Adam Kucharek (z lewej) - szef powiatowych struktur i Włodzimierz Mroczkowski (szef miejskich struktur PO) (fot. tcz.pl)

Wiadomo już, kto zasiądzie w zarządzie powiatowym Platformy Obywatelskiej. Decyzja zapadła podczas zebrania nowej rady, która spotkała się 28. października.
W spotkaniu uczestniczyły 25 osoby należące do Rady Powiatu PO.
- Podczas spotkania wybrano zarząd powiatowy. Na jego czele stoi Przewodniczący Platformy Obywatelskiej w powiecie tczewskim Adam Kucharek. Wiceprzewodniczącymi zostali: Marek Modrzejewski (przewodniczący Koła w Pelplinie), Włodzimierz Mroczkowski (reprezentujący Koło Miejskie PO w Tczewie), Jacek Ordowski (przewodniczący Koła w Gniewie). Sekretarzem struktur powiatowych został wybrany Waldemar Kuniszewski (sekretarz Koła w Pelplinie). - informuje rzecznik PO, Radosław Sobecki.
Przypomnijmy, że pierwsze wybory szefa powiatowych struktur odbyły się 4. października. Dotychczasowym przewodniczącym zarządu PO Powiatu Tczewskiego był Waldemar Pawlusek, który zdecydował się jednak nie ubiegać ponownie o to stanowisko, tłumacząc się względami osobistymi. Wtedy działacze mogli jeszcze głosować na Adama Kucharka (wicestarosta poprzedniej kadencji i szef koła PO na Suchostrzygach) i Jerzego Olejnika (radny powiatu), jednak zdecydowaną większością głosów wybrano Romana Kucharskiego, który od siedmiu lat zasiada w Radzie Miasta. Okazało się jednak, że ze względów proceduralnych wybory trzeba było powtórzyć. Okazało się, że 17. października działacze zmienili zdanie i na szefa powiatowych struktur wybrali jednak Adama Kucharka.
W spotkaniu uczestniczyły 25 osoby należące do Rady Powiatu PO.
- Podczas spotkania wybrano zarząd powiatowy. Na jego czele stoi Przewodniczący Platformy Obywatelskiej w powiecie tczewskim Adam Kucharek. Wiceprzewodniczącymi zostali: Marek Modrzejewski (przewodniczący Koła w Pelplinie), Włodzimierz Mroczkowski (reprezentujący Koło Miejskie PO w Tczewie), Jacek Ordowski (przewodniczący Koła w Gniewie). Sekretarzem struktur powiatowych został wybrany Waldemar Kuniszewski (sekretarz Koła w Pelplinie). - informuje rzecznik PO, Radosław Sobecki.
Przypomnijmy, że pierwsze wybory szefa powiatowych struktur odbyły się 4. października. Dotychczasowym przewodniczącym zarządu PO Powiatu Tczewskiego był Waldemar Pawlusek, który zdecydował się jednak nie ubiegać ponownie o to stanowisko, tłumacząc się względami osobistymi. Wtedy działacze mogli jeszcze głosować na Adama Kucharka (wicestarosta poprzedniej kadencji i szef koła PO na Suchostrzygach) i Jerzego Olejnika (radny powiatu), jednak zdecydowaną większością głosów wybrano Romana Kucharskiego, który od siedmiu lat zasiada w Radzie Miasta. Okazało się jednak, że ze względów proceduralnych wybory trzeba było powtórzyć. Okazało się, że 17. października działacze zmienili zdanie i na szefa powiatowych struktur wybrali jednak Adama Kucharka.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.










![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be3306-640360.webp)


![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa07-640360.webp)

















Komentarze (28)
dodaj komentarz
?_gość
29.10.2013, 12:57
a kto jest skarbnikiem ?
czy też zapomniano wybrać ?
?_gość
29.10.2013, 14:14
brak skarbnika
nie wybrali ? nawiasem mówiąc przewodniczący to chyba na przedzie powinien być a nie w tyle jakiegoś przewodniczącego koła miejskiego kół jest więcej czemu ten udziela wywiadu wstyd
zainteresowana_gość
29.10.2013, 14:22
KTO JEST KTO
ten w okularach to przewodniczący Powiatu czy ten drugi zamazany ? może ktoś z PO wyjaśni bo już zgłupiałam raz jakiś Kucharski za tydzień Kucharek ale twarz mi nie pasuje do tej osoby
_gość
30.10.2013, 09:41
CO CIE TO OBCHODZI, DO CZYJEGO PORTFELA TWOJA I MOJA KASA LECI...I TAK NIC W ZAMIAN Z NICH NIE MASZ...: ((
pisanka_gość
29.10.2013, 15:38
OJ BĘDZIE SIĘ DZIAŁO
PObity Kucharski z Mroczkowskim nie POgodzą się z niebytem POlitycznym zapewne będzie nowy kandydat na prezydenta miasta ale nie Mroczkowski i nie Kulas ciekawe kto ?
KOBIETA_gość
29.10.2013, 16:04
NA WYBORY
rzygam jak czytam ta walkę o byle władzę. Jak realizują partyjniacy z PO swoje zadania wobec wyborców i społeczeństwa Tczewa,absolutnie nic nie robią tylko walczą w swoim grajdołku jak być kimś w tej przeklętej partii PO. Żenada w tych wyborach.Kucharek ,aż drapie po ścianach ,żeby zaistnieć przy korycie.
_gość
17.11.2013, 20:59
spójrz na obrzydliwą gębę trepa, niedobrze sie robi, krawat nie pomoże...
_gość
29.10.2013, 17:34
Porażająco ważna informacja, a jaki był wczoraj utarg w szalecie dworcowym?
_gość
29.10.2013, 17:34
Ciekawe jakie posady na szczeblu powiatowym dostaje się za głosowanie na słusznego kandydata. W PO tylko wysokie stawki wchodzą w grę - na śląsku dostaje się posadę w KGHM
wyborca_gość
29.10.2013, 17:45
wybory 2014
Kucharek będzie kandydował w 2014 r. na Starostę, a Mroczkowski na Prezydenta Miasta?
_gość
17.11.2013, 09:11
STARY KOMUCH, TREP- wiadomo kto idzie do wojska- na prezydenta...no, chyba nieee
kierowca_gość
29.10.2013, 18:04
ZAKAZ WJAZDU
DO władz starostwa i tego durnia w okularach co stawia znak zakazu wjazdu po drugiej stronie starostwa, TY DURNIU!!!!!
DS_gość
29.10.2013, 20:00
I nie popuścić tego typu osobom!
Kodeks Karny przewidział dla Pana/Pani za tego typu wyzwiska kierowane pod adresem osoby publicznej/prywatnej poniższe artykuły, idealnie łapie się Pan/Pani na paragraf 2. życzę powodzenia. art. 216 § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. § 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. § 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary. § 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. § 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego. (i zapewne do tego dojdzie). Niech, ktoś zrobi z takimi komentatorami w końcu porządek ma jaja i pokaże, że można z tego typu osobą wygrać w sądzie. Dla głupiego przykładu. A niech ma w rejestrze ze karany za przestępstwo z Kodeksu Karnego a nie wykroczeń.
_gość
29.10.2013, 21:48
Nie strasz ludzi - przykład idzie z góry, tam się wykaż. Zdaje się że taki język to norma w kręgach PO z najwyższych szczebli władzy. http://www.youtube.com/watch?v=aggDGlusAEY
kierowca_gość _gość
30.10.2013, 20:13
ODWOŁUJE WSZYSTKO CO NAPISAŁEM!!!
_gość
29.10.2013, 18:30
Teraz dojdzie do koalicji po razem z pis
#
29.10.2013, 21:30
Sobecki rzecznikiem niezłe żarty.
ze stołka_gość
30.10.2013, 00:10
POczekajcie ! ...
Kiedyś mamili, że Polska Partia R O B O T N I C Z A - nawet Zjednoczona - dziś malowańcy mamią innym hasełkiem : platforma OBYWATELSKA ! - No cóż, najciemniej jak mówią ponoć jest pod latarnią. Pewnie na takich zasadach działają takie chwyty i hasła wespół z kolesiami z SLD i ze wszystkich sił udającymi obiektywne - mediami ogólnego, mętnego niestety nurtu. Mogę kolesi zapewnić, że niedługo im pisane - bo czas naprawdę już dojrzewa. Co na piasku zbudowali, to i wnet runie - im kto wdrapał się wyżej, to i huk upadku zrobi większy efekt. Świadomi niech czytają dla swego dobra media niezależne - choćby : http://www.niezalezna.pl
.
_gość
30.10.2013, 09:43
reaktywujmy PZPR, WSZAK TO PARTIA , Z KTÓREJ WYWODZĄ SIĘ PIONKI TCZEWA...
Niezależny_gość
30.10.2013, 13:10
"...Platforma jak gangsterzy..."
Kolejna taśma z kupowaniem głosów! Platforma jak gangsterzy. ZAPIS ROZMOWY Zaostrza się walka wewnętrzna w partii Donalda Tuska. Okazuje się, że skala korupcji wyborczej przed dolnośląskim zjazdem była gigantyczna. Tym razem wyciekł film. Widać na nim, jak poseł Michał Jaros i radny z Polkowic Tomasz Borkowski namawiają delegata do głosowania na Jacka Protasiewicza. W zamian sugerują, że delegat mógłby trafić do rady nadzorczej jednej z państwowych spółek. Delegatem, którego namawiano do poparcia Protasiewicza, jest Paweł Frost, szef koła PO w Legnicy. Jak piszę "Newsweek", to zwolennik Grzegorza Schetyny. Spotkanie odbyło się u niego w domu dwa dni przed zjazdem. Rozmówcy Frosta sugerują, że mógłby on trafić do władz jednej z dolnośląskich spółek, bo ma zdany egzamin na członka rad nadzorczych. Szef klubu PO Rafał Grupiński poinformował, że złoży wniosek o zawieszenie w prawach członka klubu PO posła Michała Jarosa do wyjaśnienia sprawy nagrań upublicznionych dziś przez "Newsweeka". Przedstawiamy za "Newsweekiem" zapis rozmowy: Borkowski: - Paweł, moim zdaniem to jest jakaś tam nasza szansa, mówię ci. Stagnacja albo ewentualnie jakiś skok. Tak mi głupio o tym mówić, ale to też jest jakaś informacja. Paweł ma egzamin państwowy zrobiony… Jaros: - Do… Borkowski: - No, no… Nie trzeba, ale fajnie, że masz. Wiemy, o co chodzi. Jaros: - Tak mi się wydaje, że wiemy, o co chodzi. Tam w takim budynku w podziemiach się go zdaje, tak? Frost: - No. Jaros: - To wiem, jaki egzamin. Do wykorzystania. Frost: - Cała ekipa, jak myśmy tutaj kurs robili… Sporo tych osób było, a jeden zdał. Jaros: - Ty. Frost kiwa głową. Borkowski: - A w Nocie robiłeś, czy gdzie? Frost: - No. Borkowski: - Ja też robiłem w Nocie, tylko nie pojechałem na egzamin. Trudny był ten egzamin, nie miałem czasu się uczyć. Chodzi o to, że ja mieszkam tu, gdzie mieszkamy, a tu, gdzie my mieszkamy, nie trzeba mieć egzaminu. Frost: - Spokojnie, bez napinki. Borkowski: - Ja jestem spokojny, bez napinki. On mówi, że Głogów jest tam, a ja nie wiem. Jaros: - Wiem, z czego wynika ich pewność siebie, ale to się rozstrzygnie na sali. Naprawdę ja jestem bezpieczny. Borkowski: - No, widzisz… jedna strona mówi tak, a druga strona mówi to samo. Ja byłem na urodzinach (...). Widziałem i jednych, i drugich. Artykuł pochodzi z gazety "Niezależna.pl" Strefa Wolnego Słowa
Niezależny_gość
30.10.2013, 13:12
Zmarł Wiktor Kubiak - tajemniczy "ojciec chrzestny
Zmarł Wiktor Kubiak - tajemniczy "ojciec chrzestny" Donalda Tuska Nie żyje Wiktor Kubiak - menadżer kilku polskich piosenkarek, a także postać powiązana z komunistycznymi służbymi specjalnymi i jeden z inspiratorów powstania Kongresu Liberalno-Demokratycznego, pierwszej partii Tuska. O śmierci Wiktora Kubiaka poinformowała Edyta Górniak, która właśnie Kubiakowi zawdzięcza swoją karierę muzyczną. Ale przed działalnością w branży rozrywkowej Kubiak zajmował się nieco innymi sprawami. Poseł Unii Polityki Realnej, nieżyjący już Lech Próchno-Wróblewski, który był członkiem tzw. „komisji Ciemniewskiego” (badającej procedury wprowadzenia w życie uchwały lustracyjnej), tak scharakteryzował KLD i Kubiaka: 1990 r. - na 18. piętrze Marriotta mieści się apartament wynajmowany przez Wiktora Kubiaka, służący mu jako biuro firmy Batax. O Wiktorze Kubiaku będzie wkrótce głośno, jako o sponsorze musicalu „Metro”, lansującym skutecznie Edytę Górniak (brzmi elegancko). Ale póki co apartament Kubiaka to miejsce spotkań liderów Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Czy to oficjalne biuro, czy nieformalnie użyczany przez przyjaciela lokal, mało kto dziś już pamięta. W każdym razie Donald Tusk i Paweł Piskorski czują się tu jak u siebie w domu. Wiktor Kubiak jest w ich otoczeniu kimś szczególnym. Podczas programowej narady twórców KLD w Cetniewie ląduje helikopter z Kubiakiem, który w asyście liderów tej partii pozdrawia głowiących się nad programem liberałów i po odebraniu honorów odlatuje.(…) Tajemniczość potęguje fakt, że Kubiak to obywatel szwedzki. Absolwent ekonomii i prawa wyjechał tam w 1965 r. „W Szwecji zajmowałem się biznesem. Nigdy nie pracowałem dla innych. Pośredniczyłem, organizowałem kolekcje mody, zajmowałem się transportem” - czytamy. Od 1986 r., mając szwedzki paszport, Kubiak robi interesy w PRL. Dalej dowiadujemy się, że Kubiak to przedstawiciel firmy Batax Ltd. z siedzibą na pięknych Bahamach, zajmującej się bankowością oraz właściciel przedsiębiorstwa zagranicznego Batax PZ. Gdy chodzi o politykę - honorowy członek Kongresu Liberalno-Demokratycznego, z którego nadania został pełnomocnikiem ministra ds. przekształceń własnościowych Janusza Lewandowskiego w sprawie Thomson-Polkolor. Także „New York Times”, pisząc 12 kwietnia 1992 r. o sponsorze „Metra”, zauważa, że Kubiak finansował KLD. Kubiaka opisywał także pochodzący z Gdańska Krzysztof Wyszkowski, jeden z założycieli Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i „Solidarności”: Dzisiaj wydaje mi się, że Tusk bardzo wcześnie zorientował się w roli tajnych służb w „transformacji” PRL w III RP i, co odróżniałoby go od większości ludzi Solidarności, którzy za głównego animatora „transformacji” uważali SB, dostrzegł fundamentalną rolę WSW/WSI. Przypuszczenie to wyprowadzam m.in. z bardzo bliskich stosunków, nawet przyjaźni, jaką nawiązał wówczas z Wiktorem Kubiakiem, wybitnym agentem WSW. Ten bliski współpracownik Grzegorza Żemka, znanego jako „mózg” afery FOZZ, w latach 80. zajmował się nielegalnym transferem z Zachodu urządzeń elektronicznych objętych zakazem eksportu do krajów komunistycznych. W tym czasie zwerbowano do biernej współpracy przy odbiorze oficjalnie prywatnych paczek z żywnością, w których ukrywano np. układy scalone, liczną grupę osób, które następnie znalazły się w elicie polityczno-kulturowej III RP. Część z tych ludzi przyczyniła się do sukcesu KLD. W r. 1989 Kubiak objawił się, jako ktoś zupełnie inny - biznesmen zainteresowany wspieraniem środowisk politycznych. Ofiarowywał swą pomoc np. śp. Michałowi Falzmanowi, działaczowi Solidarności i członkowi redakcji pisma „CDN - Głos Wolnego Robotnika”. Falzman wyczuł, z kim ma do czynienia, i odrzucił propozycję. Tusk, który albo tego nie wyczuł, albo mu to nie przeszkadzało, przyjął pomoc. Za objaw zawarcia kontraktu można zapewne przyjąć moment, w którym „Przegląd Polityczny”, z wydawanego metodami podziemnymi brudzącego palce biuletynu, przeobraził się w eleganckie pismo drukowane na kredowym papierze, a KLD wprowadził się do nowych biur, do których wniesiono nowiutkie czarne meble. Współpraca rozwijała się znakomicie - Tusk organizował spotkania KLD w zajmującym całe piętro biurze Kubiaka w Hotelu Mariott, a Kubiak w fotelu pełnomocnika ministra prywatyzacji. Firma „Batax”, której WSW używało do operacji na Zachodzie, cieszyła się pełnym zaufaniem Tuska. Szkopuł w tym, że WSW nie była służbą suwerenną, a tylko oddziałem GRU, czyli sowieckiego wywiadu wojskowego. Co wiedzieli agenci WSW/WSI, wiedzieli również Rosjanie. Trzymanie pieczy nad młodymi talentami politycznymi, którzy w rekordowo szybkim tempie znaleźli się w elicie władzy III RP, z pewnością było zadaniem, którego nie zlekceważyli. Kim był Wiktor Kubiak? Jego nazwisko i przegląd najważniejszych z jego aktywności można znaleźć w raporcie z likwidacji WSI. Firma „Batax”, której Kubiak był właścicielem, odgrywała istotną rolę w działalności komunistycznego wywiadu wojskowego (Zarząd II Sztabu Generalnego). To właśnie przy użyciu tej firmy wywiad przeprowadzał operacje finansowe, znane jako „Akredytywa” i „Portfolio”. Środki finansowe pochodziły z Central Handlu Zagranicznego. Znamy kulisy kilku takich transakcji, a to dzięki materiałom ze sprawy Żemka (Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego). Z akt wynika, że na mocy decyzji Żemka, działającego jako pełnomocnik oddziału Banku Handlowego w Luksemburgu, firma „Batax” uzyskała kredyt w wysokości 32 mln dol. Grzegorz Żemek pełnił w tej filii banku stanowisko Dyrektora Wydziału Kredytowego.
Niezależny_gość
30.10.2013, 13:16
Rzeź w Platformie
Rzeź w Platformie trwa. Europoseł PO zgłasza wyborcze przekręty do prokuratury Europoseł PO Piotr Borys złożył dziś do Prokuratury Okręgowej w Legnicy doniesienie w sprawie przekrętów podczas wyborów władz dolnośląskiej Platformy. Dziś pojawiły się nowe taśmy dowodzące, że politycy PO kupowali głosy działaczy, obiecując im posady w państwowych spółkach. Borys podkreślił, że „po doniesieniach medialnych i oświadczeniu działacza PO Edwarda Klimka”, złożenie doniesienia do prokuratury było jego obowiązkiem. "Newsweek" dotarł do nagrania, na którym słychać, jak poseł PO Norbert Wojnarowski, stronnik europosła Jacka Protasiewicza, obiecuje jednemu z delegatów na zjazd dolnośląskiej PO Edwardowi Klimce załatwienie stanowiska w KGHM. W zamian chce oddania głosu na Protasiewicza, który o funkcję szefa dolnośląskiego regionu Platformy rywalizował z Grzegorzem Schetyną. Później tygodnik dotarł do oświadczenia Klimki, w którym działacz PO twierdzi, że to Wojnarowski poprosił o rozmowę z nim, i że po godzinie od spotkania z posłem zadzwonił do niego jeden z wiceprezesów KGHM. Klimka ocenia, że samo spotkanie miało na celu zaproponowanie mu pracy, ale "z sugestią odpowiedniego głosowania". Jak podkreśla, wcześniej przez rok Wojnarowski nie kontaktował się z nim w ogóle. „Nie mogę zgodzić się na sytuację, w której do pana Klimki przed zjazdem regionalnym dzwoni jeden z wiceprezesów KGHM i mówi, że we wtorek ma przyjść na rozmowę w sprawie pracy ze zdjęciem karty do głosowania ze zjazdu” - powiedział Borys. Jak powiedziała rzecznik legnickiej prokuratury Lilianna Łukasiewicz, prokuratora będzie prowadzić łączne postępowanie sprawdzające, o którym zdecydowano zarówno po doniesieniach medialnych, jak i zawiadomieniu złożonym dziś osobiście przez Borysa. Dodajmy, że dziś wyciekło kolejne nagranie, tym razem filmowe, dotyczące wyborów w Platformie. Widać na nim, jak poseł PO Michał Jaros i radny z Polkowic Tomasz Borkowski namawiają delegata do głosowania na Jacka Protasiewicza. W zamian sugerują, że delegat mógłby trafić do rady nadzorczej jednej z państwowych spółek. Artykuł pochodzi z gazety "Niezależna.pl" Strefa Wolnego Słowa
isaura_gość
30.10.2013, 22:57
ECH...
5 mln Polaków żyje w biedzie, a 42% gospodarstw domowych nie jest w stanie bezproblemowo pokryć nagłego wydatku w wysokości 500 zł! Z najnowszego raportu GUS wynika, że aż 16 proc. polskich rodzin żyje poniżej granicy ubóstwa. Dane te potwierdzają wcześniejsze publikacje ekspertów z Polskiej Akademii Nauk, którzy ustalili, że około 6,5 mln Polaków zmaga się na co dzień z biedą, niedostatkiem i poważnymi brakami pieniędzy. Problem biedy i niedostatku najczęściej dotyka dzieci. Według raportu GUS świadczenia rodzinne przysługują obecnie 2,5 mln osób w wieku 0-17 lat. Oznacza to, że co trzecie dziecko w Polsce żyje w rodzinie, gdzie dochód netto na osobę nie przekracza 504 zł (ewentualnie 583 zł, gdy wychowuje się w niej dziecko niepełnosprawne). Zarobki poniżej w/w kwoty mogą oznaczać problemy z biologicznym przeżyciem danej rodziny. Co gorsza GUS potwierdził, że prawie połowa osób korzystających ze świadczeń, tj. 1,2 mln dzieci, żyje w rodzinach, gdzie dochód jest niższy niż połowa zarobków uprawniających do świadczeń. Zarobki nie przekraczają tam zatem 252 zł (lub 292 zł) na osobę! To jednak nie koniec niewygodnych danych GUS: prawie 31 procent Polaków przyznaje, że z trudnością udaje się im przetrwać "do pierwszego". Co czwarty Polak nie ma pieniędzy na wizytę u lekarza specjalisty. 37% Polaków nie ma pieniędzy na rozrywkę i uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych, a 42% gospodarstw domowych nie jest w stanie bezproblemowo pokryć niespodziewanego wydatku w wysokości 400-500 złotych! Ponad 800 tys. osób ma w swojej umowie o pracę zagwarantowaną jedynie ustawową pensję minimalną, tj. około 1140 zł na rękę, a około 70 proc. z ogólnej liczby pracujących zarabia mniej niż tzw. średnią krajową (ok. 2600 zł na rękę). Patrząc przez ten pryzmat łatwo można dojść do wniosku, że problem biedy i niskich zarobków jest jednym z najważniejszych problemów współczesnej Polski. Dziwi więc postawa rządzących nami polityków i służących im mediów, które ten temat pomijają lub bagatelizują.
POLAK MĄDRY, BO NA EMIGRACJI.._gość
17.11.2013, 09:00
żenada
Nasz problem polega na tym, iż judeosowieci którzy przyszli do Polski w 1945 cały ten czas aż do dziś robili i robią wszystko aby Polaków pozbawić elementów narodu. Inaczej mówiąc aby zamienić Polaków na bezładny motłoch, taki co to oprócz michy niczego nie zauważa..Oczywiscie Michnikowszczyzna uczyniła z Polaków motłoch przy pomocy najpierw ZSRR a obecnie przy pomocy UE! Bo tylko motłochem można łatwo rządzić, uczynić go dobrym niewolnikiem. W tym celu trzeba dany naród pozbawić, histrorii, religii, tradycji. Nastepnie go uPOkorzyć aby uwierzył iz jest gorszym, głupszym. POtem zaś trzeba mu wmówic POczucie winy i w zasadzie niewolnik jest juz ukształtowany..Nigdy nie zdobedzie się na jakiekolwiek zorganizowanie, wręcz przeciwnie...będzie bardzo dobrym materiałem na zniwalanie swoich braci i sióstr w imieniu okupanta..Taki własnie proces jest nam wdrażany , niestety przy cichej zgodzie tzw.niegłosujących, czyli najgorszego typu człowieka, którego proces zniewalania się zakończył. Mało że swoją obojetnością słuzy wrogowi, to jeszcze jest z tego dumny bo uwierzył że "nie ma na kogo głosować", " wszyscy kradną".
_gość
17.11.2013, 09:00
1."Wszystko co pozostaje w reku gojów, stanowi ze stanowiska prawa żydowskiego "pustynie" lub "wolne jezioro", na których wolno Żydom urządzać się po swojemu, jak tego wymaga ich dobro." 2. "Wszystkie te "pustynie" i "wolne jeziora" - to res nullius, a wiec w konsekwencji res primi occupantis, tj. Żyda, który pierwszy to gojowi zabierze (...) a zatem majętność goja stanowi właściwie własność żydowską." 3. W tym celu kahal odstępuje to swoje prawo komuś z prawowiernych członków gminy, wykluczając konkurencje. Na terenie lub przy osobie goja, przyznanego przez kahal komuś, nie wolno nikomu innemu robić żadnych interesów. Prawo to (...) nabywa się w kahale przez licytacje. Jeżeli tyczy terenu, zowie się chazaka; jeżeli osoby, nazywa się meropia. (...) Kto nabył w taki sposób goja, jego nieruchomości czy ruchomości, dom, folwark, warsztat, sklep, możne tam obmyślać sobie zyski, postępując dowolnie, niczym nie krepowany, i nie obawiając się konkurencji. Nawet rzemieślnikowi żydowskiemu wolno pracować dla takiego tylko goja, nad którym nabył w kahale meropię."
_gość
17.11.2013, 09:28
Syn premiera pracuje dla kolesia, który oszukuje ludzi na grube miliony - nikt nie widzi problemu. Nie ma autostrad, sypią się nowe stadiony, Polacy nie maja pracy, młodzi wyjeżdżają za granice pracować razem z imigrantami z krajów trzeciego świata - nikt nie widzi problemu. Premier ubiera się za nasze pieniądze, chociaż zarabia nieporównywalnie więcej niż przeciętny zwykły zjadacz chleba - nikt nie widzi problemu. "Redaktor" Lis niedługo zacznie kąsać, drapać i gryźć każdego kto odważy się mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do jego politycznych idoli - nikt nie widzi problemu. Obce państwa odbierają dzieci polskim rodzinom - nikt nie widzi problemu. Polskie rodziny nie maja pieniędzy na chleb, wysłanie dzieci do szkoły, opłacenie im najtańszych wakacji, ale my dopłacamy do nierobów z Grecji - nikt nie widzi problemu. Polskie pociągi niedługo już nawet nie będą nadawać się na złom - nikt nie widzi problemu. Nie mamy wraku tupolewa w którym zginęła nasza elita polityczna - nikt nie widzi problemu. Policjant katuje uczestnika Marszu Niepodległości - nikt nie widzi problemu. Niedługo (zamiast reformy finansów) rząd doraźnie załata dziurę pieniędzmi z naszych OFE a jak nasi ojcowie doczekają emerytur to ZUS-u już nie będzie nikt nie widzi problemu. A teraz w inna stronę: Jarosław Kaczyński jest za niski - tu jest problem. Jarosław Kaczyński nie ma żony - tu jest problem. Jarosław Kaczyński spojrzał w prawo zamiast w lewo - tu jest problem. Polscy kibice i Narodowcy nie chcą bić pokłonów w kierunku czekoladowego orla i różowych flag (wolą czcić bohaterów z AK) - tu jest problem. Wynalazki Kazi Szczuki i Roberta Biedronia wmawiają nam ze jesteśmy nienormalnymi homofobami - nikt nie widzi problemu. Można wyliczać i wyliczać... a na koniec tylko - Stefan Niesiołowski z pianą na ustach obraza każdego naokoło - nikt nie widzi problemu. Jarosław Kaczyński mówi ze trzeba rozliczyć złodziei - mamy klasyczny przykład "mowy nienawiści". Aha.. nie jestem fanatykiem PiS ani słuchaczem Radia Maryja. Jestem młodym, wykształconym człowiekiem. Pozdrawiam potrafiących myśleć ! TREP,...ŻENADA
Karol_gość
19.06.2014, 10:57
PO to h .j d..a i kamieni kupa.
gość_gość
19.06.2014, 15:00
Pan Kucharek
Jak najdalej stąd, nieprzyjemny gość