Kobieta i jej dwuletnie dziecko zostali przewiezieni do szpitali po tym, jak kierowane przez nią auto zderzyło się z sarną.
Do zdarzenia doszło około godziny 8.17 na lokalnej drodze pomiędzy miejscowościami Turze i Szczerbięcin (gmina Tczew).
- Samochód osobowy marki renault megane uderzył w sarnę, która pojawiła się na jezdni - zwierzę nie przeżyło. Ranna kierująca została przewieziona do szpitala w Tczewie, zaś jej dwuletnie dziecko do szpitala w Gdańsku - mówi kpt. Zbigniew Rzepka, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie.
Na miejscu zdarzenia działały dwa zastępy strażackie, zespół ratownictwa medycznego i policja.
Do zdarzenia doszło około godziny 8.17 na lokalnej drodze pomiędzy miejscowościami Turze i Szczerbięcin (gmina Tczew).
- Samochód osobowy marki renault megane uderzył w sarnę, która pojawiła się na jezdni - zwierzę nie przeżyło. Ranna kierująca została przewieziona do szpitala w Tczewie, zaś jej dwuletnie dziecko do szpitala w Gdańsku - mówi kpt. Zbigniew Rzepka, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Tczewie.
Na miejscu zdarzenia działały dwa zastępy strażackie, zespół ratownictwa medycznego i policja.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.










![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (13)
dodaj komentarz
gość_gość
16.12.2014, 12:09
........
biedna sarenka....:(
gosc_gość
16.12.2014, 18:16
widze ze humor dopisuje,,2-latek w szpitalu mogli zginąć ..ale co tam tępaki zawsze nie maja nic mądrego do powiedzenia..
_gość
16.12.2014, 19:58
Sam bądz sama jesteś biedna miałem takie zdarzenie drogowe może i sarna biedna ale mnie to kosztowało 800 PLN całe szczęście że pasażerom sie nic nie stało .
smakosz_gość
16.12.2014, 14:14
A co z mięsem?
Sarnina dobra na święta.
_gość
16.12.2014, 15:02
Do szpitala w Tczewie!? Czy już została opatrzona czy nadal czeka na korytarzu? Nadzieja w tym, że szybko ją odesłali...
Alina_gość
16.12.2014, 18:26
o Boże
najpierw piszecie o zwierzęciu jak by to ono było tutaj najważniejsze !!!!!! i to wypowiedź komendanta straży. Porażka !!! to o dziecku i kobiecie powinno być najpierw napisane!!!
_gość
16.12.2014, 19:51
Jak ta baba jechała, ślepa, nieprzytomna, wjechała w sarnę stojącą na ulicy!! BIEDNE ZWIERZĘ! a baba mogła przejechać człowieka, tam jest ograniczenie prędkości...
o co chodzi?_gość
17.12.2014, 15:42
Daruj sobie
Normalnie jechała, jak większość. Sarny zazwyczaj nie stoją na ulicy, bo i po co? Przecież nie delektują się asfaltem. Nie ma tam ograniczenia prędkości! Nie jest napisane z jaką prędkością jechała, więc daruj sobie.
lala_gość
16.12.2014, 22:05
sarna...
Zachęcam policję aby zajęła się pieszymi szczególnie na drodzę z tczewskich łąk -codziennie jeżdżę do pracy w Tczewie i mijam pieszych bez odblasków tak trudno o jakikolwiek odblask u chińczyków opaski bodaj po 4zł a tak pełno pieszych niewidocznych a dziwić się że ktoś w sarnę wiechał jak człowiek istota rozumna a żałuje parę groszy na swoje bezpieczeństwo!
jan_gość
17.12.2014, 09:58
odlaski
tam przepisy nie wymagają odblasków, bo to jest teren zabudowany. Ale zdrowy rozsądek powinien przemówić do pieszych i takie odblaski powinni mieć. Zgadzam się w 100%
ola_gość
16.12.2014, 23:19
***
co za durnie pisza te komentarze?żal....po prostu
Bol_gość
16.12.2014, 23:45
Podziękowanie:)
Podziękowanie, dla wszystkich służb ratowniczych.. za błyskawiczne dotarcie na miejsce zdarzenia i pełen profesjonalizm , pozdr. Bol.
meganowak
17.12.2014, 05:51
oczywiście, że biedna sarna
Lokalna droga o wątpliwej nawierzchni, wąska, z drzewostanem w skrajni, bez pobocza, pora roku daje ograniczoną widoczność, każdy kto tam jedzie za-pier-dala, ścina zakręty, nie bierze pod uwagę warunków atmosferycznych, nieważne czy są ograniczenia czy nie ma, zero patroli - idealne warunki dla debila żeby przycisnąć! Czy przy potrąceniu sarny, jelenia, łosia przy prędkości ok 50 km/h byłyby takie skutki? Nie. Jeśli ktoś myśli inaczej i ma receptę na bezpieczne za-pier-da-lanie stówką albo i więcej po wioskach to życzę mu rychłego zatrzymania na drzewie albo samobójstwa w innej formie, ratownictwo drogowe dużo budżetu pochłania...