Zgłoszenie dotyczące śmierci mężczyzny z przyczyn chorobowych stało się początkiem działań, które pokazały, jak ważna jest ludzka wrażliwość i szybka reakcja. Dzięki czujności policjantów i zaangażowaniu dzielnicowego pomoc trafiła do osoby, która od dłuższego czasu żyła w bardzo trudnych warunkach.
Policjanci z wydziału kryminalnego zostali wezwani do mieszkania, gdzie doszło do śmierci mężczyzny na skutek choroby. Podczas wykonywania czynności zwrócili uwagę na sytuację jego żony, która pozostała sama w lokalu znajdującym się w bardzo złym stanie.
Pomimo że lokatorka nie chciała przyjąć oferowanej pomocy, podjęto działania, aby zapewnić jej miejsce w domu pomocy społecznej. Obecnie mieszkanie zostało opróżnione, a właścicielka lokalu zadeklarowała, że doprowadzi je do odpowiedniego stanu.
Ta sytuacja pokazuje, że dzielnicowy to nie tylko policjant, ale przede wszystkim osoba, która reaguje na potrzeby mieszkańców swojego rejonu. To ktoś, kto potrafi zauważyć problem i uruchomić realną pomoc, współpracując z innymi instytucjami. Jeśli widzisz osobę samotną, schorowaną lub żyjącą w skrajnie trudnych warunkach - nie przechodź obojętnie. Jedno zgłoszenie może pomóc dotrzeć z pomocą tam, gdzie jest ona naprawdę potrzebna. Dzielnicowy jest blisko ludzi. To przyjaciel lokalnej społeczności, który pomaga wtedy, gdy inni już nie wiedzą, gdzie zwrócić się o wsparcie. - dodaje policjantka.
Policjanci z wydziału kryminalnego zostali wezwani do mieszkania, gdzie doszło do śmierci mężczyzny na skutek choroby. Podczas wykonywania czynności zwrócili uwagę na sytuację jego żony, która pozostała sama w lokalu znajdującym się w bardzo złym stanie.
Funkcjonariusze przekazali tę informację dzielnicowemu, nie pozostając obojętnymi na to, co zobaczyli. Dzielnicowy natychmiast pojechał do kobiety, by sprawdzić, w jakich warunkach przebywa i jak można jej pomóc. Na miejscu okazało się, że zarówno ona, jak i mieszkanie, wymagają pilnego wsparcia. Kobieta była zaniedbana, w lokalu panował nieporządek, a dodatkowo nie było możliwości ogrzania mieszkania. Warunki te negatywnie wpływały na jej zdrowie. Dzielnicowy sporządził dokumentacje i przekazał wszystkie informacje do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej oraz sanepidu. Ustalono również właścicielkę mieszkania. - mówi mł. asp. Katarzyna Ożóg, rzeczniczka KPP Tczew.
Pomimo że lokatorka nie chciała przyjąć oferowanej pomocy, podjęto działania, aby zapewnić jej miejsce w domu pomocy społecznej. Obecnie mieszkanie zostało opróżnione, a właścicielka lokalu zadeklarowała, że doprowadzi je do odpowiedniego stanu.
Ta sytuacja pokazuje, że dzielnicowy to nie tylko policjant, ale przede wszystkim osoba, która reaguje na potrzeby mieszkańców swojego rejonu. To ktoś, kto potrafi zauważyć problem i uruchomić realną pomoc, współpracując z innymi instytucjami. Jeśli widzisz osobę samotną, schorowaną lub żyjącą w skrajnie trudnych warunkach - nie przechodź obojętnie. Jedno zgłoszenie może pomóc dotrzeć z pomocą tam, gdzie jest ona naprawdę potrzebna. Dzielnicowy jest blisko ludzi. To przyjaciel lokalnej społeczności, który pomaga wtedy, gdy inni już nie wiedzą, gdzie zwrócić się o wsparcie. - dodaje policjantka.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.
Ten artykuł jest częścią bloku tematycznego:
Kronika policyjna
Kronika policyjna
Wydarzenia kryminalne w Tczewie, wypadki, akcje policji, porady, pościgi, procesy sądowe, rozboje, morderstwa

















![Tczew - Tragedia na "91". Dwie osoby nie żyją [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/81be33-640360.webp)

![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](/_ramfs/foto-webp/a231aa-640360.webp)

















Komentarze (5)
dodaj komentarz
yhy_gość
02.02.2026, 12:25
Zrobił to, za co mu płacą, jak większość z nas. Po co ten czołobitny artykuł? Rozumiem jakby przyjął kobietę pod swój dach, ale on tylko przedzwonił do MOPSu i Sanepidu (tu to nie wiem sam po co).
ktoś_gość
02.02.2026, 15:54
Fanfary
Dokładnie tak,..... to już następny artykuł wychwalający naszą "dzielną" policję..... teraz zapanowała taka moda,żeby we wszystkich mediach ich chwalić..... a to pomogli bezdomnemu ( przepraszam :) ..osobie w kryzysie bezdomności ;) ), a to nakarmili psa, itd itp..... a móze popatrzmy na tych co chowają się z miernikami prędkości i wyskakują przed nadjeżdżające samochody bo trzeba wyrobić limit mandatów albo na takich asów.... "tnij.tcz.pl/?u=90a6e5
;..... tylko czemu dymisje a nie zwolnienie ???
Oczybolą _gość
02.02.2026, 17:08
Właśnie, nie wiesz po co a komentujesz. Jak nie było internetu to tylko rodzina wiedziała żeś .......
do Oczy bolą _gość
02.02.2026, 20:00
No to napisz po co dzwonił do sanepidu? Zrobił jej badanie kału?
Kwiatek_gość
02.02.2026, 22:22
Ciekawe co dalej z tym mieszkaniem? Wlascicielka pewnie wynajmie komus innemu. A ta kobieta moze nie potrzebowala az tak drastycznej pomocy?