Rekrutacja pracownika - ile może kosztować?

(fot. mat. prasowe)
Tczew - Rekrutacja pracownika - ile może kosztować?
Wakat na danym stanowisku oznacza nie tylko braki kadrowe. To także dodatkowe koszty, które pracodawca musi ponieść z tytułu znalezienia i zatrudnienia nowego specjalisty. Mówimy o niemałej kwocie, która może jeszcze urosnąć np. wskutek złego zatrudnienia. Co wlicza się w koszty rekrutacji i czy jest sposób, by znacząco je obniżyć?

Rekrutacja - ile rzeczywiście kosztuje?

Zatrudnienie nowego pracownika to nie operacja, w której udział biorą wyłącznie pracodawca i aplikant. Taka sytuacja odbija się na funkcjonowaniu części, a czasem całej firmy i oznacza koszty. Zdecydowana większość z nich to koszty ukryte - ponosimy je jeszcze na długo przed tym, zanim nowy pracownik przekroczy próg biura.
 
Co się do nich zalicza? Sam wakat może generować koszty, w końcu brak pracownika to zaległości w dostarczaniu lub wykonywaniu usługi. Wpływa to na tempo lub jakość pracy pozostałych i może skutkować słabszymi rezultatami finansowymi przedsiębiorstwa.

 
Do kosztów rekrutacji należy doliczyć także koszt zatrudnienia i pracy rekrutera. Wliczają się do tego godziny poświęcone na wybór i spotkania z aplikantami. Czasem na rozmowach pojawiają się także osoby koordynujące np. pracą konkretnego działu.
 
Kosztem jest w końcu sama publikacja ogłoszenia w mediach. W końcu chcemy, żeby nasza oferta trafiła do możliwie największej liczby potencjalnych kandydatów. Wszystkie te wydatki, choć same w sobie wydają się stosunkowo niewielkie, składają się na realny koszt, jaki ponosi pracodawca podczas rekrutacji.  

Nowoczesna rekrutacja - skorzystaj z crowdsourcingu

Okazuje się, że w poszukiwaniu kandydata na dane stanowisko możemy skorzystać z zasobów oferowanych przez internet. Wszytko za sprawą tzw. crowdsourcingu - zjawiska bazującego na społeczności internautów i korzystającego z ich zaangażowania. A jak to wykorzystać w rekrutacji?

- Dzięki wykorzystaniu crowdsourcingu, czyli siły internetowego tłumu, jesteśmy w stanie odnaleźć odpowiedni talent szybciej, taniej i skuteczniej niż jakiekolwiek inne usługi rekrutacyjne dostępne na rynku - mówi Péter Balázsik, Prezes Zarządu i jeden z założycieli Talentuno - aplikacji zrzeszającej pracowników i pracodawców. Idea jest prosta. Kandydaci przesyłają swoje CV tzw. MatchMakerom - użytkownikom platformy, którzy dobierają pod nie pasujące oferty pracy i przesyłają do pracodawców.


Zyskuje pracownik - wystarczy, że przygotuje CV, a składaniem ofert zajmie się MatchMaker . Zyskuje również pracodawca, który nie musi przeprowadzać selekcji kandydatów, a wszystkie oferty, które trafiają na jego biurko, spełniają konkretne wymagania. A jeśli cały proces zakończy się pomyślnie, do pośrednika trafi premia - jej wysokość będzie zależeć od zarobków na danym stanowisku.   

Czy Talentuno wyręczy działy HR? Twórcy prognozują, że koszty rekrutacji dla przedsiębiorców mogą spaść nawet o 60%. Na Węgrzech, gdzie powstał start-up, w ciągu roku do platformy dołączyło 6 tys. użytkowników. W Polsce aplikacja działa już od kilku miesięcy i w tym czasie zarejestrowało się na nie j ponad 12 tys. MatchMakerów.

Powyższy tekst jest materiałem reklamowym (artykuł sponsorowany), który stworzył wyłącznie Reklamodawca. Redakcja Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zawarte w tym artykule. Chcesz zamówić taki artykuł? Zapraszamy tutaj: reklama Tczew
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (1)
dodaj komentarz

  • +1

    facepalm_gość_gość

    26.02.2020, 13:46

    Tcz.pl - Internetowy Serwis Informacyjny Miasta Tczewa : ) jako mieszkaniec dziękuję za tą informację...

    Odpowiedz
    IP: 153.19.xx1.xx0 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.
 
KOMENTARZ DNIA