Pogoń Dekpol Tczew mimo ambitnej postawy w czwartkowym meczu Orlen Ekstraligi piłki nożnej kobiet musiała uznać wyższość Energi Stomilanek Olsztyn, przegrywając na wyjeździe 1-2 (0-1). Było to spotkanie dwóch najniżej sklasyfikowanych drużyn w tabeli, ale emocji i zaangażowania nie brakowało do ostatniego gwizdka.
Zawodniczki trenera Dariusza Maleszewskiego rozpoczęły mecz odważnie. Już w pierwszym kwadransie stworzyły kilka groźnych sytuacji pod bramką Alicji Barszcz, a w 17. minucie mogły objąć prowadzenie - strzał Natalii Kulig z rzutu wolnego minimalnie trafił w słupek. Tczewianki pokazały, że nie boją się rywalek i potrafią zagrozić pod bramką przeciwniczek, utrzymując wysokie tempo gry.
Po przerwie Pogoń nie poddała się mimo podwyższenia wyniku przez Stomilanki. To właśnie zawodniczki z Tczewa częściej utrzymywały się przy piłce i próbowały sforsować dobrze zorganizowaną obronę rywalek. W 67. minucie Aleksandra Witczak zdobyła bramkę, dając tczewiankom kontaktowe trafienie i nadzieję na remis. W kolejnych minutach drużyna miała jeszcze szanse na wyrównanie, jednak niewykorzystana jedenastka i skuteczna obrona bramkarki gospodarzy sprawiły, że punkty pozostały w Olsztynie.
Pomimo porażki, Pogoń Dekpol Tczew pokazała charakter i determinację. Widać, że drużyna potrafi stwarzać sytuacje i nie zamierza się poddawać, co daje kibicom nadzieję na lepsze wyniki w kolejnych meczach sezonu.
Energa Stomilanki Olsztyn - Pogoń Dekpol Tczew 2-1 (1-0)
Bramki: Alisa Arthur 33', Karolina Taranowska 56' - Aleksandra Witczak 67'
Zawodniczki trenera Dariusza Maleszewskiego rozpoczęły mecz odważnie. Już w pierwszym kwadransie stworzyły kilka groźnych sytuacji pod bramką Alicji Barszcz, a w 17. minucie mogły objąć prowadzenie - strzał Natalii Kulig z rzutu wolnego minimalnie trafił w słupek. Tczewianki pokazały, że nie boją się rywalek i potrafią zagrozić pod bramką przeciwniczek, utrzymując wysokie tempo gry.
Po przerwie Pogoń nie poddała się mimo podwyższenia wyniku przez Stomilanki. To właśnie zawodniczki z Tczewa częściej utrzymywały się przy piłce i próbowały sforsować dobrze zorganizowaną obronę rywalek. W 67. minucie Aleksandra Witczak zdobyła bramkę, dając tczewiankom kontaktowe trafienie i nadzieję na remis. W kolejnych minutach drużyna miała jeszcze szanse na wyrównanie, jednak niewykorzystana jedenastka i skuteczna obrona bramkarki gospodarzy sprawiły, że punkty pozostały w Olsztynie.
Pomimo porażki, Pogoń Dekpol Tczew pokazała charakter i determinację. Widać, że drużyna potrafi stwarzać sytuacje i nie zamierza się poddawać, co daje kibicom nadzieję na lepsze wyniki w kolejnych meczach sezonu.
Energa Stomilanki Olsztyn - Pogoń Dekpol Tczew 2-1 (1-0)
Bramki: Alisa Arthur 33', Karolina Taranowska 56' - Aleksandra Witczak 67'
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.




























Komentarze (3)
dodaj komentarz
Marco_gość
31.10.2025, 14:16
Czy porażka to "bliskie do sprawienia sensacji"? Cyba nie...
Hshd_gość_gość
01.11.2025, 06:40
To dziadostwo to juz rownia pochyla. Druga polowa tabeli 1 ligi to realne miejsce. Z czasem bedzie gorzej, az do rozwiazania.
Pirlo_gość
01.11.2025, 09:19
Mecz
Mecz ostatniej z przedostatnią drużyna...300 tys zł... Piękna promocja...