Aleksandra Jabłońska mieszka w Tczewie i jest mamą 5-letniego Ignasia i 13-letniej Anieli. Dzieci są całym światem Oli. W wolnych chwilach wspólnie gotują i chodzą na spacery do skateparku, gdzie Ignaś jeździ na rowerze, a Aniela szkoli swoje umiejętności jazdy na rolkach. Niestety dotychczas spokojne życie rodzinne przerwała informacja o chorobie Oli. Lekarze zdiagnozowali u niej potrójnie ujemnego raka piersi z przerzutami. Jedyną szansą jest dla niej kosztowne leczenie. Na stronie Onkofundacji Alivia trwa zbiórka środków na ten cel.
Rak - nieprzewidywalny przeciwnik
Wszystko zaczęło się w październiku 2020 roku, kiedy Aleksandra wykryła guzek w piersi. Nie zwlekała ani chwili i od razu udała się na badanie USG. Lekarz stwierdził nieprawidłowe zmiany i skierował ją na wykonanie biopsji. Po dwóch tygodniach przyszedł wynik - rak piersi potrójnie ujemny.
"Potrójnie ujemny rak piersi stanowi ok. 15% wszystkich przypadków nowotworów piersi. Dotyka głównie młode kobiety, poniżej 50. roku życia. Niestety charakteryzuje się bardzo agresywnym przebiegiem" - mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.
Ola poddała się leczeniu, przeszła 5 tygodni codziennej chemioterapii i operację. Wszystko wydawało się zmierzać ku dobremu.
Niestety po 4 miesiącach stan Aleksandry pogorszył się. Pojawiły się bóle głowy, podwójne widzenie, a nawet utrata przytomności. Badanie rezonansem magnetycznym nie pozostawiało wątpliwości - to był przerzut do głowy. Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji i usunięciu 8 centymetrowego guza. Jednak jego pozostałości i inne ogniska są na ten moment nieoperacyjne.
Nadzieją dla Aleksandry jest nowoczesne leczenie celowane. Nie jest ono refundowane w Polsce, a jego koszty znacznie przewyższają możliwości finansowe rodziny. Z tego powodu Ola zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia.
Każdy może odmienić historię Aleksandry!
Cel zbiórki to 100 tysięcy złotych. Na ten moment wsparło ją już ponad 200 osób, ale wciąż nie udało się zebrać pełnej kwoty. Czas działa na niekorzyść Oli, dlatego tak bardzo liczy się każda, nawet najmniejsza wpłata!
"Zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie mojej walki z ciężkim i nieprzewidywalnym przeciwnikiem, jakim jest rak piersi potrójnie ujemny. Chcę nadal być matką dwojga dzieci: Anieli i Ignasia oraz szczęśliwą małżonką, jednakże potrzebuję Waszej pomocy w zakupie leku, który niestety w moim przypadku nie jest refundowany, a jego miesięczny koszt diametralnie przekracza nasze zdolności finansowe" - pisze Aleksandra.
Zbiórkę można wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/aleksandra-jablonska lub udostępniając informację o zbiórce.
Rak - nieprzewidywalny przeciwnik
Wszystko zaczęło się w październiku 2020 roku, kiedy Aleksandra wykryła guzek w piersi. Nie zwlekała ani chwili i od razu udała się na badanie USG. Lekarz stwierdził nieprawidłowe zmiany i skierował ją na wykonanie biopsji. Po dwóch tygodniach przyszedł wynik - rak piersi potrójnie ujemny.
"Potrójnie ujemny rak piersi stanowi ok. 15% wszystkich przypadków nowotworów piersi. Dotyka głównie młode kobiety, poniżej 50. roku życia. Niestety charakteryzuje się bardzo agresywnym przebiegiem" - mówi Urszula Zienkiewicz z Onkofundacji Alivia.
Ola poddała się leczeniu, przeszła 5 tygodni codziennej chemioterapii i operację. Wszystko wydawało się zmierzać ku dobremu.
Niestety po 4 miesiącach stan Aleksandry pogorszył się. Pojawiły się bóle głowy, podwójne widzenie, a nawet utrata przytomności. Badanie rezonansem magnetycznym nie pozostawiało wątpliwości - to był przerzut do głowy. Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji i usunięciu 8 centymetrowego guza. Jednak jego pozostałości i inne ogniska są na ten moment nieoperacyjne.
Nadzieją dla Aleksandry jest nowoczesne leczenie celowane. Nie jest ono refundowane w Polsce, a jego koszty znacznie przewyższają możliwości finansowe rodziny. Z tego powodu Ola zdecydowała się poprosić o pomoc i założyła zbiórkę w Onkofundacji Alivia.
Każdy może odmienić historię Aleksandry!
Cel zbiórki to 100 tysięcy złotych. Na ten moment wsparło ją już ponad 200 osób, ale wciąż nie udało się zebrać pełnej kwoty. Czas działa na niekorzyść Oli, dlatego tak bardzo liczy się każda, nawet najmniejsza wpłata!
"Zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie mojej walki z ciężkim i nieprzewidywalnym przeciwnikiem, jakim jest rak piersi potrójnie ujemny. Chcę nadal być matką dwojga dzieci: Anieli i Ignasia oraz szczęśliwą małżonką, jednakże potrzebuję Waszej pomocy w zakupie leku, który niestety w moim przypadku nie jest refundowany, a jego miesięczny koszt diametralnie przekracza nasze zdolności finansowe" - pisze Aleksandra.
Zbiórkę można wesprzeć wpłacając dowolną kwotę: https://onkozbiorka.pl/aleksandra-jablonska lub udostępniając informację o zbiórce.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (1)
dodaj komentarz
Tczewianka_gość
15.08.2022, 06:12
Udostępnione.. Życzę powrotu do zdrowia, 3 mam kciuki za Panią ???????