Tczew ma "nowy" zabytek. Pod koniec lutego bez podania szerszej informacji na ten temat do rejestru zabytków konserwator wpisał średniowieczne mury z przełomu XIV i XV wieku, leżące na prywatnej działce przy ul. Zamkowej, które - jak wszystko wskazuje na to - stanowią pozostałość poszukiwanego od lat tczewskiego zamku. Choć mur wpisany jest do rejestru, tak jak dotąd niszczał, nadal niszczeje.
W 2009 roku pisaliśmy na naszych łamach o odkryciu na ulicy Zamkowej. Przypadkowy przechodzień-miłośnik historii - Krzysztof Jach - mijając teren budowy w rejonie ulicy Zamkowej, w wykopie dojrzał fragment ceglanego muru, który go zaintrygował. O całej sprawie poinformował tczewskich historyków Krzysztofa Kordę oraz Michała Kargula - obaj z tczewskiego oddziału Zrzeszania Kaszubsko-Pomorskiego. Podejrzewano, że może to być fragment istniejącego niegdyś na terenie grodu Sambora zamku. Później potwierdzili to archeologowie - Mirosław Jonakowski i Zbigniew Sawicki, którzy przez jakiś czas pracowali na stanowisku przy ulicy Zamkowej 8-13. Według wstępnych wyników badań udało się natrafić na północne skrzydło z trzema piwnicznymi pomieszczeniami. Odkryty mur - a w zasadzie jego fragment - liczy 30 metrów. Budowla była duża i prawdopodobne jej fragmenty znajdują się również na sąsiednich działkach. Zamówiona przez wojewódzkiego konserwatora zabytków ekspertyza potwierdziła, że mamy do czynienia z "założeniem obronno - gospodarczym z XIV - XV wieku". 28 lutego bieżącego roku działka, na której leży znalezisko, została wpisana do rejestru zabytków. Choć oficjalnie możemy mówić już o zabytku, na prywatnej działce nadal nic się nie dzieje - odkopany przed czterema laty mur wciąż niszczeje. Obowiązek jego zabezpieczenia spoczywa na właścicielu działki, a jeszcze jakiś czas temu miasto było gotowe do podjęcia rozmów na temat zamiany gruntów, tak by "zamek" stał się własnością gminy. Można byłoby wtedy pomyśleć o stworzeniu np. jakieś ekspozycji archeologicznej.
- Kilkukrotnie rozmawialiśmy z właścicielem działki, także wtedy, kiedy ruiny nie były jeszcze wpisane do rejestru zabytków. Niestety, jego żądania rosną, mimo naszych, bardzo przyzwoitych, propozycji. - mówi zastępca prezydenta Tczewa, Adam Burczyk.
Do porozumienia nie doszło, a zamek jak niszczał, tak niszczeje. Sprawie staromiejskiego odkrycia od początku przygląda się historyk i radny, Krzysztof Korda. Niedawno apelował na naszych łamach o podjęcie działań w sprawie zabezpieczenia niszczejących XV-wiecznych murów.
- W roku 2009 po interwencji mieszkańców udało się ocalić pozostałości średniowiecznej budowli gotyckiej. Przez ten czas ruiny ucierpiały np. na skutek powodzi w roku 2010. Przez 700 lat ruiny były zakonserwowane - przykrywała je ziemia. Obecnie zostały odsłonięte i nie są zakonserwowane. Pozostawienie ich w takim stanie spowoduje ich dalsze niszczenie. Zabytek, który przetrwał 700 może rozlecieć się na naszych oczach. - podkreślał jakiś czas temu rajca.
W 2009 roku pisaliśmy na naszych łamach o odkryciu na ulicy Zamkowej. Przypadkowy przechodzień-miłośnik historii - Krzysztof Jach - mijając teren budowy w rejonie ulicy Zamkowej, w wykopie dojrzał fragment ceglanego muru, który go zaintrygował. O całej sprawie poinformował tczewskich historyków Krzysztofa Kordę oraz Michała Kargula - obaj z tczewskiego oddziału Zrzeszania Kaszubsko-Pomorskiego. Podejrzewano, że może to być fragment istniejącego niegdyś na terenie grodu Sambora zamku. Później potwierdzili to archeologowie - Mirosław Jonakowski i Zbigniew Sawicki, którzy przez jakiś czas pracowali na stanowisku przy ulicy Zamkowej 8-13. Według wstępnych wyników badań udało się natrafić na północne skrzydło z trzema piwnicznymi pomieszczeniami. Odkryty mur - a w zasadzie jego fragment - liczy 30 metrów. Budowla była duża i prawdopodobne jej fragmenty znajdują się również na sąsiednich działkach. Zamówiona przez wojewódzkiego konserwatora zabytków ekspertyza potwierdziła, że mamy do czynienia z "założeniem obronno - gospodarczym z XIV - XV wieku". 28 lutego bieżącego roku działka, na której leży znalezisko, została wpisana do rejestru zabytków. Choć oficjalnie możemy mówić już o zabytku, na prywatnej działce nadal nic się nie dzieje - odkopany przed czterema laty mur wciąż niszczeje. Obowiązek jego zabezpieczenia spoczywa na właścicielu działki, a jeszcze jakiś czas temu miasto było gotowe do podjęcia rozmów na temat zamiany gruntów, tak by "zamek" stał się własnością gminy. Można byłoby wtedy pomyśleć o stworzeniu np. jakieś ekspozycji archeologicznej.
- Kilkukrotnie rozmawialiśmy z właścicielem działki, także wtedy, kiedy ruiny nie były jeszcze wpisane do rejestru zabytków. Niestety, jego żądania rosną, mimo naszych, bardzo przyzwoitych, propozycji. - mówi zastępca prezydenta Tczewa, Adam Burczyk.
Do porozumienia nie doszło, a zamek jak niszczał, tak niszczeje. Sprawie staromiejskiego odkrycia od początku przygląda się historyk i radny, Krzysztof Korda. Niedawno apelował na naszych łamach o podjęcie działań w sprawie zabezpieczenia niszczejących XV-wiecznych murów.
- W roku 2009 po interwencji mieszkańców udało się ocalić pozostałości średniowiecznej budowli gotyckiej. Przez ten czas ruiny ucierpiały np. na skutek powodzi w roku 2010. Przez 700 lat ruiny były zakonserwowane - przykrywała je ziemia. Obecnie zostały odsłonięte i nie są zakonserwowane. Pozostawienie ich w takim stanie spowoduje ich dalsze niszczenie. Zabytek, który przetrwał 700 może rozlecieć się na naszych oczach. - podkreślał jakiś czas temu rajca.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (11)
dodaj komentarz
_gość
20.05.2013, 10:21
Jeśli właścicielowi działki zależy ,tylko na kasie , a nad dobro dziedzictwa przedkła kasę to powinno się gościa pozbawić działki, albo ukarać za utrudniania prać konserwatorskich. Taki zabytek jest tylko jeden i jest chyba ważniejszy od cwaniaczka ,który zwęszył interes !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Alex_gość
20.05.2013, 13:05
Nienormalny jest ten wlasciciel działki!
Nienormalny jest ten wlasciciel działki, trzeba cos z tym czlowiekiem zrobic, to moze oprzytomnieje i zda sobie sprawe z czym ma do czynienia? Jego biernosc powoduje, ze niesamowicie wazny obiekt zabytkowy niszczeje na naszych oczach.
lgh_gość
20.05.2013, 14:40
Kurczę, to może pogadasz z właścicielem i zaproponujesz mu podobną, wartościową działkę pod jego inwestycję?
olek_gość
20.05.2013, 13:34
Jak
Jak to co dalej ? - NIC !!!
_gość
20.05.2013, 14:54
Pytanie tylko jest jedno jaką wartość poza dokumentacyjną ma ten zabytek. Myślę, że ze względu na jego stan to niewielka. Aby ten zabytek w jakiś sposób wyeksponować trzeba sporo pieniędzy. Szczerze to nic nadzwyczajnego ludzie pracujący w Spółdzielni Wisła doskonale wiedzieli o tych murach i nikt wtedy z tym nic nie robił, a działka wtedy była nazwijmy to państwowa. Teraz mamy prywatną własność i ciekawe miejsce do zabudowy. Uważam,że należy tą działkę wykupić, zabytek zinwentaryzować, zabezpieczyć i zakopać będzie najtaniej. żadnych turystów ten zabytek nie przyciągnie możecie być pewni. Jeśli ktoś tak twierdzi to się najzwyczajniej myli. W pobliżu mamy zbyt dużo stojących zamków krzyżackich.
Obywatel_gość
20.05.2013, 17:12
co oznacza zbyt dużo zamków? Może zostawmy tylko jeden w Malborku, a resztę zasypmy lub zburzmy.
lgh_gość
20.05.2013, 22:47
Znaczy to: "w odległości niespełna 30 kilometrów znajduje się kompletny, cudownie utrzymany kompleks zamkowy, znajdujący się w dawnej stolicy Państwa Krzyżackiego" bla, bla, bla. Co do zasypania, masz niestety rację - powinniśmy go zasypać na jeszcze trochę, żeby najnormalniej nie wietrzał. Póki co staramy się odbudować most i i tak powinniśmy się cieszyć, że udało się cokolwiek. Jak będą w przyszłości pieniądze i dobry pomysł, to sobie odkopiemy te szczątki murów i się zrobi - zrobić można zawsze, no nie?
lola_gość
20.05.2013, 19:27
takie zaj...ste jest Polskie prawo. Sorry, ale jak ja bym kupiła działke w dobrym punkcie, pod inwestycje, i wyszło by coś podobnego, to jak najszybciej bym to zniszczyła, zakopała w ukryciu. Tak jak to zresztą wszyscy robią. A nie tak jak to jest, własciel musi pokryć koszty archeologów,opóźnienia inwestycji, zabezpieczenia zabytku i co jeszcze...! Ciekawe co miasto zaproponowało, bo nie wierze w to że była to równie atrakcyjna działka...
świstak_gość
20.05.2013, 20:45
chłop oszczędził na parkanie to mu osioł zajrzał
No i masz babo placek. Ja bym takiego ciekawskiego obił za samo zaglądanie. A gdybym zobaczył jakieś cegły to szybciuchno przysypał gruzem dla niepoznaki, a potem równie szybciuchno wywiózł gdziekolwiek... Strata dla narodu byłaby żadna.
_gość
12.06.2013, 13:07
osmy
HH_gość
12.06.2013, 13:11
8 cud swiata
Tczewianie spoko ,teraz bedziecie mieli turystow z calego swiata (Smiechhhhhhhhh )