1 marca w całej Polsce obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - święto poświęcone żołnierzom powojennego podziemia niepodległościowego, którzy po 1945 roku nie złożyli broni i sprzeciwili się narzuconemu siłą systemowi komunistycznemu. Ich historia przez dziesięciolecia była przemilczana lub fałszowana.
Data ta nie jest przypadkowa. 1 marca 1951 roku w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej w Warszawie wykonano wyrok śmierci na przywódcach IV Zarządu Głównego organizacji Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN).
Wśród zamordowanych znaleźli się m.in.: Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Karol Chmiel, Józef Batory
Zostali rozstrzelani strzałem w tył głowy - metodą charakterystyczną dla komunistycznych egzekucji. Ich ciała potajemnie pogrzebano w nieoznaczonych miejscach, najprawdopodobniej na tzw. "Łączce" na Powązkach Wojskowych.
Kim byli Żołnierze Wyklęci?
Żołnierze Wyklęci (nazywani także Niezłomnymi) to członkowie powojennego podziemia niepodległościowego - w dużej mierze wywodzący się z Armia Krajowa, Narodowe Siły Zbrojne czy Narodowe Zjednoczenie Wojskowe.
Po zakończeniu II wojny światowej Polska znalazła się w strefie wpływów Związku Sowieckiego. Władze komunistyczne, wspierane przez NKWD i Urząd Bezpieczeństwa, rozpoczęły brutalne represje wobec dawnych żołnierzy podziemia. Aresztowania, tortury, pokazowe procesy i wyroki śmierci stały się codziennością.
Do najbardziej znanych postaci należą:



Szacuje się, że przez powojenne podziemie przewinęło się nawet 120-180 tysięcy osób, a kilka tysięcy z nich poniosło śmierć w walce, więzieniach lub na mocy wyroków sądowych.
Po 1945 roku komunistyczne władze prowadziły systemową walkę z podziemiem. Wielu żołnierzy było więzionych w areszcie przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Często skazywano ich w pokazowych procesach, bez realnej możliwości obrony.
Przez dekady PRL propaganda przedstawiała ich jako "bandytów" i "reakcjonistów". Rodzinom odmawiano informacji o miejscu pochówku bliskich, a pamięć o nich miała zostać zatarta.
Dopiero po 1989 roku rozpoczęto systematyczne badania i ekshumacje, prowadzone m.in. przez Instytut Pamięci Narodowej. Odnalezione szczątki wielu bohaterów po latach mogły zostać godnie pochowane.
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony w 2011 roku z inicjatywy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Od tego czasu 1 marca obchodzony jest jako państwowy dzień pamięci.
W całym kraju organizowane są biegi pamięci "Tropem Wilczym", uroczystości pod pomnikami oraz lekcje historii poświęcone powojennemu podziemiu.
Dziedzictwo Niezłomnych
Historia Żołnierzy Wyklętych jest złożona i niejednokrotnie trudna, obejmuje dramatyczne wybory, brutalną rzeczywistość powojenną i skomplikowane losy ludzi uwikłanych w wielką politykę. Niezależnie od historycznych debat, jedno pozostaje niezmienne: byli to ludzie, którzy w obliczu utraty suwerenności państwa nie pogodzili się z narzuconym systemem i zapłacili za to najwyższą cenę.
Ich postawa - odwaga, wierność przysiędze i gotowość do poświęcenia - stała się symbolem walki o niepodległość i suwerenność Polski.
Dziś, wspominając ich 1 marca, oddajemy hołd tym, którzy pozostali wierni idei wolnej Polski.
Data ta nie jest przypadkowa. 1 marca 1951 roku w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej w Warszawie wykonano wyrok śmierci na przywódcach IV Zarządu Głównego organizacji Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość (WiN).
Wśród zamordowanych znaleźli się m.in.: Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Mieczysław Kawalec, Józef Rzepka, Franciszek Błażej, Karol Chmiel, Józef Batory
Zostali rozstrzelani strzałem w tył głowy - metodą charakterystyczną dla komunistycznych egzekucji. Ich ciała potajemnie pogrzebano w nieoznaczonych miejscach, najprawdopodobniej na tzw. "Łączce" na Powązkach Wojskowych.
Kim byli Żołnierze Wyklęci?
Żołnierze Wyklęci (nazywani także Niezłomnymi) to członkowie powojennego podziemia niepodległościowego - w dużej mierze wywodzący się z Armia Krajowa, Narodowe Siły Zbrojne czy Narodowe Zjednoczenie Wojskowe.
Po zakończeniu II wojny światowej Polska znalazła się w strefie wpływów Związku Sowieckiego. Władze komunistyczne, wspierane przez NKWD i Urząd Bezpieczeństwa, rozpoczęły brutalne represje wobec dawnych żołnierzy podziemia. Aresztowania, tortury, pokazowe procesy i wyroki śmierci stały się codziennością.
Do najbardziej znanych postaci należą:
Szacuje się, że przez powojenne podziemie przewinęło się nawet 120-180 tysięcy osób, a kilka tysięcy z nich poniosło śmierć w walce, więzieniach lub na mocy wyroków sądowych.
Po 1945 roku komunistyczne władze prowadziły systemową walkę z podziemiem. Wielu żołnierzy było więzionych w areszcie przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Często skazywano ich w pokazowych procesach, bez realnej możliwości obrony.
Przez dekady PRL propaganda przedstawiała ich jako "bandytów" i "reakcjonistów". Rodzinom odmawiano informacji o miejscu pochówku bliskich, a pamięć o nich miała zostać zatarta.
Dopiero po 1989 roku rozpoczęto systematyczne badania i ekshumacje, prowadzone m.in. przez Instytut Pamięci Narodowej. Odnalezione szczątki wielu bohaterów po latach mogły zostać godnie pochowane.
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony w 2011 roku z inicjatywy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Od tego czasu 1 marca obchodzony jest jako państwowy dzień pamięci.
W całym kraju organizowane są biegi pamięci "Tropem Wilczym", uroczystości pod pomnikami oraz lekcje historii poświęcone powojennemu podziemiu.
Dziedzictwo Niezłomnych
Historia Żołnierzy Wyklętych jest złożona i niejednokrotnie trudna, obejmuje dramatyczne wybory, brutalną rzeczywistość powojenną i skomplikowane losy ludzi uwikłanych w wielką politykę. Niezależnie od historycznych debat, jedno pozostaje niezmienne: byli to ludzie, którzy w obliczu utraty suwerenności państwa nie pogodzili się z narzuconym systemem i zapłacili za to najwyższą cenę.
Ich postawa - odwaga, wierność przysiędze i gotowość do poświęcenia - stała się symbolem walki o niepodległość i suwerenność Polski.
Dziś, wspominając ich 1 marca, oddajemy hołd tym, którzy pozostali wierni idei wolnej Polski.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.









![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](_ramfs/foto-webp/a231aa-640360.webp)





















Komentarze (10)
dodaj komentarz
Pat_gość
01.03.2026, 09:40
Szacunek
Cześć i chwała Wielkim Bohaterom
ktoś_gość
01.03.2026, 10:51
Historia
Niestety nasza historia jest trudna, ciężko wszystko określić jednoznacznie......w dość jasny sposób zostało to pokazane w ostatnim Vi sezonie polskiego serialu " Czas honoru"...... Cześć i chwała.....
B._gość_gość
01.03.2026, 13:25
Dla chcących znać szerszy kontekst
" Między wojną a więzieniem 1945- 2953" autorstwa profesora Andrzeja Friszke.
Stach_gość
01.03.2026, 18:17
wyklęci - niezłomni
Kompletnie nie rozumiem, dlaczego nazywani są Wyklętymi. Kto Ich wyklął? Powinni być nazywani Żołnierzami Niezłomnymi. Pomimo przeciwności losu nie poddali się.
Jan_gość_gość_gość_gość_gość_g_gość
01.03.2026, 19:06
x
Wierni przysiędze , ? ci co służyli w wojsku za PRL też składali przysięgę Po każdej wojnie są tacy co nie potrafią żyć w nowych warunkach Polskie służby obawiają się napływu takich wyklętych z Ukrainy
Tczewiaczek_gość_gość
02.03.2026, 00:33
To nie byli żołnierze!
Tzw. wyklęci sami wybrali drogę, która ostatecznie zawiodła ich przed oblicze kata. Ludzie ci nie mieli bowiem zadnych upoważnień, aby zbrojnie występować przeciwko wladzy ludowej. Dzialali na własną rękę, a zatem bezprawnie. Dzisiaj ludzi postępujących w ten sam sposób nazwalibyśmy terorystami. Wtedy nazywano ich po prostu bandytami. Uważam, że to okreslenie bardziej odpowiada charakterowi czynów jakich sie dopuszczali tzw. wykleci. Jak inaczej można ich określić, skoro bedac obywatelami polskimi, w celu obalenia ustroju, strzelali do żołnierzy i funkcjonariuszy wlasnego państwa. Zasłużyli na karę jaką im wymierzono. Nie zostali zatem zamordowani, tylko straceni. Nazywanie ich współcześnie bohaterami to zupełne odwrócenie znaczenia pojęć. Według mnie to propagowanie teroryzmu.
tczew_gość
02.03.2026, 10:25
kiedyś tylko rodzina wiedziała, żeś głu..i Doedukuj się dziecko
baba_gość_gość
02.03.2026, 19:55
Wylkeci
Ty tczewiaczek, zapytaj gdzie ojciec, dziadek albo i pradziadek sluzyl. Ty napewno masz jeszcze w piwnicy legitymacje z PZPR. Wal do lepianki, bo ona jeszcze napewno stoi! Kupie ci nawet "one way tcket".
Jan_gość_gość_gość
02.03.2026, 11:01
do tczewiaka
Zgadzam się z Tobą w 100 % AK zostala rozwiązana w styczniu 1945 r to nawet Rząd Londyński za nimi nie stał Oni strzelali nie tylko do funkcjonariuszy ale i do cywilów Do Sejmu wpłynął projekt ustawy aby wypłacić rodzinom ofiar Rajsa (Burego ) odszkodowania , zobaczymy czy to przejdzie Najmłodsza ofiara Łupaszki to 3 miesięczne dziecko , to był przeciwnik godny ,,bohatera '' Ogień wymordował dzieci ubowców w przedszkolu itd
Terminator_gość_gość_gość
03.03.2026, 07:35
Mam takie pytanie.Kto ubiera naszego prezydenta?.Myślę że kumaci Tczewianie będą wiedzieli o co kaman.