Orły Tczew podjęły wysiłek, który się opłacił

Pierwszy turniej z cyku ORŁY CUP 2016
Tczew - Orły Tczew podjęły wysiłek, który się opłacił
Uczniowski Klub Sportowy Orły Tczew to świetny przykład konsekwencji w działaniu i niepoddawania się w obliczu pojawiających się kłopotów. Także w kontekście Programu Certyfikacji PZPN dla szkółek piłkarskich. Jedyny klub wyróżniony gwiazdką w powiecie tczewskim z każdym rokiem rozwija swoje grupy szkoleniowe oraz sztandarową imprezę - Orły Cup.

"Romans" UKS Orły z certyfikacją jest dość burzliwy. Klub uzyskał brązową gwiazdkę już na starcie programu, podczas I Cyklu. Po kilku miesiącach ją jednak stracił. Doświadczenia zebrane w tamtym czasie pozwoliły jednak wystartować w III Cyklu i znów otrzymać brązowy certyfikat.

Certyfikat to sukces bardzo zaangażowanego zarządu - prezesa Wojciecha Zielińskiego, sekretarz Marceliny Czai. W skład zarządu wchodzą też trenerzy. Pozwala to spojrzeć na działalność klubu z różnych perspektyw.

W klubie pracuje czterech trenerów z trzema grupami objętymi programem oraz drużyną złożoną z piłkarzy z roczników 2007 i 2008. Łącznie to około 90 zawodników.


- Cały czas dochodzą kolejne dzieciaki. W najstarszym certyfikowanym roczniku mamy już tylu trenujących, że prawdopodobnie od przyszłego sezonu będzie trzeba utworzyć kolejną grupę. Na wiosnę ruszamy też z projektem "Bambini" dla rocznika 2017. Nie wykluczamy zatrudnienia kolejnych trenerów. Staramy się rozwijać kolejne projekty i jeśli nam wypalą, będą potrzebni ludzie do pracy - argumentuje Grzegorz Wolski, koordynator klubu.

Orły nie wytyczają swoim wkraczającym w dorosłość piłkarzom konkretnej ścieżki rozwoju.

- W Tczewie nie ma jednego, wiodącego klubu, któremu wszyscy by kibicowali i dzieci chciały do niego iść rozwijać karierę seniorską. Nie ma też takiego klubu, jeżeli chodzi o piłkę dziecięcą. Bardzo boli mnie jako trenera i działacza, że kluby stosują grę w podbieranie zawodników. Orły takiego procederu nigdy nie prowadziły i nie będą prowadzić. Uważamy, że to nieuczciwe. Ale nasz klub został kilka razy skrzywdzony takim działaniem. Nie chodzi tu zresztą tylko o nas, między innymi klubami także dochodzi do takich sytuacji. Rozumiemy, że każdy ma prawo prowadzić klub i pracować z młodzieżą, ale podbieranie sobie zawodników nie jest dobre. Źle to wygląda, atmosfera nie jest najlepsza. Nie ma ścieżki współpracy. Nie bardzo mamy gdzie przekazywać naszych zawodników do seniorów, dlatego też docelowo coraz poważniej myślimy o swojej grupie seniorskiej. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Na razie jest zalążek pomysłu, by dzieciaki, gdy dorosną, mogły nadal reprezentować Orły - zdradza koordynator klubu.

Problemy tczewskiej piłki zostawmy jednak z boku. Znacznie więcej dobrych słów można napisać o miejskiej infrastrukturze piłkarskiej.

- Niedawno został wyremontowany Stadion Miejski im. Alfonsa Guzińskiego przy ulicy Bałdowskiej. Wszystko zbudowano od podstaw: murawę, nawodnienie, oświetlenie, parkingi, szatnie, trybuny. Powstał piękny obiekt według nowoczesnych standardów, na którym będziemy mieć większość treningów, z czego bardzo się cieszymy. Są też stadiony przy ul. Elżbiety i ul. Ceglarskiej, gdzie również ostatnio przeprowadzono pewne prace. Na brak obiektów piłkarskich w Tczewie nie można narzekać. Generalnie współpraca z miastem czy Tczewskim Centrum Sportu i Rekreacji układa się dobrze. Miasto spiera nas też finansowo, przekazując dotacje. Pomaga nam - podkreśla Wolski.

Poza wymienionymi stadionami, w Tczewie jest też sztuczne boisko. Zimą bardzo oblegane, bo korzystają z niego także kluby spoza Tczewa. Nie ma wątpliwości, że przydałoby się jeszcze jedno.

UKS Orły w ubiegłym roku skończył 10 lat. Był więc okazja do posumowań i uhonorowań.

- Zorganizowaliśmy bardzo duży turniej, w którym wzięło udział 30 zespołów. Mieliśmy wielu partnerów tego wydarzenia. Zostały wręczone podziękowania osobom zasłużonym, takim jak poprzedni prezesi czy trenerzy, którzy budowali Orły przed laty - opowiada Grzegorz Wolski.

Wizytówką klubu jest organizowany rokrocznie cykl turniejów Orły Cup. Przez lata rywalizowano tylko w hali w okresie zimowym, od wybuchu pandemii w 2020 roku rozpoczęto też cykl turniejów letnich.

- Trochę z przymusu, bo nie mogliśmy tego robić zimą, ale formuła się sprawdziła i dziś organizujemy turnieje i latem, i zimą. Cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem, w obecnie trwającej edycji bierze udział 48 zespołów. Przyjeżdżają drużyny z północnej Polski, z województw pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i kujawsko-pomorskiego. Zespoły same się do nas zgłaszają, co świadczy o tym, że dobrze to robimy. W całym cyklu bierze udział 500-600 zawodników. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tych liczb. Robimy to, by promować klub, miasto i powiat oraz stwarzać zawodnikom warunki do sportowej rywalizacji - podkreśla nasz rozmówca.


Certyfikat PZPN to sygnał dla rodziców, którzy zastanawiają się, gdzie na treningi posłać swoje dzieci.

- Dużo wysiłku nas to kosztowało. Wszyscy trenerzy starają się rozwijać i podnosić kwalifikacje, zależy nam też na jak najlepszym kontakcie z rodzicami i dziećmi. Mamy nadzieję, że naszych orłów będzie coraz więcej. Chcemy cyklicznie budować drabinkę szkoleniową, mieć drużynę w każdym roczniku, co dotychczas nam się z różnych przyczyn nie udawało. Chcielibyśmy też, by poziom szkolenia w Orłach rósł, stąd też udział w Programie Certyfikacji PZPN, który poza tym pozwala nam wyróżnić się na tle innych klubów z miasta i powiatu. Chcemy też wprowadzić treningi indywidualne i treningi bramkarskie. Finalnie naszym celem jest, by orzełki regularnie trafiały do topowych klubów w Trójmieście - mówi Grzegorz Wolski.

Więcej tutaj.

Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (3)
dodaj komentarz

  • +2

    Mimi_gość

    23.03.2022, 16:39

    Orły

    Panie Wolski, Nie wspomniał Pan że gwiazdka w pierwszej edycji została Orłom zabrana. Dlaczego nie ma o tym mowy? Na treningi najstarszej grupy przychodzi średnio 7 zawodników z 4 roczników razem wziętych. Poziom szkolenia chyba też nie za bardzo.... Ilu zawodników wystąpiło chociażby w konsultacji którejkolwiek kadry Pomorza? Zawodnicy samii uciekają widząc poziom oferowanych treningów. Dlaczego żadna grupa nie gra w lidze wojewódzkiej? Papier wszystko przyjmie. Rodzic sprawdzi opinie, wyniki, warunki i wybierze mądrze.

    Odpowiedz
    IP: 188.147.xx4.xx1 
  • -3

    raf_orzeł_gość

    24.03.2022, 20:20

    do mimi

    Słabo Panie Mimi orientuje się Pan o najstarszej grupie orzełków. Jako, że jestem rodzicem jednego z orzełków to wiem, ile chłopaków chodzi na treningi i Pana dane są nieprawdziwe. Chłopcy i trenerzy robią dobrą robotę, rozwijają się, bawią się piłką i to jest najważniejsze. A nie wyniki czy jakie konsultacje. Radzę wyjść z internetu i troche świeżego powietrza zaczerpnąć..

    Cytuj
    IP: 78.88.xx5.xx5 
  • kibic_gość

    28.03.2022, 22:14

    dobrze ze w tczewie sport się rozwija, powodzenia dla tczewskich klubów !

    Odpowiedz
    IP: 77.112.xx7.xx1 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.