Porozmawiajcie z rodzicami. Uprzedźcie seniorów w swojej rodzinie o takim zagrożeniu. Ustalcie hasło bezpieczeństwa lub umówiony sposób komunikacji na wypadek nagłych sytuacji. Oszuści dzwonią i chcą pieniędzy od Waszych bliskich. Wykorzystują ich dobre serce i łatwowierność.
Na czym to polega?
Oszustwo "na wypadek" polega na telefonie do osoby starszej z informacją, że jej bliski (np. wnuk, córka, syn) spowodował poważny wypadek samochodowy. Oszust podaje się np. za policjanta, prokuratora lub znajomego członka rodziny. Przebieg rozmowy jest zazwyczaj bardzo emocjonalny i dramatyczny.
Typowy scenariusz:
Telefon do ofiary - osoba odbiera telefon. Rozmówca mówi szybko, dramatycznym tonem, przedstawia się jako wnuczek, który spowodował poważny wypadek bądź policjant, prokurator obecny na rzekomym miejscu wypadku.
Szokująca wiadomość - oszust twierdzi, że bliski ofiary spowodował wypadek, w którym ktoś został ranny lub zginął.
Presja czasu - pada informacja, że aby uniknąć aresztu, trzeba natychmiast wpłacić "kaucję" lub "grzywnę".
Prośba o pieniądze - przestępca instruuje ofiarę, by przygotowała gotówkę lub kosztowności. Po odbiór pieniędzy przychodzi oszust podający się za prokuratora, kuriera bądź policjanta.
Zakaz kontaktu z rodziną- oszust mówi, że sprawa jest tajna i nie wolno dzwonić do nikogo pod groźbą "pogorszenia sytuacji".
Dlaczego to działa?
Przestępcy opierają się na:
szoku i emocjach - informacja o wypadku bliskiej osoby paraliżuje racjonalne myślenie,
presji czasu - ofiara nie ma chwili na zastanowienie,
autorytecie - występują jako policja lub prokuratura, co zwiększa wiarygodność;
izolacji - zabraniają kontaktu z rodziną, co odcina dostęp do weryfikacji informacji.
Jak się bronić?
Zachowaj spokój. Niezależnie od sytuacji - nie podejmuj decyzji w emocjach.
Nigdy nie przekazuj pieniędzy obcej osobie.
Na czym to polega?
Oszustwo "na wypadek" polega na telefonie do osoby starszej z informacją, że jej bliski (np. wnuk, córka, syn) spowodował poważny wypadek samochodowy. Oszust podaje się np. za policjanta, prokuratora lub znajomego członka rodziny. Przebieg rozmowy jest zazwyczaj bardzo emocjonalny i dramatyczny.
Typowy scenariusz:
Telefon do ofiary - osoba odbiera telefon. Rozmówca mówi szybko, dramatycznym tonem, przedstawia się jako wnuczek, który spowodował poważny wypadek bądź policjant, prokurator obecny na rzekomym miejscu wypadku.
Szokująca wiadomość - oszust twierdzi, że bliski ofiary spowodował wypadek, w którym ktoś został ranny lub zginął.
Presja czasu - pada informacja, że aby uniknąć aresztu, trzeba natychmiast wpłacić "kaucję" lub "grzywnę".
Prośba o pieniądze - przestępca instruuje ofiarę, by przygotowała gotówkę lub kosztowności. Po odbiór pieniędzy przychodzi oszust podający się za prokuratora, kuriera bądź policjanta.
Zakaz kontaktu z rodziną- oszust mówi, że sprawa jest tajna i nie wolno dzwonić do nikogo pod groźbą "pogorszenia sytuacji".
Dlaczego to działa?
Przestępcy opierają się na:
szoku i emocjach - informacja o wypadku bliskiej osoby paraliżuje racjonalne myślenie,
presji czasu - ofiara nie ma chwili na zastanowienie,
autorytecie - występują jako policja lub prokuratura, co zwiększa wiarygodność;
izolacji - zabraniają kontaktu z rodziną, co odcina dostęp do weryfikacji informacji.
Jak się bronić?
Zachowaj spokój. Niezależnie od sytuacji - nie podejmuj decyzji w emocjach.
Nigdy nie przekazuj pieniędzy obcej osobie.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.









![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](_ramfs/foto-webp/81be33-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](_ramfs/foto-webp/a231aa-640360.webp)



















Komentarze (4)
dodaj komentarz
Ewa_gość
26.04.2026, 09:46
W rodzinie mamy hasła bezpieczeństwa m.in. Gdzie byliśmy w zeszłym roku na wakacjach lub czy dziadkowi Olkowi się polepszyło. (nie ma dziadka Olka)
mi_gość
26.04.2026, 15:25
Moja babcia ma 90 lat i też ją próbowali wkręcić, pogadała sobie, poprzejmowała się, a potem powiedziała temu oszustowi, że wnuk nie ma PJ. To wtedy zaczęli mówić, że bez PJ jechałem. Nadmienię, że jestem jedynym wnukiem, ma jeszcze dwie wnuczki, moje kuzynki. Wtedy babcia powiedziała: Proszę przekazać Tomkowi, żeby się martwił (w rzeczywistości jestem Przemek) i wszystko załatwimy. Rozłączyła się i zadzwoniła do mnie, a ja mówię, że te c*uje próbowali orżnąć. Ale żaden kurier po kasę się nie pojawił, chyba się zreflektowali. Niemniej, jakbym na nich trafił, to myślę, że tłukłbym tak długo, aż przestałby oddychać. Warto się poświęcić, żeby takie śmiecie nie chodziły po ziemi.
Baba Keepa_gość
26.04.2026, 19:43
To już w niczym nie pomoże
Too late. Społeczeństwa mogły nie kreować psychicznych małolatów na wnuków. Wszędzie już sama narkomania.
Jan_gość_gość_gość
27.04.2026, 11:41
x
Babcia czy dziadek powinni znać telefony do swoich wnuków , jeżeli ich nie znaja to znaczy że wnuki nie dzwonią do dziadków i nie powinni oczekiwać pomocy od dziadków nawet jakby zdazenie z wypadkiem było prawdą