Całą noc trwała akcja gaśnicza w miejscowości Wielkie Walichnowy. W ogniu stanęły zabudowania gospodarskie. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Straż została powiadomiona o pożarze we wtorek, 25 czerwca, o o 22:31
W akcji gaśniczej uczestniczyło 11 zastępów straży pożarnej.
Straż została powiadomiona o pożarze we wtorek, 25 czerwca, o o 22:31
Otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze stodoły w miejscowości Wielkie Walichnowy (gm. Gniew). Spaleniu uległa cześć budynku, w której składowane były bele z sianem. W wyniku prowadzonych działań uratowano pozostałą część budynku, sprzęt rolniczy oraz inne rzeczy znajdujące się obiekcie. Obroniono także budynek obory, który znajdował się obok stodoły. Działania zakończone zostały po godzinie 7 rano. Na szczęście nikt nie został ranny. - mówi kpt. Michał Myrda, rzecznik KP PSP Tczew.
W akcji gaśniczej uczestniczyło 11 zastępów straży pożarnej.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.










![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (7)
dodaj komentarz
Mieszkanka_gość
26.06.2024, 09:06
Brawo ???????? ,???? Widziałam jak rano wracaliście do domu ,najważniejsze że cali i zdrowi
Kononowicz_gość
26.06.2024, 10:02
Tych pożarów coraz więcej u nas. ;)
Obserwator_gość
26.06.2024, 11:13
Gdyby nie zaangażowanie miejscowych strażaków to straty były by większe... Im więcej jednostek się zjezdzało tym większy chaos. Brak organizacji.... Jedni węże podłaczali a drudzy za nimi odłaczali... Tragedia....
Obserwator_gość
26.06.2024, 13:28
To akurat prawda, miejscowa straż zrobiła najwięcej
Gość _gość
26.06.2024, 16:37
Jedni węże odłączali...
A dokladniej
Dziki_gość
26.06.2024, 19:55
Dlatego takie małe OSP na wioskach powinny być i powinno je się wspierać w sprzęt potrzebny by były przydatne tak jak w tym przypadku, a nie polikwidowac bo nie wyjeżdżają nigdzie ale jak wyjadą zrobią bd dobrą robotę zanim przyjedzie jakas większa jednostka
Bonzo_gość
26.06.2024, 21:48
O widzę że jakiś lokalny strażak