Halloween, Bal Wszystkich Świętych, czy Święto Dyni? 31 października to szczególnie dla maluchów dzień wyjątkowy - ale sposobów na jego obchodzenie pojawia się coraz więcej.
Gdyby 20-30 lat temu zapytać mieszkańca Tczewa, czy będzie obchodził Halloween - postukałby się w głowę i powiedział, że nie ma czasu, bo idzie czyścić groby na Wszystkich Świętych i przygotowywać rosół na rodzinny obiad zaplanowany po rajdzie po okolicznych cmentarzach. Świat się jednak zmienia - a globalizacja robi swoje. W Polsce już od dobrych kilkunastu lat coraz bardziej popularne jest świętowanie Halloween. Stąd w przeddzień Wszystkich Świętych wielu młodych ludzi tłumnie wybierze się na imprezy Halloween, przebierając się za duchy, wampiry, czy czarownice. Coraz częściej - także na ulicach Tczewa - można też spotkać strasznie ucharakteryzowane maluchy - pukające do drzwi z dewizą - "cukierek albo psikus".
Święto, bardzo popularne za oceanem, od lat krytykuje Kościół Katolicki. Co złego hierarchowie widzą w radosnych przebierankach? Przede wszystkim pogańskie pochodzenie.
Stąd duchowni szukają alternatywy dla dyń i czarownicy - w Tczewie parafia Św. Krzyża już od kilkunastu lat organizuje Bal Wszystkich Świętych (więcej o tegorocznej edycji) - mający na celu przybliżenie dzieciom i dorosłym sylwetek świętych - kolorowy przemarsz ulicami miasta co roku kończy się zabawą na Starym Mieście - tutaj.
Gdzieś pomiędzy stanowiskiem Kościoła - i komercyjną stroną Halloween - czyli zalewem gadżetów w sklepach, zachęcających do halloweenowej zabawy - mieszczą się przedszkola i szkoły, które ani nie organizują zabawy w duchu katolickim, ani nie zapraszają dzieci do zabawy w przebraniu kościotrupa. Mowa o coraz większej modzie na tzw. Święto Dyni. Dzieci ubierają pomarańczowe stroje - i po prostu się bawią.
A której tradycji wy hołdujecie? Czy po prostu 31 października to dla Was dzień powszedni?
Gdyby 20-30 lat temu zapytać mieszkańca Tczewa, czy będzie obchodził Halloween - postukałby się w głowę i powiedział, że nie ma czasu, bo idzie czyścić groby na Wszystkich Świętych i przygotowywać rosół na rodzinny obiad zaplanowany po rajdzie po okolicznych cmentarzach. Świat się jednak zmienia - a globalizacja robi swoje. W Polsce już od dobrych kilkunastu lat coraz bardziej popularne jest świętowanie Halloween. Stąd w przeddzień Wszystkich Świętych wielu młodych ludzi tłumnie wybierze się na imprezy Halloween, przebierając się za duchy, wampiry, czy czarownice. Coraz częściej - także na ulicach Tczewa - można też spotkać strasznie ucharakteryzowane maluchy - pukające do drzwi z dewizą - "cukierek albo psikus".
Święto, bardzo popularne za oceanem, od lat krytykuje Kościół Katolicki. Co złego hierarchowie widzą w radosnych przebierankach? Przede wszystkim pogańskie pochodzenie.
Problem polega na tym, że cała symbolika i atmosfera Halloween otwiera człowieka na rzeczywistość, o której gdyby człowiek wiedział, uciekałby, gdzie pieprz rośnie.
Taka oto dynia z zapaloną w niej świecą symbolizuje dusze błąkające się w postaci ogników. Tańce czarownic z diabłami i skrzatami przy ognisku (za te postaci przebierają się dzieci) mają za zadanie skontaktować człowieka z duchami. Wróżby mają na celu zajrzeć w zaświaty, by dowiedzieć się czegoś o nadchodzącej przyszłości. Jak wiemy, wróżby to grzech śmiertelny przeciw Panu Bogu, który jest jedynym Panem Czasów. - czytamy w katolickim portalu niedziela.pl.
Taka oto dynia z zapaloną w niej świecą symbolizuje dusze błąkające się w postaci ogników. Tańce czarownic z diabłami i skrzatami przy ognisku (za te postaci przebierają się dzieci) mają za zadanie skontaktować człowieka z duchami. Wróżby mają na celu zajrzeć w zaświaty, by dowiedzieć się czegoś o nadchodzącej przyszłości. Jak wiemy, wróżby to grzech śmiertelny przeciw Panu Bogu, który jest jedynym Panem Czasów. - czytamy w katolickim portalu niedziela.pl.
Stąd duchowni szukają alternatywy dla dyń i czarownicy - w Tczewie parafia Św. Krzyża już od kilkunastu lat organizuje Bal Wszystkich Świętych (więcej o tegorocznej edycji) - mający na celu przybliżenie dzieciom i dorosłym sylwetek świętych - kolorowy przemarsz ulicami miasta co roku kończy się zabawą na Starym Mieście - tutaj.
Gdzieś pomiędzy stanowiskiem Kościoła - i komercyjną stroną Halloween - czyli zalewem gadżetów w sklepach, zachęcających do halloweenowej zabawy - mieszczą się przedszkola i szkoły, które ani nie organizują zabawy w duchu katolickim, ani nie zapraszają dzieci do zabawy w przebraniu kościotrupa. Mowa o coraz większej modzie na tzw. Święto Dyni. Dzieci ubierają pomarańczowe stroje - i po prostu się bawią.
A której tradycji wy hołdujecie? Czy po prostu 31 października to dla Was dzień powszedni?
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.









![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](_ramfs/foto-webp/a231aa-640360.webp)





















Komentarze (5)
dodaj komentarz
mar_gość_gość
28.10.2025, 18:13
Ale choinka, kóra wywodzi się z pogańskich, germańskich obrządków już klechom nie przeszkadza...
._gość
29.10.2025, 07:43
.
Ustrojona choinka jest piękna, wbrew szaleństwu z okropnymi maszkarami.
Dictum_gość
29.10.2025, 10:31
@mar
I jeszcze Luter ją propagował. ;)
Lll_gość
29.10.2025, 18:16
Należy promować mądrość, piękno, zabawę a nie straszydła,czary, to dopiero ciemnota, zabobony i to jeszcze sprowadzone zza Oceanu.
._gość
29.10.2025, 21:17
dzień wyjątkowy rzucanie jajkami
rodzice powinni być ukarane ,że pozwolą w porze ciemnego wieczoru dzieciom w wieku 6-14 biegać po osiedlach przebrani za potworów, wtargnąć na klatki schodowe zanieczyszczać rzucaniem jajkami w drzwi tych co im nie otworzą i nie poczęstują cukierkiem. Trzeba być ograniczonym na umyśle ,żeby narażać dzieci i pozwolić dewastować klatki schodowe bo to co święto dyni i hallowen to nie radosne przebieranie,ale przymiarki chuligańskich wybryków dewastacji .Kościół organizuje marsze przebierańców co nic wspólnego nie ma z wiarą i przykazaniami.Po marszach idą w teren za jednym cukierkiem ,a jak nie dostaną to dewastacja nie przez dzieciaka przebranego tylko przez idiotę jednego z rodziców.W klatkach budynków i wieżowców są kamery łatwo zapiszą ten czyn małoletnich.