W czasie ostatnich spadków temperatur tczewscy dzielnicowi ruszyli w teren, aby sprawdzić miejsca, w których mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności. Nie tylko kontrolowali warunki, ale przede wszystkim rozmawiali z tymi, którzy narażeni są na wychłodzenie. W jednym z przypadków policjanci sami zorganizowali koce i kołdry, by pomóc przetrwać zimne noce.
W ubiegłym tygodniu, gdy nocami temperatura gwałtownie spadała, dzielnicowi z tczewskiej komendy ruszyli w teren, by dotrzeć do osób najbardziej narażonych na wychłodzenie organizmu.
Policjanci podkreślają, że ten okres jest wyjątkowo trudny dla osób bez dachu nad głową. Dlatego ważne jest, aby mieszkańcy również reagowali. Jeżeli widzimy osobę śpiącą na ławce, przystanku autobusowym czy w innym miejscu narażonym na mróz, warto zadzwonić na numer alarmowy. Jeden telefon może uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie.
Działania dzielnicowych pokazują, że troska o bezpieczeństwo to także uważność i wsparcie dla tych, którzy znaleźli się w kryzysie. W zimie takie gesty mają ogromne znaczenie.
W ubiegłym tygodniu, gdy nocami temperatura gwałtownie spadała, dzielnicowi z tczewskiej komendy ruszyli w teren, by dotrzeć do osób najbardziej narażonych na wychłodzenie organizmu.
Funkcjonariusze odwiedzali pustostany, altanki i inne miejsca, w których mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności. Sprawdzali warunki oraz przede wszystkim rozmawiali z ludźmi, pytając o ich potrzeby i trudności, z jakimi mierzą się w zimowym okresie. Dzielnicowi w trakcie takich spotkań przekazują również informacje o dostępnych placówkach pomocowych. Mówią, gdzie można otrzymać posiłek, ogrzać się, przenocować lub porozmawiać ze specjalistą. Wskazują też możliwości uzyskania wsparcia od instytucji, które na co dzień zajmują się pomocą osobom w trudnej sytuacji życiowej. Podczas jednej z kontroli policjanci spotkali osoby, które zasygnalizowały, że największym problemem podczas mroźnych nocy jest brak podstawowych okryć. Potrzebowali kołdry, koca i poduszki, by nie zmarznąć. Dzielnicowi natychmiast zareagowali - zorganizowali potrzebne rzeczy i zanieśli je potrzebującym. Takie wsparcie przyniosło im realną poprawę bezpieczeństwa i pozwoliło lepiej przetrwać zimę. - mówi sierż. Katarzyna Ożóg, rzeczniczka KPP Tczew.
Policjanci podkreślają, że ten okres jest wyjątkowo trudny dla osób bez dachu nad głową. Dlatego ważne jest, aby mieszkańcy również reagowali. Jeżeli widzimy osobę śpiącą na ławce, przystanku autobusowym czy w innym miejscu narażonym na mróz, warto zadzwonić na numer alarmowy. Jeden telefon może uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie.
Działania dzielnicowych pokazują, że troska o bezpieczeństwo to także uważność i wsparcie dla tych, którzy znaleźli się w kryzysie. W zimie takie gesty mają ogromne znaczenie.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.









![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](_ramfs/foto-webp/a231aa-640360.webp)





















Komentarze (6)
dodaj komentarz
Sąsiadka _gość
18.11.2025, 13:26
Oniona
To ci bezdomni z glinianek.ale dlaczego są bezdomni ..bo przepili swoje życie. Dlaczego nie sprzątają wokoło siebie .powinni dostać mandat za niszczenie środowiska. Mam obok działkę i widzę co tam robią...
mi_gość
18.11.2025, 14:26
Błędne koło. Nakręcająca się spirala bezdomności. Jak ją przeciąć? Brutalnie czy z miłością? Wiadomo jest, że osobie bezdomnej i często do tego uzależnionej nie można pomóc na siłę, zmuszać jej do tego, bo nie ma to sensu. Musi sam ktoś chcieć. Jeżeli natomiast pomagamy takim osobom w taki sposób jak opisany powyżej, to przedłużamy tylko ich agonię. Jeśli nie chcą pomocy - no cóż, taki los wybrali... Powie ktoś, że to nie ich wina i też będzie miał rację. Wina systemu, problematycznej rodziny etc., ale w środku i tak jest ten uzależniony i bezdomny. Nie chce pomocy - nie udzielać jej. Chce pomocy - jak najwięcej mu dać, ale pod warunkami walki z uzależnieniami. Brzmi okrutnie, ale inaczej sobie z tym problemem nie możemy poradzić. Nie jest to humanitarne. Nie jest chrześcijańskie. Ale inaczej nie zwalczymy problemu bezdomności i niechęci do wyjścia z uzależnień. Ich jedyny pozytywny wkład w społeczeństwo jest taki, że są ostrzeżeniem przed lekceważeniem zasad, ostrzeżeniem przed łatwością uzależnienia się i ostrzeżeniem przed upadkiem. Ponadto wzbudzają w niektórych osobach współczucie i litość, dzięki czemu osoby te mogą wykazać się cnotą charytatywności. Problem bezdomnych pozostaje takim od wieków, a będzie pewnie jeszcze kolejne wieki trwał.
bezsrejtu_gość
18.11.2025, 15:02
Do roboty nierobów zagonić!!!
"Mówią, gdzie można otrzymać posiłek, ogrzać się, przenocować lub porozmawiać ze specjalistą." A gdzie do roboty trzeba to nie mówią?
a_gość_gość
18.11.2025, 17:41
Teraz mamy takie czasy że jak ktoś chce pracować to będzie szukają do zbioru jabłek i innych plonów nie trzeba mieć umiejętności tylko chęci i jest warunek trzeba chcieć ale jak ktoś woli chlać to jego wybór ,czemu kobieta mająca dzieci zawsze sobie poradzi pracuje na 2 zmiany i jakoś żyje ,a typy wolą żebrać pod sklepami już od dawna nie daję możesz iść do noclegowni ,przespać się dadzą jeść ,umyją ,ubiorą ale jak wolisz wódkę to twój wybór każdy jest kowalem swojego życia nawet jak się kiedyś upadło na samo dno to zawsze można się podnieść i być silniejszym to ty decydujesz o swoim życiu jak wybierzesz tak masz .Dając takim pieniądze sami ich wpędzamy w to osrane ich życie oni nigdy się nie ogarną bo ludzie im dadzą i tak wegetują z dnia na dzień.
Tom_gość
21.11.2025, 13:10
Do bez srejtu
Ile w tobie jest nienawiści do ludzi i zwierząt. Musisz być bardzo nieszczęśliwym gadem, zaburzonym i mieć bardzo smutne, zle życie. Parszywa osoba jesteś .
.............................._gość
18.11.2025, 17:25
Niebiescy
Czytam te wypowiedzi rzecznik Policji i widzę - zmarnowany potencjał ta pani powinna pisać powieści science fiction - ma wyobraźnię