W tczewskim Sądzie Rejonowym odbyła się rozprawa w sprawie domniemanej kradzieży kosmetyków z dwóch marketów drogeryjnych na terenie miasta. Status obwinionej miała - obecnie już była - wiceprezydent Tczewa. W roli oskarżyciela posiłkowego wystąpiła tczewska policja. Obwiniona nie przyznała się do winy - "nie pozwoliłabym sobie na świadome zabranie rzeczy" - zeznała podczas składania wyjaśnień. Podczas czwartkowego posiedzenia nie poznaliśmy wyroku - sąd prawdopodobnie powoła biegłego z zakresu technik audiowizualnych oraz chce przesłuchać m. in. kierowniczki obu Rossmanów. Kolejna rozprawa odbędzie się w czerwcu.
Na początku roku policjanci prowadzili postępowanie w sprawie o czyn z art. 119 kw. Teraz sprawą zajął się Sąd, który m. in. musi ustalić, czy czyny miały charakter umyślny, czy np. doszło do nich w wyniku pośpiechu.
Z ustaleń "Gazety Wyborczej" wynikało, że sprawa dotyczy m. in. kradzieży kosmetyków o wartości 100,96 zł w sobotę, 22 listopada 2025 r., artykułu kosmetycznego o wartości 159,99 zł - do którego miało dojść we wtorek, 9 grudnia 2025 r. oraz kosmetyku o wartości 299,99 zł w czwartek, 11 grudnia 2025 r. Do czynów miało dojść w dwóch marketach Rossman w Tczewie - przy ulicy Żwirki i Dąbrowskiego.
W czwartek (16.04) Joanna G. stawiła się przed tczewskim sądem. Towarzyszyło jej dwoje obrońców, ale ostatecznie reprezentował ją Marek Karczmarzyk. Oskarżycielem był policjant z tczewskiej komendy. Obrońca wniósł o częściowe wyłączenie jawności sprawy, przynajmniej w kwestii danych wrażliwych. Podkreślał też, że sprawa jest wykroczeniem, czyli podobnej wagi jak przekroczenie prędkości, a tymczasem jego klientka stała się przedmiotem linczu i został już wydany wyrok. Dodał też, że toczą się prokuratorskie czynności ws. bezprawnego ujawnienia informacji z postępowania.
Sędzia Aleksandra Jakubiak przychyliła się do wniosku i część zeznań została przeczytana za zamkniętymi drzwiami. Po przerwie sędzia pouczyła obwinioną, że może wnieść o skazanie bez prowadzenia postępowania dowodowego. Postępowanie się jednak odbyło, a Joanna G. nie przyznała się do winy.
W wyjaśnieniach padło jedynie, że do jakiekolwiek tego typu sytuacji mogło dojść jedynie w wyniku roztargnienia. Obwiniona wyjaśniała, że o sprawie dowiedziała się 14. stycznia po telefonie od znajomego, później miał do niej dzwonić m. in. były radny, który nagłaśniał sprawę w mediach społecznościowych, a potem zaczęły pojawiać się kolejne publikacje prasowe. Na komendę została wezwana 2. lutego. Była wiceprezydent zadeklarowała również, że po zakończeniu sprawy skontaktuje się z Rosmannem w celu uregulowania płatności, które mogłyby wynikać jedynie "z ewentualnego przeoczenia".
Sąd zarządził także odtworzenie materiału dowodowego - przeglądanie nagrań ze sklepowych monitoringów trwało kilkadziesiąt minut. Po ich przejrzeniu strony nie wniosły wniosków - a obrońca Joanny G. przekazał jedynie 43-strony referencji dotyczących życia zawodowego byłej wiceprezydent. Wniósł także o zakończenie postępowania w dniu dzisiejszym.
Okazało się jednak, że rozprawa nie rozstrzygnie się podczas czwartkowej rozprawy. Sędzia Aleksandra Jakubiak zauważyła, że jedno z nagrań nie zawiera momentu, podczas którego Joanna G. opuszcza sklep.
Biorąc pod uwagę konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego celem wyjaśniania okoliczności sprawy oraz biorąc pod uwagę rozważenie dopuszczenia z urzędu opinii biegłego z zakresu technik audiowizualnych, a także ustalenia danych osobowych kierowniczek sklepów, Sąd odracza rozprawę do 25. czerwca - mówiła.
House of Cards
Przypomnijmy, o sprawie informowaliśmy w styczniu br. Wtedy pojawiła się informacja na temat "incydentu w Rossmanie". Co było przedmiotem krążącej po mieście - wtedy niepotwierdzonej oficjalnie - informacji. Według doniesień miało chodzić o niezapłacenie za towar/część towaru w kasie Rossmana, co miały uchwycić kamery monitoringu. Nie wiadomo było, czy chodziło o celowe działania, czy np. zachowanie w wyniku pośpiechu. Nie wiadomo też było wtedy, czy mowa o jednym incydencie, czy większej liczbie zdarzeń. Nagranie miało trafić na policję. Policja pytana o konkretną osobę, a także o funkcję pracownika samorządowego, ani nie zaprzeczała, ani nie potwierdzała tych doniesień, zasłaniając się art. 42 ust. 3 Konstytucji RP), art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego oraz przepisami o ochronie danych osobowych (RODO). Jednocześnie mundurowi potwierdzali, że w ub. roku w Rossmanie na Starym Mieście doszło do kilku zdarzeń, nie precyzując, kto ich dokonał.
Prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski, początkowo żądał od swojej zastępczyni "pilnych wyjaśnień", jednak później zmienił narrację i mówił w mediach o jej "grillowaniu" oraz "trzymał za nią kciuki". 11 marca wiceprezydentka została jednak odwołana ze stanowiska, ale nadal pozostaje pracowniczką urzędu - z informacji pozyskanych z ratusza wynika, że jest nieobecna w pracy do 21 kwietnia. Jej obrońca poinformował, że po zakończeniu sprawy wyda obszerne oświadczenie w tej sprawie, zawierające także wątki polityczne.
Na początku roku policjanci prowadzili postępowanie w sprawie o czyn z art. 119 kw. Teraz sprawą zajął się Sąd, który m. in. musi ustalić, czy czyny miały charakter umyślny, czy np. doszło do nich w wyniku pośpiechu.
Sprawa wpłynęła do Sądu Rejonowego w Tczewie. Wykroczenie z art. 119 § 1 k.w. (kradzież mienia o wartości nie przekraczającej 800 zł) zagrożone jest karą aresztu (od 5 do 30 dni), karą 1 miesiąca ograniczenia wolności (wykonywanie nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze od 20 do 40 godzin, ewentualnie potrącenie od 10% do 25% wynagrodzenia za pracę) albo karą grzywny (od 20 do 5000 zł). - tłumaczył nam niedawno rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku do spraw karnych, sędzia Mariusz Kaźmierczak.
Z ustaleń "Gazety Wyborczej" wynikało, że sprawa dotyczy m. in. kradzieży kosmetyków o wartości 100,96 zł w sobotę, 22 listopada 2025 r., artykułu kosmetycznego o wartości 159,99 zł - do którego miało dojść we wtorek, 9 grudnia 2025 r. oraz kosmetyku o wartości 299,99 zł w czwartek, 11 grudnia 2025 r. Do czynów miało dojść w dwóch marketach Rossman w Tczewie - przy ulicy Żwirki i Dąbrowskiego.
W czwartek (16.04) Joanna G. stawiła się przed tczewskim sądem. Towarzyszyło jej dwoje obrońców, ale ostatecznie reprezentował ją Marek Karczmarzyk. Oskarżycielem był policjant z tczewskiej komendy. Obrońca wniósł o częściowe wyłączenie jawności sprawy, przynajmniej w kwestii danych wrażliwych. Podkreślał też, że sprawa jest wykroczeniem, czyli podobnej wagi jak przekroczenie prędkości, a tymczasem jego klientka stała się przedmiotem linczu i został już wydany wyrok. Dodał też, że toczą się prokuratorskie czynności ws. bezprawnego ujawnienia informacji z postępowania.
Sędzia Aleksandra Jakubiak przychyliła się do wniosku i część zeznań została przeczytana za zamkniętymi drzwiami. Po przerwie sędzia pouczyła obwinioną, że może wnieść o skazanie bez prowadzenia postępowania dowodowego. Postępowanie się jednak odbyło, a Joanna G. nie przyznała się do winy.
Nie pamiętam tych sytuacji, nigdy w życiu nie ukradłam i nie zabrałam intencjonalnie żadnej rzeczy - odczytano z wyjaśnień obwinionej - Ostatnie półtora roku było dla mnie bardzo ciężkie ze względu na intensywny charakter pracy. Zdarzało się, że miałam wolny jeden dzień w miesiącu. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, abym musiała coś ukraść. Posiadam dobre zarobki, nie pozwoliłabym sobie na świadome zabranie rzeczy.
W wyjaśnieniach padło jedynie, że do jakiekolwiek tego typu sytuacji mogło dojść jedynie w wyniku roztargnienia. Obwiniona wyjaśniała, że o sprawie dowiedziała się 14. stycznia po telefonie od znajomego, później miał do niej dzwonić m. in. były radny, który nagłaśniał sprawę w mediach społecznościowych, a potem zaczęły pojawiać się kolejne publikacje prasowe. Na komendę została wezwana 2. lutego. Była wiceprezydent zadeklarowała również, że po zakończeniu sprawy skontaktuje się z Rosmannem w celu uregulowania płatności, które mogłyby wynikać jedynie "z ewentualnego przeoczenia".
Sąd zarządził także odtworzenie materiału dowodowego - przeglądanie nagrań ze sklepowych monitoringów trwało kilkadziesiąt minut. Po ich przejrzeniu strony nie wniosły wniosków - a obrońca Joanny G. przekazał jedynie 43-strony referencji dotyczących życia zawodowego byłej wiceprezydent. Wniósł także o zakończenie postępowania w dniu dzisiejszym.
Okazało się jednak, że rozprawa nie rozstrzygnie się podczas czwartkowej rozprawy. Sędzia Aleksandra Jakubiak zauważyła, że jedno z nagrań nie zawiera momentu, podczas którego Joanna G. opuszcza sklep.
Biorąc pod uwagę konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego celem wyjaśniania okoliczności sprawy oraz biorąc pod uwagę rozważenie dopuszczenia z urzędu opinii biegłego z zakresu technik audiowizualnych, a także ustalenia danych osobowych kierowniczek sklepów, Sąd odracza rozprawę do 25. czerwca - mówiła.
House of Cards
Ja zapraszam państwa na całe postępowanie, tak żebyście państwo zobaczyli coś, co świetnie określił Bill Clinton. Lubię tego prezydenta za jego absolutną szczerość. Pytany kiedyś czy polityka wygląda tak źle jak w House of Cards. Kojarzycie państwo ten serial? Powiedział: "Tak, wygląda o wiele gorzej. Bądźcie państwo na całym postępowaniu, szczególnie na mowach końcowych. Może to nastąpić na następnym terminie lub niekoniecznie. My dzisiaj chcieliśmy to postępowanie zakończyć. Sąd nabrał wątpliwości z urzędu, żeśmy byli transparenti - powiedział obrońca Joanny G.
Przypomnijmy, o sprawie informowaliśmy w styczniu br. Wtedy pojawiła się informacja na temat "incydentu w Rossmanie". Co było przedmiotem krążącej po mieście - wtedy niepotwierdzonej oficjalnie - informacji. Według doniesień miało chodzić o niezapłacenie za towar/część towaru w kasie Rossmana, co miały uchwycić kamery monitoringu. Nie wiadomo było, czy chodziło o celowe działania, czy np. zachowanie w wyniku pośpiechu. Nie wiadomo też było wtedy, czy mowa o jednym incydencie, czy większej liczbie zdarzeń. Nagranie miało trafić na policję. Policja pytana o konkretną osobę, a także o funkcję pracownika samorządowego, ani nie zaprzeczała, ani nie potwierdzała tych doniesień, zasłaniając się art. 42 ust. 3 Konstytucji RP), art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego oraz przepisami o ochronie danych osobowych (RODO). Jednocześnie mundurowi potwierdzali, że w ub. roku w Rossmanie na Starym Mieście doszło do kilku zdarzeń, nie precyzując, kto ich dokonał.
Prezydent Tczewa Łukasz Brządkowski, początkowo żądał od swojej zastępczyni "pilnych wyjaśnień", jednak później zmienił narrację i mówił w mediach o jej "grillowaniu" oraz "trzymał za nią kciuki". 11 marca wiceprezydentka została jednak odwołana ze stanowiska, ale nadal pozostaje pracowniczką urzędu - z informacji pozyskanych z ratusza wynika, że jest nieobecna w pracy do 21 kwietnia. Jej obrońca poinformował, że po zakończeniu sprawy wyda obszerne oświadczenie w tej sprawie, zawierające także wątki polityczne.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.









![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](_ramfs/foto-webp/81be33-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](_ramfs/foto-webp/a231aa-640360.webp)



















Komentarze (75)
dodaj komentarz
._gość_gość
16.04.2026, 15:28
O CO CHODZI Z WÓJTEM
W wyjaśnieniach wymieniła wójta gminy Tczew o co chodzi??????????.
OLA_gość
16.04.2026, 15:44
Zobaczysz
Wójt to małe piwo. Z resztą jego jak i Zbysia prokuratura pewnie przesłucha.
Gerbo_gość
16.04.2026, 18:13
Ja akurat mesję Joannę znam. To mily człowiek, cieply w bliskosci. Ale naprawdę z tego co pisali to nie chodzi o jedno zapomnienie ale więcej ( z dwóch marketow). Naprawdę to jest prawdopodobne ze dwa razy przeoczyło sie skasować i zabulić? Dla mnie nie. Dla mnie to takie tłumaczenie. Wątki polityczne? Pani Joanna byla / jest politykiem bo byla wiceprezydentem. Nie zostaje sie wiceprezydentem w naborze tylko przez tzw kontakty, wpływy i powiązania. To normalne. A teraz pretensje? Wiadomo ze Kowalskim sie prasa nie interesuje ale wysoki stanowiskami tak. To ze ktos tak o tym gadal to chyba nic złego to normalne. Wiem że w kuluarach jest wątek nagrań jednego z polityków wiejskich
Dwa lata temu _gość
16.04.2026, 18:37
Bober coś bredził
O silnej ekipie, kompetencjach jakimś starcie Od Nowa i wielkim czczewie. Tymczasem mamy bagno na szczycie, bagno w spółkach, syf w mieście i wstyd na pół Polski. To nam zafundował społecznik wraz z ekipą organistów, katechetów i chórzystów. Drugiej szansy nie będą mieli. Punktujmy te miernoty ile wlezie.
śmiech na sali _gość
16.04.2026, 15:32
Zapytaj Clintona
Co sądzi o nim Monica Lewinsky...
Ada_gość
21.04.2026, 07:55
Czy ja się mylę ?
Bill Clinton , na którego "absolutną szczerość" powołuje się pan obrońca jest chyba najbardziej znany na całym świecie z "afery rozporkowej" i impeachmentu w 1998 roku z powodu kłamstwa pod przysięgą na temat romansu z Monicą Lewinsky . Czy ja się mylę ?...
a_gość_gość_gość
16.04.2026, 15:33
Obrona w myśl zasady jak ciebie złapią to mów że to nie twoja ręka .Częsta wymówka u ludzi na stanowiskach zabawne .
Trump _gość
16.04.2026, 15:35
Będzie się działo, oj będzie
Za tą aferę ktoś poniesie konsekwencje. Na grubo w tym Tczewie.
OLA_gość
16.04.2026, 15:43
Tczewski Chlew
Myślę że niektórzy się teraz trzęsą i obawiają się, co zostanie ujawnione. Ciekawe czy będą naciski na J.G. Niech zwycięży prawda. Ja od samego początku postrzegam sprawę jako głównie polityczną. Mecenas bez powodu - bez asa w rękawie, nie mówiłby takich rzeczy, bo naraziłby się na śmieszność. No i jeszcze ta sprawa w prokuraturze odnośnie wycieku danych.
bh_gość
16.04.2026, 17:09
W sp11 dziś szampany strzelały
Acchhh_gość
16.04.2026, 15:44
Ja to jakis dziwny jestem, że nigdy przez pomyłkę nie piznalem czegoś ze sklepu....
Asd_gość
16.04.2026, 18:33
Oj ja kiedyś wyszłam w ręku że skarpetkami. Jak się kapnęłam, że trzymam w ręku produkt sklepowy to zrobiłam wielkie oczy i mąż poszedł oddać od razu, bo mi głupio było :-) a nie zrobiłam tego celowo
Staszek_gość_gość
16.04.2026, 15:46
bła ha ha ha
Żenada, brak odwagi cywilnej i w ogóle wstyd.
;)_gość
16.04.2026, 16:01
Pytanko bo nabieram podejrzeń, że jestem jakaś nienormalna: Wam też zdarza się coś zabrać nieświadomie ze sklepu bez płacenia? Ja trzymam zakupy w koszykach, wyciągam wszystko na taśmę i chowam do siatki po skasowaniu. Nigdy nie zdarzyło mi się przywłaszczyć niczego ze sklepu a też sporo pracuję ale może to dlatego, że nie mam życiorysu swoich dokonań na 43 strony. Może następnym razem na stacji paliw z roztargnienia nie zapłacę i odjadę albo w supermarkecie załaduję koszyk i przejdę zupełnie nieświadomie przez linie kas nie kasując.
gosc_gość
16.04.2026, 16:32
sprawa
SZYBKO PISZCIE PLOTKARZE WSZYSTKOWIEDZACY KOCHACIE KOGOS POMOWIC I ZGNOIC CZEWIK JEST JUZ Z TEGO ZNANY NORMALNYCH LUDZI OBMAWIAJA A SAMI NIE LEPSI
Arsen Lupin_gość
16.04.2026, 16:47
ZbigU winny a nie Joanna
Papuga już dobrze poinstruowała żeby robić z tego sprawę polityczną .
Aśka _gość
16.04.2026, 16:53
Trzy razy zapomnieć zapłacić w krótkich odstępach czasu w tej samej sieci sklepów to trochę nieprawdopodobne.
3 razy _gość
16.04.2026, 22:21
3 razy, na pewno?
Czoko Loko_gość
16.04.2026, 16:55
Przecież musi mieć jakąś racjonalną linię obrony, musi się jakoś wytłumaczyć... ale ja jej nie wierzę. Gdyby to się zdarzyło jeden raz, to jeszcze może być przez nieuwagę, jeśli dwa razy - to już dziwne, ale jeśli coś się zdarza cztery razy w ciągu miesiąca, to już nikt mnie nie przekona, że to nieświadomie.
g_gość
16.04.2026, 17:06
bez hejtu
Szczerze, nie sądziłem że p. Joanna pójdzie w tak zła obronę i retorykę. "Nie ukradłam, ale oddam pieniądze. To wina polityki. To Kevin Spacey". Tak się tłumacza osoby bez mocnych argumentów. Co drugi wykroczeniowiec czy złodziej mógłby tak mówić. I ta zabawa w oświadczenia. Za późno. Słabo, zawiodłem się
Gościc_gość
16.04.2026, 18:16
Oświadczenie należało wydać już w styczniu br. a nie dopiero teraz zapowiedzieć jego wydanie. ODWOŁANA Pani z funkcji Z-y Prezydenta miała możliwość to uczynić nawet przez swojego pełnomocnika, gdy sama nie była w stanie tego uczynić. Od Z-cy Prezydenta należy wymagać więcej niż przeciętnie. Wstydu także przyczynił Pan Prezydent Miasta Tczewa - np. "trzymam kciuki" za.... Należało Z-cę odwołać za samo "milczenie" a nie "trzymać kciuki". Pan Prezydent Miasta nie potrafi, w mojej ocenie, pozytywnie myśleć samodzielnie lub myśli, że potrafi najlepiej. Jedno i drugie nie przystoi Włodarzowi miasta. Jednak jest On demokratycznie wybranym i, jak publicznie powiedział, krytykę przyjmuje. Stąd tak Jego postępowanie oceniam - nie przynoszące promowania miasta, które reprezentuje.
ja_gość
17.04.2026, 16:46
oddam pieniądze???????
tu jest haczyk prawdy , nie ukradłam ,a oddam pieniądze .można zauważyć po co oddać pieniądze jak nie ukradłam.Pytanie retoryczne postawienia pewnej tezy tego pytania ,które nie wymaga odpowiedzi ,a jest oczywista zawarta w samym pytaniu i jest oddziaływanie przemyślane podporządkowane celowi.
ulka_gość
16.04.2026, 17:47
Owszem sprawa jest polityczna i dzięki niej się wydało. Tak byłoby zamiecione pod dywan. I to boli J
ja_gość
17.04.2026, 16:51
zamiecione pod dywan????
Właśnie w taki sposób to zrobiła prymitywne myślenie jestem v-ce prezydent nikt mnie nie podskoczy ,ale wszystkie portale podskoczyły w przekazie medialnym.
hahaha_gość
16.04.2026, 18:04
Bill Clinton i jego absolutna szczerość... Szczególnie jak łamiącym się głosem skomlał: "I did not have sxual relations with that woman". No szczerość absolutna :)
Adamo1973_gość
16.04.2026, 18:18
Kto zapłaci za ten proces?
domniemana szkoda/strata Rossmana do 800 zł, a proces na koszt podatnika 80000. Pan zapłaci, Pani zapłaci...
h_gość
16.04.2026, 23:15
ejjj, to moge Ci ukrasc cos i rozumiem do sadu nie pojdziesz?
_gość
17.04.2026, 07:33
A skąd te 80 tysięcy?
Bzdury opowiadasz!
Gośiina_gość
16.04.2026, 19:03
Obrońca porównał przedmiot sprawy do przekroczenia prędkości, co czyni podstawę do negatywnej oceny takiego obrońcy. Nie dostrzegł on, że jego klientka pełniła wówczas wysokie stanowisko samorządowe i od takiej osoby należy wymagać nieco więcej, tj. np. bieżącego reagowania na nawet na aż takie "oszczercze pomówienia". Samym faktem milczenia, nie odniesienia się do nich publicznie, była Pani Z-a Prezydenta dała wyraz, że nie jest w stanie sprostać tak zaszczytne funkcji, jaką pełniła. Nie oceniam, czy faktycznie kradzież nastąpiła. Oceniam natomiast, że nie zasługiwała dalej na reprezentowanie Prezydenta Miasta Tczewa. Jeśli Sąd orzeknie, że faktycznie niemiała zamiaru, o który została oskarżona (wykroczenie), to tym bardziej uzasadnia jej odwołanie, ponieważ wobec mieszkańców liczy się skutek a nie zamiar.
Walter_gość
16.04.2026, 19:04
Teatr dla nieogarów
Przecież nie chodzi o winę i sprawiedliwość. Chodzi o to że Joanna G. nie jest już wiceprezydentem a więc człowiekiem, który wybijał się na niezależność i bardziej lubianym od Brządkowskiego tam, gdzie trzeba. Czy w przypadku uniewinnenia Joanna G. wróci na stołek? No nie. To jest kufa polityka ludzie!
Walterze_gość
16.04.2026, 21:45
Pierwszy
To prawdziwy nieogar i ta pani też. Nie próbuj jej przedstawiać jako objawienie. Nic z tych rzeczy. To całe towarzystwo wokół pierwszego, prezesi spółek, członkowie rad nadzorczych tychże spółek, radni, etc. to zbiór nieogarow w skali max. Tu tylko wybory albo referendum może coś zmienić. Czczew zmierza na dno.
Pff_gość
16.04.2026, 19:36
Nieistotne, że udajesz niepamięć
Ciekawe jaki byłby odbiór społeczny, gdyby ped...fil na sprawie powiedział, że on sobie nie przypomina, on nie pamięta!!!!!! Myślę że to zła linia obrony
B._gość_gość
16.04.2026, 20:46
Jak się Państwu podoba marynarka J.G.?
Urzędnicy niższego szczebla mają wiedzę, iż w pracy obowiązuje określony dress code. Ta pani nigdy nie przyjmowała tego do wiadomości. No i nic się nie zmieniło. Fikuśne te wzory na marynarce , którą to założyła pani do sądu. Czy można taką osobę traktować poważnie?No i czy ona traktuje sąd poważnie?
a_gość_gość_gość
16.04.2026, 21:23
Już kiedyś pisałem że nie znałem jej kim ona jest a zwróciłem uwagę na jej specyficzny ubiór typu wieś się bawi ,jak dowiedziałem się że jest wice to byłem w szoku .Myślę że do sądu nawet sprzątaczka miałaby lepszy gust żeby się ubrać ze względu na szacunek .No ale to może taka tradycja Rumcajs też miał garnitur chyba jeszcze z komunii za ciasny Takie osoby nas reprezentują, a my niestety dokładamy się do tego głosując na nich i dobierają sobie odpowiednich zastępców .Zwykły kierowca limuzyny urzędnika ma lepszy wygląd niż nasi prezydenci miasta i to jest żałosne .
Gość _gość_gość_gość_gość_gość
16.04.2026, 22:00
I tak nie jest źle
bo mogło być na różowo, mowa o marynarce.
B._gość
16.04.2026, 21:47
Z jakiej opcji politycznej jest mecenas?
Wysłuchalam i jestem zażenowana. Zrównanie wykroczenia, polegającego na przekroczeniu prędkości ze sprawą prawdopodobnej kradzieży dokonanej przez wysokiego urzędnika, no nie, to żadna argumentacja. Tu jest sprawa osoby zajmującej wysokie urzędnicze stanowisko i oczekujemy adekwatnych do tego stanowiska moralnych zachowań. A robienie z tego sprawy politycznej , oj, to mamy tego w życiu publicznym kraju aż nadto.
alibaba_gość_gość
22.04.2026, 22:25
Teraz jak coś ukradniesz to mów że to z przemęczenia pracą, a jak to nie pomoże to mów że to na polityczne zlecenie bo zamierzasz startować na radnego/ną ,a oni już ciebie niszczą bo jesteś za dobry i się boją że wygrasz .Większych głupot niż ta obrona nie słyszałem to trzeba mieć tupet .Rozumię jak masz pełen koszyk w Biedronce i czegoś nie zeskanujesz ,może się przydarzyć RAZ ,ale tu ewidentnie co wizyta to wyższa kwota tego sie nie da obronić ,można mówić że ktoś podłożył bo chcą zniszczyć politycznie ale chyba aż tak głupi tczewianie nie są .Czy są? jak w to uwierzą .Papuga musi bronić bo za to ma kasę ale nie rób z nas debili ,ludzie mają swój rozum .
ktoś _gość
16.04.2026, 22:17
Może czas do lekarza ???
cyt. " Obwiniona nie przyznała się do winy - "nie pozwoliłabym sobie na świadome zabranie rzeczy" - zeznała podczas składania wyjaśnień." - nie wie, że kradła......szczyt bezczelności....galopującej....
Nikita _gość
16.04.2026, 22:19
"W sp11 dziś szampany strzelały"
Zbieżność nazwisk przypadkowa?
a_gość_gość_gość
17.04.2026, 14:16
Można tak pić w pracy nawet szampana ? Nauczyciele i takie cuda jeśli to prawda to ciekawie się zaczyna kariera tej Pani bo raczej to ona postawiła za zwycięstwo .Zapowiada się ciekawie .Warto porzucać uczniów dla kilku mc kandydatury nie wróże kolejnej kadencji Bobrowi i jego ekipie
B._gość
16.04.2026, 22:25
Przykro, to głuptas.
Tak. J.G., to głuptas.
gościna_gość
17.04.2026, 01:41
Nie rozstrzygam, czy w tej sprawie doszło do zawinionego działania - od tego jest Sąd. Faktem jest jednak, że postępowanie dotyczy poważnych zarzutów związanych z wynoszeniem towaru bez zapłaty, i to - jak wynika z dostępnych informacji - nie jednorazowo. Już sam ciężar tych zarzutów sprawia, że sprawa ma istotny wymiar publiczny. W przypadku osób pełniących wysokie funkcje samorządowe standardy są - i powinny być - wyższe niż przeciętne. Nie chodzi wyłącznie o odpowiedzialność prawną, ale również o odpowiedzialność wobec mieszkańców i zaufanie do instytucji publicznych. W mojej ocenie, nawet samo pojawienie się tak poważnych wątpliwości może to zaufanie podważać. Zastanawiające jest także długotrwałe milczenie w sprawie. W sytuacji, która budzi duże zainteresowanie społeczne, brak jasnego stanowiska może być odbierany jako unikanie odpowiedzialności komunikacyjnej. A tego właśnie nie powinno się oczekiwać od osób zajmujących eksponowane stanowiska publiczne. Oczywiście rolą obrony jest podejmowanie wszelkich działań na rzecz klienta - i to nie podlega dyskusji. Jednak o tym, które argumenty mają znaczenie dla sprawy, zdecyduje wyłącznie Sąd, a nie opinia publiczna czy narracja przyjęta w toku postępowania. Niezależnie od tego, jaki zapadnie wyrok, sprawa już dziś ma swoje konsekwencje w sferze wizerunkowej. Urząd publiczny to nie tylko formalna funkcja, ale również symbol zaufania społecznego. A to zaufanie - raz podważone - bardzo trudno odbudować. Dlatego w mojej ocenie decyzja o odwołaniu z funkcji była zrozumiała z perspektywy standardów życia publicznego. Nawet jeśli ostateczne rozstrzygnięcie okaże się korzystne dla obwinionej, nie zmieni to faktu, że sytuacja ta na trwałe wpłynęła na postrzeganie całej sprawy przez opinię publiczną. Na końcu pozostaje najważniejsze: poczekajmy na prawomocne orzeczenie. To ono powinno być podstawą do ostatecznych ocen - zarówno prawnych, jak i publicznych (chociaż do tego czasu upłynąć wiele czasu).
Hehehe_gość
17.04.2026, 07:06
"3 razy, na pewno?"
TAK NAPEWNO 3 RAZY, WSZYSTKO JEST NA MMONITORINGU
Gość _gość_gość
17.04.2026, 09:03
Że jej nie wstyd przed sąsiadami ale sobie baba narobiła siary na cały Tczew
Wuja_gość_gość
17.04.2026, 09:34
Kiedy Ziobro , Romanowski i reszta bandy pisowskiej pujdzie siedzieć Co miliony pokradli i śmieja sie
Zbych_gość
17.04.2026, 10:14
Bober
Bober i jego cały SoN to sami kolesi co mają grubo za uszami jedna klika... ale to już ostatnia kadencja !
qq_gość
17.04.2026, 10:16
na zdjęciu twarz zamazana a na filmie niżej już sie szczerzy o kamery.
Ja_gość_gość_gość_gość_gość
17.04.2026, 11:46
Ha ha
Ewentualne przeoczenie no proszę przeoczyła w dwóch Rossmanach. No to okradła czy nie ? Jak nie to po co chce uregulować płatność.Masakra zero wstydu i honoru. Jak to było Tczew od Nowa? Za poprzedniego włodarza miasta nikt nie chodził po drogeriach i nie okradał.Dobrze ,że macie organistę to zagra pieśń żałobną.
JPRDL_gość
17.04.2026, 12:16
Aha...
Czyli mogę po pracy pójść do Urzedu Miasta, tak ze 2-3 razy i przez przypadek podwinąć komuś telefon? Oczywiście stać mnie na kupno, ale w natłoku obowiązku mogłem pomylić ze swoim ... I wtedy Bober też będzie mi kibicował ?? Yolo
Vvv_gość
17.04.2026, 13:11
Skoro pani twierdzi że niczego nie wzięła świadomie to jeszcze gorzej świadczy o niej i jej pracodawcy. Bo co będzie jeśli nieświadomie podjęła jakąś decyzję na stanowisku wice. Kto poniesie konsekwencje jeżeli będą one błędne i będą ich negatywne skutki. Jak mogła być mianowana i tolerowana na tym stanowisku. Jakie stanowisko może otrzymać. Brawo SoN i jego przywódca.
a_gość_gość_gość
17.04.2026, 14:11
Już w całej Polsce o tym piszą trafiłem na kilka artykułów, znowu nasze miasto słynne darmowa reklama ,tylko szkoda że znowu z tej złej strony .
Alojzy Kurek_gość
17.04.2026, 17:30
Nie ukradłam ALE Zaplacę !!!
To mi przypomina jednego Noblistę z Gdańska - Nie chcę Ale muszę !! Ludzie nie rozumieją postawy Tej osoby wiceprezydent miasta Tczewa. Mówi w Sądzie że nie ukradłam !! A do Sądu czy dziennikarzy ŻE: zapłaci po sprawie !! Pytam po co po sprawie Chce Zapłacić !? Bo nie rozumiem i nikt tego nie rozumie. Po sprawie Sądowej płaci się do Sądu za koszta Sądowe. A jaka będzie kara ?!! Tego dziś nikt nie usłyszał. Bo Sád powołał biegłych Sądowych z zakresu monitoringów. Dla każdego człowieka Nie ukradłam ale potem Zapłacę jest jednoznacznie do przyznania się do winy ( a zatem do czego:? Kradzieży? Przestępstwa ? Oszustwa ? Do czego??!! Nie wiadomo do czego?).A co wy myślicie o Tym ??
Par_gość
18.04.2026, 09:56
Czas pokaże
Być może to jest próba przyjęcia takiej linii obrony: "Niczego świadomie nie zabrałam, tylko co najwyżej gdzieś przeoczyłem. Nie jestem pewna, ale jeżeli tak faktycznie było, to wynagrodzę to Rossmanowi". Przeoczenie jeden raz - OK, może się zdarzyć. Ale dwa razy lub więcej? Tu już robi się dziwne. Pan Mecenas tak mówi o transparentności, a tu częściowa niejawność rozprawy. Poczekamy, zobaczymy, jaki będzie ostateczny wynik tego postępowania. Natomiast, jeśli nie będzie pełnej jawności, to tylko będzie budziło spekulacje o "układach" i zamiataniu pod dywan.
........................_gość
17.04.2026, 19:27
zmęczenie spowodowało.........
"Już kiedyś pisałem że nie znałem jej kim ona jest a zwróciłem uwagę na jej specyficzny ubiór typu wieś się bawi ,jak dowiedziałem się że jest wice to byłem w szoku .Myślę że do sądu nawet sprzątaczka miałaby lepszy gust żeby się ubrać ze względu na szacunek .No ale to może taka tradycja Rumcajs też miał garnitur chyba jeszcze z komunii za ciasny Takie osoby nas reprezentują, a my niestety dokładamy się do tego głosując na nich i dobierają sobie odpowiednich zastępców .Zwykły kierowca limuzyny urzędnika ma lepszy wygląd niż nasi prezydenci miasta i to jest żałosne ."
chyba zmęczenie tańcami na bosaka w Środowiskowym Domu SamoPomocy na ul. Niepodległości to była jej praca ponad siły za darmowy obiad trzeba było potańczyć gdzie osoby tam przebywające za to płacą.
Ola_gość
18.04.2026, 08:00
Ubiór
O co Wam chodzi z ubiorem tej Pani? Znaleźli się tczewscy styliści. Ubiór spoza sieciówki to już "wieś", ale dres i Pandora to już szczyt mody. Ludzie chorują psychicznie na każdym stanowisku. Z pracą i bez pracy. Pani już poniosła ogromne konsekwencje. Jej rodzina również.
do OLa _gość
18.04.2026, 12:13
Jak się choruje jak napisałaś , ludzie chorują psychicznie to się idzie do lekarza i to mozna wyleczyć a nie piastować wysokie stanowisko ,albo tańczyć za darmowy obiad ,zresztą zaprzecza sama sobie mówiąc że nie ukradła bo ją stać dobrze zarabia , a za chwilę idzie na krzysia się najeść gdzie biedni emeryci muszą za to płacić .Tu już widać że z nią coś nie tak .Powinny być badania na takie wysokie stanowiska włącznie z psychiatrycznymi bo to duża odpowiedzialność finansowa i społeczna .Zwykły robol musi robić np. wysokościowe jak chce wejść na drabinę powyżej kilku metrów ,a takie osoby rządzą milionami i układają życie tysiącom ludzi i idą zrobić podstawowe badania krwi to jest normalne? .I do Oli ta Pani nas reprezentowała dlatego wymaga się od takich osób żeby wyglądała godnie bo pierwsze wrażenie robi efekt ,a jak wygląda się jak łapserdak to nikt nie bierze ciebie na poważnie ,nie trzeba być stylistą jak piszesz od ludzi na stanowisku wymaga się więcej niż od robotnika .Zwykły urzędnik w okienku ma lepszy gust niż prezydentka miasta .
trzewianin_gość
18.04.2026, 01:56
Dobre
Posluchajcie tego adwokata czy on z ludzi idiotów robi przecież 4 razy to nie była ręka pani Joanny tylko ręka Zbigniewa co ją wrabia :) Czy ten facet siebie słyszy owszem polityczne słabości sa wykorzystywane przez przeciwników politycznych tak było jest i będzie... i uwaga to nie jest jakieś szkalowanie jeżeli ktoś 4 razy podejrzanie w dwóch sklepach w krótkim okresie czasu jest łapany na tym samym to jest niewinny haha i co ten facet chce udowadniać a sąd jeżeli przekłada i na jednej rozprawie nie potrafi załatwić tak małej w porównaniu do innych spraw to się zwyczajnie kompromituje i ani PIS ani Platforma tego nie zmienią. I mówienie pod publiczkę, ze to byl ciężki okres dla tej pani no sorry mamy teraz współczuć czego wszystko na koszt podatnika kompromitacja to potęgi naprawde trochę honoru i robienia z ludzi idiotów. Niestety politycy myślą że wyborca to ciemna masa i oni są 100 razy mądrzejsi takie bajki to mozna do poduszki opowiadać
Par_gość
20.04.2026, 09:51
Liar, Liar
Mowa tego "papugi" przypomina znaną komedię z 1997 r., z Jimem Carreyem w roli głównej.
-_gość
20.04.2026, 13:57
było to tak!
Została wybrana przez wybranego demokratycznie samorządowca co został Prezydentem i tu powinien za swoją decyzję w zakresie zastępcy prezydenta wybranego takiego czy innego odpowiadać wobec wyborców.
Gość _gość
18.04.2026, 02:03
?
Jedno mnie zastanawia w tej sprawie tak z innej beczki temat poboczny bo w pierwszej chwili można to przeoczyć że kolejne czyny tej pani i coraz większa cena produktu za kazdym razem którego według jej obrońcy nie ukradła bardzo ciekawe. Ludzka zachłanność i zachwałość nie zna granic a nawet bezczelność i potem takie pokrewne tłumaczenie którego chyba idiota by nie zrozumiał no ale to podpucha polityczna przecież przeciwników buhahaha
Bill_gość
18.04.2026, 12:57
Bill Clinton palił też trawkę, ale się nie zaciągał.....może też i kupował, i nie płacił;D
Leon_gość
18.04.2026, 16:45
Pani wynosiła 2 razy w tygodniu perfumy przez 2mce. Suma ponad 800zł,a kapsułki Domol to tylko dodatek. Dlaczego policja boi sie powiedziec prawdę? Czyzby mąż ,....... kpp Tczew zamiótł sprawę pod dywan?? Dlaczego ze wzgledu na konflikt interesu sprawy nie prowadzi komenda z innego miasta?
Zosia_gość_gość_gość
20.04.2026, 09:38
Były mąż
To już były mąż
Jan_gość_gość_gość_gość_gość_g_gość
20.04.2026, 13:54
do Leona
Wygląda na to że masz szerszą wiedzę na ten temat , to co ujawniły media to wierzchołek góry lodowej Czyim mężem jest ten policjant co ,, zamiata pod dywan ''? może sprawa powinna być przeniesiona do innego miasta ? Czy jest jakiś związek zakupu agregatu prądotwórczego dla Policji przez Urząd Miasta z tą sprawą ? Jeżeli łączna kwota tych kradzieży przekracza 800 zł to jest przestępstwo a nie wykroczenie Opinia publiczna niewiele wie o tej sprawie
...._gość
19.04.2026, 13:36
ubiór pracownika bądz urzednika
"Jak się choruje jak napisałaś , ludzie chorują psychicznie to się idzie do lekarza i to mozna wyleczyć a nie piastować wysokie stanowisko ,albo tańczyć za darmowy obiad ,zresztą zaprzecza sama sobie mówiąc że nie ukradła bo ją stać dobrze zarabia , a za chwilę idzie na krzysia się najeść gdzie biedni emeryci muszą za to płacić .Tu już widać że z nią coś nie tak .Powinny być badania na takie wysokie stanowiska włącznie z psychiatrycznymi bo to duża odpowiedzialność finansowa i społeczna .Zwykły robol musi robić np. wysokościowe jak chce wejść na drabinę powyżej kilku metrów ,a takie osoby rządzą milionami i układają życie tysiącom ludzi i idą zrobić podstawowe badania krwi to jest normalne? .I do Oli ta Pani nas reprezentowała dlatego wymaga się od takich osób żeby wyglądała godnie bo pierwsze wrażenie robi efekt ,a jak wygląda się jak łapserdak to nikt nie bierze ciebie na poważnie ,nie trzeba być stylistą jak piszesz od ludzi na stanowisku wymaga się więcej niż od robotnika .Zwykły urzędnik w okienku ma lepszy gust niż prezydentka miasta ."
W wielu bankach i innych instytucjach i urzędach jest regulamin ubioru w pracy (dress code)gdzie kluczowe zasady strój powinien być dopasowany do stanowiska unikając ubrań jaskrawych kolorów tylko stonowane kolory ,a tu ubrana jak lalka barbie, wymalowana szkaradnie ostentacyjny wygląd pasujący rzeczywiście tancerce na boso w Środowiskowym Domu Pomocy w zainteresowaniu tym dziełem dla emerytów korzystających z usług środowiskowych ( w tym programie tego podmiotu) za łyżkę strawy. WSTYD !!!
Jan_gość_gość_gość_gość_gość_g_gość
19.04.2026, 20:17
x
Czy p Grabowska kradła świadomie czy też też miała pomroczność jasną ? Ale w jednym jak i drugim przypadku dyskwalifikuje to ją jako v-ce prezydenta Jej obrońca podnosi wątek ujawnienia danych otóż urzędnika samorządowego RODO nie obowiązuje Na Brządkowskim ciąży poważniejszy zarzut mianowicie zatajenia części dochodów w oświadczeniu majątkowym za co grozi do 3 lat więzienia , tłumaczył się że błędnie wypełniał te oświadczenia co świadczy mizernej wiedzy a jako prezydent to jest kompromitacja
-_gość
20.04.2026, 13:42
ubiór prezydenta ???
PREZYDENT też ubiera się kolorowo , gdzie na wysoko postawionego urzędnika samorządowego nie powinien być w kolorach natomiast w garniturach stonowanych. W ubiorze kolorowym to może występować w plenerze nie za biurkiem urzędniczym . Odnowa wprowadza swoje szyki w urzędowych zasadach .
Kay_gość_gość
20.04.2026, 04:12
Odzienie na ogół fatalne, jeśli chciała dodać coś barwnego to w akcesoriach typu torebka Słoń torbalski, buty maciejka, fly London czy Camper. A na ogół były to rajstopy kabaretki, niebieska spódnica i różowy żakiet ????????? Najgorzej jednak te infantylne warkocze.
Gdańszczanin_gość
20.04.2026, 09:33
STOP HEJT
Ciekawe ile jeszcze nakradła rzeczy, których nie udało się uchwycić na kamerze. Żenada. Kobieta bez wstydu i honoru.
Lll_gość
20.04.2026, 20:19
Znając podobne historie powiem tak, że są ludzie, którzy czują się bezkarni na zasadzie, co mi zrobisz jak mnie złapiesz....nic?
Lll_gość
21.04.2026, 07:50
Dlaczego nie ma moich komentarzy?, bo też jesteście bezkarni?
jaaa_gość_gość_gość_gość_gość__gość
21.04.2026, 09:21
:)
Bo to kolejne informacjce bez wartosci :)
MM_gość_gość
21.04.2026, 09:28
.....
"PREZYDENT też ubiera się kolorowo , gdzie na wysoko postawionego urzędnika samorządowego nie powinien być w kolorach natomiast w garniturach stonowanych. W ubiorze kolorowym to może występować w plenerze nie za biurkiem urzędniczym . Odnowa wprowadza swoje szyki w urzędowych zasadach ."
To gość sprzedający oranżadę na festynach. Nie żądaj klasy i kultury.
...................._gość
23.04.2026, 09:16
honorarium trzeb dostać!
"Teraz jak coś ukradniesz to mów że to z przemęczenia pracą, a jak to nie pomoże to mów że to na polityczne zlecenie bo zamierzasz startować na radnego/ną ,a oni już ciebie niszczą bo jesteś za dobry i się boją że wygrasz .Większych głupot niż ta obrona nie słyszałem to trzeba mieć tupet .Rozumię jak masz pełen koszyk w Biedronce i czegoś nie zeskanujesz ,może się przydarzyć RAZ ,ale tu ewidentnie co wizyta to wyższa kwota tego sie nie da obronić ,można mówić że ktoś podłożył bo chcą zniszczyć politycznie ale chyba aż tak głupi tczewianie nie są .Czy są? jak w to uwierzą .Papuga musi bronić bo za to ma kasę ale nie rób z nas debili ,ludzie mają swój rozum ."
Adwokacina broni bo jest obrońcą z wyboru ,więc jest wybrany po to by bronić ,a czy wybroni to decydują dowody przewinienia,a w tym procesie są i to mocne.
hubabuba_gość_gość
30.04.2026, 06:37
jgjgjgjgjgjgjjg
kiedyś były przypadki aktorek w Hollywood (o jednej której imienia i nazwiska nie pamiętam było głośno), które mając "za dużo" pieniędzy, kradły ubrania ze sklepów w celu poczucia adrenaliny. może zarobki w UM są tak wysokie, że Pani J.G. też padła ofiarą rutyny w przyjmowaniu 5 cyfrowych kwot na konto i musiała zobaczyć, jak żyje plebs.