Trwa mobilizacja w tczewskim środowisku działkowców - wszystko w związku z pracami parlamentu nad projektem ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Użytkownicy ogródków zapowiadają, że zrobią wszystko, co w ich siłach, by do likwidacji ogrodów nie doszło. Zapytany przez dziennikarzy o plany miasta wobec terenów zajmowanych przez działki, prezydent Tczewa, odpowiada, że miasto nie ma wobec nich żadnych zakusów.
Na terenie Tczewa działa jedenaście ogrodów działkowych, zrzeszających około 3 tysiące działkowiczów. Teraz wszyscy z niepokojem patrzą na to, co dzieje się w Warszawie. Niedawno posłowie zdecydowali, że będą pracowali nad czterema projektami nowych przepisów dotyczących regulacji związanych z przyszłością ogrodów. Pomysł Platformy zakłada likwidację Polskiego Związku Działkowców i przekazanie ogrodów do dyspozycji samorządom - to gminy miałyby zawiązywać umowy z działkowcami, a w wypadku, gdy plan zagospodarowania przestrzennego zakładałby tam inne przeznaczenie, gmina oferowałaby odszkodowanie, bądź inny teren w zamian. Solidarna Polska chce uwłaszczyć działkowców. Jest też projekt obywatelski, oferujący działkowiczom największą ochronę i zbliżony do niego projekt SLD. Działkowcy z Tczewa zdecydowanie popierają projekt obywatelski. Do tej pory blisko 2,5 tysiąca działkowców z jedenastu tczewskich ogrodów i jednego z pobliskiego Lubiszewa podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Sygnatariusze obawiają się, że wybranie projektu PO może w konsekwencji doprowadzić do likwidacji części ogrodów. O tym, że ze strony władz miasta, tczewscy amatorzy ogródków mogą być spokojni, przekonuje prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki:
- Wielokrotnie już tłumaczyłem, że w Tczewie nie ma zagrożenia dla ogródków działkowych. To są zielone płuca Tczewa i od początku prowadzimy rozmowy z władzami poszczególnych ogrodów, by otworzyć je nieco bardziej na pozostałych mieszkańców miasta - mówi prezydent.
Pierwsze efekty rozmów już są - działkowcy pomogli m. in. zazielenić dwa miejskie skwery - na Bajkowym i os. Czyżykowo.
- Zachęcamy, by ogrody wychodziły na zewnątrz. W tym roku po raz pierwszy działkowe dożynki odbędą się w przestrzeni publicznej - na Czyżykowie - zapowiada zastępca prezydenta Tczewa, Zenon Drewa.
Na terenie Tczewa działa jedenaście ogrodów działkowych, zrzeszających około 3 tysiące działkowiczów. Teraz wszyscy z niepokojem patrzą na to, co dzieje się w Warszawie. Niedawno posłowie zdecydowali, że będą pracowali nad czterema projektami nowych przepisów dotyczących regulacji związanych z przyszłością ogrodów. Pomysł Platformy zakłada likwidację Polskiego Związku Działkowców i przekazanie ogrodów do dyspozycji samorządom - to gminy miałyby zawiązywać umowy z działkowcami, a w wypadku, gdy plan zagospodarowania przestrzennego zakładałby tam inne przeznaczenie, gmina oferowałaby odszkodowanie, bądź inny teren w zamian. Solidarna Polska chce uwłaszczyć działkowców. Jest też projekt obywatelski, oferujący działkowiczom największą ochronę i zbliżony do niego projekt SLD. Działkowcy z Tczewa zdecydowanie popierają projekt obywatelski. Do tej pory blisko 2,5 tysiąca działkowców z jedenastu tczewskich ogrodów i jednego z pobliskiego Lubiszewa podpisało się pod obywatelskim projektem ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Sygnatariusze obawiają się, że wybranie projektu PO może w konsekwencji doprowadzić do likwidacji części ogrodów. O tym, że ze strony władz miasta, tczewscy amatorzy ogródków mogą być spokojni, przekonuje prezydent Tczewa, Mirosław Pobłocki:
- Wielokrotnie już tłumaczyłem, że w Tczewie nie ma zagrożenia dla ogródków działkowych. To są zielone płuca Tczewa i od początku prowadzimy rozmowy z władzami poszczególnych ogrodów, by otworzyć je nieco bardziej na pozostałych mieszkańców miasta - mówi prezydent.
Pierwsze efekty rozmów już są - działkowcy pomogli m. in. zazielenić dwa miejskie skwery - na Bajkowym i os. Czyżykowo.
- Zachęcamy, by ogrody wychodziły na zewnątrz. W tym roku po raz pierwszy działkowe dożynki odbędą się w przestrzeni publicznej - na Czyżykowie - zapowiada zastępca prezydenta Tczewa, Zenon Drewa.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.



![Tczew - Pod wpływem alkoholu wjechał pod pociąg narażając zdrowie i życie ok 500 pasażerów! PKP apelują o rozwagę w czasie żniw [WIDEO]](/_ramfs/foto-webp/5ac46996-640360.webp)







![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)


![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)

















Komentarze (4)
dodaj komentarz
_gość
15.05.2013, 10:47
Miasto nie ma zakusów, ale developerzy owszem.
taszon_gość
15.05.2013, 11:26
: (( bez komentarza
Na działkach przy ul . Targowej niektórzy juz trzęsą d**ami, kupują po 2-3 działki obok siebie, aby mieć w razie co działkę budowlaną...inni od ul.Przemysława II porobili sobie garaże...to jest samowola budowlana, ktos jest za to odpowiedzialny? A inni mieszkają na działkach, super mieszkanka za frico, za smieci sie nie płaci, bo się je po prostu na wał wywala, piwko i grill... SUPER...
xxx_gość
15.05.2013, 17:32
a teren działek na targowej nie jest własnością miasta??
ekolog_gość
15.05.2013, 20:09
skansey PRL-u
pomysł PO jest zgodny z polityką samorządową także w państwach strefy EURO. Kto podnosi rękę na Unijne prawo powinien podlegać przymusowemu leczeniu przecież dlatego weszliśmy do Unii aby żyć lepiej mogli wszyscy. Prezesi działkowi mają wypas i dlatego straszą swoich członków jaka to wredna PO. Szkoda, że nie walczą o obniżenie stawek.