Kiedy po raz pierwszy przekraczali próg sali treningowej, mieli sześć, siedem lat. Przyszli, żeby trochę się poruszać, spróbować karate i spędzić czas z innymi dziećmi. Dziś Adrianna Meller, Dominik Baranowski, Jakub Zyganowski i Wojciech Gajdus przygotowują się do startu z orłem na piersi. Cała czwórka wychowanków Sportowego Klubu Karate Senshi otrzymała powołania do reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata Karate WKF Kadetów, Juniorów i U21 w Bielsku-Białej.
Po raz pierwszy w historii klubu aż czterech jego zawodników wystartuje w tej imprezie. Mistrzostwa odbędą się od 14 do 18 października 2026 roku. Według przekazanych przez klub prognoz przewidywany jest udział ponad 2400 zawodników ze 115 państw. Wśród nich znajdą się sportowcy, którzy swoją przygodę z karate rozpoczęli właśnie w Tczewie.
Krajowe tytuły i sukcesy na światowych matach
Reprezentanci Senshi jadą do Bielska-Białej z konkretnym dorobkiem. Mają za sobą zwycięstwa w mistrzostwach Polski, międzynarodowe turnieje i pojedynki z zawodnikami światowej czołówki.
Adrianna Meller wystartuje w kumite indywidualnym juniorek do 48 kg. Jest dwukrotną mistrzynią Polski i pięciokrotną medalistką Młodzieżowej Ligi Światowej. To zawodniczka, która wielokrotnie udowadniała, że potrafi wygrywać poza granicami kraju. Do jej sukcesów należy również zwycięstwo podczas Polish Open w 2025 roku w Bielsku-Białej. W całym turnieju straciła wówczas zaledwie dwa punkty. Teraz wróci do tego miasta, by walczyć o medal mistrzostw świata.
Dominik Baranowski będzie reprezentował Polskę w kumite indywidualnym kadetów do 57 kg. Jest aktualnym srebrnym medalistą mistrzostw Polski. W Młodzieżowej Lidze Światowej w chorwackim Poreču zajął piąte miejsce, docierając do walki o podium. Ma również na koncie brąz Polish Open z 2025 roku, wywalczony po pięciu zwycięskich pojedynkach.
Jakub Zyganowski wystąpi w kumite indywidualnym juniorów do 55 kg. Aktualny mistrz Polski dołożył do swojego dorobku brązowy medal Polish Open 2026. Sukces na międzynarodowym turnieju jest ważnym osiągnięciem przed mistrzostwami świata i kolejnym potwierdzeniem jego możliwości.
Wojciech Gajdus stanie do rywalizacji w kumite indywidualnym juniorów do 76 kg. To kolejny aktualny złoty medalista mistrzostw Polski w składzie Senshi. W Bielsku-Białej zmierzy się z najlepszymi zawodnikami swojej kategorii, reprezentując kraj, miasto i klub, w którym dorastał jako sportowiec.
Pięć treningów w tygodniu
Powołania są efektem wielu lat pracy. Teraz cała czwórka skupia się na przygotowaniach do październikowego startu.
Zawodnicy intensywnie trenują pięć razy w tygodniu pod okiem Mateusza Kaczyńskiego i Arkadiusza Stubby. Zajęcia odbywają się między innymi w hali Powiatowego Centrum Sportu w Tczewie. To tutaj trwa codzienna praca przed wyjściem na jedną z najważniejszych aren młodzieżowego karate.
W kumite o zwycięstwie potrafią zdecydować ułamek sekundy, odpowiednio wybrany moment ataku czy opanowanie w końcówce pojedynku. Przygotowanie do mistrzostw wymaga więc nie tylko sprawności, ale również precyzji, myślenia taktycznego i umiejętności radzenia sobie z presją.
Dla młodych sportowców oznacza to godzenie treningów z nauką i zwykłymi obowiązkami. Za ich startami stoją również rodzice, którzy przez lata pomagali w dojazdach, towarzyszyli podczas zawodów i wspierali wtedy, gdy wynik nie był taki, jakiego oczekiwali. Mistrzowskie powołanie ma jedno nazwisko, ale jego znaczenie dobrze rozumie cała rodzina.
Od pierwszego treningu do reprezentacji Polski
Historia tej czwórki jest szczególna, ponieważ wszyscy są wychowankami Senshi. Nie trafili do klubu jako gotowi zawodnicy z medalami. Zaczynali jako sześcio- i siedmioletnie dzieci, dla których karate było przede wszystkim ruchem, zabawą i czymś nowym.
Nikt nie musiał wtedy planować mistrzostw świata. Wystarczyło przyjść na pierwszy trening, później na kolejny. Z czasem zajęcia stały się czymś więcej. Pojawiły się pierwsze turnieje, sportowe przyjaźnie, własne ambicje. Karate stopniowo stawało się wielką pasją.
Dziś ta sama czwórka, już w barwach reprezentacji Polski, przygotowuje się do rywalizacji z najlepszymi na świecie. Dla trenerów, którzy obserwowali ich rozwój, i rodziców pamiętających początki to moment, którego nie da się sprowadzić wyłącznie do wyniku sportowego.
Ta droga nie oznacza jednak, że każde dziecko rozpoczynające treningi musi zostać reprezentantem kraju. Jedno odnajdzie radość w rywalizacji, inne zyska pewność siebie, poprawi sprawność albo po prostu polubi regularny ruch. W Senshi jest miejsce na różne cele. Historia Adrianny, Dominika, Jakuba i Wojciecha pokazuje natomiast, jak daleko może zaprowadzić pasja, która zaczyna się od zwykłych dziecięcych zajęć.
Mocna czwórka jest częścią większej drużyny
Powołania wpisują się w szerszą historię sukcesów tczewskiego klubu. Podczas tegorocznych mistrzostw Polski w Gronowie koło Torunia Senshi zdobyło 16 medali, w tym pięć złotych, i zajęło drugie miejsce w klasyfikacji generalnej wśród 72 klubów. W zawodach uczestniczyło ponad 620 sportowców.
Medale zdobywali zawodnicy różnych kategorii wiekowych, zarówno indywidualnie, jak i w drużynach. Czterech reprezentantów na mistrzostwa świata wyrasta więc z zespołu, w którym kolejne roczniki wspólnie trenują i zdobywają doświadczenie.
Dla najmłodszych uczestników zajęć przyszli reprezentanci Polski nie są odległymi postaciami ze sportowych transmisji. To starsza koleżanka i starsi koledzy z tego samego klubu. Można zobaczyć ich na sali, porozmawiać i przekonać się, że wielki sport nie zawsze zaczyna się daleko od domu.
W październiku z orłem na piersi
Mistrzostwa w Polsce będą okazją do kibicowania zawodnikom przed własną publicznością. Dla rodzin, przyjaciół i klubowej społeczności to szansa, by być blisko w najważniejszym momencie ich dotychczasowej sportowej drogi.
Przed Adrianną, Dominikiem, Jakubem i Wojciechem jeszcze treningi, przygotowania i ostatnie poprawki. Później przyjdzie chwila, gdy usłyszą swoje nazwiska i wyjdą na matę jako reprezentanci Polski.
Kiedy zaczynali, byli po prostu dziećmi na zajęciach karate. Dziś to oni mogą sprawić, że kolejne dziecko pomyśli: "Też chciałbym spróbować".
Po raz pierwszy w historii klubu aż czterech jego zawodników wystartuje w tej imprezie. Mistrzostwa odbędą się od 14 do 18 października 2026 roku. Według przekazanych przez klub prognoz przewidywany jest udział ponad 2400 zawodników ze 115 państw. Wśród nich znajdą się sportowcy, którzy swoją przygodę z karate rozpoczęli właśnie w Tczewie.
Krajowe tytuły i sukcesy na światowych matach
Reprezentanci Senshi jadą do Bielska-Białej z konkretnym dorobkiem. Mają za sobą zwycięstwa w mistrzostwach Polski, międzynarodowe turnieje i pojedynki z zawodnikami światowej czołówki.
Adrianna Meller wystartuje w kumite indywidualnym juniorek do 48 kg. Jest dwukrotną mistrzynią Polski i pięciokrotną medalistką Młodzieżowej Ligi Światowej. To zawodniczka, która wielokrotnie udowadniała, że potrafi wygrywać poza granicami kraju. Do jej sukcesów należy również zwycięstwo podczas Polish Open w 2025 roku w Bielsku-Białej. W całym turnieju straciła wówczas zaledwie dwa punkty. Teraz wróci do tego miasta, by walczyć o medal mistrzostw świata.
Dominik Baranowski będzie reprezentował Polskę w kumite indywidualnym kadetów do 57 kg. Jest aktualnym srebrnym medalistą mistrzostw Polski. W Młodzieżowej Lidze Światowej w chorwackim Poreču zajął piąte miejsce, docierając do walki o podium. Ma również na koncie brąz Polish Open z 2025 roku, wywalczony po pięciu zwycięskich pojedynkach.
Jakub Zyganowski wystąpi w kumite indywidualnym juniorów do 55 kg. Aktualny mistrz Polski dołożył do swojego dorobku brązowy medal Polish Open 2026. Sukces na międzynarodowym turnieju jest ważnym osiągnięciem przed mistrzostwami świata i kolejnym potwierdzeniem jego możliwości.
Wojciech Gajdus stanie do rywalizacji w kumite indywidualnym juniorów do 76 kg. To kolejny aktualny złoty medalista mistrzostw Polski w składzie Senshi. W Bielsku-Białej zmierzy się z najlepszymi zawodnikami swojej kategorii, reprezentując kraj, miasto i klub, w którym dorastał jako sportowiec.
Pięć treningów w tygodniu
Powołania są efektem wielu lat pracy. Teraz cała czwórka skupia się na przygotowaniach do październikowego startu.
Zawodnicy intensywnie trenują pięć razy w tygodniu pod okiem Mateusza Kaczyńskiego i Arkadiusza Stubby. Zajęcia odbywają się między innymi w hali Powiatowego Centrum Sportu w Tczewie. To tutaj trwa codzienna praca przed wyjściem na jedną z najważniejszych aren młodzieżowego karate.
W kumite o zwycięstwie potrafią zdecydować ułamek sekundy, odpowiednio wybrany moment ataku czy opanowanie w końcówce pojedynku. Przygotowanie do mistrzostw wymaga więc nie tylko sprawności, ale również precyzji, myślenia taktycznego i umiejętności radzenia sobie z presją.
Dla młodych sportowców oznacza to godzenie treningów z nauką i zwykłymi obowiązkami. Za ich startami stoją również rodzice, którzy przez lata pomagali w dojazdach, towarzyszyli podczas zawodów i wspierali wtedy, gdy wynik nie był taki, jakiego oczekiwali. Mistrzowskie powołanie ma jedno nazwisko, ale jego znaczenie dobrze rozumie cała rodzina.
Od pierwszego treningu do reprezentacji Polski
Historia tej czwórki jest szczególna, ponieważ wszyscy są wychowankami Senshi. Nie trafili do klubu jako gotowi zawodnicy z medalami. Zaczynali jako sześcio- i siedmioletnie dzieci, dla których karate było przede wszystkim ruchem, zabawą i czymś nowym.
Nikt nie musiał wtedy planować mistrzostw świata. Wystarczyło przyjść na pierwszy trening, później na kolejny. Z czasem zajęcia stały się czymś więcej. Pojawiły się pierwsze turnieje, sportowe przyjaźnie, własne ambicje. Karate stopniowo stawało się wielką pasją.
Dziś ta sama czwórka, już w barwach reprezentacji Polski, przygotowuje się do rywalizacji z najlepszymi na świecie. Dla trenerów, którzy obserwowali ich rozwój, i rodziców pamiętających początki to moment, którego nie da się sprowadzić wyłącznie do wyniku sportowego.
Ta droga nie oznacza jednak, że każde dziecko rozpoczynające treningi musi zostać reprezentantem kraju. Jedno odnajdzie radość w rywalizacji, inne zyska pewność siebie, poprawi sprawność albo po prostu polubi regularny ruch. W Senshi jest miejsce na różne cele. Historia Adrianny, Dominika, Jakuba i Wojciecha pokazuje natomiast, jak daleko może zaprowadzić pasja, która zaczyna się od zwykłych dziecięcych zajęć.
Mocna czwórka jest częścią większej drużyny
Powołania wpisują się w szerszą historię sukcesów tczewskiego klubu. Podczas tegorocznych mistrzostw Polski w Gronowie koło Torunia Senshi zdobyło 16 medali, w tym pięć złotych, i zajęło drugie miejsce w klasyfikacji generalnej wśród 72 klubów. W zawodach uczestniczyło ponad 620 sportowców.
Medale zdobywali zawodnicy różnych kategorii wiekowych, zarówno indywidualnie, jak i w drużynach. Czterech reprezentantów na mistrzostwa świata wyrasta więc z zespołu, w którym kolejne roczniki wspólnie trenują i zdobywają doświadczenie.
Dla najmłodszych uczestników zajęć przyszli reprezentanci Polski nie są odległymi postaciami ze sportowych transmisji. To starsza koleżanka i starsi koledzy z tego samego klubu. Można zobaczyć ich na sali, porozmawiać i przekonać się, że wielki sport nie zawsze zaczyna się daleko od domu.
W październiku z orłem na piersi
Mistrzostwa w Polsce będą okazją do kibicowania zawodnikom przed własną publicznością. Dla rodzin, przyjaciół i klubowej społeczności to szansa, by być blisko w najważniejszym momencie ich dotychczasowej sportowej drogi.
Przed Adrianną, Dominikiem, Jakubem i Wojciechem jeszcze treningi, przygotowania i ostatnie poprawki. Później przyjdzie chwila, gdy usłyszą swoje nazwiska i wyjdą na matę jako reprezentanci Polski.
Kiedy zaczynali, byli po prostu dziećmi na zajęciach karate. Dziś to oni mogą sprawić, że kolejne dziecko pomyśli: "Też chciałbym spróbować".
Jeśli zauważyłeś/aś błąd w artykule, prosimy o kontakt. Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna i pozwala nam utrzymywać wysoką jakość treści.
Jesteśmy otwarci na Twoje pomysły! Chcesz podzielić się ważną informacją, napisać o ciekawym wydarzeniu, które miało miejsce w Twojej okolicy, czy po prostu wyrazić swoją opinię na jakiś temat? Zapraszamy Cię do tworzenia treści razem z nami. Wyślij swój tekst, zdjęcia lub wideo poprzez formularz, a my opublikujemy je na naszej stronie. Pokaż, co jest ważne dla Ciebie i Twojej społeczności!
Pamiętaj, że każdy głos ma znaczenie.





























