Wesołego Alleluja!

Wesołego Alleluja
Wesołego Alleluja!
Wielkanoc - najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie, upamiętniające zmartwychwstanie Chrystusa. W niedzielę podczas wielkanocnego śniadania zasiądziemy całą rodziną do stołu i podzielimy się jajkiem - symbolem odradzającego się życia.

Gospodynie uwijają się w kuchni, by podczas niedzielnego śniadania na stołach nie zabrakło szynek, pachnących kiełbas, słodkości - obowiązkowo pięknie wypieczonej baby i mazurka, oraz świątecznie przyozdobionych jajek. Któż z nas nie pamięta, kiedy przed Wielkanocą jako dzieci rwaliśmy się do przyozdabiania świątecznych pisanek? Zwyczaj ich malowania narodził się w Persji. Najstarsze pisanki odnalezione na ziemiach polskich pochodzą z końca X wieku. Zgodnie z ludową tradycją istnieją różne tradycje przyozdabiania świątecznych jaj - można rysować pędzelkiem wzory z roztopionego wosku, a następnie zanurzać jajko w barwniku. Inni najpierw barwią jajka, a dopiero potem przyozdabiają je wzorem. Jednak we wszystkich domach to właśnie pisanki stanowią symbol Świąt Wielkanocnych i zajmują ważne miejsce na świątecznym stole.

Uroczyste bicie dzwonów w niedzielny poranek obwieszcza zmartwychwstanie Chrystusa. W niektórych kościołach msza rezurekcyjna połączona została z wieczorną liturgią Wigilii Paschalnej.

W niedzielny ranek do stołu zasiadają całe rodziny, by wspólnie zjeść śniadanie wielkanocne. Na stole nie może zabraknąć koszyczka z pokarmami, które w Wielką Sobotę zostały poświęcone w kościele. W święconce znajdziemy pisanki, kawałek chleba, wędliny oraz sól. Świąteczne stoły uginają się od ciężaru przygotowanych pokarmów - jajek, wędlin, wielkanocnych bab i mazurków.


Poniedziałek to już tradycyjnie święto, w którym w ruch idą rózgi i wiadra z wodą. Do XV wieku dyngus i śmigus były dwoma odrębnymi zwyczajami. Dyngus (dyngusowanie) oznaczał wymuszanie datków, najczęściej w postaci jajek, pod groźbą kąpieli. Śmigus to uderzanie, smaganie rózgą, gałązką lub palmą. Dziś w lany poniedziałek, szczególnie na Kociewiu, w najdłużej śpiący domownicy muszą liczyć się z biczowaniem jałowcowymi rózgami, bądź z mokrą kąpielą. Najmłodsi w poniedziałkowy ranek szukają także "zajączka", czyli przygotowanych dla nich wielkanocnych słodyczy - w niektórych domach dzieci dostają słodkości już w świąteczną niedzielę.

Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (2)
dodaj komentarz

  • kowalski _gość_gość_gość

    31.03.2024, 07:59

    aleluja

    mampytanie dlaczego nigdy nie ma policji w nocy na suchostrzygach a szczegolnie kolo fontanny w nocy cala noc halasy krzyki przez mlodziez a wszystko przez tego corteza jak go nie bylo to byl spokoj

    Odpowiedz
    IP: 178.235.xx8.xx3 
  • Emilka._gość

    01.04.2024, 12:19

    Różnorodność...

    Jedni zajadają się "frykasami", a inni po prostu wypoczywają! Weekend, jak każdy inny wolny dzień przeznaczamy na wspólne spędzanie czasu. Wycieczka za miasto pozwala nam być z dziećmi oraz unikać zaproszeń do wspólnego biesiadowania.

    Odpowiedz
    IP: 5.173.xx2.xx0 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.