5 września 2010 w rozgrywkach piłki ręcznej w PGNiG Superlidze Kobiet w I kolejce zmierzyły się drużyny Latocha Sambor Tczew i AZS AWF Sport Concept Wrocław (fot. Krzysztof Gierszewski)
Tczew - Porażka Sambora w Chorzowie 26-18 (12-10)

Porażka Sambora w Chorzowie 26-18 (12-10)

Zespół Latochy Sambor Tczew poniósł swoją drugą porażkę w PGNiG Superlidze Kobiet. Podobnie jak w pierwszym meczu w pierwszej połowie zespół podjął wyrównaną walkę z przeciwnikiem, a o przegranej po raz raz kolejny zadecydowała druga część meczu.


W pierwszej połowie Sambor mimo wielu błędów i strat zdołał „trzymać wynik”. Gra była wyrównana i gospodynie nie mogły wypracować sobie bezpiecznej przewagi. W pierwszych 30 minutach nieźle zagrała Daria Wasilewska, która pokazała swój potencjał i udowodniła, że może być znaczącym wzmocnieniem drużyny Roberta Karnowskiego. Druga połowa podobnie jak w meczu z Wrocławiem niestety dużo gorsza w wykonaniu Sambora. Ponownie zdarzył się moment, gdy w kilka minut przeciwnik zdołał wypracować kilku bramkową przewagę, a naszych zawodniczek nie była stać na odrobienie strat. Martwić może fakt, że już w drugim meczu nie udaje się naszemu zespołowi rzucić chociażby 20 bramek. Strata 26 nie jest złym wynikiem, ale indolencja w ataku musi trochę martwić. Za tydzień trzeci z kolei mecz z drużyną teoretycznie w zasięgu Samborzanek i może wtedy uda się wywalczyć pierwsze punkty.

Robert Karnowski: W kolejny meczu popełniliśmy bardzo wiele błędów. O ile w pierwszej połowie mimo wielu strat udawało się trzymać wynik i grać jak równy z równym z doświadczonym zespołem z Chorzowa, to już w drugich 30 minutach gospodynie wykorzystały nasze błędy i wygrały to ważne spotkanie. Tak jak w meczu z Wrocławiem, tak i teraz w drugiej połowie przydarzył nam się przestój, gdzie od stanu 13-12 dla Chorzowa straciliśmy siedem bramek rzucając dwie i praktycznie było już po meczu. Cieszy niezła gra Dari Wasilewskiej, która się przełamała i pokazała swoje możliwości.

Agnieszka Jezierska: Mecz rozpoczęłyśmy nieźle. Całą pierwsza połowę była walka i gra bramka za bramkę. W drugiej połowie miałyśmy zastój, Chorzów nam odjechał i trochę zeszło z nas powietrze. W obronie nie zagrałyśmy źle, problemem był atak, gdzie brakowało nam skuteczności i koncepcji na rozwiązywanie akcji.


Bramki:
Sambor: Krajewska 6, Wasilewska 5, Belter 2, Czarnecka 1, Waldowska 1, Sobieraj 1, Kordunowska 1, Jezierska 1
Ruch: Najwiecej Radoszewska 7, Rzeszutek 6, Krusberska 6

Kary: Sambor 8 minut, Ruch 14 minut
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (9)
Dodaj komentarz

  • +3

    kibic_gość

    14.09.2010, 23:37

    Trzymamy kciuki

    Wielka szkoda, ale dalej będę trzymać za Was kciuki. Powodzeni i trzymajcie się!!!

    Odpowiedz
    IP: 89.200.xx3.xx8 
  • -3

    Tczewianin_gość

    15.09.2010, 06:24

    To było oczywiste

    I bardzo dobrze! Drużyna jest za słaba, o czym się mówiło od dawna. Niepotrzebnie robi się o niej szum "medialny". Lepiej trzeba było siedzieć skromnie i cicho - lepiej by się znosiło porażki.

    Odpowiedz
    IP: 78.88.xx8.xx9 
  • +1

    ella_gość

    15.09.2010, 08:50

    No i lipa - coś chyba tczew nie będzie miał żadnej dyscypliny na wysokim poziomie

    Odpowiedz
    IP: 89.200.xx2.xx4 
  • +3

    Gród Sambora

    15.09.2010, 11:09

    Spokojnie nie wymagajcie odrazu od dziewczyn samych zwycięstw. Ciężka praca i efekty beda napewno.

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
  • +4

    kotuś_gość

    15.09.2010, 12:10

    a ja wciąż wierzę że dziewczyny dadzą radę.

    Odpowiedz
    IP: 87.96.xx2.xx8 
  • Kibic_gość

    15.09.2010, 14:32

    nie ma szans

    Z taką kadrą nie wygrają spotkania... może jeden, dwa mecze wiosną...

    Odpowiedz
    IP: 62.233.xx4.xx2 
  • +2

    tom

    16.09.2010, 08:39

    a gdzie jest nowa nawiezchnia na halli obiecana przez samorzadowców. ???? mecze wyjazdowe trwaja sa a remontu nie ma. pozniej sie beda tlumaczyc ze juz nie ma czasu na remont bo mecze trzeba grac u siebie i trenaowac.

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
  • ja_gość

    18.09.2010, 16:35

    Oj ludzie - sami znawcy. Dajcie im czas. Dziewczyny, przynajmniej ich część robi dobra pracę i uczą się gry w superlidze. Czy skład za słaby? Na pewno można dyskutować o wartości/umiejętnościach, co poniektórych wzmocnień, ale co to da? Jeśli klub wchodzi niespodziewanie do superligi i nie jest przygotowany do startu - bo przecież budżet został zamknięty z końcem sierpnia, to, jakie wzmocnienia ma poczynić? Przecież każda wartościowa zawodniczka jest kontraktowana najpóźniej w czerwcu. Więc ludzie nie wieszajcie psów na dziewczynach, bo póki, co to liga idzie dalej i po tych meczach, które były widać, że nasz zespół to ta sama liga, co Wrocław czy Chorzów braki są tylko w doświadczeniu i tego nasz drużyna musi sie nauczyć - oby jak najszybciej. Mam tylko nadzieję, że sukces lasek - bo takim na pewno był awans do superligi, nie będzie początkiem końca tej sekcji w Tczewie jak to miało miejsce z drużyną męską, która dwa sezony temu grała jeszcze w pierwszej lidze a teraz jej nie ma!!! Na domiar złego chłopaki z Tczewa tułają się po innych klubach w większości stanowiąc o ich sile zamiast zebrać ekipę na pierwszą ligę w Tczewie!!! No nic oby dziś 2 pkt. w Kielcach - oj minki by, co poniektórym zrzedły :)

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx9.xx6 
  • +3

    Patriot_gość

    19.09.2010, 11:17

    Niejest dobrze

    KSS Kielce - Sambor Tczew 41:24 (21:12)

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx1.xx2 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.
 

Więcej: Sport

Tczew - III Turniej GP Tczewa w Tenisie Ziemnym

III Turniej GP Tczewa w Tenisie Ziemnym

GP Tczewa (zawody III) wygrał Łukasz Pindel, pokonując w finale Patryka Pychyńskiego 2:0 (6:3, 6:1). Patryk w półfinale zrewanżował się Markowi Gutjarowi za ostatnie porażki po zaciętym meczu wygrał 2:1 (7:5, 4:6, 6:4). Marek zajął III miejsce,...