1. marca na ulice Tczewa mają wyjechać autobusy elektryczne, które zostały zakupione dzięki wsparciu Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności. Miejska e-flotę będzie stanowić dziesięć Solarisów.
Wniosek o dofinansowanie składały jeszcze poprzednie władze miasta. We wrześniu 2024 roku pojawiła się odpowiedź urzędników z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W związku z tym na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta do Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta wprowadzono nowe zadanie pn. "Zakup autobusów elektrycznych i budowa stacji ładowania z pantografem dla Gminy Miejskiej Tczew do realizacji w latach 2025-2026 z limitem zobowiązań w kwocie 37.530.179,00 zł, w tym: w 2025 roku - 3.090.179,00 zł oraz w 2026 roku - 34.440.000,00 zł. 25 marca ub. roku na węźle transportowym odbyło się podpisanie umowy na dostawę 10 autobusów elektrycznych. Do przetargu na dostawę 10 nowych d 10 autobusów elektrycznych klasy MAXI oferty złożyły dwie firmy. Za najkorzystniejszą uznano ofertę Solaris Bus & Coach Sp. z o.o. za 30 725 400 zł. Zakup autobusów elektrycznych to kluczowy element projektu realizowanego dzięki wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności. Projekt ma na celu poprawę jakości komunikacji miejskiej i redukcję emisji CO2, wpisując się w krajowe i unijne założenia dotyczące elektromobilności.
1 marca 2026 r. - tego dnia nasze elektryki oficjalnie wyjadą na trasy w obsłudze zadań liniowych! To początek nowego rozdziału w komunikacji miejskiej. Mniej hałasu, zero emisji spalin, większy komfort podróży i ogromna duma dla całej naszej społeczności. - czytamy na fanpagu Komunikacji Miejskiej w Tczewie.
Cały projekt musi zostać zakończony najpóźniej do czerwca 2026 roku. Nowe autobusy, które pojawią się na ulicach Tczewa, mają spełniać szereg zaawansowanych wymagań technicznych. Pojazdy będą miały długość od 11,5 do 12,2 metra, szerokość od 2,5 do 2,55 metra oraz maksymalną wysokość 3,4 metra. Konstrukcja zakłada pełną niskopodłogowość, co znacząco ułatwi korzystanie z transportu osobom z ograniczeniami ruchowymi. Elektryczne autobusy pomieszczą co najmniej 70 pasażerów, w tym minimum 25 na miejscach siedzących. Silniki o mocy co najmniej 180 kW będą zasilane bateriami o pojemności nie mniejszej niż 300 kWh. Ładowanie odbywać się będzie zarówno za pomocą pantografów, jak i złącz plug-in, co umożliwi elastyczne dostosowanie do różnych warunków eksploatacyjnych. Stacja ładowania powstanie na węźle transportowym do maja br.
Wniosek o dofinansowanie składały jeszcze poprzednie władze miasta. We wrześniu 2024 roku pojawiła się odpowiedź urzędników z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W związku z tym na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta do Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta wprowadzono nowe zadanie pn. "Zakup autobusów elektrycznych i budowa stacji ładowania z pantografem dla Gminy Miejskiej Tczew do realizacji w latach 2025-2026 z limitem zobowiązań w kwocie 37.530.179,00 zł, w tym: w 2025 roku - 3.090.179,00 zł oraz w 2026 roku - 34.440.000,00 zł. 25 marca ub. roku na węźle transportowym odbyło się podpisanie umowy na dostawę 10 autobusów elektrycznych. Do przetargu na dostawę 10 nowych d 10 autobusów elektrycznych klasy MAXI oferty złożyły dwie firmy. Za najkorzystniejszą uznano ofertę Solaris Bus & Coach Sp. z o.o. za 30 725 400 zł. Zakup autobusów elektrycznych to kluczowy element projektu realizowanego dzięki wsparciu z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększenia Odporności. Projekt ma na celu poprawę jakości komunikacji miejskiej i redukcję emisji CO2, wpisując się w krajowe i unijne założenia dotyczące elektromobilności.
1 marca 2026 r. - tego dnia nasze elektryki oficjalnie wyjadą na trasy w obsłudze zadań liniowych! To początek nowego rozdziału w komunikacji miejskiej. Mniej hałasu, zero emisji spalin, większy komfort podróży i ogromna duma dla całej naszej społeczności. - czytamy na fanpagu Komunikacji Miejskiej w Tczewie.
Cały projekt musi zostać zakończony najpóźniej do czerwca 2026 roku. Nowe autobusy, które pojawią się na ulicach Tczewa, mają spełniać szereg zaawansowanych wymagań technicznych. Pojazdy będą miały długość od 11,5 do 12,2 metra, szerokość od 2,5 do 2,55 metra oraz maksymalną wysokość 3,4 metra. Konstrukcja zakłada pełną niskopodłogowość, co znacząco ułatwi korzystanie z transportu osobom z ograniczeniami ruchowymi. Elektryczne autobusy pomieszczą co najmniej 70 pasażerów, w tym minimum 25 na miejscach siedzących. Silniki o mocy co najmniej 180 kW będą zasilane bateriami o pojemności nie mniejszej niż 300 kWh. Ładowanie odbywać się będzie zarówno za pomocą pantografów, jak i złącz plug-in, co umożliwi elastyczne dostosowanie do różnych warunków eksploatacyjnych. Stacja ładowania powstanie na węźle transportowym do maja br.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.






![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](_ramfs/foto-webp/a231aa-640360.webp)




















Komentarze (7)
dodaj komentarz
reo_gość
12.02.2026, 10:26
Te autobusy nie są "zeroemisyjne"
W nawiązaniu do m.in. komunikatu opublikowanego przez miasto Tczew, który stwierdza, że zakupione autobusy elektryczne są "zeroemisyjne" chciałbym zwrócić uwagę na pewne nieścisłości, które wprowadzają w błąd mieszkańców Tczewa. Zgodnie z powszechnie przyjętymi standardami, termin "zeroemisyjny" odnosi się do pojazdów, które nie emitują żadnych zanieczyszczeń w trakcie eksploatacji, w tym spalin ani dwutlenku węgla.Takimi NIE SĄ autobusy zakupione i promowane przez miasto, gdyż SĄ OGRZEWANE SILNIKIEM DIESLA. W przypadku autobusów elektrycznych tak wyposażonych, których dodatkowy silnik diesla służy do ogrzewania wnętrza pojazdu w okresie zimowym, dochodzi do emisji spalin związanych z pracą tego systemu grzewczego. Piec opalany dieslem nie jest wykorzystywany do napędu pojazdu, ale do zapewnienia komfortu cieplnego w trakcie postoju. Dlatego, mimo że same autobusy napędzane są elektrycznie, nie mogą być uznawane za w pełni "zeroemisyjne" ze względu na emisję spalin w czasie użytkowania dodatkowego systemu grzewczego. Biorąc pod uwagę powyższe, uprzejmie proszę o sprostowanie informacji zawartej w tym i kolejnych komunikatach, aby była zgodna z rzeczywistością i nie wprowadzała w błąd społeczności lokalnej. Proponuję, aby zamiast "zeroemisyjnych", autobusy te były określane jako "częściowo zeroemisyjne", biorąc pod uwagę użycie pieca na olej napędowy. Z góry dziękuję za uwzględnienie mojego sprostowania i oczekuję na jego publikację. Dowody >>> Dyrektywa 2009/33/WE: Dotyczy promowania czystych i energooszczędnych środków transportu. Dokument wyjaśnia, jakie pojazdy mogą być uznawane za "czyste" i "zeroemisyjne". Pojazdy wyposażone w dodatkowe systemy grzewcze na paliwa kopalne, jak diesel, mogą być uznawane za nie spełniające standardów zeroemisyjności. Rozporządzenie 2019/631/UE: Zawiera szczegóły dotyczące emisji CO2 w nowych pojazdach. To rozporządzenie określa limity emisji CO2 dla pojazdów, w tym autobusów, oraz zasady dotyczące klasyfikacji pojazdów niskoemisyjnych i zeroemisyjnych. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA): W swoich raportach o elektromobilności i zeroemisyjnych pojazdach, IEA wyjaśnia, że "zeroemisyjność" oznacza brak emisji w trakcie pracy pojazdu, a wszelkie dodatkowe systemy (np. ogrzewanie na paliwa) generują emisje. European Environment Agency (EEA): Raporty EEA zawierają analizę emisji związanych z różnymi typami pojazdów i mogą dostarczyć konkretnych danych na temat wpływu pieców na olej napędowy w pojazdach elektrycznych. "Electric Buses and the Role of Emission Control" (np. badania opublikowane w czasopismach naukowych związanych z transportem i ochroną środowiska): W takich artykułach często analizuje się wpływ różnych systemów pomocniczych w pojazdach elektrycznych na całkowitą emisję spalin. Większość takich prac stwierdza, że piec opalany dieslem w pojazdach elektrycznych jakimi dysponuje miasto Tczew powoduje emisję CO2, tlenków azotu oraz innych szkodliwych substancji. Kierowca autobusu.
gośśćiny_gość
12.02.2026, 12:25
Twój komentarz nie czyni zobowiązania Prezydenta Miasta do działania we wskazanym kierunku. Złóż do Prezydenta Miasta wniosek (kpa) a otrzymasz odpowiedź.
Aaaaa_gość
12.02.2026, 14:06
Teeen...
Jak już się nie ma do czego przyczepić.... A autor komentarza czym śmiga prywatnie? Prąd też w dużej mierze jest wytwarzany w Polsce ze spalania węgla, nie tylko z turbin wiatrowych... i od tego trzeba zacząć... Jeżeli ktoś chce się czepiać... ;) Zamiast się cieszyć, to ktoś zawsze się przyczepi...
gośście_gość
12.02.2026, 12:27
A dlaczego te nowe autobusy nie stanowią zaczątku tczewskiej firmy komunikacji miejskiej?
Wr_gość
15.02.2026, 10:46
Zapytaj prezydenta na sesji RM albo złóż interpelację. ;)
Tczewianin_gość
12.02.2026, 14:02
Ciekawe gdzie będą te autobusy się ładować skoro stacja ładowania przewidziana jest dopiero w maju. Naładowanie prądem AC jednego autobusy trwać do tego czasu będzie prawie dobę więc ktoś chyba czegoś nie przemyślał.
Poldek_gość
14.02.2026, 12:15
Wszystko przemyślane
Rozliczenie programu nastapi w czerwcu. Po prostu autobusy dotarły z wyprzedzeniem i wyjadą w trasę szybciej, zanim caly program ruszy. Pełne ładowanie owszem, z AC trwa 18h, ale raczej w pełni rozładowane nie zjada z trasy, o w pełni naladowane nie muszą wyjeżdżać. Od maja, pełne ładowanie max 3h.