Co ze sprawą kar umownych za opóźnienia w budowie wiaduktu w ciągu ulicy Wojska Polskiego - pytał radny Roman Kucharski, starostę tczewskiego Józefa Puczyńskiego, który pojawił się na ostatniej sesji Rady Miasta. Okazuje się, że wciąż nie ma rozstrzygnięć w tej sprawie.
- Umowa dotycząca tej inwestycji, podpisana jeszcze za mojego poprzednika, została tak skonstruowana, że w miesiącach zimowych nic nie robiono, bo warunki nie pozwalały na prace, a mieszkańcy się męczyli. Nie wiemy, jakie będą rozstrzygnięcia tej sprawy. Nie wiem też, jak długo to potrwa. - odpowiadał radnemu starosta, Józef Puczyński.
Do tej pory przed Sądem Okręgowym w Gdańsku odbyły się już cztery rozprawa odnośnie kar umownych za opóźnienia w budowie wiaduktu w ciągu ulicy Wojska Polskiego - ostatnia w kwietniu ub. roku. Niedawno pojawiła się natomiast opinia biegłego w tej sprawie, który wskazał na uchybienia zarówno po stronie starostwa (np. okres 45 dni prolongaty inwestycji był za krótki), jak i wykonawcy - zwrócono uwagę na wprowadzanie inwestora w błąd co do terminowości wykonania zadania.
- Obie strony wniosły zastrzeżenia do opinii, zatem dalsza część sporu przed nami - mówi wicestarosta tczewski, Mariusz Wiórek.
Przypomnijmy, o co chodzi w całej sprawie. Starostwo chce uzyskać od wykonawcy dwa miliony złotych. Po czyjej stronie są racje, sprawdza gdański Sąd Okręgowy. Co jest przedmiotem sporu? Pierwotnie przebudowywany wiadukt miał być gotowy we wrześniu 2011 roku. W toku prac zaczęły jednak pojawiać się opóźnienia w harmonogramie, których powody zbadała powołana przez powiat firma ekspercka. W jej opinii opóźnienie krytyczne - czyli takie, które mogło spowodować opóźnienie terminu ukończenia całości robót z przyczyn niezależnych od wykonawcy - wynosi ok. 48 dni. Jak wykonawca tłumaczył te opóźnienia? Zdaniem Polwaru było ich kilka, m. in. przedłużały się rozmowy z koleją, dotyczące zamknięcia linii kolejowej na czas prac rozbiórkowych starego obiektu. Konieczne były również zmiany projektowe, gdy natrafiono na pozostałości starego wiaduktu. Wykonawca zmienił także technologię wbijania ścianek szczelnych. Zarząd powiatu zaproponował Polwarowi zawarcie aneksu do umowy z uwzględnieniem uwag eksperckich. Zgodnie z umową za każdy dzień zwłoki wykonawca miał zapłacić 53 tys. zł. W lutym 2012 roku przedstawiciele starostwa spotkali się ponownie z Polwarem, a kilka dni później urzędnicy wysłali do wykonawcy wezwanie do zapłaty, w którym występują z roszczeniem w kwocie ok. 2,3 mln zł. Sprawę kar umownych musi teraz rozstrzygnąć sąd, bo wykonawca nie przyjął argumentacji urzędników ze starostwa. Przypomnijmy, że zadanie kosztowało ok. 10,7 mln - po połowie finansowało je miasto i powiat, przy czym ten ostatni był organem wiodącym. Remont ruszył jeszcze, kiedy starostą był Witold Sosnowski - inwestycję "odbierał" już Józef Puczyński.
- Umowa dotycząca tej inwestycji, podpisana jeszcze za mojego poprzednika, została tak skonstruowana, że w miesiącach zimowych nic nie robiono, bo warunki nie pozwalały na prace, a mieszkańcy się męczyli. Nie wiemy, jakie będą rozstrzygnięcia tej sprawy. Nie wiem też, jak długo to potrwa. - odpowiadał radnemu starosta, Józef Puczyński.
Do tej pory przed Sądem Okręgowym w Gdańsku odbyły się już cztery rozprawa odnośnie kar umownych za opóźnienia w budowie wiaduktu w ciągu ulicy Wojska Polskiego - ostatnia w kwietniu ub. roku. Niedawno pojawiła się natomiast opinia biegłego w tej sprawie, który wskazał na uchybienia zarówno po stronie starostwa (np. okres 45 dni prolongaty inwestycji był za krótki), jak i wykonawcy - zwrócono uwagę na wprowadzanie inwestora w błąd co do terminowości wykonania zadania.
- Obie strony wniosły zastrzeżenia do opinii, zatem dalsza część sporu przed nami - mówi wicestarosta tczewski, Mariusz Wiórek.
Przypomnijmy, o co chodzi w całej sprawie. Starostwo chce uzyskać od wykonawcy dwa miliony złotych. Po czyjej stronie są racje, sprawdza gdański Sąd Okręgowy. Co jest przedmiotem sporu? Pierwotnie przebudowywany wiadukt miał być gotowy we wrześniu 2011 roku. W toku prac zaczęły jednak pojawiać się opóźnienia w harmonogramie, których powody zbadała powołana przez powiat firma ekspercka. W jej opinii opóźnienie krytyczne - czyli takie, które mogło spowodować opóźnienie terminu ukończenia całości robót z przyczyn niezależnych od wykonawcy - wynosi ok. 48 dni. Jak wykonawca tłumaczył te opóźnienia? Zdaniem Polwaru było ich kilka, m. in. przedłużały się rozmowy z koleją, dotyczące zamknięcia linii kolejowej na czas prac rozbiórkowych starego obiektu. Konieczne były również zmiany projektowe, gdy natrafiono na pozostałości starego wiaduktu. Wykonawca zmienił także technologię wbijania ścianek szczelnych. Zarząd powiatu zaproponował Polwarowi zawarcie aneksu do umowy z uwzględnieniem uwag eksperckich. Zgodnie z umową za każdy dzień zwłoki wykonawca miał zapłacić 53 tys. zł. W lutym 2012 roku przedstawiciele starostwa spotkali się ponownie z Polwarem, a kilka dni później urzędnicy wysłali do wykonawcy wezwanie do zapłaty, w którym występują z roszczeniem w kwocie ok. 2,3 mln zł. Sprawę kar umownych musi teraz rozstrzygnąć sąd, bo wykonawca nie przyjął argumentacji urzędników ze starostwa. Przypomnijmy, że zadanie kosztowało ok. 10,7 mln - po połowie finansowało je miasto i powiat, przy czym ten ostatni był organem wiodącym. Remont ruszył jeszcze, kiedy starostą był Witold Sosnowski - inwestycję "odbierał" już Józef Puczyński.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (9)
dodaj komentarz
sds_gość
17.02.2014, 09:06
szybciej ta firma zbankrutuje
Szybciej ta firma upadnie niż starostwo odzyska swoje pieniądze!
tczewiak_gość
17.02.2014, 10:33
stary most przez Wisłę
Kilka lat temu,na spotkaniu Starosty z mieszkańcami Tczewa w Fabryce Sztuk jeden z zacnych mieszkańców Tczewa /F.L/zadał p.Staroście pytanie,na które do dziś Pan Starosta nie raczył odpowiedzieć,a chyba nawet nie zainteresował się tą sprawą dogłębnie.Pytanie tej osoby dotyczyło mostu ,,Lisewskiego,,a konkretnie zarządzania tą budowlą.Przepisy/ponoć/stanowią,że mosty dłuższe niż 200mb. winny być zarządzane tylko i wyłącznie przez GDDKiA.Ma to swoje uzasadnienie m.in.sprawami wojskowymi....Proszę Pana Starostę aby na formu TCZ.PL jednoznacznie i w oparciu o konkretne przepisy wyjaśnił tą zaległą sprawę bo może się okazać,że Nasza batalia w sprawie mostu jest w rękach innych,które nie chcą się dołożyć do odbudowy tego pięknego zabytku!!!!!!!!!!/film z tego spotkania w F.Sz.jest w archiwach Tetki/
jan_gość
17.02.2014, 11:00
knot
A kiedy ukarają Radę Miasta za tego knota tj wiadukt(.zwężenie jezdni w centrum miasta,blokowanie ruchy przy zjeździe na Targową,ścieżka rowerowa nie z tej strony) ? A,może przy wyborach trzeba się odwdzięczyć?
Żenada_gość
17.02.2014, 11:14
A ja zapytam dlaczego obniżono odszkodowanie?!
,,Poprzednicy" - dobre. To może AKTUALNY starosta wyjaśni dlaczego obniżono wysokość kar umownych? Bo wynajęto PRYWATNĄ firmę i ta tak orzekła?! A od czego jest sąd Panie Puczyński?! To chyba sąd powołuje niezależnych biegłych by ocenić jakie ,,opóźnienia krytyczne" jak to ładnie nazwaliście są zasadne?! I dlaczego zapłaciliście całą kwotę?! Dlaczego nie pomniejszoną o kary?! Nic nie potraficie zrobić tak jak należy! NIC!
_gość
17.02.2014, 11:33
wybory
Starostwo to cud wszystkiego najgorszego- rondo, most na W.P takze most Tczewski mam dalej wymieniac szkoda slow na dziadostwo
Rogi
17.02.2014, 17:43
Czwarta, piątka i dziesiąta rozprawa. Nic z tego nie będzie, bo publiczne pieniądze to pieniądze niczyje i można się pogodzić z taką stratą.
Gość_gość
17.02.2014, 18:16
A co z krzywymi chodnikami na wiadukcie in. Odyi.
dfg_gość
17.02.2014, 20:57
dfg
" piekna " ta rura , grubszej sie nie dało zrobić ?
wyborca_gość
22.02.2014, 08:14
Do urn!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zawinił poprzednik czyli Sosnowski, to dlaczego w "nagrodę" jest w zarządzie Starostwa???!! Nowe wybory muszą wykurzyć to całe mierne towarzystwo wzajemnej adoracji!!!!!!!