Starostwo Powiatowe w Tczewie wystąpiło do Prezydenta Miasta Tczewa z propozycją dalszego finansowego wsparcia działalności Ogniska Wychowawczego działającego w Tczewie przy ul. Wojska Polskiego 6. Działalność placówki będzie zatem w przyszłym roku utrzymana.
- Zgodnie z ustaleniami miasta i powiatu, ognisko będzie funkcjonować nadal, ale z partycypacją kosztów przez samorząd miejski w proporcji ok. 50/50. Zatem miasto dofinansuje ośrodek w kwocie do wysokości 60000 zł. - informuje Małgorzata Mykowska, rzeczniczka tczewskiego ratusza.
Przypomnijmy, że decyzja o zaprzestaniu finansowania ogniska zapadła w tczewskim starostwie, które je do tej pory finansowało jeszcze w 2012 roku. Całość rozbijała się o pieniądze. Łączny przewidywany koszt utrzymania placówki na rok wynosił 306 109,00 zł., w tym znajdowały się wydatki na płace (200 454,00 zł) oraz pochodne od wynagrodzeń (38 144 zł), a także wydatki rzeczowe (67 511 zł) - dla porównania utrzymanie wszystkich miejskich świetlic - jest ich 9 - kosztuje około 600 tys. zł. Starostwo nie chciało już ponosić kosztów funkcjonowania ogniska, bo zgodnie z przepisami prowadzenie tego typu ośrodków jest bowiem zadaniem własnym gminy. Po informacji, że ognisko może przestać istnieć z początkiem roku, walkę o jego utrzymanie rozpoczęli rodzice. Powstał także list otwarty w jego obronie. Tematem zajęły się komisje społeczne - i Rady Miasta, i Rady Powiatu. W tej sprawie spotkały się również władze miasta i powiatu - w końcu zdecydowano o utrzymaniu działalności.
- Zgodnie z ustaleniami miasta i powiatu, ognisko będzie funkcjonować nadal, ale z partycypacją kosztów przez samorząd miejski w proporcji ok. 50/50. Zatem miasto dofinansuje ośrodek w kwocie do wysokości 60000 zł. - informuje Małgorzata Mykowska, rzeczniczka tczewskiego ratusza.
Przypomnijmy, że decyzja o zaprzestaniu finansowania ogniska zapadła w tczewskim starostwie, które je do tej pory finansowało jeszcze w 2012 roku. Całość rozbijała się o pieniądze. Łączny przewidywany koszt utrzymania placówki na rok wynosił 306 109,00 zł., w tym znajdowały się wydatki na płace (200 454,00 zł) oraz pochodne od wynagrodzeń (38 144 zł), a także wydatki rzeczowe (67 511 zł) - dla porównania utrzymanie wszystkich miejskich świetlic - jest ich 9 - kosztuje około 600 tys. zł. Starostwo nie chciało już ponosić kosztów funkcjonowania ogniska, bo zgodnie z przepisami prowadzenie tego typu ośrodków jest bowiem zadaniem własnym gminy. Po informacji, że ognisko może przestać istnieć z początkiem roku, walkę o jego utrzymanie rozpoczęli rodzice. Powstał także list otwarty w jego obronie. Tematem zajęły się komisje społeczne - i Rady Miasta, i Rady Powiatu. W tej sprawie spotkały się również władze miasta i powiatu - w końcu zdecydowano o utrzymaniu działalności.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (4)
dodaj komentarz
_gość
07.11.2014, 09:45
Zawsze chodzi o pieniądze,a gdzie jest bezpieczeństwo i dobro dziecka.
Emah_gość
07.11.2014, 11:34
Jest dobrze...
Cieszę się, że dano Ognisku szansę jeszcze raz !!! Zapewniam, że WARTO ! Liczy się nie tylko ogólny koszt utrzymania placówki, ale jeszcze systematyczne, długofalowe i wielopłaszczyznowe działanie z dzieckiem - wtedy dopiero mogą nastąpić trwałe, pozytywne zmiany. Również potrzebne są one w rodzinie dziecka, bowiem z rodzicami też dokładnie się w Ognisku pracuje ! Dlatego nie nazywa się to świetlica, tylko Ognisko ! Byłoby świetnie, gdyby Szanowna Redakcja udała się do źródła na wywiad do placówki i przedstawiła współczesne realia pracy oraz pracowników i "profil" trudności wychowanków !
Madzia grupa1_gość
11.11.2014, 22:26
Ognisko
Cieszę się bardzo ze Ognisko nasze przetrwało:-) choć minęło sporo lat kiedy ja tam uczeszczalam cieszę się ze mogą tam dalej uczestniczyć dzieci takie jak ja potrzebujące nie tylko pomocy dydaktycznej ale również emocjonalnej której ja zaznalam:-) pozdrawiam serdecznie p.Ewe (ktora juz niepracuje tam)z grupy pierwszej:-) która opiekowała się mną i dzięki niej jestem kim jestem:-) mam nadzieje ze dzieciaczki które tam uczęszczają zaznaja tego ciepła domowego i przyjaźni co ja:-)
emah_gość
13.11.2014, 13:39
...
P. Ewę nadal można spotkać w Ognisku - o ile wiem, co czwartek 16.15 - 17.15 prowadzi nadal "śpiewanki" i zabawy przy muzyce z Ogniskowcami ...