Tcz.pl logo

Szukaj

Igraszki z cenzurą, czyli jak to było z opalaniem się bez tekstyliów

Naturyści (fot. youtube.com)
Igraszki z cenzurą, czyli jak to było z opalaniem się bez tekstyliów
Należę do tego pokolenia żurnalistów, które na własnej skórze odczuło działalność „chłopców z Mysiej”, czyli cenzury. Z minifelietonów pisywanych m.in. do POLITYKI mniej więcej co trzeci był zatrzymywany. Miałem też rozmowę ostrzegawczą - jeszcze jeden „nieprawomyślny” tekst i będę miał zakaz publikacji. Jak i do czego przyczepiali się cenzorzy, niech posłuży za przykład zamieszczony poniżej tekst, który nie poszedł do druku, bo były zastrzeżenia do jego treści. I bynajmniej nie chodziło o obyczajność. Krzysztof Antoń.

Trudno dziś dociec, co spowodowało, iż Chałupy wpisały się do rejestru polskich symboli jako miejscowość związana z naturyzmem. Być może zainteresowanie się tą - swego czasu cichą, spokojną - wioską rybacką przez środowiska artystyczno-dziennikarsko-litereckie stolicy nie przepadające za plażowymi przyodziewkami, a także sławny wyczyn pisarza Janusza Głowackiego sprawiły, że latem zaczęło przyjeżdżać do tej miejscowości coraz więcej przeciwników tekstyliów. Na początku lat 80., kiedy o nagiszach w Polsce było już bardzo głośno, bo pisano o tym w prasie, pokazywano w TV reportaże z imprez, Wodecki zaśpiewał swój pastisz, uznany potem za knajpiany przebój, hasło "naturyzm” zawsze kojarzyło się już z Chałupami. (…)

Kiedy w roku 1984 nastał czas wyborów do rad narodowych, chałupinie, którym nadmiar naturyzmu na półwyspie przestał się podobać, wyciągnęli pistolet szantażu: jeśli władza nie usunie golasów z plaży - notabene leżącej poza granicami wioski, a nawet i gminy - to oni, stali mieszkańcy, do urn nie pójdą. Frekwencja rzecz ważna. Wojewódzki urzędnik w oficjalnym piśmie na warunki przystał, nakazując swym podwładnym, by umieścili przed wjazdem na półwysep Helski tablicę informującą, iż na całym tym terenie opalanie się bez niczego jest zabronione, a naruszenie tego zakazu będzie ścigane i podlegało karze. I był to jeszcze jeden martwy przepis.(…)Prezentującym ów problem w mediach dostało się od opozycjonistów. Wyróżniło się w tym zwłaszcza trzech stróżów moralności, dziś już nieżyjących. Ale: de mortuis nil nisi bene.(…)

Latem 1983 do wojewody-generała wpłynęło oficjalne pismo, w którym autor, z racji pełnionej funkcji osoba ważna w regionie, sugerował, by zrobić porządek z plażą naturystyczną na gdańskich Stogach, czyli zamknąć, bo to…I tu były podane „słuszne” argumenty za takim rozwiązaniem. Ówczesny szef województwa rozwiązanie sprawy zlecił jednemu z wydziałów Urzędu. W lokalnej prasie ukazało się ogłoszenie, w którym obywatel kierownik informował, na jakie konsekwencje - zgodnie z zapisami w artykułach 51 i 140 kw - narażają się opalający się nago na tej dzikiej, leżącej kilkaset metrów od plaży strzeżonej ,od ponad 40 lat istniejącej.


Za ostrzeżeniem poszły czyny - w teren wyruszyły patrole Milicji Obywatelskiej. Widocznie służby publicznego porządku nie miały wtedy ważniejszych spraw na głowie, więc zabawiały się w podchody z plażowymi golasami. Przyłapanym na „gorącym uczynku” delikwentkom i delikwentom milicjanci kazali się ubierać lub proponowali mandat ; albo obie rzeczy naraz - nałożenie: odzieży i „sztrafu”. Opornych straszono skierowaniem wniosku o ukaranie przez kolegium ds. wykroczeń. Dziś to już historia, trochę groteskowa, ale - jak mówią ci, którym taka przygoda się przydarzyła - różnie wtedy bywało.(…)

Zbigniew Wodecki - Chałupy welcome to (1985) HQ


Pierwsze próby zrzeszania się naturystów podjęte zostały w Gdańsku wczesną jesienią 1983 roku. Wielokrotne rozmowy w Urzędzie Wojewódzkim, wyjaśnianie całej sprawy, przekonywanie, w końcu złożenie stosownych dokumentów zaowocowało powiedzeniem „tak”. I była to decyzja odpowiedzialnego za sprawę kompetentnego referenta. Veto postawiło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które zastrzegło sobie akceptowanie decyzji podległych mu wydziałów w terenie, a dotyczące rejestrowania stowarzyszeń i organizacji. W tym przypadku ministerstwo nie widziało potrzeby legalizacji naturystycznej formacji, „ze względu na fakt, iż powstanie takiej organizacji nie odpowiada względom społecznego pożytku”. Urzędnik na górze wie lepiej, co obywatelowi do szczęścia potrzeba, a nie to, co on chce - zgodnie z prawem - mieć i robić.(…)

Była też próba związania się golasów z PTTK. Miało w tym pomóc spotkanie, zorganizowane jak należy, zalegalizowane jako zgromadzenie w stosownym wydziale specjalnego urzędu. Niestety. ”Kombatanci” z zarządu zrezygnowali z propozycji i naturystów pod swe skrzydła nie wzięli. Ciekawostka: w trakcie owego spotkania, z udziałem zainteresowanych bynajmniej nie w „strojach organizacyjnych”, na sali pojawił się nieznany nikomu osobnik, który obfotografował wszystkich siedzących przy stolikach. I tak jak nagle się pojawił, tak i zniknął.(…)

Powyższy tekst, będący fragmentem większej całości, nie dostał aprobaty cenzury, ponieważ wyśmiewał się (sic!) z organów władzy ludowej.

Ważne
Temat pod umownym tytułem „naturyzm” traktowałem w swoich publikacjach jako zjawisko kulturowe, obyczajowe i socjologiczne. Nie był to problem, którym bym się nadmiernie ekscytował. Ale artykuły zostały dostrzeżone. Dostałem za nie nagrodę INF-u razem z Miroslavem Chorzempą z Czechosłowacji. Korzystał z nich prof. Zbigniew Lew-Starowicz. Stały się one także przyczynkiem do napisania pracy magisterskiej na KUL-u przez studiującego tam księdza.


Daleki jestem od epatowania odbiorców tym problemem. Chciałem jedynie pokazać, jak trudno było w czasach istniejącej cenzury przebić się z tekstem, który mógł „naruszyć porządek oraz powagę wiodącej siły narodu ludowego państwa”.

Nie przegap tego, co dzieje się w Tczewie! Sprawdź kalendarz imprez i wydarzeń i bądź zawsze na bieżąco z koncertami, spektaklami, festynami i innymi atrakcjami. Możesz też dodać swoje wydarzenie.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności! Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (14)
dodaj komentarz

  • +19

    świstak_gość

    30.08.2013, 07:48

    artykuł bez ilustracji i zdjęć

    nuuuuda - długi i bez obrazków ;)

    Odpowiedz
    IP: 83.4.xxx.xx1  #
  • -1

    winiar_gość

    30.08.2013, 09:14

    dobrze

    Fajnie opisane, bez fajansów, a kto nie chce niech się zagłębia w swojej niewiedzy a nie ocenia, bardzo powściągliwie napisany artykuł... kręci ale nie wyzwala do szpiku kości, uczcie się a może dojdziecie do bezkompromisowości

    Odpowiedz
    IP: 178.235.xx3.xx7  #
  • +10

    _gość

    30.08.2013, 09:41

    Nie rozumiem ,autor sie chwali czy żali.

    Odpowiedz
    IP: 188.146.xx9.xx9  #
  • +7

    ania_gość

    30.08.2013, 10:17

    kończ waść, wstydu oszczędź...

    Odpowiedz
    IP: 83.11.xx0.xx7  #
  • +1

    _gość

    30.08.2013, 10:32

    lewackie wyzwolenie

    To ma być ta wolność? Jeśli tak, to ja się z niej wypisuję. Wolność też ma swoje granice-jeśli nawet nie prawne to moralne. Nie ma dla mnie nic specjalnego w tym, że ktoś lata goły po plaży. Świadczy to dla mnie tylko o tym, że nie czuje on dobrego smaku; moralność to dla niego coś obcego.

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx9.xx9  #
  • +1

    _gość

    30.08.2013, 20:38

    Przodujemy w Europie

    Wolność to również prawo do glodu z którego coraz więcej Polaków korzysta. Takiego prawa nie posiadaja osadzeni . Za taką możliwość warto oddać wszystko co jest jeszcze nasze.

    Cytuj
    IP: 46.134.xx3.xx6  #
  • -6

    ala_gość

    30.08.2013, 10:50

    do ania_gość

    Jak zwykle nie rozumiesz tekstu pisanego po polsku.Cóż, jesteś głąbem a także matołem i musisz z tym żyć.Mnie się felieton podoba.

    Odpowiedz
    IP: 81.219.xx7.xx2  #
  • ania_gość

    30.08.2013, 12:39

    hejterom i zawistnikom mówimy NIE !!! a ty Ala lepiej do przedszkola wróć ...

    Cytuj
    IP: 83.11.xx0.xx7  #
  • +1

    ala_gość

    30.08.2013, 15:09

    naturyzm

    Naturyzm w Polsce nie jest błahym obyczajem.Związanych jest z nim ponad milion obywateli naszego pięknego kraju.

    Odpowiedz
    IP: 83.238.xx0.xx7  #
  • +1

    srsly_gość

    30.08.2013, 20:54

    Znowu średniej jakości artykuł nijak dotyczący naszego miasta w dziale 'wiadomośći'? Może się mylę, ale dla mnie to żadna wiadomość.

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx3.xx1  #
  • -2

    ala_gość

    30.08.2013, 22:25

    do srsly i innych

    Mylisz się.Felieton rządzi się swoimi prawami.W wakacje byłam w Tczewie, teraz wróciłam do Warszawy.Mnie nie interesuję tylko to ,co się dzieje w mieście Sambora, ale także inne rzeczy.Tekst uważam za świetny.Poczytaj sobie Passenta, Hartmana,Stommę i Kisiela, a wtedy docenisz tekst, który uważasz za średniej jakości.Czy wszystko ma być o Tczewie.Kto kogo pobił, kto się upił,kto co ukradł?Zastanów się dobrze, zanim wydasz swój osąd.

    Odpowiedz
    IP: 83.238.xx8.xx4  #
  • winiar_gość

    31.08.2013, 07:45

    :)

    Może to problem czytania ze zrozumieniem jest powodem takiej reakcji na tekst pisany

    Cytuj
    IP: 178.235.xx3.xx7  #
  • +2

    ktoś_gość

    31.08.2013, 21:20

    Teraz to mamy wolność słowa... Nie potrzeba wcale cenzury. Jeśli ktoś napisze tekst świadczący o poglądach odmiennych od "głównego nurtu", jednak z sensownymi argumentami - zaraz zostanie wyśmiany, zakrzyczany, albo oskarżony o wzięte z kosmosu rzeczy. Co za tym idzie mądre, konkretne wypowiedzi nie mogą się przebić, a w środkach masowego przekazu czytamy, oglądamy lub słuchamy w kółko tych samych idiotyzmów, mających "kreować opinie" tzw. lemmingów.

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx6.xx0  #
  • _gość

    15.08.2014, 14:20

    To trzeba było się rozebrać jeśli wkroczyłeś na nagą plażę i nie psuć innym wypoczynku.Trochę głupio wygląda ubrany człowiek na plaży dla golasów.Niestety ciekawość ludzka nie zna granic.Po co te fotki,to jest prywatna sprawa kto w jakich miejscach spędza urlop.

    Odpowiedz
    IP: 83.6.xx9.xx1  #
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.