Po wyjątkowo łagodnym grudniu i początku stycznia w tym tygodniu w powiecie tczewskim pojawiła się zima. A ta najbardziej daje się we znaki zmotoryzowanym - dodajesz gazu, a auto nie jedzie. Hamujesz, a samochód toczy się dalej - to tylko niektóre z "uroków jazdy" po śliskich ulicach. Tczewscy policjanci radzą, jak bezpiecznie przetrwać atak zimy za kierownicą naszego auta.
Jazda podczas padającego, suchego śniegu może sprawić nam niemałe trudności. Gruba warstwa śniegu znacznie zwiększa opory jazdy i powoduje, że samochód coraz trudniej utrzymać w kierunku jazdy na wprost. Pozostająca na jezdni warstwa białego puchu, ubijana przez koła, staje się wystarczająco wyślizgana, by niejednego kierowcę pozbawić panowania na pojazdem.
- Należy wówczas zmniejszyć prędkość, zadbać o zwiększony, bezpieczny odstęp od pojazdu poprzedzającego oraz jechać ostrożnie, licząc się z możliwością popełnienia błędów przez innych kierowców. Gdy musimy poruszać się po drogach nieodśnieżonych, bądźmy przygotowani na utknięcie w śniegach. Doświadczony kierowca, wybierając się w dalszą podróż, będzie pamiętał także, aby zaopatrzyć się dostateczny zapas paliwa, który w ekstremalnej sytuacji umożliwi pracę silnika, a przy tym ogrzanie pojazdu. Będąc przezornym, zaopatrzymy się nawet w koc, jak również i saperkę. - tłumaczył nam niedawno podinsp. Krzysztof Bielski, naczelnik wydziału drogowego Komendy Powiatowej Policji w Tczewie.
Opady mokrego śniegu nie stanowią znacznego utrudnienia, ale jeżeli jezdnia nie jest przy tym posypywana, musimy liczyć się z uciążliwym zachlapywaniem przedniej szyby, reflektorów oraz tylnych świateł.
- Gdy intensywnie padający śnieg pokrywa jezdnię i jej całe otocznie, kierowcy często przestają odróżniać jezdnię od pobocza, jadą po drodze wężykiem. Nawierzchnia staje się śliska. Mokry śnieg zakleja szyby samochodu wszędzie, gdzie nie sięgają wycieraczki, zalepia reflektory. Lepiej jest wówczas zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i przeczekać śnieżycę. - dodają policjanci - Spore trudności może sprawić kierowcy ruszenie z miejsca, gdy koła napędzane ugrzęzły w zaspie śniegu. Jedyną szansą jest próba wycofania się po własnych śladach. Podczas ruszania należy tak operować sprzęgłem i pedałem przyśpieszenia, aby nie dopuścić do poślizgu.
Najbardziej niebezpieczna na drodze jest jednak gołoledź. Wszystkie rady odnośnie prowadzenia pojazdu w warunkach gołoledzi można zawrzeć w jednym zdaniu: jechać wolno i jeszcze raz wolno. Wszystkie manewry: wymijanie, omijanie, wyprzedzanie należy wykonywać spokojnie, jakby na zwolnionym filmie.
- Niekiedy rano spotyka się samochody tak silnie oszronione z zewnątrz, że widoczność przez wszystkie szyby jest prawie niemożliwa. Przez miejscowo oskrobaną szybę przednią widać twarz kierowcy, który nachylony do przodu usiłuje coś przez szybę dojrzeć. Dziwię się, że jest tak wielu jeszcze kierowców, którzy takie zagrożenie świadomie wywołują. - podkreślają funkcjonariusze.
Policja przypomina, że zimą musimy też większą uwagę zwracać na to, gdzie i w jaki sposób pozostawiamy na postoju nasze pojazdy. W okresie zimowym parkujące na jezdni pojazdy często utrudniają lub uniemożliwiają odśnieżenie dróg przez pługopiaskarki.
Nie przegap tego, co dzieje się w Tczewie! Sprawdź kalendarz imprez i wydarzeń i bądź zawsze na bieżąco z koncertami, spektaklami, festynami i innymi atrakcjami. Możesz też dodać swoje wydarzenie.
Jazda podczas padającego, suchego śniegu może sprawić nam niemałe trudności. Gruba warstwa śniegu znacznie zwiększa opory jazdy i powoduje, że samochód coraz trudniej utrzymać w kierunku jazdy na wprost. Pozostająca na jezdni warstwa białego puchu, ubijana przez koła, staje się wystarczająco wyślizgana, by niejednego kierowcę pozbawić panowania na pojazdem.
- Należy wówczas zmniejszyć prędkość, zadbać o zwiększony, bezpieczny odstęp od pojazdu poprzedzającego oraz jechać ostrożnie, licząc się z możliwością popełnienia błędów przez innych kierowców. Gdy musimy poruszać się po drogach nieodśnieżonych, bądźmy przygotowani na utknięcie w śniegach. Doświadczony kierowca, wybierając się w dalszą podróż, będzie pamiętał także, aby zaopatrzyć się dostateczny zapas paliwa, który w ekstremalnej sytuacji umożliwi pracę silnika, a przy tym ogrzanie pojazdu. Będąc przezornym, zaopatrzymy się nawet w koc, jak również i saperkę. - tłumaczył nam niedawno podinsp. Krzysztof Bielski, naczelnik wydziału drogowego Komendy Powiatowej Policji w Tczewie.
Opady mokrego śniegu nie stanowią znacznego utrudnienia, ale jeżeli jezdnia nie jest przy tym posypywana, musimy liczyć się z uciążliwym zachlapywaniem przedniej szyby, reflektorów oraz tylnych świateł.
- Gdy intensywnie padający śnieg pokrywa jezdnię i jej całe otocznie, kierowcy często przestają odróżniać jezdnię od pobocza, jadą po drodze wężykiem. Nawierzchnia staje się śliska. Mokry śnieg zakleja szyby samochodu wszędzie, gdzie nie sięgają wycieraczki, zalepia reflektory. Lepiej jest wówczas zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i przeczekać śnieżycę. - dodają policjanci - Spore trudności może sprawić kierowcy ruszenie z miejsca, gdy koła napędzane ugrzęzły w zaspie śniegu. Jedyną szansą jest próba wycofania się po własnych śladach. Podczas ruszania należy tak operować sprzęgłem i pedałem przyśpieszenia, aby nie dopuścić do poślizgu.
Najbardziej niebezpieczna na drodze jest jednak gołoledź. Wszystkie rady odnośnie prowadzenia pojazdu w warunkach gołoledzi można zawrzeć w jednym zdaniu: jechać wolno i jeszcze raz wolno. Wszystkie manewry: wymijanie, omijanie, wyprzedzanie należy wykonywać spokojnie, jakby na zwolnionym filmie.
- Niekiedy rano spotyka się samochody tak silnie oszronione z zewnątrz, że widoczność przez wszystkie szyby jest prawie niemożliwa. Przez miejscowo oskrobaną szybę przednią widać twarz kierowcy, który nachylony do przodu usiłuje coś przez szybę dojrzeć. Dziwię się, że jest tak wielu jeszcze kierowców, którzy takie zagrożenie świadomie wywołują. - podkreślają funkcjonariusze.
Policja przypomina, że zimą musimy też większą uwagę zwracać na to, gdzie i w jaki sposób pozostawiamy na postoju nasze pojazdy. W okresie zimowym parkujące na jezdni pojazdy często utrudniają lub uniemożliwiają odśnieżenie dróg przez pługopiaskarki.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.











![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)


![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)

















Komentarze (11)
dodaj komentarz
kabaret_gość
15.01.2014, 15:34
Panie Inspektorze
Szanowny Panie, pragnę Panu przypomnieć, iż Pańscy podwładni zmuszani są egzekwować prawo w drodze nakładanych mandatów m.in. za stwierdzone wykroczenie w postaci przekroczenia czasu pracy silnika podczas postoju pojazdu, trwającego ponad jedną minutę. Zatem kontekst Pańskiej wypowiedzi dotyczącej wożenia zapasu paliwa do ogrzewania się w pojeździe, który ugrzązł w zaspie (niewątpliwie w czasie jego postoju) oceniam jako podżeganie do popełnienia wykroczenia (to zrozumiałe, dba pan o budżet Państwa ;-) Idąc krok dalej Pańską retoryką, poleciłbym nadto posiadanie w apteczce pojazdu, na podorędziu, flaszeczki śliwowicy, bądź grzańca, który również, w wiadomym celu może się przydać w zaspie, Pan zaś będzie miał wyniki w służbie. Tak na poważnie, łopata to się może przydać do pogrzebania przypadkiem potrąconego (co najwyżej), bo to ostatnio w modzie. Niech każdy robi co do niego należy, a drogi będą w czas odśnieżone, kierowcy zaś nie będą musieli mieć warsztatu w bagażniku swoich aut. Pozdrawiam, życząc dobrego humoru
miszczu_gość
16.01.2014, 00:00
odpowiedź
Potrafisz czytać ze zrozumieniem? Gdzie tam jest napisane o postoju? Czy ugrzęźniecie w zaspie jest postojem? Chyba nie.
kabaret_gość
16.01.2014, 09:46
do_miszczu
Panie miszczu, zapraszam do lektury art. 60 ust. 2 pkt 3 Ustawy o ruchu drogowym, skoro tak biegle czytasz (po tonie Waści komentarza sądzę, żeś z branży), racz wygooglować opisane, zaistniałe przypadki interpretacji owego przepisu przez szanowne służby. Obywatele otrzymywali bileciki w cenie 100 zł za usuwanie szronu z szyb aut zaparkowanych na parkingach osiedlowych, kiedy odladzali te szyby przy włączonym silniku. Życie, nie bulwersuj się. pozdrawiam
Maniek_gość
16.01.2014, 11:57
bzdury
Polecam zapoznać się z definicją postoju i zatrzymania, to powinno rozwiać wszelkie wątpliwości - utknięcie w zaspie czy w korku to nie to samo co skrobanie szyb pod blokiem i ten paragraf nie ma tu zastosowania. A sytuacja wymagająca wielogodzinnego ogrzewania zimą może się przydarzyć wszędzie, w czasie grudniowego ataku stałem ponad 20 godzin na drodze wojewódzkiej nr 241 między Wągrowcem a Rogoźnem - intensywne opady śniegu i bardzo silny wiatr nawiewający z pól potężne zaspy, spowodowały, że droga była całkowicie zablokowana przez ok dobę, wszyscy którzy tam jechali utknęli. Rozumiem, że w takiej sytuacji zgasiłbyś silnik i marzł na mrozie, zamiast się ogrzewać? Co innego skrobanie szyb na postoju przy pracującym silniku, a co innego sytuacja wręcz zagrażająca życiu. To, co opisałem nie działo się 30 lat temu w głębokich lasach gdzieś w górach, tylko miesiąc temu,w cywilizowanych rejonach (kilkadziesiąt km od Poznania), równie dobrze mogło się zdarzyć gdzieś u nas. I to miał na myśli autor tej wypowiedzi, mając parę litrów w baku po paru godzinach musiał byś marznąć, przy nawet 10 stopniowym mrozie średnio kusząca perspektywa, prawda?
miszczu_gość
16.01.2014, 23:02
odp. kabaret
Ja nic nie pisałem o skrobaniu szyb, więc nie wiem o co Ci chodzi. A wracając do tego nieszczęsnego postoju to w paru słowach postój jest zatrzymaniem niewynikającym z warunków na drodze i trwającym więcej niż minutę. Chyba się ze mną zgodzisz, że utknięcie w zaspie postojem nie jest. Tak samo w korku nie trzeba gasić silnika i tak samo w zaspie.
miszczu_gość
16.01.2014, 23:13
odp. kabaret
postój pojazdu - unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające dłużej niż 1 minutę; cytat z ustawy o ruchu drogowym
bartektcz_gość
15.01.2014, 16:53
łopata :d
tylko nie zapomnijcie o łopacie :D
... bez sensu_gość
15.01.2014, 17:45
Jak zawsze troche sniegu popadalo i od razu robicie wielki szum z tego....a co sie dzieje w innych krajach co oni maja powiedziec ..ten snieg ktory spadl to pikus porownajac do innych lat jak byla zima
zed_gość
16.01.2014, 13:30
co sie dzieje?
No co się wg Ciebie dzieje w innych krajach? Chyba masz mylne wyobrażenie
xxl_gość
16.01.2014, 23:01
do kabaret_gość .... mniemam, iż wieczny malkontent w osobie pana uwięziony stara się wydostać na zewnątrz i błysnąć jakimś inteligentnym postem lecz..... głupota nie boli i wyłącznie z tego powodu ból nie przeszywa ciała Twego .... "stan wyższej konieczności " nie popełnia wykroczenia , kto w obronie dobra wyższej wartości jakim jest życie czy zdrowie ludzkie poświęca dobro niższej wartości - czyli ..... ogrzej się w aucie a nie zamarzniesz ...no chyba ,że gościu z taniego kabaretu mandatu od złego porucznika się obawiasz ...żałosne
Mieszkaniec_gość
17.01.2014, 08:12
Drogi nieodsnieżone
Jestem bardzo ciekawy kto w Tczewie jest osobą odpowiedzialną za odśnieżanie ulic ,jak można dopuścić do takiego stanu ażeby przez decyzje jednej osoby tyle osób spóżniło się do pracy .Panowie jest połowa stycznia i nie może być tłumaczenia że zima nas zaskoczyła ,kto ma odśnieżać zatoczki dla autobusów komunikacji miejskiej ,pierwsza piaskarka jechała przez miasto o 7,20 ,jest to skandal.