Teren wyznaczony do picia alkoholu znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie stoisk gastronomicznych (fot. tcz.pl)

"A gdzie pan z tym piwem" - takie sformułowanie mogli usłyszeć ci, którzy usiłowali usiąść ze złocistym napojem na jednym z wolnych miejsc w amfiteatrze podczas imprezy z okazji nadania obiektowi imienia Grzegorza Ciechowskiego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że piwo zostało zakupione na terenie imprezy. Okazywało się jednak, że pić można tylko... opierając się o barierki, a tymczasem wiele krzesełek było wolnych.
Muzyka i kufelek piwa - dla wielu całkiem miły sposób na spędzenie piątkowego popołudnia. Tak mogło być podczas imprezy z okazji nadania amfiteatrowi imienia Grzegorza Ciechowskiego. Ludzie wchodzi na koncert przez jedyną z czynnych bram, mijali krany z piwem - i wielu skusiło się na kufel złocistego napoju. Kiedy jednak chcieli zająć jedno z wolnych miejsc na terenie amfiteatru, pojawiał się problem:
- Usiłowałam usiąść i posłuchać muzyki, kiedy podszedł do mnie ochroniarz, który stanowczo oświadczył, że nie mogę tu siedzieć, bo mam piwo w ręku. Tymczasem zgodnie z regulaminem pić piwo mogę jedynie oglądając koncert z góry, opierając się o barierkę. To jakaś paranoja - tym bardziej, że z tego powodu miejsca siedzące były puste, a za barierką kłębił się tłum - chyba nie o to tutaj chodzi. Nikt z nas nie był pijany, a zostaliśmy potraktowani jak intruzi - mówi nam Katarzyna, która przyszła na imprezę wspólnie ze znajomymi.
Zdziwionych było więcej, tym bardziej, że w ostatnich czasach picie piwa (dodajmy - nie w butelce, ale w plastikowym kubku) podczas imprez plenerowych nie należy do rzadkości. Zakupiony na miejscu alkohol można było m. in. bez żadnego problemu spożywać na widowni na stadionach podczas meczów Mistrzostw Europy Euro 2012. Taka sama sytuacja miała miejsce w strefach kibica, gdzie bawiło się nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Skąd zatem obostrzenia w Tczewie i podział na tych zza barierki i z widowni. Zapytaliśmy o to władze miasta. Organizatorem imprezy poświęconej pamięci Grzegorza Ciechowskiego było Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie, które jest finansowane z budżetu miasta:
- Organizator podjął decyzję, by nie wnosić piwa na widownię. Przed sceną nie było po prostu wyodrębnionej za pomocą barierek strefy bezpieczeństwa. - tłumaczy zastępca prezydenta Tczewa, Zenon Drewa - Dyrekcja placówki nie chciała się narazić na sytuację, że w którymś momencie piwo poleci w kierunku sceny.
Władze miasta nie wykluczają jednak, że piwo będzie można pić również na miejscach siedzących na terenie amfiteatru - wszystko zależy jednak od stworzenia bezpośredniej strefy bezpieczeństwa przy samej scenie.
Nie przegap tego, co dzieje się w Tczewie! Sprawdź kalendarz imprez i wydarzeń i bądź zawsze na bieżąco z koncertami, spektaklami, festynami i innymi atrakcjami. Możesz też dodać swoje wydarzenie.
Muzyka i kufelek piwa - dla wielu całkiem miły sposób na spędzenie piątkowego popołudnia. Tak mogło być podczas imprezy z okazji nadania amfiteatrowi imienia Grzegorza Ciechowskiego. Ludzie wchodzi na koncert przez jedyną z czynnych bram, mijali krany z piwem - i wielu skusiło się na kufel złocistego napoju. Kiedy jednak chcieli zająć jedno z wolnych miejsc na terenie amfiteatru, pojawiał się problem:
- Usiłowałam usiąść i posłuchać muzyki, kiedy podszedł do mnie ochroniarz, który stanowczo oświadczył, że nie mogę tu siedzieć, bo mam piwo w ręku. Tymczasem zgodnie z regulaminem pić piwo mogę jedynie oglądając koncert z góry, opierając się o barierkę. To jakaś paranoja - tym bardziej, że z tego powodu miejsca siedzące były puste, a za barierką kłębił się tłum - chyba nie o to tutaj chodzi. Nikt z nas nie był pijany, a zostaliśmy potraktowani jak intruzi - mówi nam Katarzyna, która przyszła na imprezę wspólnie ze znajomymi.
Zdziwionych było więcej, tym bardziej, że w ostatnich czasach picie piwa (dodajmy - nie w butelce, ale w plastikowym kubku) podczas imprez plenerowych nie należy do rzadkości. Zakupiony na miejscu alkohol można było m. in. bez żadnego problemu spożywać na widowni na stadionach podczas meczów Mistrzostw Europy Euro 2012. Taka sama sytuacja miała miejsce w strefach kibica, gdzie bawiło się nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Skąd zatem obostrzenia w Tczewie i podział na tych zza barierki i z widowni. Zapytaliśmy o to władze miasta. Organizatorem imprezy poświęconej pamięci Grzegorza Ciechowskiego było Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie, które jest finansowane z budżetu miasta:
- Organizator podjął decyzję, by nie wnosić piwa na widownię. Przed sceną nie było po prostu wyodrębnionej za pomocą barierek strefy bezpieczeństwa. - tłumaczy zastępca prezydenta Tczewa, Zenon Drewa - Dyrekcja placówki nie chciała się narazić na sytuację, że w którymś momencie piwo poleci w kierunku sceny.
Władze miasta nie wykluczają jednak, że piwo będzie można pić również na miejscach siedzących na terenie amfiteatru - wszystko zależy jednak od stworzenia bezpośredniej strefy bezpieczeństwa przy samej scenie.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.










![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)


















Komentarze (19)
dodaj komentarz
no jo_gość
19.07.2012, 11:07
wyszło po czczewsku - zakazać w takim razie całkowicie sprzedaży browara. i nie przesadzajcie z tymi normami bezpieczeństwa - na stadionie, gdzie jest 40 tys. ludzi można, a tu nie? czy ktoś kogoś zabił kiedyś takim kubkiem?
beka_gość
19.07.2012, 11:17
d
nie mają już co wymyślać, ciągle tylko same problemy...
czyscioszek_gość
19.07.2012, 11:17
A jak się wyleje
Ja się wcale nie dziwie, bo przecież potem ile razy jesteś oblany takim browarem, nie mam przyjemności z siedzenia przy jakimś chlorze obok, który chwiejnie siedząc nie dość że mi śmierdzi browarem, może mnie nim oblać przechodząc pomiędzy krzesełkami, a nie wspomnę o głupich pomysłach ludzi po wypiciu paru procentów. Dobrze ze jest strefa dla pijących. Trzeba pomyśleć o innych, nie wspomnę o demoralizacji dzieci, którym w pamięć zapadnie impreza=== browar w ręce. Jak to wygląda? Jak buractwo dla których ważniejsze jest właśnie to piwo a nie muzyka,koncert. Zresztą nie wierzę że pod barierkami nie słychać muzyki.
hejaho
19.07.2012, 11:30
ale żeś zapodał - "demoralizacja dzieci?" - śmierdzi bareją - jak to mówią - to pijak, i złodziej - bo każdy pijak to zlodziej
_gość
19.07.2012, 11:44
a jak obleje cie sokiem, czy co gorsza kawą - oj plama nie zejdzie
dobre piwo, nie jest zle_gość
19.07.2012, 11:41
durny przepis - i tyle. swoją drogą szkoda, że w tczewie nie ma miejsca, gdzie można spokojnie napić się piwa - legalnie - na świeżym powietrzu. na Zachodzie nie brakuje takich miejsc. oczywiście nie chodzi mi o miejsce o pijackich maratonów i awanturowania się
jack_gość
19.07.2012, 12:04
....
jak dla mnie bez sensu zwłaszcza że piwo było w kubkach plastykowych
ort_gość
19.07.2012, 16:54
.
"w kubkach plastykowych" W butelkach PLASTIKOWYCH" jeśli już.
jan_gość
19.07.2012, 13:48
Np. w Niemczech
piwo sprzedają na trybunach na stadionach. Ale tam jest inna publiczność, można pójść z rodziną na mecz, czy inną imprezę nie dostając za darmo w lampę i nie słyszeć łaciny....W sumie co nam do nich...polszo-tczewski Ciemnogród. Tak przy okazji ! Jak się robi imprezy piwowe i inne to niech urząd zapewni kilka TOI-TOI nie oddalonych o kilometr od imprezy ! Ludzie naprawdę nie mają gdzie się załatwić i robią gdzie popadnie.
,_gość
19.07.2012, 15:20
W TCZEWIE
jeden drugiemu na spodnie naleje w tłumie
do czyścioszka_gość
19.07.2012, 14:03
..
do Czyścioszka: Z takimi wymaganiami to kolego do opery...
._gość
19.07.2012, 15:23
GDYBY TCZEW
miał Operę to też by sikali po korytarzach
kajot551_gość
19.07.2012, 17:49
Piwko
Do -CZyscioszka -----MYJ RYJ.
on_gość
19.07.2012, 18:34
I wyszła siara.
Prymitywnie myślisz i piszesz koleś.
_gość
19.07.2012, 18:51
na DeMono byla tzw "strefa bezpieczeństwa" i też nie pozwalali siadać z piwem
Zenon_gość
19.07.2012, 19:31
poprostu zen
Pan vice jest po prostu niesamowicie kompetentny. co znaczy organizator podjął decyzję i po prostu nie było barierki . To Pan jest od tego aby dyrektora zapytać dlaczego nie bylo? lub organizację imprez zlecać fachowcąTo taka bezpłatna porada.
Mati_gość
19.07.2012, 21:04
POpiwek
A ten z piwkiem na zdjęciu to nie jest pan radny Platformy? Stąd ta afera?
_gość
19.07.2012, 22:49
Ale z oranżadą można było wejść. Oranżada nie mogła polecieć w stronę sceny. Śmiechu warte.
Anglia_gość
20.07.2012, 10:09
Anglia
Właśnie wróciłem z Anglii gdzie browca można sobie pić w każdym miejscu na ulicy, gdzie tylko się chce. Ciężko będzie się przyzwyczaić do Czczewskich standardów