlu. Niech sobie w Krakowie wybudują NOWOCZESNĄ biogazownię. Pchają się do strefy ekonomicznej żeby podatków nie płacić. Mamy już dwóch uciążliwych i więcej nam nie potrzeba.
C>K>M
06.06.2012, 18:38
Bo jak powszechnie wiadomo, prąd bierze się z gniazdka, gaz z kuchenki, a ciepło z kaloryfera.
dzika stokrotka_gość
13.06.2012, 09:17
tak, masz rację, te pozytywne komentarze pewnie piszą: - inwestor, który za wszelką cenę chce wybudować biogazownię, - rolnik z Bałdowa który liczy na zysk ze sprzedaży kukurydzy, - zdegustowany mieszkaniec gdańskich Szadułek, który za wszelką cenę chce uprzykrzyć innym życie.
roza-81
06.06.2012, 18:13
I znowu bełkot
Co obchodzi pana Pobłockiego z kąt firma weźmie surowiec , to jest ich problem , nikt nie zastanawia się z kat biorą węgiel elektrownie na północy kraju bo to problem logistyczny przedsiębiorstwa a nie prezydenta i radnych . Co do terenów wiejskich nasza strefa ekonomiczna leży na pograniczu miasta i wsi Czatkowy właściwie gdyby nie kilka firm nie odróżnił by tego nikt od pola na wsi . Ile ja bym dala żeby urzędnicy przestali uprzykrzać życie przedsiębiorcą ,nowa firma to nowe miejsca pracy , urzędnicy jeszcze żadnych nie stworzyli , tym czy firma spełnia wymagania techniczne niech się zajmie odpowiednia instytucja a nie radni i prezydent jestem pewna że ,,zieloni "zrobią im wystarczająco pod górkę aby ten projekt szlak trafił .
._gość
06.06.2012, 20:39
Z KĄT , Z KAT ?
CHYBA SKĄD RÓŻO 81
biomasa_gość
06.06.2012, 21:19
biogazownia
jak to pis tylko się cofać a nie rozwijać, jest to szansa nowe miejsca pracy, sprzedaż biomasy słoma, kukurydza itp wszystko eko jest to szansa dla pobliskich rolników z Tczewskich Łąk, Czatków. Cała strefa Flex itp powstała na bardzo, żyznych glebach, cała czatkowska to krajobraz wiejski gdzie w mieście wały i pola do miasta to za 500lat.
_gość
06.06.2012, 18:35
Jak radni są na nie to cyba proste NIE TO NIE po to oni chybą są żeby podejmować takie decyzje. Bo jak nie od tego do do czego nam tacy radni!!!
mieszkanka_gość
06.06.2012, 20:25
.
mieszkam na tym osiedlu od bardzo dawna i pomysł biogazowi jest dla mnie jakimś nieporozumieniem- po pierwsze jest już oczyszczalnia a po drugie oiler. Nasze osiedle jest otoczone przez wał który utrudnia <wietrzenie>. Z pewnością znajdą się inne miejsca oddalone od terenów zamieszkanych. A każdy kto jest za czy zastanawiał się jakby się czuł gdyby taki zakład był budowane przy jego domu? Zwłaszcza,że jak pisałam jesteśmy skazani na oczyszczalnie i oiler.
Ad_gość
06.06.2012, 20:52
A kto rozsądny buduje się między wałami przeciwpowodziowymi?
sds_gość
07.06.2012, 17:20
co za bzdura !
Jakim trzeba byc deb-ilem aby twierdzic że Abisynia jest pomiędzy wałami przeciwpowodziowymi ... Ten wał został wyłaczony z eksploatacji w 1912 roku jak przekopano rozlewisko dla Wisły w stronę Lisewa . Nigdy powtarzam nigdy na os. Staszica nie było powodzi , fakt pojawiały sie przesiaki na terenie ogródków działkowych ale to było spowodowane studnia u jednego z zaradnych działkowców. Po drugir uwazam że miasto powinno rozebrać pozostałosci po nieczynnym wale aby wkońcu raz na zawsze zniszczyc mit o abisyni - terenie zalewowym. P.S Jak miasto w 2010 budowało rekaw ratujący bulwar i otaczające go ulice to na wale na os. Staszica brakowało 5,7 metra do korony wału także mieszkańcy moga zawsze spać spokojnie.
Tczewianin_gość
06.06.2012, 20:36
BIOGAZOWNI mówimy NIE
Takie biogazownie w Polsce już funkcjonują, więc można się przekonać na żywo jaki fetor unosi się po okolicy z kiszonki kukurydzianej składowanej przed wypełnieniem zbiorników. Inwestycje tego typu nawet na wsiach nie są mile widziane. Przede wszystkim na 5 hektarach powstanie tylko 5-6 miejsc pracy, ponieważ instalacja jest bezobsługowa. Sam inwestor już nie jedną taką inwestycję na siłę umieszczał w różnych lokalizacjach przepychając się z lokalną administracją i nie licząc się z potrzebani okolicznych mieszkańców. Niech inwestor taką biogazownię wybuduje u siebie i dzięki temu zwiększy atrakcyjność Krakowa.
Ad_gość
06.06.2012, 20:46
Elektrownia - NIE, Elektrociepłownia - NIE, Nowe miejsca pracy - NIE. Miejsc pracy brak ale jak widać Tczewianie nie chcą nowych miejsc pracy. Postawić następny hipermarket. Same sklepy, brak przemysłu. Produkcja to szansa na nowe stabilne miejsca pracy. Ludzie otwórzcie oczy!!!
C>K>M
12.06.2012, 00:46
To nie do końca tak. Argument ekonomiczny akurat nie ma tutaj zastosowania. Generalnie większość źródeł tak zwanych ekologicznych czy odnawialnych po prostu się NIE OPŁACA. Na czysto wolnym rynku pies z kulawą nogą by się tym nie zainteresował, podobnie jak wiatrakami. Jedyna opcja na biznes to dopłaty w formie certyfikatów pochodzenia energii. Ale to już polityka w gospodarce, czyli przekładanie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej. Takie "inwestycję" nie generują wartości dodanej. Równie dobrze można by te "miejsca pracy" stworzyć, zatrudniając wszystkich w jakimś urzędzie. Taki sam efekt dla gospodarki w całościowym bilansie.
Wiedeń_gość
06.06.2012, 20:57
We Wiedniu można było postawić spalarnię w centrum miasta! Wycieczki przyjeżdżają oglądać tą spalarnię. Zastosowanie odpowiedniej technologii umożliwia stawianie takich budowli w centrach miast. Zapraszam do przeczytania: http://www.brzesko.ws/_brzesko/documents/news/2008/10/jf_smieci.htm
świstak_gość
06.06.2012, 21:07
to i tak wszystko nic
przecież największy projekt śmieciowy funduje nam miasto, dzięki któremu będziemy odbierać na Rokitkach śmieci z połowy województwa
dodo_gość
06.06.2012, 21:22
TAK
Jak najbardziej jestem na TAK!!!
marek_gość
07.06.2012, 07:52
dlaczego NIE!!!!!!!!!!
mamy wysypisko w TCZEWIE to dlaczego nie biogazownia.Tczewianie potrzebuja smrodu!!!!!!!!!!
prezes_gość
07.06.2012, 09:31
ignorancja
Do Ad gościa, doda i innych wielbicieli smrodu oraz wszystkich szambonurków z zamiłowania!!! NIE bo myślę a nie udaję jak wy "innowacyjni pozoranci", inwestorowi chodzi o kasę i ma w d... że smród gryzie w oczy pół miasta albo i całe przy sprzyjających warunkach meteo. Biogazownia nie powinna być lokalizowana w tak bliskim sąsiedztwie budynków mieszkalnych. Czy ktoś jechał kiedyś za samochodem z np. Bakutilu, przeworzącym odpady pozwierzęce i upadki?! Smrodu z samochodu, który się dostawał pomimo zamkniętych okien nie można wywabić przez tydzień. Tam nie będą spalane suszone kwiatki!!!Zwolennicy trupio-gnojowych zapachów chcą zafundować Tczewianom inhalację, pod argumentem rozwoju i miejsc pracy...dobre dobre pal...ty. Można to zrealizować na terenie oddalonym od miasta, takich terenów w gminie nie brakuje a do pracy można dojechać parę kilometrów, nie trzeba spacerować w kapciach! Tak jest we wszystkich krajach z których należy brać przykład, ale Polacy zawsze wybiorą najgłupszy wzór....Polak potrafi. Pozdrawiam wszystkich frajerów i życzę wiecznego smrodu pod nosem!!!!
prezes_gość
07.06.2012, 09:50
wiedeń
dla zainteresowanych ale czytać do końca: http://www.spalarnia.slask.pl/obalamy-mity-i-argumenty-przekazane-na-spotkaniu-konsultacyjnym-25-05-2010-r,19.html
stud.energ_gość
07.06.2012, 12:26
Jestem jak najbardziej za ! Ludzie, którzy są przeciwko zazwyczaj nie mają zielonego pojęcia na temat energetyki i nie widzę jak to się ma u nas w kraju. Atom nie, biogazownia nie....ale wszyscy chcą mieć 3 komputery w domu, najnowocześniejszy sprzęt....a przecież to nie na wodę działa.........Jestem studentką energetyki i uważam, że taka inwestycja to duża szansa na znalezienie fajnej pracy w tej branży..nie tylko dla ludzi z moim przyszłym (mam nadzieję) wykształceniem.
dzika stokrotka_gość
13.06.2012, 09:30
zamknij buzie głoopia idiotkoo, większość z nas tu wokół jest młodych i wykształconych. My jesteśmy 'ZA' takimi projektami ALE NIE W NASZEJ OKOLICY, PÓŁ KILOMETRA OD NASZYCH DOMÓW!!! Mamy małe dzieci, wybudowaliśmy domy za miastem by nie wdychać ulicznych spalin, uprawiamy ogródki przydomowe, a ty łasa na miejsce pracy studentka z Gdańska wypisujesz takie farmazony.
fionka_gość
07.06.2012, 14:32
NIE!!!!!!
NIE !!!!!!!! - w mieście.Mieszkam na osiedlu Staszica i chciałabym wyjść do ogrodu i odpocząć na świeżym !!!!!!! powietrzu. Tylko my mieszkańcy wiemy jak jest zimą kiedy nawet nie można okna otworzyć -bo tyle jest dymu, jak śmierdzi z oczyszczalni .Niech budują 10 km od Tczewa,będą również miejsca pracy,będzie inwestycja.NIE ZGADZAM SIĘ!!!!!! Nie chcę!!!! NIE, NIE ,NIE!!!!!!! tutaj.
piotr_gość
07.06.2012, 15:31
nie!! śmierdzi!!!
Udowodniono już że społeczeństwo wraz z postępem cywilizacji głuchnie więc pewnie również traci węch i smród studentom nie przeszkadza. Problem społeczny powstania biogazowni to nie tylko złe wspomnienia po fabryce żelatyny. To przede wszystkim fakty, które są powszechnie znane .W Polsce i za granicą (Niemcy) przy takich inwestycjach śmierdzi! Za przykład przywołuję Liszkowo koło Inowrocławia. Tam też przez kilka lat przekonywano, że jest to najnowocześniejsza technologia, że będą z tego same korzyści, że czysta energia,że zagospodarowany będzie wywar z pobliskiej gorzelni. Nie przewidziano jednak, że ta padnie. Zaczął się problem z substratem (wsadem). Zwożono przeróżne odpady, złamano w ten sposób proces biochemiczny powstawania biogazu, zamiast fermentacji metanowej nastąpiły procesy gnilne a co za tym idzie zamiast czystej energii mają paskudny smród. Ów smród to nie tylko nasz polski problem. Niemcy jak wiemy są potęgą w dziedzinie biogazowni. Mają najnowocześniejsze technologie, ale smrodu nie uwiązali. Przy granicy z Polską blisko Szczecina jest największy taki zakład na świecie – słynny Pen-Kun. Czuć go w całej okolicy, w Polsce też. Ale jest jeszcze problem pofermentu, którego nie mają gdzie wylewać bo niemieccy farmerzy nie chcą już tego „cudownego ekologicznego nawozu” na swoich polach. Obietnice i zapewnienia zawsze są przed inwestycją , natomiast w praktyce cóż smród i ubustwo a zatrudnienie...nie rozśmieszajcie mnie przeciętna biogazownia zatrudnia od kilku do góra kilkunastu osób w zależności od mocy, cała produkcja jest na tyle zautomatyzowana, no pani studentka może się załapie hehe....oczywiście jak uda jej się skończyć tą energetykę bo ja tam mam co do tego poważne wątpliwości.
TCZEWIANIN_gość
07.06.2012, 16:03
NIE!
Radzę poczytać i pooglądać wszystkim co są na tak, a nie samemu się mądrować o dobrodziejstwach związanych z biogazownią!!! Ja nie zaryzykuję, nie chcę się wyprowadzać z Tczewa!!! http://czystagmina.wgr.pl/
taki-jeden_gość
07.06.2012, 21:47
Co za idiotyczny pomysł !
Co za idiotyczny pomysł ! Dopiero co miasto pozbyło się śmierdzącego problemu niemieckiej firmy składującej osady z oczyszczalni a teraz pozwoli na postawienie biogazowni ? Jaka elektrociepłownia ? To jest elektrownia biogazowa wykorzystująca padlinę i osady z oczyszczalni. Smród rozejdzie sie po całym Tczewie a w szczególności po Os. Staszica i Nowym Mieście ! Nic powtarzam nic ta inwestycja nie wniesie do tkanki miasta po za smrodem ! P.S Dla popierających ten chory pomysł : A kto Wam naobiecywał że powstanie tam ciepło dla odbiorców które zastapi dymiące piece CO ? łykacie co wam podadzą ! A Tczew to nie jest składowisko śmieci i odpadów Już dzisiaj do miasta sprowadzane są odpady poolejowe dla Oiler czy Comal , a powstający regionalny zakład odpadów zacznie zwozić smieci z terenów całego województwa ! NIE dla kolejnej inwestycji smieciowej w Tczewie !!!
Absolwent AGH _gość
08.06.2012, 10:12
TAK dla rozwoju polskiej gospodarki
Budowa nowoczesnej biogazowni rolniczej na substrat roślinny to wspaniały pomysł pozwalający na aktywację miejscowych gospodarstw rolnych. Nowoczesne instalacje biogazowe na kiszonkę kukurydzy realizowane są w technologii obiegu zamkniętego, co za tym idzie instalacja nie będzie posiadać lagun – które są emitentem fetorów. Elementarna wiedza o procesie fermentacji metanowej wyklucza możliwość niekontrolowanego kontaktu powietrza atmosferycznego z substratem poddawanym procesom fermentacyjnym. Spełnienie najwyższych wymagań technologicznych instalacji leży w interesie inwestora. Nie zachowanie tych warunków, skutkuje zatrzymaniem procesów fermentacyjnych. Brak fermentacji metanowej = brak biogazu = brak paliwa do agregatów kogeneracyjnych = brak energii na sprzedaż = brak certyfikatów za odnawialną energię = straty dla inwestora. Inwestor z pewnością nie planuje inwestycji na której straci….
zainteresowana_gość
08.06.2012, 10:30
Precz z zaściankowością!!
Ja uważam, że powinnismy dać szansę naszemu regionowi, jest to nowoczesna inwestycja, ktora daje mozliwość pozyskania CZYSTEJ energii. Na zachodzie, głównie w Niemczech biogazownie powstają jak grzyby po deszczu. Tylko u nas biurokracja, zaściankowość, ograniczone myślenie władz i obawy przed czymś nowym i nieznanym, blokują wszelkie przejawy innowacji. Czasy górnictwa węglowego Polska ma dawno za sobą i najwyższy czas pomyśleć nad jakąś alternatywą. Może warto poczytać, zainteresować się tematem biogazowni, poznać opinie obu stron, wszystkie wady i zalety zanim skreśli się ciekawy i korzystny dla nas projekt.
_gość
08.06.2012, 10:40
Jestem za!!!
bot.mb_gość
08.06.2012, 12:30
Abisynia -TAK DLA GAZOWNI
to że mieszkam na Abisyni , zupełnie nie bedzie przeszkadzało tej inwestycji , przestańmy się w końcu bać tego co NOWE ! Jak często nie można otworzyć okna tu tylko dla Tego że sąsiedzi PALĄ BYLE CZYM ! nie wiem co tu bedzie czystrze od GAZU .....
Piotr Wajerski_gość
08.06.2012, 16:26
NIE dla biogazowni w Tczewie !!!
Co za głupota zeby dla kilku miejsc pracy pozwolić w mieście na wybudowanie biogazowni . Przecież te paliwo musi być gdzieś składowane a co za tym idzie smród. Tak samo nie miał śmierdzieć Oiler czy Comal, tak samo nie miało smierdzieć z oczyszczalni a jak jest wiemy wszyscy. Technicznie nie wyobrażam sobie podłączenia osiedla domków jednorodzinnych do tego systemu , Kto i za czyje pieniądze rozkopie ulice i posesje aby podłaczyc te ciepło... I tutaj mamy odpowiedź że to nie będzie żadna elektrociepłownia tylko elektrownia. NIE dla biogazowni w Tczewie !!!
pp._gość
09.06.2012, 11:12
NIEEEE
Ludzie!!! Ci co są "za" kompletnie nie mają pojęcia co to jest biogazownia nigdy nie byli w jej pobliżu. Młodzież u nas "edukują" czyli faszerują teorią o nowoczesnych technologiach i ekologii. Wystarczy przejechać się np. do Liszkowa, zobaczyć i poczuć na własny nos jak "pachnie" najnowocześniejsza ekologiczna technologia!!!! A substrat rolniczy to w praktyce wszystkie odpady biologiczne!!! Ludzie poczytajcie trochę!!! Zróbcie sobie wycieczkę, biogazowni w ostatnich latach powstało w Polsce sporo, oczywiście wszystkie oparte na najnowocześniejszych technologiach, wszyscy to budują bo za tym idzie kasa z unii i łatwo zarobić, ale porozmawiajcie z miejscowymi i sami pooddychajcie świeżym powietrzem . Ta o której mówimy niczym nie będzie się różnić od tych które już są. Przestańcie klepać farmazony o szansie dla regionu, miejscach pracy, nowoczesności i takie tam....Nie macie pojęcia o czym mówicie albo zwyczajnie jesteście spoza Tczewa i wolicie żeby śmierdziało u nas a nie u was hehe. Jak komuś mało smrodu to proponuję weekend w kontenerku na odpady takim pełnym :-)
ktoś_gość
10.06.2012, 01:01
Odkrycie stulecia
Gówno śmierdzi .Kompostownik śmierdzi . Odpady poubojowe śmierdzą . Ta wiedza naprawdę wymaga wyższej świadomości . Ja się dziwię że rolnicy nie zaprzestali swojej cuchnącej działalności pełnej bydlęcych odchodów , i gnijących roślin , i to jeszcze w dodatku wszystko pod chałupą . A fakt że ktoś śmie w ogóle coś tak cuchnącego przetwarzać i to w dodatku na terenach miejskich woła o pomstę do nieba .Na to powinna powstać jakaś ustawa np pt: Zakaz prowadzenia śmierdzących działalności gospodarczych . I tak np z urzędu będziemy mogli ścigać gospodarzy nawożących pola które znajdują się na pograniczu stref miejskich , lub innych siedlisk ludzi którzy są wrażliwi na aromat naturalnych procesów gnilnych obumierających organizmów żywych .
pp_gość
10.06.2012, 19:03
"błękitna laguna"
Dla tych co klepią o ekologii, rozwoju regionu, nowoczesności i miejscach pracy a w rzeczywistości nie wiedzą chodzi: http://www.youtube.com/watch?v=jKTz_PjrTeQ
http://www.youtube.com/watch?v=NNW1ea
WjW-E
mama_gość
11.06.2012, 21:34
fajny film
Właśnie obejrzałam na you tubie filmik o biogazowni w Liszkowie koło Bydgoszczy. Strach się bać.