W pelplińskim ratuszu nagrodzono pary świętujące kolejne rocznice swojego małżeńskiego pożycia. Jubileusz stał się okazją do wspomnień. A było co wspominać, bo pary łączyły często bardzo romantyczne okoliczności.
W Urzędzie Miasta i Gminy w Pelplinie burmistrz Andrzej Stanuch i kierownik USC w Pelplinie Janina Rybicka spotkali się z parami małżeński obchodzącymi swoje dostojne jubileusze.
Żelazne gody - 65 rocznica ślubu obchodzili:
Marianna i FranciszekRychłowscy z Janiszewa.
Szmaragdowe gody - 55 rocznicę ślubu obchodzili:
Zofia i Józef Hefta z Pelplina,
Jadwiga i Stanisław Skierka z Pelplina
Złote Gody - 50 rocznica ślubu obchodzili:
Urszula i Ryszard Kleinowscy z Kulic
Helena i Kazimierz Puchalscy z Rajków
Urszula i Franciszek Szrambek z Rajków
Janina i Józef Słomscy z Małych Walichnów
Burmistrz Miasta i Gminy Pelplin Andrzej Stanuch, zwracając się do jubilatów, powiedział:
- Rocznica ślubu to wzruszająca uroczystość. Ożywają wspomnienia, wracają chwile i obrazy mieniące się swoistym blaskiem. Wspólne przeżyte lata to symbol wierności i miłości rodzinnej, to dowód wzajemnego zrozumienia i istoty związku małżeńskiego, a także wzór i piękny przykład dla młodych pokoleń wstępujących w związki małżeńskie.
Szczególne życzenia burmistrz złożył na ręce państwa Marianny i Franciszka Rychłowskich z okazji nie często spotykanego jubileuszu 65 lecia pożycia małżeńskiego.
Parom obchodzącym złote gody małżeńskie burmistrz Andrzej Stanuch wręczył medale „ Za długoletnie pożycie małżeńskie” przyznane przez Prezydenta RP. Uroczystość uświetniła graniem na gitarze i śpiewem dyrektor Szkoły Muzycznej w Pelplinie Krystyna Czocher.
Marianna i Franciszek Rychłowscy
Oboje urodzili się w Gętomiu, razem dorastali i w końcu się pobrali. Ślub odbył się w Nowej Cerkwi. Do ślubu młodzi jechali bryczką zaprzężoną w dwa konie. Początkowo pracowali na swoim gospodarstwie a następnie w PGR w Janiszewie. Państwo Marianna i Franciszek Rychłowscy przeżyli razem w związku małżeńskim 65 lat, wychowali 13 dzieci, doczekali się 24 wnuków i 11 prawnuków.
Zofia i Józef Hefta
Pani Zofia urodziła się w Nowym Dworze Pelplińskim, a pan Józef w Hejtusach gmina Przodkowo w powiecie Kartuzy.. Poznali się na potańcówce w pracy. Ślubu kościelnego udzielił młodym ks. Ścisłowski w kościele w Klonówce a cywilnego Alojzy Balcer w Rożentalu.
Do ślubu jechali bryczką, gdyż zamówiony samochód ze względu na błoto nie dojechał.
Pan Józef pracował cały czas w PGR Nowym Dworze i Pólku jako traktorzysta i kombajnista. W 1976 roku ukończył kurs mistrza mechanizacji rolnictwa. Na zawodach w konkurencji orki i zbioru kombajnem wielokrotnie zajmował pierwsze miejsce.
Pani Zofia pracowała w PGR, a następnie w zakładzie „ Unimor” w Pelplinie.
Państwo Zofia i Józef Hefta przeżyli razem w związku małżeńskim 55 lat, wychowali 2 dzieci, doczekali się 7 wnuków i 4 prawnuków.
Jadwiga i Stanisław Skierka
Oboje urodzili się w Pelplinie. Poznali się w maju w bardzo romantyczny sposób. Pan Stanisław przyszedł z kolegą do jego dziewczyny, gdzie była także pani Jadwiga. Bukiecik konwalii w reku pana Stanisława i majowa wiosenna pogoda zrobiły swoje. Młodzi zakochali się od pierwszego wejrzenia.
Do ślubu jechali samochodem ówczesnego Biskupa Chełmińskiego, gdyż kolega pana młodego był kierowca biskupa. Do kościoła z Pólka drogą okrężna przez ul. Kościuszki, ponieważ most w tym czasie był w remoncie. Ślubu młodej parze udzielił ks. Bernard Sychta.
Pan Stanisław 16 lat pracował w GS a następnie 23 lata w Fabryce Kwasu Cytrynowego w Pelplinie.
Pani Jadwiga pracowała w ówczesnym szpitalu gruźliczym w Pelplinie ( obecnie DPS).
Państwo Jadwiga i Stanisław Skierka przeżyli razem w związku małżeńskim 55 lat, wychowali 3 dzieci i doczekali się 5 wnuków i 1 prawnuka.
Helena i Kazimierz Puchalscy
Pan Kazimierz urodził się w Rożentalu a pani Helena w Nowej Cerkwi. Poznali się w Nowej Cerkwi na odpuście przy karuzeli.
Ślub kościelny odbył się w Nowej Cerkwi a cywilny w Pelplinie.
Pan Kazimierz 6 lat pracował w Nowym w Zakładzie Wikliniarsko - Trzciniarskim jako wyplatacz koszy. Następnie przez 3 lata pracował w zakładzie murarskim u pan Stanisława Modrzejewskiego. Następne lata pan Kazimierz pracował w Zakładzie Rolnym w Gniewskim Młynie i na Pólku.
Pani Helena cały czas zajmowała się gospodarstwem domowym.
Państwo Helena i Kazimierz Puchalscy przeżyli razem w związku małżeński 50 lat, wychowali 3 dzieci i doczekali się 10 wnuków i 3 prawnuków.
Urszula i Franciszek Szrambek
Pani Urszula urodziła się w Tczewie, a pan Franciszek w Rajkowach. Młodzi poznali się w pociągu gdyż pani Urszula dojeżdżała do pracy do Gdańska, a pan Franciszek do Rożyn.
Ślub cywilny i kościelny odbył się w Tczewie a do ślubu jechali popularna „Warszawą”.
Pani Urszula pracowała jako kuchmistrz w Zakładzie Gastronomicznym w Gdańsku i później w Zajączkowie Tczewskim.
Pan Franciszek pracował na PKP w Różynach, w Gdańsku i w Pelplinie. Następnie przez 10 lat w Tczewie w pociągu sieciowym a następnie na podstacjach Subkowy, Majewo i Miłobłądzu . Ostatnie 5 lat swojej aktywności zawodowej pan Franciszek pracował w RSP w Rajkowach.
Państwo Urszula i Franciszek Szrambek przeżyli razem w związku małżeńskim 50 lat, wychowali 2 dzieci i doczekali się 5 wnuków i 1 prawnuka.
Urszula i Ryszard Kleinowscy
Pani Urszula urodziła się w Tczewie, a pan Ryszard w Nowej Cerkwi. Poznali się w pracy w Zajączkowie Tczewskim.
Ślub kościelny odbył się w Nowej Cerkwi a cywilny w Tczewie. Młoda para do ślubu kościelnego szła pieszo a to cywilnego jechali autobusem.
Pani Urszula początkowo pracowała w szkole, a następnie zajmowała się gospodarstwem domowym.
Pan Ryszard początkowo pracował na PKP a następnie w RSP Kulice jako betoniarz - murarz.
Państwo Urszula i Ryszard Kleinowscy przeżyli razem w związku małżeńskim 50 lat, wychowali 7 dzieci i doczekali się 19 wnuków i 6 prawnuków.
Sprawdź aktualną pogodę w Tczewie i bądź zawsze przygotowany/a na każdy dzień! Prognoza godzinowa, długoterminowa oraz informacje o temperaturze, opadach i wietrze - wszystko w jednym miejscu. Odwiedź Pogoda Tczew i zaplanuj swój czas bez niespodzianek.
W Urzędzie Miasta i Gminy w Pelplinie burmistrz Andrzej Stanuch i kierownik USC w Pelplinie Janina Rybicka spotkali się z parami małżeński obchodzącymi swoje dostojne jubileusze.
Żelazne gody - 65 rocznica ślubu obchodzili:
Marianna i FranciszekRychłowscy z Janiszewa.
Szmaragdowe gody - 55 rocznicę ślubu obchodzili:
Zofia i Józef Hefta z Pelplina,
Jadwiga i Stanisław Skierka z Pelplina
Złote Gody - 50 rocznica ślubu obchodzili:
Urszula i Ryszard Kleinowscy z Kulic
Helena i Kazimierz Puchalscy z Rajków
Urszula i Franciszek Szrambek z Rajków
Janina i Józef Słomscy z Małych Walichnów
Burmistrz Miasta i Gminy Pelplin Andrzej Stanuch, zwracając się do jubilatów, powiedział:
- Rocznica ślubu to wzruszająca uroczystość. Ożywają wspomnienia, wracają chwile i obrazy mieniące się swoistym blaskiem. Wspólne przeżyte lata to symbol wierności i miłości rodzinnej, to dowód wzajemnego zrozumienia i istoty związku małżeńskiego, a także wzór i piękny przykład dla młodych pokoleń wstępujących w związki małżeńskie.
Szczególne życzenia burmistrz złożył na ręce państwa Marianny i Franciszka Rychłowskich z okazji nie często spotykanego jubileuszu 65 lecia pożycia małżeńskiego.
Parom obchodzącym złote gody małżeńskie burmistrz Andrzej Stanuch wręczył medale „ Za długoletnie pożycie małżeńskie” przyznane przez Prezydenta RP. Uroczystość uświetniła graniem na gitarze i śpiewem dyrektor Szkoły Muzycznej w Pelplinie Krystyna Czocher.
Marianna i Franciszek Rychłowscy
Oboje urodzili się w Gętomiu, razem dorastali i w końcu się pobrali. Ślub odbył się w Nowej Cerkwi. Do ślubu młodzi jechali bryczką zaprzężoną w dwa konie. Początkowo pracowali na swoim gospodarstwie a następnie w PGR w Janiszewie. Państwo Marianna i Franciszek Rychłowscy przeżyli razem w związku małżeńskim 65 lat, wychowali 13 dzieci, doczekali się 24 wnuków i 11 prawnuków.
Zofia i Józef Hefta
Pani Zofia urodziła się w Nowym Dworze Pelplińskim, a pan Józef w Hejtusach gmina Przodkowo w powiecie Kartuzy.. Poznali się na potańcówce w pracy. Ślubu kościelnego udzielił młodym ks. Ścisłowski w kościele w Klonówce a cywilnego Alojzy Balcer w Rożentalu.
Do ślubu jechali bryczką, gdyż zamówiony samochód ze względu na błoto nie dojechał.
Pan Józef pracował cały czas w PGR Nowym Dworze i Pólku jako traktorzysta i kombajnista. W 1976 roku ukończył kurs mistrza mechanizacji rolnictwa. Na zawodach w konkurencji orki i zbioru kombajnem wielokrotnie zajmował pierwsze miejsce.
Pani Zofia pracowała w PGR, a następnie w zakładzie „ Unimor” w Pelplinie.
Państwo Zofia i Józef Hefta przeżyli razem w związku małżeńskim 55 lat, wychowali 2 dzieci, doczekali się 7 wnuków i 4 prawnuków.
Jadwiga i Stanisław Skierka
Oboje urodzili się w Pelplinie. Poznali się w maju w bardzo romantyczny sposób. Pan Stanisław przyszedł z kolegą do jego dziewczyny, gdzie była także pani Jadwiga. Bukiecik konwalii w reku pana Stanisława i majowa wiosenna pogoda zrobiły swoje. Młodzi zakochali się od pierwszego wejrzenia.
Do ślubu jechali samochodem ówczesnego Biskupa Chełmińskiego, gdyż kolega pana młodego był kierowca biskupa. Do kościoła z Pólka drogą okrężna przez ul. Kościuszki, ponieważ most w tym czasie był w remoncie. Ślubu młodej parze udzielił ks. Bernard Sychta.
Pan Stanisław 16 lat pracował w GS a następnie 23 lata w Fabryce Kwasu Cytrynowego w Pelplinie.
Pani Jadwiga pracowała w ówczesnym szpitalu gruźliczym w Pelplinie ( obecnie DPS).
Państwo Jadwiga i Stanisław Skierka przeżyli razem w związku małżeńskim 55 lat, wychowali 3 dzieci i doczekali się 5 wnuków i 1 prawnuka.
Helena i Kazimierz Puchalscy
Pan Kazimierz urodził się w Rożentalu a pani Helena w Nowej Cerkwi. Poznali się w Nowej Cerkwi na odpuście przy karuzeli.
Ślub kościelny odbył się w Nowej Cerkwi a cywilny w Pelplinie.
Pan Kazimierz 6 lat pracował w Nowym w Zakładzie Wikliniarsko - Trzciniarskim jako wyplatacz koszy. Następnie przez 3 lata pracował w zakładzie murarskim u pan Stanisława Modrzejewskiego. Następne lata pan Kazimierz pracował w Zakładzie Rolnym w Gniewskim Młynie i na Pólku.
Pani Helena cały czas zajmowała się gospodarstwem domowym.
Państwo Helena i Kazimierz Puchalscy przeżyli razem w związku małżeński 50 lat, wychowali 3 dzieci i doczekali się 10 wnuków i 3 prawnuków.
Urszula i Franciszek Szrambek
Pani Urszula urodziła się w Tczewie, a pan Franciszek w Rajkowach. Młodzi poznali się w pociągu gdyż pani Urszula dojeżdżała do pracy do Gdańska, a pan Franciszek do Rożyn.
Ślub cywilny i kościelny odbył się w Tczewie a do ślubu jechali popularna „Warszawą”.
Pani Urszula pracowała jako kuchmistrz w Zakładzie Gastronomicznym w Gdańsku i później w Zajączkowie Tczewskim.
Pan Franciszek pracował na PKP w Różynach, w Gdańsku i w Pelplinie. Następnie przez 10 lat w Tczewie w pociągu sieciowym a następnie na podstacjach Subkowy, Majewo i Miłobłądzu . Ostatnie 5 lat swojej aktywności zawodowej pan Franciszek pracował w RSP w Rajkowach.
Państwo Urszula i Franciszek Szrambek przeżyli razem w związku małżeńskim 50 lat, wychowali 2 dzieci i doczekali się 5 wnuków i 1 prawnuka.
Urszula i Ryszard Kleinowscy
Pani Urszula urodziła się w Tczewie, a pan Ryszard w Nowej Cerkwi. Poznali się w pracy w Zajączkowie Tczewskim.
Ślub kościelny odbył się w Nowej Cerkwi a cywilny w Tczewie. Młoda para do ślubu kościelnego szła pieszo a to cywilnego jechali autobusem.
Pani Urszula początkowo pracowała w szkole, a następnie zajmowała się gospodarstwem domowym.
Pan Ryszard początkowo pracował na PKP a następnie w RSP Kulice jako betoniarz - murarz.
Państwo Urszula i Ryszard Kleinowscy przeżyli razem w związku małżeńskim 50 lat, wychowali 7 dzieci i doczekali się 19 wnuków i 6 prawnuków.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (3)
dodaj komentarz
Jan gęgolog_gość
25.10.2013, 07:39
Dlaczego oni nie urodzili się w szpitalu ?
lukas_gość
25.10.2013, 08:27
w tamtych czasach bardo duzo porodów odbywało sie w domach ... moja rodzina pochodzi z Pelplina .. bardzo fajne miasteczko . pozdrawiam :)
Cwany_gość
29.10.2013, 21:22
A dlaczego nie prezentuje się tutaj partnerskiego/małżeńskiego dorobku par M+M lub K+K, a jedynie pokazuje się pary M+K??? Przecież konstytucja wyklucza dyskryminację.