Wczoraj w Swarożynie kierujący renault potrącił 55-letniego mieszkańca gminy Tczewa. Mężczyzna z obrażeniami ciała został przetransportowany helikopterem do gdańskiego szpitala. Policjanci wyjaśniają okoliczności tego wypadku i apelują do wszystkich uczestników ruchu o zachowanie ostrożności na drodze.
Wczoraj po godzinie 19:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Tczewie otrzymał zgłoszenie o potrąceniu mężczyzny, do którego doszło w
miejscowości Swarożyn. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że 55-latek chcąc przejść na przeciwną stronę
drogi, wszedł zza autobusu na jezdnię - prosto pod jadący w kierunku Starogardu Gdańskiego renault laguna.
- W wyniku tego zdarzenia mężczyzna odniósł obrażenia ciała i został przetransportowany helikopterem do szpitala w Gdańsku. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Technik kryminalistyki sporządził dokumentację fotograficzną i wykonał szkic sytuacyjny. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący samochodem był trzeźwy. Obecnie prowadzą czynności zmierzające do wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia. - mówi st. asp. Dawid Krajewski, rzecznik tczewskiej policji.
Mundurowi apelują do wszystkich uczestników ruchu o zachowanie ostrożności na drodze, zwłaszcza w pobliżu przystanków autobusowych i przejść dla pieszych.
Wczoraj po godzinie 19:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Tczewie otrzymał zgłoszenie o potrąceniu mężczyzny, do którego doszło w
miejscowości Swarożyn. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że 55-latek chcąc przejść na przeciwną stronę
drogi, wszedł zza autobusu na jezdnię - prosto pod jadący w kierunku Starogardu Gdańskiego renault laguna.
- W wyniku tego zdarzenia mężczyzna odniósł obrażenia ciała i został przetransportowany helikopterem do szpitala w Gdańsku. Policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Technik kryminalistyki sporządził dokumentację fotograficzną i wykonał szkic sytuacyjny. Badanie alkomatem wykazało, że kierujący samochodem był trzeźwy. Obecnie prowadzą czynności zmierzające do wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia. - mówi st. asp. Dawid Krajewski, rzecznik tczewskiej policji.
Mundurowi apelują do wszystkich uczestników ruchu o zachowanie ostrożności na drodze, zwłaszcza w pobliżu przystanków autobusowych i przejść dla pieszych.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (13)
dodaj komentarz
ka_gość
16.10.2015, 07:24
Wmawiają
Wmawiają ludziom, że mają bezwzględne pierwszeństwo i takie są skutki.
_gość
16.10.2015, 09:14
Tak samo jak wmawiają, że niska prędkość = bezpieczna jazda. Za większość wypadków odpowiadają nie ci jeżdżący szybko, ale właśnie tzw. "zawalidrogi", niedzielni kierowcy, którzy utrudniają ruch lub stwarzają zgrożenie nieprzewidywalnymi zachowaniami na drogach. Do tego, stan techniczny ich pojazdów, nad czym raporty policyjne się w ogóle nie skupiają, z automatu za przyczynę wypadków podając "nadmierną prędkość". Bezprawne łapanki na badanie trzeźwości oraz polowanie z nielegalnymi suszarkami i wideorejestratorami, to nic innego jak łupienie kierujących po kieszeni. Nie tych, którzy swoim zachowaniem na drodze stwarzają największe zagrożenie, ale tych którzy przebywają na nich najwięcej: czyli dużo jeżdżą, zawodowo, do pracy, itd. Ani obecne prawo, a tym bardziej działalność policji i ITD, w żaden sposób nie przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na drogach, wręcz przeciwnie, te instytucje pogłębiają status quo, wychodząc z całkowicie błędnych założeń co do przyczyn wypadków na polskich drogach. Przyczyna? Myślę, że mają świadomość rzeczywistych przyczyn wypadków, a ta nie pozostawia złudzeń, że skuteczna profilaktyka i działalność służb, nie mogłaby być już dłużej tą zarobkową jak do tej pory. Bo statystyki pokazują, że metody walki z zagrożeniami drogowymi nei przynosza żadnych pozytywnych skutków i służą jedynie łataniu dziury budżetowej i nękaniu uczciwych obywateli.
zawszewdrodze_gość
16.10.2015, 10:42
Wina poszkodowanego jest ewidentna....
... nie wolno jednak generalizować. Nie wiemy np. z jaką prędkością poruszał się samochód.... Nigdy nie chodzisz pieszo? Jeżeli twierdzisz, że "wmawiają ludziom, że mają pierwszeństwo" to naprawdę nie wiesz co mówisz.
_gość
16.10.2015, 11:57
Szkoda kierowcy ma traumę do końca życia debila mi nie szkoda ,takich przypadków będzie więcej jak wejdą nowe przepisy barany myślą że wszystko im wolno ,już jest wolna amerykanka znowu przepisy które będą do d**y jak z drożdzówkami w szkole nawet dzieci sobie poradziły z tym co durny poseł wymyślił przecież to każdy normalny wiedział że dzieci po drodze sobie zakupią tylko durny poseł który to wymyślił myślał że świat uzdrowi durny kraj
ka_gość
16.10.2015, 14:43
różne zdania
Trzy odpowiedzi i każda inna. A więc mój komentarz: 1. gość: 100% racji. Dodam jeszcze że kilka lat temu (3 - 4 - nie będę teraz sprawdzał) w Polsce nie było ani jednego wypadku, którego przyczyną był zły stan dróg. Prawdopodobnie wszystko podciągano pod niedostosowanie prędkości do warunków. W tej chwili, po publikacji danych o polskich drogach, pokazuje się minimalny odsetek spowodowanych stanem dróg. 2. zawszewdrodze: Wiem, co mówię.. Przede wszystkim jestem zdania, że jeżeli ja sam nie będę dbał o swój tyłek, to nikt tego za mnie nie zrobi. W tej chwili sytuacja jest taka: Pieszy nie musi znać prawa o ruchu drogowym, nie musi znać praw fizyki, a wie, że pan w tv powiedział, że on ma bezwzględne pierwszeństwo. Jakie rodzi to skutki? Chyba sam sobie możesz odpowiedzieć. Nie trudno stwierdzić, że gdy nie ma ktoś wiedzy , stanowi zagrożenie. Tymczasem przekaz jest taki: Masz bezwzględne pierwszeństwo, samochód musi się zatrzymać, a jak się nie zatrzyma, to nie martw się, na pewno kierowca wyląduje w więzieniu. Z cmentarza będziesz mógł odczuwać wielką satysfakcję. Ja zdecydowanie wolę się upewnić, czy kierowca mnie widzi, czy nie będzie musiał gwałtownie hamować oraz, co dla mnie jest też istotne, czy łatwiej mi zwolnić krok, czy kierowcy przyhamować. Gdy mnie puszcza, zawsze podziękuję. 3. drugi gość: Nic dodać, nic ująć.
swen_gość
16.10.2015, 07:36
czasem można odnieść wrażenie, że ludzie przechodząc przez ulicę wyłączają myślenie - lub wyłączają je duże szybciej, albo co gorsza - wcale go nie włączają. Często widzę jak grupa ludzi wracający z kościoła ładują się na przejście bez zwolnienia kroku i rozejrzenia się, grube babska pchające wózki dziecięce, najpierw wpychają wózek na ulice, wtedy się rozglądają i na koniec klasyka, wyjście zza autobusu bez upewnienia się.
kurdupel_gość
16.10.2015, 08:08
Piesi chcieliby z ul.Żwirki deptak.
Krótka ulica Żwirki-----10/ słownie dziesięć /przejść dla pieszych , piesi są przekonani,że to za mało i chodzą wszędzie i to w klapkach na oczach.W soboty -makabra dla kierowców.
CruelLeek_gość
16.10.2015, 09:51
Legalize it!
viki_gość
16.10.2015, 21:21
pieszy
kierowca kiedy nie kieruje też jest pieszym, na górkach gdzie od przystanku do pasów jest ok 3 metrów to "piesi" wchodzą zaraz za autobusem Nikt normalnie myślący nie przecina drogi bez sprawdzenia czy coś jedzie to przez pieszych chodzących jak "święte kro*y" są często wypadki a nie czepiacie się kierowcy
gosc_gość
17.10.2015, 01:35
a czy pieszy
byl trzezwy? przeciez to on wlazl pod auto.
klop_gość
17.10.2015, 08:07
z jaką prędkością poruszał się pojazd,bo wygląda jakby ktoś z dubeltówki wystrzelił.Mnie na egzaminie uczono zachować ostrożność mijając autobus lub bus stojący na przystanku i ja się do tego przepisu stosuję.Uczestnik tego wypadku też będzie wolniej jeżdzić nie ma wyjścia chyba ,że chce poprawić swój rekord...
A_gość
17.10.2015, 10:14
.
Mnie uczono upewniac sie czy jest mozliwosc przejscia przez jezdnie po pasach a tam gdzie ich nie ma w szczegolnosci. Idac chodnikiem uwazam na wyjazdy z podworek, posesji przecinajacych go. Bo za wazniejsze uwazam zycie i zdrowie a nie pierwszenstwo.
_gość
17.10.2015, 22:49
Ludzie!
Co Wam z pierwszeństwa, albo tego, że jechaliście zgodnie z przepisami, jeśli ktoś zginie?! W takich sytuacjach trzeba ratować życie, jeśli nie swoje, to cudze. Dlatego, jak widzisz idiotę, który się pcha na trzeciego wyprzedzając, to nie ma znaczenia, że ty jedziesz przepisowo, zjedź, bo jeśli tego nie zrobisz, kretyn kogoś zabije lub zniszczy komuś życie! Przestańcie oglądać telewizję i to co się tam Wam wmawia, zacznijcie myśleć. Życie jest ważniejsze od przekroczenia linii ciągłej.