Czy w najbliższych latach powiaty Dolnej Wisły będą w stanie przyciągać tak znaczących inwestorów jak Volkswagen w Polkowicach, czy Philips w Pile, którzy zbudują w subregionie fabryki, dając mieszkańcom zatrudnienie i możliwości współpracy lokalnym firmom? Na to pytanie szukano odpowiedzi podczas warsztatów liderów partnerstwa obszaru Dolnej Wisły, które odbyły się ostatnio w Malborku.
Głównym motorem zmiany gospodarczej i tym, dzięki czemu stajemy się bardziej zamożni w długim okresie, są inwestycje. Realizowane przede wszystkim przez lokujące się w regionie firmy o znaczeniu globalnym, ale także przez podmioty w nim funkcjonujące, chcące rozszerzać prowadzoną przez siebie działalność. Tworzą one m.in. nowe miejsca pracy, ściągają do regionu specjalistów i zaawansowane technologie oraz często wymuszają rozwój infrastruktury. Za sprawą płaconych podatków zasilają również budżety samorządów, które następnie trafiają m.in. do szkół czy szpitali, przyczyniając się do wzrostu poziomu życia mieszkańców.
Jednak jak je przyciągać? Jak pozyskać takich inwestorów, jeżeli w dzisiejszych czasach szukają oni lokalizacji, które będą kompleksowo spełniały ich oczekiwania? To znaczy, że będą oferowały tereny przygotowane zgodnie z profilem ich działalności, dostateczną ilość odpowiednich zasobów ludzkich i potencjalnych partnerów biznesowych, bogatą ofertę infrastrukturalną, edukacyjną, kulturalną i turystyczną, relatywnie niskie koszty pracy, pożądaną wielkość rynku zbytu, a także przyjazne otoczenie społeczne. Niewiele miejsc w Polsce może spełnić wszystkie te kryteria jednocześnie, przez co stają się mniej konkurencyjne w stosunku do tych, które takie warunki mogą zagwarantować. Podobnie sytuacja wygląda w woj. pomorskim - poszczególnym powiatom trudno jest sprostać wszystkim wymaganiom stawianym przez "dużych graczy", ale łącząc się pod jedną marką silnego subregionu mogą wygrywać ze znacznie mocniejszymi powiatami, które działają w pojedynkę. Nad taką właśnie silną marką pracują obecnie powiaty: kwidzyński, malborski, starogardzki, sztumski i tczewski w ramach projektu "Obszar Dolnej Wisły". Trwające zacieśnianie się współpracy między tymi powiatami to dobry znak, że są perspektywy na przyciąganie większych inwestorów. Jednak aby odnieść sukces, należy zrozumieć, jakich wartości oni oczekują, a potem im je dostarczyć, pokazując realne przewagi nad innymi lokalizacjami.
Duży inwestor oczekuje przede wszystkim kompleksowej oferty z wiarygodnymi danymi oraz aktywności i zaangażowania ze strony władz. Tego, że prawie natychmiast otrzyma wszystkie dodatkowe informacje, o które poprosi. Ponadto, że w krótkim czasie zostaną dla niego zorganizowane spotkania z różnymi grupami interesariuszy, takimi jak: władze regionu, potencjalni pracownicy, lokalni partnerzy biznesowi, inwestorzy działający na tym terenie, a nawet przedstawiciele rządu. Spodziewa się też często pakietu zachęt inwestycyjnych, a gdy już się zdecyduje na realizację inwestycji, że zostanie mu przydzielony Project Manager, który "poprowadzi go za rękę", pomagając załatwić wszystkie formalności, objaśniając niejasności i ułatwiając zaadoptowanie się w nowym otoczeniu. Bardzo ważna jest dla niego również stała troska administracji po uruchomieniu działalności i sprawne reagowanie na bieżące problemy.
Kluczem do zrealizowania powyższych wymagań przez powiaty uczestniczące w projekcie "Obszaru Dolnej Wisły" jest zbudowanie bezpośrednich relacji między nimi, opartych na wzajemnym zaufaniu i zrozumieniu wspólnego interesu rozwojowego. Znajduje się on we wspólnych obszarach działań, w ramach funkcji związanych ze wpieraniem inwestycji i promocją subregionu. Konkretniej, może stanowić go: wspólna, sprofilowana oferta obejmująca swoim zakresem pięć powiatów, wspólny budżet na promocję, wspólny system zbierania informacji, wspólny reprezentant interesów subregionu, który zabiegałby o inwestorów, dostarczał im informacji, organizował dla nich spotkania, zapewniał im pomoc od strony administracyjno-prawnej i pomagał znosić bariery związane z jego działalnością operacyjną. Takie połączenie sił i zasobów nie przekreśla indywidualnych działań poszczególnych samorządów. Przeciwnie, wzmacnia je i ułatwia.
Warsztaty zorganizowane w Malborku były już drugimi, które odbyły się w ramach projektu "Obszar Dolnej Wisły". Służyły dalszemu zacieśnianiu relacji między powiatami oraz pogłębianiu zrozumienia ich wspólnego interesu. Były także okazją do spotkania z kolejnym reprezentantem działających na Pomorzu inwestorów - był to Grzegorz Matczak, Dyrektor R&D w Synopsys Poland - spółce córce jednej z czołowych firm z branży mikroelektroniki na świecie.
Projekt realizowany jest przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.
Nie przegap tego, co dzieje się w Tczewie! Sprawdź kalendarz imprez i wydarzeń i bądź zawsze na bieżąco z koncertami, spektaklami, festynami i innymi atrakcjami. Możesz też dodać swoje wydarzenie.
Głównym motorem zmiany gospodarczej i tym, dzięki czemu stajemy się bardziej zamożni w długim okresie, są inwestycje. Realizowane przede wszystkim przez lokujące się w regionie firmy o znaczeniu globalnym, ale także przez podmioty w nim funkcjonujące, chcące rozszerzać prowadzoną przez siebie działalność. Tworzą one m.in. nowe miejsca pracy, ściągają do regionu specjalistów i zaawansowane technologie oraz często wymuszają rozwój infrastruktury. Za sprawą płaconych podatków zasilają również budżety samorządów, które następnie trafiają m.in. do szkół czy szpitali, przyczyniając się do wzrostu poziomu życia mieszkańców.
Jednak jak je przyciągać? Jak pozyskać takich inwestorów, jeżeli w dzisiejszych czasach szukają oni lokalizacji, które będą kompleksowo spełniały ich oczekiwania? To znaczy, że będą oferowały tereny przygotowane zgodnie z profilem ich działalności, dostateczną ilość odpowiednich zasobów ludzkich i potencjalnych partnerów biznesowych, bogatą ofertę infrastrukturalną, edukacyjną, kulturalną i turystyczną, relatywnie niskie koszty pracy, pożądaną wielkość rynku zbytu, a także przyjazne otoczenie społeczne. Niewiele miejsc w Polsce może spełnić wszystkie te kryteria jednocześnie, przez co stają się mniej konkurencyjne w stosunku do tych, które takie warunki mogą zagwarantować. Podobnie sytuacja wygląda w woj. pomorskim - poszczególnym powiatom trudno jest sprostać wszystkim wymaganiom stawianym przez "dużych graczy", ale łącząc się pod jedną marką silnego subregionu mogą wygrywać ze znacznie mocniejszymi powiatami, które działają w pojedynkę. Nad taką właśnie silną marką pracują obecnie powiaty: kwidzyński, malborski, starogardzki, sztumski i tczewski w ramach projektu "Obszar Dolnej Wisły". Trwające zacieśnianie się współpracy między tymi powiatami to dobry znak, że są perspektywy na przyciąganie większych inwestorów. Jednak aby odnieść sukces, należy zrozumieć, jakich wartości oni oczekują, a potem im je dostarczyć, pokazując realne przewagi nad innymi lokalizacjami.
Duży inwestor oczekuje przede wszystkim kompleksowej oferty z wiarygodnymi danymi oraz aktywności i zaangażowania ze strony władz. Tego, że prawie natychmiast otrzyma wszystkie dodatkowe informacje, o które poprosi. Ponadto, że w krótkim czasie zostaną dla niego zorganizowane spotkania z różnymi grupami interesariuszy, takimi jak: władze regionu, potencjalni pracownicy, lokalni partnerzy biznesowi, inwestorzy działający na tym terenie, a nawet przedstawiciele rządu. Spodziewa się też często pakietu zachęt inwestycyjnych, a gdy już się zdecyduje na realizację inwestycji, że zostanie mu przydzielony Project Manager, który "poprowadzi go za rękę", pomagając załatwić wszystkie formalności, objaśniając niejasności i ułatwiając zaadoptowanie się w nowym otoczeniu. Bardzo ważna jest dla niego również stała troska administracji po uruchomieniu działalności i sprawne reagowanie na bieżące problemy.
Kluczem do zrealizowania powyższych wymagań przez powiaty uczestniczące w projekcie "Obszaru Dolnej Wisły" jest zbudowanie bezpośrednich relacji między nimi, opartych na wzajemnym zaufaniu i zrozumieniu wspólnego interesu rozwojowego. Znajduje się on we wspólnych obszarach działań, w ramach funkcji związanych ze wpieraniem inwestycji i promocją subregionu. Konkretniej, może stanowić go: wspólna, sprofilowana oferta obejmująca swoim zakresem pięć powiatów, wspólny budżet na promocję, wspólny system zbierania informacji, wspólny reprezentant interesów subregionu, który zabiegałby o inwestorów, dostarczał im informacji, organizował dla nich spotkania, zapewniał im pomoc od strony administracyjno-prawnej i pomagał znosić bariery związane z jego działalnością operacyjną. Takie połączenie sił i zasobów nie przekreśla indywidualnych działań poszczególnych samorządów. Przeciwnie, wzmacnia je i ułatwia.
Warsztaty zorganizowane w Malborku były już drugimi, które odbyły się w ramach projektu "Obszar Dolnej Wisły". Służyły dalszemu zacieśnianiu relacji między powiatami oraz pogłębianiu zrozumienia ich wspólnego interesu. Były także okazją do spotkania z kolejnym reprezentantem działających na Pomorzu inwestorów - był to Grzegorz Matczak, Dyrektor R&D w Synopsys Poland - spółce córce jednej z czołowych firm z branży mikroelektroniki na świecie.
Projekt realizowany jest przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki współfinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (2)
dodaj komentarz
mrowka_gość
06.06.2012, 08:14
działajcie, dzialajcie, tylko skutecznie..
abym nam wszystkim bylo lepiej..
_gość
06.06.2012, 09:28
Trochę błędne podejście
Żuławy Wiślane, to teren atrakcyjny rolniczo jak żaden iny w Polsce. Dodatkowo to teren o największym ryzyku powodziowym - również jak żaden inny w Polsce. Z tego względu, nie powinno się na tym terenie lokować dużych miast, skupisk ludzkich, a ziemię jak najlepiej wykorzystać rolniczo. Niestety po wstąpieniu do UE zostaliśmy mocno wykastrowani poprzez narzucone zbyt niskie limity produkcji (gospodarka sterowana), czego efektem był upadek cukrowni, mleczarni, itd. Żuławy dziś nie wykorzystują w pełni swego potencjału, częściowo z powodu błędnych założeń dla całego kraju i EU.