Niedawno PKP PLK wydatkowały 480 mln zł na przebudowę linii kolejowej na odcinku z Pruszcza Gdańskiego do Szymankowa. Trasa E-65 miała być chlubą kolejarzy - tymczasem wciąż nie nastąpił formalny odbiór inwestycji. Zdaniem przedstawicieli Zakładu Linii Kolejowych PLK pociągi mogą jednak bezpiecznie jeździć na tej trasie z prędkością 160 km/h, a w tamtejszym Centrum Realizacji Inwestycji przekonują, że odbiór nastąpi "po usunięciu niezgodności z dokumentacją".
Formalnie odbiór inwestycji miał nastąpić w grudniu 2010 roku - nie miał jednak miejsca, a składy kursują na tej trasie dzięki wstępnemu odbiorowi eksploatacyjnemu. Cały czas trwa też usuwanie usterek na linii. Sprawę jako pierwszy nagłośnił "Dziennik Bałtycki" - zgłosili się tam informatorzy związani z inwestycją, którzy alarmowali m. in. o niektórych "źle wyprofilowanych torach" i ostrzegali, że kursowanie składów po trasie z usterkami może nieść ze sobą niebezpieczeństwo. Tymczasem docelowo według założeń projektu składy pasażerskie z tzw. wychylnym pudłem mają osiągać tam prędkość do 200 km/godz., pozostałe do 160 km/godz., a towarowe do 120 km/godz. W PLK twierdzą, że teraz, chociaż nie zakończyły się procedury odbiorowe, ruch na torach odbywa się bezpiecznie. Kolejarze mają czas do końca 2015 roku na zakończenie rozliczeń finansowych z UE całej inwestycji linii Warszawa - Gdańsk - projekt był bowiem realizowany przy 85-procentowym unijnym wsparciu. Tymczasem sprawa kolejowych remontów związanych z modernizacją linii e65 ciekawi setki mieszkańców Tczewa dojeżdżających codziennie do Trójmiasta - do pracy, czy na uczelnię. Wśród nich jest radny miejski, Krzysztof Korda:
- Od 3 lat dojeżdżamy do Gdańska z utrudnieniami związanymi z remontem. Trasa przejazdu trwa dłużej niż przed laty, bo ok. 40 - 50 minut w zależności od pociągu, a do tego pojawiają się kolejne problemy, o których dowiadujemy się z prasy. Żeby chociaż pociągi jeździły chociaż, tak jak w 1939 roku, więcej nie chcę - podsumowuje pół żartem, pół serio rajca.
Maciejowi Dutkiewiczowi, rzecznikowi prasowemu Centrum Realizacji Inwestycji PLK w Warszawie kilkanaście dni temu zadaliśmy kilka pytań - m. in. kiedy nastąpi ostateczny odbiór inwestycji, jakie usterki są usuwane, z jaką prędkością poruszają się obecnie pociągi na tym odcinku i czy w ogóle będzie możliwa zapowiadana w projekcie prędkość 200 km/h - 22. maja otrzymaliśmy odpowiedź.
- Na odcinku, o który Pani Redaktor pyta, stwierdzono niezgodności z dokumentacją projektową. Nie są to usterki, które zagrażałyby bezpieczeństwu ruchu kolejowego. Obecnie najwyższa prędkość jaką mogą rozwinąć pociągi na tym odcinku to 160 km/h, jest to obecnie najwyższa prędkość pociągów przewidziana przepisami. Wyższą będzie można osiągnąć po instalacji systemu ETCS - ma nastąpić na przełomie 2014 i 2015 roku. Rozliczenia inwestycji zostaną dokonane po ostatecznym odbiorze robót po usunięciu niezgodności z dokumentacją, o których mowa wyżej. - czytamy w nadesłanej korespondencji.
Dodajmy, że linia kolejowa Gdynia - Gdańsk - Warszawa stanowi część ciągu komunikacyjnego E 65 łączącego Półwysep Skandynawski z Europą Południową. Od jakiegoś czasu na odcinku Warszawa - Gdynia trwają prace modernizacyjne. W ich ramach prowadzono m. in. roboty na terenie objętym Lokalnym Centrum Sterowania w Tczewie, gdzie wykonano 16 nowych peronów, zlikwidowano 12 skrzyżowań w poziomie szyn, wybudowano 6 nowych wiaduktów i zmodernizowano most kolejowy przez Wisłę. Na odcinku 28. kilometrów pomiędzy Szymankowem a Pruszczem wyłożono blisko 79 kilometrów nowych torów, trakcji, podtorzy. Wykonano również przebudowę urządzeń łączności oraz sterowania ruchem kolejowym dla umożliwienia zdalnego sterowania odcinkami linii kolejowej oraz korektę łuków umożliwiającą podniesienie szybkości jazdy pociągów. Prace modernizacyjne prowadzone były też w samym Tczewie. Zmodernizowano m. in. kolejowy most przez Wisłę - obiekt wypiaskowano, ułożono na nim nowe torowiska - całość kosztowała aż 65 mln euro, ale według zapewnień wykonawców teraz most ma nie wymagać żadnych prac przez kolejne 30 lat. W sumie ułożono tu ponad 13 kilometrów nowych torów, na stacji wykonano cztery nowe perony - w tym dwa wydłużone, umożliwiające postój najdłuższych składów.
Formalnie odbiór inwestycji miał nastąpić w grudniu 2010 roku - nie miał jednak miejsca, a składy kursują na tej trasie dzięki wstępnemu odbiorowi eksploatacyjnemu. Cały czas trwa też usuwanie usterek na linii. Sprawę jako pierwszy nagłośnił "Dziennik Bałtycki" - zgłosili się tam informatorzy związani z inwestycją, którzy alarmowali m. in. o niektórych "źle wyprofilowanych torach" i ostrzegali, że kursowanie składów po trasie z usterkami może nieść ze sobą niebezpieczeństwo. Tymczasem docelowo według założeń projektu składy pasażerskie z tzw. wychylnym pudłem mają osiągać tam prędkość do 200 km/godz., pozostałe do 160 km/godz., a towarowe do 120 km/godz. W PLK twierdzą, że teraz, chociaż nie zakończyły się procedury odbiorowe, ruch na torach odbywa się bezpiecznie. Kolejarze mają czas do końca 2015 roku na zakończenie rozliczeń finansowych z UE całej inwestycji linii Warszawa - Gdańsk - projekt był bowiem realizowany przy 85-procentowym unijnym wsparciu. Tymczasem sprawa kolejowych remontów związanych z modernizacją linii e65 ciekawi setki mieszkańców Tczewa dojeżdżających codziennie do Trójmiasta - do pracy, czy na uczelnię. Wśród nich jest radny miejski, Krzysztof Korda:
- Od 3 lat dojeżdżamy do Gdańska z utrudnieniami związanymi z remontem. Trasa przejazdu trwa dłużej niż przed laty, bo ok. 40 - 50 minut w zależności od pociągu, a do tego pojawiają się kolejne problemy, o których dowiadujemy się z prasy. Żeby chociaż pociągi jeździły chociaż, tak jak w 1939 roku, więcej nie chcę - podsumowuje pół żartem, pół serio rajca.
Maciejowi Dutkiewiczowi, rzecznikowi prasowemu Centrum Realizacji Inwestycji PLK w Warszawie kilkanaście dni temu zadaliśmy kilka pytań - m. in. kiedy nastąpi ostateczny odbiór inwestycji, jakie usterki są usuwane, z jaką prędkością poruszają się obecnie pociągi na tym odcinku i czy w ogóle będzie możliwa zapowiadana w projekcie prędkość 200 km/h - 22. maja otrzymaliśmy odpowiedź.
- Na odcinku, o który Pani Redaktor pyta, stwierdzono niezgodności z dokumentacją projektową. Nie są to usterki, które zagrażałyby bezpieczeństwu ruchu kolejowego. Obecnie najwyższa prędkość jaką mogą rozwinąć pociągi na tym odcinku to 160 km/h, jest to obecnie najwyższa prędkość pociągów przewidziana przepisami. Wyższą będzie można osiągnąć po instalacji systemu ETCS - ma nastąpić na przełomie 2014 i 2015 roku. Rozliczenia inwestycji zostaną dokonane po ostatecznym odbiorze robót po usunięciu niezgodności z dokumentacją, o których mowa wyżej. - czytamy w nadesłanej korespondencji.
Dodajmy, że linia kolejowa Gdynia - Gdańsk - Warszawa stanowi część ciągu komunikacyjnego E 65 łączącego Półwysep Skandynawski z Europą Południową. Od jakiegoś czasu na odcinku Warszawa - Gdynia trwają prace modernizacyjne. W ich ramach prowadzono m. in. roboty na terenie objętym Lokalnym Centrum Sterowania w Tczewie, gdzie wykonano 16 nowych peronów, zlikwidowano 12 skrzyżowań w poziomie szyn, wybudowano 6 nowych wiaduktów i zmodernizowano most kolejowy przez Wisłę. Na odcinku 28. kilometrów pomiędzy Szymankowem a Pruszczem wyłożono blisko 79 kilometrów nowych torów, trakcji, podtorzy. Wykonano również przebudowę urządzeń łączności oraz sterowania ruchem kolejowym dla umożliwienia zdalnego sterowania odcinkami linii kolejowej oraz korektę łuków umożliwiającą podniesienie szybkości jazdy pociągów. Prace modernizacyjne prowadzone były też w samym Tczewie. Zmodernizowano m. in. kolejowy most przez Wisłę - obiekt wypiaskowano, ułożono na nim nowe torowiska - całość kosztowała aż 65 mln euro, ale według zapewnień wykonawców teraz most ma nie wymagać żadnych prac przez kolejne 30 lat. W sumie ułożono tu ponad 13 kilometrów nowych torów, na stacji wykonano cztery nowe perony - w tym dwa wydłużone, umożliwiające postój najdłuższych składów.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (13)
dodaj komentarz
dajcież spokój_gość
23.05.2012, 09:44
o ile budowa dróg jakoś jeszcze idzie, to to, co się dzieje na kolei, przechodzi wszelkie mniemanie
szpieg szoguna
23.05.2012, 09:49
Dlatego proponuję akcję
po euro, "mieszkańcy Tczewa nie płacą za bilety i jeżdzą za darmo". Trzeba się w końcu postawić bo to co odstawiają na torach to kpina. Dziennie min 8h w pracy + 4h w dojazdach, gdzie tu czas dla siebie? Niech to dziadostwo kolejowe się w końcu przekona, że z pasażerami się nie zadziera.
proxx_gość
23.05.2012, 10:30
Dziwie się, że może w ogóle takie prędkości rozwijać. Wracałem wczoraj po 18 osobowym z Gdańska. Wytrzęsło mną jak nigdy dotąd. Do tego okropny stukot. Domyślam się, że IC ma inny rodzaj zawieszenia wagonów i jest to mniej odczuwalne ale jak na nowe tory to chyba lekka przesada.
_gość
23.05.2012, 10:40
Jak to jest możliwe, że taki projekt, taką inwestycję można sobie wykonywać niezgodnie z dokumentacją? Jak to jest możliwe, że można sobie układać źle wyprofilowane tory? Czy na naszej kolei nikt tego nie pilnuje, nikt nie kontroluje, jak przebiegają prace i czy wszystko jest zgodne z dokumentacją? Dopiero, kiedy mam być odbiór okazuje się, że prace wykonano niezgodnie z dokumentacją? Odbiór maił być w grudniu 2010, a jest połowa 2012 roku i oni jeszcze poprawiają to, co spieprzyli? Ciekawe jak rozliczą się z kasy z UE, skoro część tej kasy była wywalona w błoto, bo dodatkowo trzeba wydać kasę na poprawki, tego co się spieprzyło? Czy ktoś za to beknie? Chyba nie, bo to w Polsce się nie zdarza.
_gość
23.05.2012, 20:09
Poprawki nic nie kosztują Zamawiającego. Wykonawca jest zobowiązany doprowadzić przedmiot umowy do stanu zgodnego z umową, może poprawiać choćby 30 razy, ale na własny koszt.
xyz_gość
23.05.2012, 11:44
Szambo
Szambo-tak nazwałabym kolej. Czekać 60 min na opóźniony pociąg osobowy Regio kpina! Ja nie wiem kto tam zarządza, ale powinna być komunikacja tak dopasowana w czasie remontów, żeby wszystko w miarę się zgadzało! A nie w jednym pociągu ludzi tyle, co poiwno być w 2-3 pociągach! Śmiechu warta ta cała "kolej", powinni się przypatrzyć jak w innych krajach to funkcjonuje! Wtedy ludzie mdleją w pociągu bo jest tyle ludzi, zapachów, temperatura że rzygać się chce!!!
_gość
23.05.2012, 11:46
Jazda pociągami w tej chwili to jest jakaś pomyłka. Warunki są tragiczne. mało pociągów, składy pouszkadzane, pociągi wiecznie spóźnione... TRAGEDIA !!!
_gość
23.05.2012, 12:21
Czy niezgodności z dokumentacją projektową dotyczą również oddalonych wiat na peronach, pod którymi nawet pociągi się nie zatrzymują nie mówiąc już o odległości dzielące je od wejścia na schody dworcowe, przez co są niefunkcjonalne i bezużyteczne?
mm_gość
23.05.2012, 12:44
PILNE!!!!
PILNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sytuacja jest tragiczna. Zapadła decyzja o likwidacji schroniska w Józefowie, 600 psów i 30 kotów ma być UŚPIONYCH! Błagam was rozpowszechniajcie te wiadomość. Może ktoś wziąłby na dom tymczasowy jakiegoś zwierzaka. Bedziemy tez zbierać karmę, pieniądze na hoteliki, by choć troche ich uratować Artur Starosz nr tel. 668249268 Ula Kurek 880822051 Błagam Cię rozsyłaj . Dla Ciebie to tylko skopiowanie tej wiadomosci ale dla tych biednych zwierzat to szansa na dalsze i lepsze zycie.
to_gość
23.05.2012, 14:56
mm_gosc glupty gada o schronisku: http://schroniskojozefow.pl/
jack_gość
23.05.2012, 16:38
....
oni tego remontu już chyba nigdy nie skończa .... w takim tempie to my myślimy o elektrowni atomowej a niemcy już je zamykaja
Pamela_gość
23.05.2012, 18:59
kolej to państwo
Tam jeszcze wataha z PiS-u jest hamulcowym. Dla nich zawsze najwazniejsze przepisy zamiast pasażera.
mropenvitamine_gość
24.05.2012, 12:48
"Żeby chociaż pociągi jeździły chociaż, tak jak w 1939 roku, więcej nie chcę - podsumowuje pół żartem, pół serio rajca." To znaczy jak? Z żołnierzami w mundurach w kolorze feldgrau?