Puste Noce w Fabryce Sztuk

(fot. mat. prasowe)

odbyło się
06
11.2019
Środa
Tczew - Puste Noce w Fabryce Sztuk
Fabryka Sztuk i Stowarzyszenie Trójwiejska zapraszają 6 listopada o godz. 18.30 na "Puste Noce". Spotkanie odbędzie się w przestrzeni wystawy "Chłopskie requiem. Zwyczaje pogrzebowe na polskiej wsi" w siedzibie Fabryki Sztuk przy ul. 30 Stycznia 4 w Tczewie. Wstęp wolny!

W Polsce istnieją jeszcze wsie, gdzie w noc przed pochówkiem gromadzą się śpiewacy pogrzebowi, aby bezpiecznie przeprowadzić duszę "moribunda" na drugą stronę. Są to ostatni adepci średniowiecznej Ars Bene Moriendi. Ich posługa stanowi świadectwo wielowiekowej mądrości, która na wielu płaszczyznach pozwalała radzić sobie z nieuniknionym: starym i młodym; rodzinie zmarłego i (nawet przypadkowym) świadkom wydarzenia. Pieśni i modlitwy towarzyszące śmierci przekazywane były jeszcze do niedawna w niezmienionej formie z pokolenia na pokolenie. Zafascynowani niezwykłym obrzędem Pustej Nocy członkowie Stowarzyszenia Trójwiejska od kilkunastu lat podróżują po wsiach w poszukiwaniu ostatnich śpiewaków pogrzebowych, aby uczyć się od nich popadającej w zapomnienie sztuki dobrej śmierci.

Śpiewacy wiele pieśni wykonują niejako w imieniu zmarłego. To on jest narratorem i zarazem nauczycielem pozostających w naszym świecie. Podczas spotkania będziemy się więc uczyć od zmarłych, którzy cały czas do nas mówią. Wystarczy umieć słuchać.


Stowarzyszenie Trójwiejska

Misją założonego w 2012 r. Stowarzyszenia Trójwiejska jest ochrona i popularyzacja polskiego niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Działania Stowarzyszenia koncentrują się głównie na przywracaniu elementom kultury tradycyjnej ich naturalnego, społecznego kontekstu. Inną sferą działalności są poszukiwania nowych kontekstów dla kultury tradycyjnej w zmieniającej się rzeczywistości (przede wszystkim w mieście).

Co to są puste noce?

Czas czuwania przy zmarłym do momentu pogrzebu nazywamy pustymi nocami. Był to okres niebezpieczny dla samego nieboszczyka, jak i żyjących członków społeczności wiejskiej. Ludność wierzyła, że do czasu pogrzebu dusza błąka się w pobliżu ciała, po domostwie i obejściu, szukając drogi do zaświatów. Był to czas, kiedy dusza mogła wrócić do ciała, tworząc tym samym upiora, czyli trupa wstającego z grobu. Aby ułatwić zmarłemu spokojne rozstanie z naszym światem i przejście w zaświaty czuwano przy nim i modlono się. Podczas pustych nocy wspominano nieboszczyka, chwalono go, mówiono same dobre rzeczy. Panowało przekonanie, że wszystkie złe czyny należy zmarłemu odpuścić i przebaczyć. Miało to spowodować zadowolenie nieboszczyka, a wtedy ten nie będzie straszyć z zaświatów. Żyjący uważali na to, co mówią przy zmarłym, ponieważ ten wszystko widział i słyszał. Przy trumnie śpiewano pieśni żałobne, modlono się i odmawiano różaniec. Modlitwą kierował (do czasu wyprowadzenia zwłok z domu) sąsiad lub krewny zmarłego, najczęściej starszy mężczyzna. W Polsce południowej tego nieformalnego mistrza ceremonii pogrzebowych nazywano egzortą.

Dla żałobników był przygotowany poczęstunek: chleb, placki, kasza i wódka. Spożywano je w intencji zmarłego, dzieląc się nim jedzeniem i wódką. Do domu żałobnego zapraszano także dziadów kościelnych i żebraczki, aby Ci modlili się i czuwali przy zwłokach.
Uważano, aby podczas czuwań pustonocnych nikt nie zasnął, ponieważ w trakcie snu dusza ludzka na krótki czas wychodzi z ciała, a gdy ta spotka się z duszą zmarłego - musi za nią iść do zaświatów.

Drukuj
Prześlij dalej
 
KOMENTARZ DNIA