Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostrzega przed oszustami, którzy podszywają się pod jego pracowników. Przestępcy odwiedzają osoby starsze w domach, pod pretekstem pomocy lub wypłaty świadczeń, a następnie okradają je z oszczędności.
U 86-letniej mieszkanki Pruszcza Gdańskiego pojawiły się dwie kobiety, które podały się za pracownice ZUS. Jedna z nich oświadczyła, że jest lekarzem, a druga, że może pomóc w otrzymaniu dofinansowania dla osób powyżej 70. roku życia Po odwróceniu uwagi seniorki okradły ją z wszystkich oszczędności.
Wizyty pracowników poza placówkami ZUS, odbywają się jedynie w dwóch przypadkach. Pierwszy z nich to kontrola u płatników składek. Prowadzą ja wyłącznie inspektorzy kontroli na podstawie upoważnienia. Jest ona zawsze zapowiadana wcześniej. Inspektor informuje o niej doręczając zawiadomienie, a przed kontrolą musi okazać legitymację służbową i upoważnienie do przeprowadzenia kontroli. Drugi to kontrola prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich. W takim wypadku pracownik ZUS może przyjść do naszego domu lub innego miejsca, które wskazaliśmy w zwolnieniu jako miejsce pobytu w czasie choroby i sprawdzić, czy wykonujemy zalecenia lekarskie. Każdy pracownik ZUS, który przeprowadza kontrolę posiada legitymację.
W razie wątpliwości co do tożsamości osoby, która przedstawia się jako pracownik ZUS, pod numerem 22 560 16 00 można poprosić o pomoc w zweryfikowaniu sprawy i potwierdzenie tożsamości pracownika.
Wiadomości pocztą elektroniczną ZUS wysyła wyłącznie do klientów, którzy zdecydowali się na taką formę kontaktu i zawsze są one wysyłane od indywidualnego opiekuna. Wszystkie inne informacje wysyłane pocztą elektroniczną rzekomo w imieniu ZUS mogą zainfekować nasz sprzęt i nie należy ich otwierać.
U 86-letniej mieszkanki Pruszcza Gdańskiego pojawiły się dwie kobiety, które podały się za pracownice ZUS. Jedna z nich oświadczyła, że jest lekarzem, a druga, że może pomóc w otrzymaniu dofinansowania dla osób powyżej 70. roku życia Po odwróceniu uwagi seniorki okradły ją z wszystkich oszczędności.
Wizyty pracowników poza placówkami ZUS, odbywają się jedynie w dwóch przypadkach. Pierwszy z nich to kontrola u płatników składek. Prowadzą ja wyłącznie inspektorzy kontroli na podstawie upoważnienia. Jest ona zawsze zapowiadana wcześniej. Inspektor informuje o niej doręczając zawiadomienie, a przed kontrolą musi okazać legitymację służbową i upoważnienie do przeprowadzenia kontroli. Drugi to kontrola prawidłowości wykorzystania zwolnień lekarskich. W takim wypadku pracownik ZUS może przyjść do naszego domu lub innego miejsca, które wskazaliśmy w zwolnieniu jako miejsce pobytu w czasie choroby i sprawdzić, czy wykonujemy zalecenia lekarskie. Każdy pracownik ZUS, który przeprowadza kontrolę posiada legitymację.
W razie wątpliwości co do tożsamości osoby, która przedstawia się jako pracownik ZUS, pod numerem 22 560 16 00 można poprosić o pomoc w zweryfikowaniu sprawy i potwierdzenie tożsamości pracownika.
Wiadomości pocztą elektroniczną ZUS wysyła wyłącznie do klientów, którzy zdecydowali się na taką formę kontaktu i zawsze są one wysyłane od indywidualnego opiekuna. Wszystkie inne informacje wysyłane pocztą elektroniczną rzekomo w imieniu ZUS mogą zainfekować nasz sprzęt i nie należy ich otwierać.
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.









![Tczew - Wjechali samochodem na zamarznięte jezioro. Lód się załamał. Byli pijani [AKTUALIZACJA]](_ramfs/foto-webp/a231aa-640360.webp)




















Komentarze (1)
dodaj komentarz
Ewa_gość_gość
31.10.2025, 10:32
Pewien oszust metodą na ZUS ukradł ponad 150 miliardów naszych oszczędności zgromadzonych w OFE