Zmiany w tzw. ustawie "śmieciowej" coraz bliżej. Do końca roku samorządy mają podjąć uchwały w sprawie wyboru metody naliczania opłat za śmieci. Tymczasem coraz więcej miast nieoficjalnie mówi, że projekt zbojkotuje - i uchwał nie przyjmie - przerzucając obowiązek na wojewodów. Dlatego teraz sprawą zajął się Senat - chodzi o to, by przyjąć mieszany sposób ustalania opłat za śmieci. Czasu do końca roku jednak jest coraz mniej. Czy uda się wprowadzić zmiany w kontrowersyjnym dokumencie?
Zgodnie z rządowymi pomysłami to samorządy od lipca 2013 roku przejmą na siebie obowiązek odbioru i wywozu śmieci. Wszystko wskazuje na to, że w Tczewie stawki za wywóz odpadów będą naliczane od liczby osób w danym gospodarstwie domowym. Ostateczną decyzję w tej sprawie mają podjąć w grudniu miejscy radni. Ustawa zobowiązuje radnych do podjęcia uchwał, w których określona zostanie między innymi metoda ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz stawka opłaty, jaką mieszkańcy będą wnosić do gminy. Ustawodawca daje możliwość wyboru jednej z czterech metod ustalenia opłaty za odbiór odpadów - "osobowej", tj. uzależnionej od liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, "wodnej" - tj. zależnej od ilości zużytej wody z danej nieruchomości, "powierzchniowej", dla której opłata związana jest z powierzchnią lokalu mieszkalnego i "ryczałtowej" tzn. jednakowej dla każdego gospodarstwa domowego. W Tczewie początkowo wydawało się, że urzędnicy zdecydują się na opłatę "wodną", teraz jednak wydaje się, że samorząd zdecyduje się na naliczanie stawek na podstawie liczby osób w danym gospodarstwie domowym.
- Takie rozwiązanie wydaje się najbardziej sprawiedliwe i społecznie akceptowalne. Przyjmuje je wiele miast. Oczywiście, ostateczną decyzję w sprawie wyboru metody opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi podejmie Rada w stosownej uchwale. - mówił niedawno prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki.
Jednak od początku prac związanych z wprowadzaniem ustawy, urzędnicy podkreślają, że żadna z dostępnych metod nie jest do końca sprawiedliwa - i podchodzą do rządowych rozwiązań z dużym dystansem. O bojkocie rządowych rozwiązań mówi m. in. Związek Miast Polskich.
- Ta ustawa budzi pewne niepokoje. To prawda - pewne elementy można było określić precyzyjniej, jednak po wprowadzeniu w życie, okaże się, że wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane. - uważa senator Andrzej Grzyb (Platforma Obywatelska), który wczoraj spotkał się z tczewskimi dziennikarzami - Zysk będzie taki, że jakość środowiska powinna się znacznie poprawić.
Niepokoje związane z planowanymi zmianami stały się jednak na tyle poważne, że zaniepokoiły samego Donalda Tuska:
- Wyborcy nam tego nie wybaczą. - mówił premier podczas niedawnej wizyty w Białymstoku, m. in. o kontrowersjach związanych z metodą ryczałtową.
Dlatego teraz poprawkami do ustawy w sprawie stawek za wywóz śmieci zajmuje się Senat. Senatorowie z komisji Samorządu Terytorialnego i Środowiska zaproponowali, by gminy miały możliwość naliczania wg. systemu "mieszanego":
- Chodzi o to, by uelastycznić to rozwiązanie, aby pojawiła się możliwość mieszania stawek. Nie chodzi przecież o to, by przerzucać koszta na słabszych. - dodaje senator Grzyb.
Teraz nie wiadomo jednak, czy droga legislacyjna będzie na tyle szybka, by przepisy udało się wprowadzić do końca roku. Możliwość stosowania metody mieszanej musi uchwalić Sejm, podpisać prezydent, a rząd opublikować. Większość gmin wybrała już stosowną metodę i nie wiadomo, czy będzie czas, by skalkulować opłaty wg. systemu mieszanego. Członkowie PO są jednak dobrej myśli i podkreślają, że poprawki to krok w dobrą stronę.
Zgodnie z rządowymi pomysłami to samorządy od lipca 2013 roku przejmą na siebie obowiązek odbioru i wywozu śmieci. Wszystko wskazuje na to, że w Tczewie stawki za wywóz odpadów będą naliczane od liczby osób w danym gospodarstwie domowym. Ostateczną decyzję w tej sprawie mają podjąć w grudniu miejscy radni. Ustawa zobowiązuje radnych do podjęcia uchwał, w których określona zostanie między innymi metoda ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz stawka opłaty, jaką mieszkańcy będą wnosić do gminy. Ustawodawca daje możliwość wyboru jednej z czterech metod ustalenia opłaty za odbiór odpadów - "osobowej", tj. uzależnionej od liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość, "wodnej" - tj. zależnej od ilości zużytej wody z danej nieruchomości, "powierzchniowej", dla której opłata związana jest z powierzchnią lokalu mieszkalnego i "ryczałtowej" tzn. jednakowej dla każdego gospodarstwa domowego. W Tczewie początkowo wydawało się, że urzędnicy zdecydują się na opłatę "wodną", teraz jednak wydaje się, że samorząd zdecyduje się na naliczanie stawek na podstawie liczby osób w danym gospodarstwie domowym.
- Takie rozwiązanie wydaje się najbardziej sprawiedliwe i społecznie akceptowalne. Przyjmuje je wiele miast. Oczywiście, ostateczną decyzję w sprawie wyboru metody opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi podejmie Rada w stosownej uchwale. - mówił niedawno prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki.
Jednak od początku prac związanych z wprowadzaniem ustawy, urzędnicy podkreślają, że żadna z dostępnych metod nie jest do końca sprawiedliwa - i podchodzą do rządowych rozwiązań z dużym dystansem. O bojkocie rządowych rozwiązań mówi m. in. Związek Miast Polskich.
- Ta ustawa budzi pewne niepokoje. To prawda - pewne elementy można było określić precyzyjniej, jednak po wprowadzeniu w życie, okaże się, że wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane. - uważa senator Andrzej Grzyb (Platforma Obywatelska), który wczoraj spotkał się z tczewskimi dziennikarzami - Zysk będzie taki, że jakość środowiska powinna się znacznie poprawić.
Niepokoje związane z planowanymi zmianami stały się jednak na tyle poważne, że zaniepokoiły samego Donalda Tuska:
- Wyborcy nam tego nie wybaczą. - mówił premier podczas niedawnej wizyty w Białymstoku, m. in. o kontrowersjach związanych z metodą ryczałtową.
Dlatego teraz poprawkami do ustawy w sprawie stawek za wywóz śmieci zajmuje się Senat. Senatorowie z komisji Samorządu Terytorialnego i Środowiska zaproponowali, by gminy miały możliwość naliczania wg. systemu "mieszanego":
- Chodzi o to, by uelastycznić to rozwiązanie, aby pojawiła się możliwość mieszania stawek. Nie chodzi przecież o to, by przerzucać koszta na słabszych. - dodaje senator Grzyb.
Teraz nie wiadomo jednak, czy droga legislacyjna będzie na tyle szybka, by przepisy udało się wprowadzić do końca roku. Możliwość stosowania metody mieszanej musi uchwalić Sejm, podpisać prezydent, a rząd opublikować. Większość gmin wybrała już stosowną metodę i nie wiadomo, czy będzie czas, by skalkulować opłaty wg. systemu mieszanego. Członkowie PO są jednak dobrej myśli i podkreślają, że poprawki to krok w dobrą stronę.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (7)
dodaj komentarz
mieszkaniec gminy_gość
11.12.2012, 11:43
CIEKAWE CO ZROBI REZMEROWSKI
z kim podpisze umowę na wywóz śmieci chyba z tym samym co wozi kruszywo ?
_gość
11.12.2012, 21:51
pisz na temat, a jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to się nie odzywaj.
_gość
11.12.2012, 12:51
spsób naliczania
Jeżeli nie wymówię umowy do końca marca firmie obecnie wywożącej śmieci? Pozostanę na obecnie obowiazujących zasadach i stawkach!!! Nie wierzę, że opłaty będą miejsze. Przecież trzeba zorganizować, sprawdzać, kupić i zatrudnić (tylko kogo?).
łowca_gość
11.12.2012, 13:41
Czegoś nie rozumię.
"Stara" ustawa "O utrzymaniu porządki i czystości w gminach" nakłada na gminy obowiązek utrzymania czystości. Gmina to "zadanie własne" realizowała w ten sposób, że podpisywała umowę z co najmniej dwoma podmiotami gospodarczymi ( piszę o nieczystościach stałych, czyli śmieciach), z którymi właściciele nieruchomości mieli (z jedną -do wyboru) obowiązek podpisać umowy. Z kolei firma , w ramach umowy dostarczała kosz opróżniany raz w tygodniu, do którego właściciel nieruchomości śmieci sypał i ....płacił firmie, z którą miał umowę. Nowa ustawa mówi, że "nieruchomość musi być wyposażona w zbiornik na śmieci przez....właściciela". Właściciela, którego nie obchodzi kto będzie zbiornik stanowiący jego własność (obecnie własność firmy wywożącej śmieci) opróżniał ponieważ właściciel nieruchomości będzie płacił gminie. (ustawowo i bez umowy - jak podatek) Wypowiadając umowę dotychczasowemu usługodawcy pozbywamy się zbiorników na śmieci.( Firma zabiera je jako swoją własność a gmina nie ma obowiązku postawić swojego bo obowiązek ten spoczywa na właścicielu nieruchomości) Gmina określi "Tylko" warunki jakim powinien odpowiadać taki pojemnik (to też z ustawy). Prawdopodobnie będą to te same pojemniki co stoją teraz tyle, że właściciele będą musieli je wykupić. Wywozić będą też te same firmy bo gmina nie ma swoich śmieciarek. Czyli wszystko będzie po staremu tylko ludzie za to zapłacą. Drożej za wywóz plus własne kosze za cenę ustaloną przez "zaprzyjaźnione" firmy. By żyło się lepiej!!!!
wbwbwb_gość
11.12.2012, 15:12
Spokojnie Kolego! Socjalizm ma się dobrze, a będzie jeszcze lepiej! Historia podatków uczy, iż każdy podatek, początkowo nawet niewielki, z czasem urasta coraz bardziej. Dziś mówimy o zmianie sposobu naliczania opłat i zmianie poborcy, a jutro najdalej pojutrze, będziemy dyskutować, czy podnieść podatek o 20, czy 50%. To przychód gminy, więc fajna kasa z tego będzie.
xyz_gość
11.12.2012, 22:40
Tak czy siak, dooopa os-rana :-( Nie można się nie zgodzić... Buuuuu!
//_gość
23.03.2013, 12:35
//
: Mam propozycję. Zamiast pisać cokolwiek wklejajmy na wszystkich możliwych forach internetowych poniższy tekst: Szanowni Politycy Przedstawcie nam plan spłaty polskiego zadłużenia. Kiedy i czym planujecie spłacić WASZ dług. Na nasze dzieci i wnuki (których rodzi się coraz mniej) nałożyliście kontrybucję na całe ich życie. Urodzą się i umrą - niewolnikami. Co naszego chcecie sprzedać, aby dochód wystarczył na te długi? Przemysł stoczniowy - sprywatyzowany - nie produkuje. Przemysł samochodowy - sprywatyzowany - nie przynosi zysku. Przemysł wydobywczy - ledwie zipie - sprowadzacie energię i surowce. Hodowla bydła i trzody - spada. Co NASZEGO chcecie sprzedać, aby spłacić WASZE długi? Chcecie sprzedać Śląsk?... Pomorze? - na pewno wystarczy