galeria zdjęć: 2
Tczew - Spódnica ma rodowód MĘSKI! 3 [AKTUALIZACJA 3 CZĘŚCI]

Spódnica ma rodowód MĘSKI! 3 [AKTUALIZACJA 3 CZĘŚCI]

Artykuł ten jest kontynuacją poprzednich dwóch jego części i w połączeniu z pozostałymi jego częściami stanowi całość. W większości przypadków dla lepszego zrozumienia specyfiki tematu konieczne jest zapoznanie się z częściami w kolejności od pierwszej do trzeciej.

Motto: Rób to, w co wierzysz!

Aleksandra Zawadzka: Długa droga minęła zanim mężczyźni zaczęli wyglądać tak jak wyglądają teraz. Dziwne?...Prawdziwe! Dużo czasu bowiem minęło nim w końcu zaakceptowano spodnie!


Złota myśl:

Dawniej ubiór u ludzi bez względu na płeć spełniał po prostu funkcję okrycia i ogrzania ciała ludzkiego ? od początku średniowiecza obserwuje się dynamiczne nadanie ubraniu funkcji podziału społecznego, ze wszystkimi tego szkodliwymi konsekwencjami.


Jako niektóre z konsekwencji obecnego podziału społecznego w temacie mody kobiecej oraz w temacie mody męskiej wymienić z pewnością należy doskonale na co dzień widoczną ferię niezliczonych form ubraniowych oraz nieskrępowany stylistyczny indywidualizm u naszych drogich pań i szary a wręcz żałosny i postępujący minimalizm odzieżowy u panów.


Obecnie toniemy w totalnych nieporozumieniach i dezinformacji w temacie obyczajowości i ubioru mimo całej współczesnej edukacji oraz dostępności multimediów! Nasz powszechny analfabetyzm w części wynika z małego zainteresowania tematami niezwiązanymi z bezpośrednią gonitwą za pieniędzmi, lecz także z braku prawdziwej informacji w mediach popularnych. Nie zyskuje na tym męskie zdrowie a także mnóstwo innych spraw!

Cały temat prawa współczesnych mężczyzn do szerokiego stosowania ubiorów spódnicowych jest szerszy i poważniejszy niż przeciętnie jest on odbierany!

Współcześnie zdarza się jeszcze zbyt często i to nawet u ludzi z wyższym wykształceniem, iż powrót dawnej mody męskiej mylony jest z upodabnianiem sobie mody kobiecej.

Zacytujmy ciekawą wypowiedź kobiety dotyczącą upodobań ubraniowych u mężczyzn oraz upodobań ubraniowych u kobiet:

~Janinka 39
No to mamy pierwsze dane na temat kobiet transwestytów - ja nią jestem i wiem, że kobiety takie są. Robią to jednak w bardzo naturalny sposób. Często zakładam dżinsy, męski t-shirt, związuję włosy w kitek i w bardzo męski sposób rządzę w domu! Nikt nigdy nie zorientował się że "gram" faceta. Ja kiedyś nawet też o tym nie wiedziałam. To było dla mnie naturalne. Pozdrawiam panów transwestytów - macie gorzej, bo jeszcze nie nadeszła rewolucja płci u mężczyzn! He, he, he...

- Transwestytyzm oczywiście tak jak to udowadnia pierwsza część tego artykułu jest terminem sztucznym, nieuzasadnionym i można rzec urojonym ? nie mniej jednak w ogólnym kształcie wypowiedź powyższa zdaje się skłaniać każdego z nas do głębszej refleksji na temat tego, jak to jest z tą odzieżą ? kto kogo tak na prawdę gra, i czy ktoś w istocie przyjął sobie za cel granie kogoś innego niż nim jest, czy też może ceni sobie wolny i autonomiczny wybór w bogatej ofercie rozmaitych form ubraniowych?




Aleksandra Zawadzka pisze :

Najnowsza książka Krzysztofa Łoszewskiego - "Od spódnicy do spodni. Historia mody męskiej" w sposób historyczny traktuje ubiór panów.
Trzecie to już wydawnictwo Łoszewskiego - projektanta, stylisty i specjalisty od mody męskiej, który wydał "Dress Code" i "Smart Casual". Po tą książkę warto sięgnąć nie tylko ze względu na okładkę. Chociaż ta oczywiście zachwyca - materiałowa, prosta, przemyślana. Książkę chętnie zostawi się przypadkiem na biurku lub wybierze dla niej najlepsze miejsce na półce. Nie ma ona zbędnych ceregieli, brokatów, esów - floresów. Wnętrze książki też bardzo przemyślane. Tekst okraszony jest wieloma ciekawymi ilustracjami. Czasem trudno było dostać prawa do niektórych lub nie dostano ich wcale. W żadnym wypadku nie ujmuje to umieszczonym tam zdjęciom. Są posągi, Beatlesi, David Bowie i modele na wybiegu.
Tekst naszpikowany informacjami, ale przy tym bardzo przystępny dla zwykłego czytelnika który nie zajmuje się profesjonalnie modą. Plus też za kalendarium i notatki na marginesach, które pomagają umiejscowić zjawisko w czasie i zapamiętać ważne informacje. Czytając tę lekturę czułam się trochę, jakbym pochłaniała niesamowicie fascynujący podręcznik od historii z czasów szkolnych. Świetne wrażenie.
Oczywiście książka Łoszewskiego nie zawiera w sobie wszystkich szczegółów. Nie są tu jednak one wcale aż tak istotne. W takim wypadku właśnie mamy wersję prawie kieszonkową, do której zawsze możemy zajrzeć i która nadmiarem swej naukowości nas nie przerazi.
Podróż w czasie której dokonał autor rozpoczyna się już w okresie przepasek na biodrach, a kończy zaraz po roku dwutysięcznym. Po drodze mamy szaloną rock and rollową rewolucję lat 50, kolorowe lata 60, karuzelę trendów w latach 70 oraz ulice i wybiegi. Jest na tych stronach wszystko co współczesny mężczyzna wiedzieć powinien. O tym jak faceci zamienili spódnicę na spodnie, które subkultury miały największy wpływ na elegancję, co z muzyką i kinem? Każda tendencja ma swoje uzasadnienie.

Autor książki OD SPÓDNICY DO SPODNI - HISTORIA MODY MĘSKIEJ zapytany o inspirację napisania owej książki odpowiedział:

Często słyszę uwagi, że młodzi mężczyźni są coraz bardziej zniewieściali - bo projektantów tworzących kolekcje męskie inspirują formy damskich ubrań. Zamiast z tym polemizować cofnąłem się w czasie. Opowiadam o męskich strojach z czasów epoki brązu i pierwszych ubrań z wełny. Powracam do Starożytnego Egiptu, Grecji i Rzymu. Powracam do jedwabnych pończoch i kokard, do kolorowo haftowanych kaftanów, do dużej ilości koronek, peruk i pudru. Powracam do butów na wysokich obcasach i oczywiście także do biżuterii. Studiując historię dowiedziałem się że nie spodnie były podstawowym elementem męskiej garderoby - ale rodzaj noszonej przez wieki przepasko-spódnicy. Fascynujące jest także to - z jaką pieczołowitością i determinacją mężczyźni dbali dawniej o swój wygląd i zdrowie!

Intrygujące prawda?... Jest to zdecydowanie książka po którą warto sięgnąć!

Temat mody męskiej, a właściwie jej braku ? jest dla ludzi świadomych i poszukujących, niegodzących się na wszystko co jest nam w stanie zaoferować nasza współczesność.

Książka OD SPÓDNICY DO SPODNI ? HISTORIA MODY MĘSKIEJ - Krzysztofa Łoszewskiego jest jedną z autentycznie najcenniejszych pozycji książkowych!

To co mamy od dwustu lat (ojcowie naszych pradziadków w najlepsze chodzili w spódnicach) mści się również na oponentach powrotu męskiej spódnicy.

Z negatywności obecnego obyczaju nie zdają sobie sprawy ani kobiety ani mężczyźni. Gdy CHODZILIŚMY JEDNAKOWO UBRANI - nie musieliśmy udowadniać sobie że jesteśmy OK! Gdy jednak 200 lat temu stworzono podział na modę MĘSKĄ I DAMSKĄ - zaczął się niedobry dla wszystkich bieg spraw. Brak rozsądku, logiki, równowagi i rozdźwięk!

Kobiety ciągle MUSZĄ UDOWADNIAĆ ŻE SEKSUALNOŚĆ TO LUDZKA SPRAWA. Mężczyźni nawet nie zdają sobie sprawy że z powodu dysharmonii są sfrustrowani i wpadają w zgubne tematy.

Jeśli nadal będzie istnieć dysharmonia w ubiorze (ważnym składniku ludzkiej istoty) - nie będzie dobrze w społeczeństwach!

Swoją drogą ciekawe to, że takie rzeczy powinni zrozumieć także ludzie z wyższym wykształceniem!

Szkodliwa społecznie jest sytuacja, gdy jedna z płci (kobieca) ma prawo do każdego rodzaju ekspresji podczas gdy druga płeć (męska) jest tu prawie całkiem zablokowana.

Pociesza fakt iż młodzi ludzie myślą świeżymi kategoriami.

Obecnie mężczyznę w spódnicy postrzega się całkiem obojętnie. Jeśli chodzi o spotkania z młodymi osiłkami - to oczywistością są głupawe spojrzenia oraz zagubienie.

Jak widzą mężczyzn w spódnicy inni panowie? Większość jest zaskoczona i nie dowierza. Oczywiście bywa też zaciekawienie na boku lub chęć nawiązania kontaktu! To sympatyczne. Niektórzy niewolnicy spodni zdradzają wyraźną aprobatę dla DZIAŁALNOŚCI SPÓDNICOWYCH MĘŻCZYZN.

Kobiety odbierają ich w bardzo różny sposób! Najczęściej mamy tu całkowitą obojętność. Bywa zakłopotanie i zdziwienie. Czasem jest mina zwieszona lub kwaśna jak po zjedzeniu cytryny. Myślą wtedy: PEWNIE JEST Z NIMI COŚ NIE TAK!

Nagrodą dla panów spódnicowych są innego rodzaju reakcje jeszcze innych kobiet! Do takich reakcji zaliczyć można wyraźne zadowolenie, symptomy ulgi i promienistość ich sympatycznych twarzy.
Prawdopodobnie ten typ kobiet dobrze rozumie cenę podstawowych ludzkich swobód do których zalicza się także wolność wyboru rodzaju odzieży w jakiej czujemy się komfortowo i jaką jesteśmy indywidualnie gotowi preferować. Możliwe też że one także oczekują również od mężczyzny czegoś więcej niż większość przeciętnych kobiet i więcej niż przyzwyczaił nas do tego wiek dwudziesty!

Takie chwile są chwilami dla których bezwzględnie warto żyć. Kobiety tak jak i mężczyźni - są bardzo różne pod względem psychiki, mentalności, wychowania oraz własnych przekonań!

Czasem bywa i tak, że nawiąże się sympatyczna dyskusja pana w spódnicy z kobietą wyjątkową. Ku zdziwieniu takiego mężczyzny, bywa iż kobieta taka spokojnym tonem oznajmia mu iż zna historię ubioru męskiego i jej wyjątkowo nie trzeba tłumaczyć wcale, że stroje takiego typu są strojami historycznie jak najbardziej męskimi ? a właściwie to właśnie spódnice i sukienki są właśnie strojami męskimi, w żadnym przypadku damskimi. A to co widzimy obecnie na ulicach naszych miast w lwiej części ? jest rezultatem chorego obyczaju jaki zdołał się w ciągu ostatnich dziesięcioleci ukształtować w części świata zachodniego podatnego na kulturę seksistowską ? gdzie odzież męska została zawłaszczona na wyłączność kobiecej ekspresji seksualnej ? gdzie kobieta jest towarem erotycznym dla osobnika męskiego, natomiast mężczyzna jest odporny na potrzeby estetyczne i piękno zmysłowej odzieży. Mężczyzna jest tu jedynie odbiorcą zmysłowego piękna. Sam zaś zaoferować go nie potrafi i jego kultura seksizmu zakazała mu społecznie nawet zbliżanie się do jakiejkolwiek ekspresji własnego piękna zmysłowego!




Czasem kobieta odważy się powiedzieć mężczyźnie:


,,Nosicie już krótkie spodenki, czemu boicie się ubrać spódniczkę? Ona jest zdecydowanie bardziej sexi! I jest to wasz męski strój! Wskakujcie mięczaki w spódniczki!,,


Spódnica inspiruje jak żadne spodnie. U człowieka te kwestie są wyjątkowo istotne - u zwierząt nie mają one żadnego znaczenia!


W dziedzinie ubioru męskiego wciąż utrzymuje się ścisłe tabu w odniesieniu do pewnych typów ubrań kulturowo kojarzonych z płcią żeńską. Dotyczy to w szczególności takich artykułów jak: spódnice, suknie, a przede wszystkim przezroczystych artykułów pończoszniczych oraz fantazyjnych butów na obcasie, czyli tych produktów za pomocą których z surowego biologicznie żeńskiego ciała kultura seksizmu czyni przedmiot pożądania, któremu oczywiście muszą ulec mężczyźni.
Przenikanie się stylów obyczajowo nakazanych poszczególnym płciom jest słuszne, bo odzwierciedla prawdę o człowieku. Z przynależności do biologicznej płci nie wynika tak wiele, jak chce nam wmówić nasza seksistowska kultura. W obrębie każdej płci istnieją absolutnie każde typy osobowości. Gwałtem na człowieku jest przymuszanie go do odgrywania stylizowanych zachowań, które według stereotypów obecnego obyczaju przystoją jego płci.
Dotyczy to zachowań, lecz także artykułów odzieżowych i kosmetyków, za pomocą których osoba ludzka daje wyraz swej niepowtarzalnej indywidualności. Kobietom wolno już nie być uległymi i zagubionymi w życiu. Przestały liczyć się atrybuty stereotypowo przypisywane płciom, istotne stają się zupełnie inne przymioty niż uroda u kobiet i siła u mężczyzn. U kobiet zaistniało odblokowanie roli płciowej. Ma to wyraz w możliwości przejmowania elementów odzieżowych kiedyś przypisywanych płci męskiej, jak garnitury, spódnice, spodnie, krawaty lub ciężkie zamknięte obuwie. Ekspresja łagodnej męskiej osobowości za pomocą ubrania i stylizacji jest wciąż zablokowana.
Istnieją trendy nieśmiało otwierające męską ekspresję przez dodanie do niej elementów kulturowo żeńskich. Jest wśród nich styl metroseksualny w ramach którego mężczyzna może już nosić bardziej fantazyjne fryzury, nieco biżuterii, bardziej świadomie dbać o dobrostan cery i nosić nieco bardziej wyrafinowane ubrania. Można także dostrzec ruch Bravehearts ? mężczyzn noszących spódnice w nawiązaniu do szkockiego kiltu i wzorców z kultur antycznych, którzy mimo spódnic starają się stylizować swój wygląd na sposób zbieżny ze stereotypem płciowym przypisującym mężczyznom przede wszystkim siłę ? osiągają ten efekt nosząc grube skarpety, podkolanówki i masywnie wyglądające buty na płaskim obcasie. Są jeszcze freestylers ? noszący dowolne kombinacje ubrań bez względu na ich kulturowe nacechowanie płciowe, albo ostentacyjnie wybierający rzeczy ?damskie?. W niektórych kręgach, głównie artystycznych, asertywni mężczyźni pozwalają sobie zakładać buty na obcasie, a niektórzy, jak pracujący w modzie Vincent McDoom, ?idą na całość?, czyli noszą sukienki, szpilki, stylizują ciało na sposób żeński makijażem itp. Postawy takie dotąd przejawiane są raczej na nieformalnych imprezach towarzyskich niż w realnym codziennym życiu i w miejscu pracy. Media traktują takich mężczyzn wyłącznie jako ciekawostkę. Jeszcze nikt o takim wyglądzie nie wygrał wyborów prezydenckich w żadnym kraju. Nie należy także spodziewać się etatowych pracowników mediów o takiej stylizacji. A więc bariery ciągle istnieją, w szczególności w Polsce.
Dobrze, iż w modzie dokonują się przesunięcia, dzięki którym style obu płci zbliżają się do siebie. Moda pokona stworzone przez siebie bariery zbudowane w przekonaniu o konieczności odgrywania przez wszystkich ludzi diametralnie odmiennych ról płciowych.
Projektanci mody chcąc okazać życzliwość WSZYSTKIM ludziom, powinni przyswoić sobie prawdę, że w ramach biologicznie męskiej płci istnieją osoby potrzebujące dla swej ekspresji oraz komfortu ubrań o cechach wizualnych i użytkowych, jakie obecnie oferowane są wyłącznie osobom płci żeńskiej.
Zauważmy, iż w ramach paradygmatu odzieży męskiej brakuje kompletnie pewnych istotnych i głównych zarazem jej rodzajów. W naszej części świata są one oferowane wyłącznie osobom biologicznie żeńskim. Ich brak wpływa negatywnie na komfort życia i wolność wyboru w najbardziej podstawowych kategoriach bytu każdego człowieka. Żadne spodnie nie dostarczają takich doznań użytkownikowi odzieży jak komplet: cienkie rajstopy/pończochy i spódnica. Dopóki panuje przekonanie o niestosowności pewnych artykułów dla całej klasy ludzi zdefiniowanych przez biologiczną płeć - mamy tu nieporozumienia oraz dyskryminację. W modzie nie ma prawa być gett płciowych! Każdy typ ubrania powinien być oferowany w pełnym zakresie dla osób obu płci. Pewne zróżnicowanie w odzieży męskiej i kobiecej dotyczyć może wyłącznie niektórej bielizny takiej jak staniki oraz może odbijać się w różnych niuansach i odmiennych fasonach adresowanych do poszczególnych płci.
O polskim społeczeństwie można powiedzieć, że od dawna niweluje sztuczne i niepotrzebne bariery w modzie. Natomiast producenci odzieży kierują ?na? Polskę i inne słowiańskie kraje pokomunistyczne inne wzory ubrań męskich niż do swych zachodnich sklepów. Przykładowo u nas wciąż stanowi tabu obcisłość męskich sweterków i bluzek, a spodnie rurki wymagają pewnej odwagi ze strony użytkownika. Niestety, producenci patrzą na Polaków i nie wierzą, że można spróbować ich przekonać do zakupu czegoś, czego oni obecnie nie noszą, kierując się jakimiś płciowymi przesądami.

Mamy patową sytuację podobną do naszej zablokowanej sceny politycznej. Istnieje anegdota o dwóch handlowcach obuwia, którzy zbadali rynek afrykański. Jeden stwierdził, że nic się nie da zrobić, bo nikt tam nie nosi butów. Drugi wrócił do centrali z radosną nowiną: tam jeszcze nikt nie ma butów! Zaproponować można producentom i kreatorom mody tę drugą postawę w odniesieniu do klienta męskiego i wzorów ubrań obecnie dla niego zabronionych.


Panowie indywidualiści bierzcie swe sprawy i swoje życie w swoje ręce! Tego za was nikt nie zrobi! Nie pozwólmy by sterowała nami głupota! Zachęca się do naśladowania ludzi inteligentnych oraz bezkompromisowych. Współczesna obyczajowość nie ma zakotwiczenia ani w męskiej anatomii, ani w zdrowym rozsądku ani w historii ubioru ludzkiego. Obyczajowość zawieszona w próżni zasługuje jedynie na zdecydowane potępienie przez nas wszystkich.

Ważne jest świadome postępowanie, wiedza oraz rzeczywista wolność i normalne zasady w naszym życiu. Ważna jest nasza swoboda, komfort i zdrowie!

Nasza zamkniętość na przenikanie się stylów bierze się z nieprzepracowanych intelektualnie zagadnień związanych z genderem, czyli płcią społeczną, która definiowana jest przez stereotypowe wizerunki osób obu płci. Od razu włącza się niemożność przyjęcia do wiadomości, że istnieją i mają prawo publicznie pojawiać się także osoby o niezbyt określonej tożsamości płciowej. Brakuje też świadomości, że nawet powierzchownie doskonałe typy płciowe w istocie zawierają mieszaninę ?pierwiastków? męskich i żeńskich. Brakuje dystansu w spojrzeniu na własną kulturę i jej groteskowe nacechowanie zachowań i cech osobowości jako przynależnych do danej płci przy jednoczesnym braku konsekwencji w tym szaleństwie ? dlaczego nie robić na przykład męskich i damskich klamek na drzwiach które z daleka by rozpoznawano! - Dla kogo byłyby wyżej umocowane klamki niebieskie, a dla kogo te niższe w kolorze czerwonym?


Nie pozwólcie nikomu sterować tym w co macie wierzyć, jak macie żyć i w co macie się ubierać! Każdy niech sam decyduje jaki ubiór mu odpowiada i osobiście jest dla niego wygodny oraz komfortowy.

Na zakończenie raz jeszcze polećmy nam wszystkim książkę Krzysztofa Łoszewskiego: OD SPÓDNICY DO SPODNI ? HISTORIA MODY MĘSKIEJ. Z niej dowiecie się wielu istotnych spraw!


Każdy z nas oraz każda z nas ma prawo mieć własne zdanie na temat tego jak powinna wyglądać jego zdaniem moda ? lecz w głębi naszej podświadomości wiemy, że absurdalną sytuacją jest oto taka: iż kobiety ubierają absolutnie wszystko, panom zostały natomiast już tylko luźne spodnie i krawaty!


Tcz24 jest częścią serwisu Tcz.pl, którą współtworzą jego użytkownicy. Znajdujące się tutaj materiały nie zostały stworzone przez redakcję serwisu Tcz.pl, lecz przez użytkowników serwisu zgodnie z zasadami wymienionymi tutaj: Regulamin publikacji w Tcz24.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (13)
Dodaj komentarz

  • -7

    2b_gość_gość

    06.01.2017, 15:35

    No nie wierze znowu...

    Odpowiedz
    IP: 37.47.xx0.xx7 
  • -6

    Mario_gość

    07.01.2017, 16:40

    Fuj....

    Precz elemencie roweru. Czy naprawdę tcz.pl musi puszczać te wypociny ?

    Odpowiedz
    IP: 77.112.xx3.xx2 
  • -9

    xx_gość

    09.01.2017, 14:20

    Znowu???? Czlowieku daj sobie spokój, pisz pamiętnik do poduszki :-)

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx9.xx5 
  • +22

    marchewa_gość

    09.01.2017, 15:27

    Bigos sprzedam, został po świętach a wszyscy juz na diecie.

    Odpowiedz
    IP: 78.88.xx6.xx2 
  • +16

    szpagaciarz_gość

    10.01.2017, 09:40

    ile za kg?

    Cytuj
    IP: 109.207.xx7.xx6 
    +12

    marchewa_gość

    10.01.2017, 12:19

    tysionc pińcet sto dziewińcet

    Cytuj
    IP: 46.76.xx3.xx6 
  • +15

    szpagaciarz_gość

    10.01.2017, 12:33

    proponuję wymianę bigos za pierogi z twarogiem w proporcji wprost proporcjonalnej

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx7.xx6 
  • -10

    Tczewianin_gość

    11.01.2017, 19:24

    Człowieku załóż sobie Bloga

    Człowieku a ja mam pytanie. Co to ma wspólnego z Tczewem. Nie wiem kim jesteś może jakimś projektantem niedocenionym za męską spódnice albo transwescytą i szczerze mnie to nie obchodzi ale to co robisz jest bez sensu. Pod każdym Twoim postem o męskich spódnicach jest tyle komentarzy że ludzie tego czytać nie chcą ale Ty na siłę wszystkim wciskasz swoje wypociny. Ludzie tu wchodzą po to żeby się dowiedzieć co się w mieście dzieje. Załóż sobie bloga o męskich spódnicach i tam opisuj to. Mam nadzieję że redakcja Tcz.pl w końcu zakończy tą kpinę i przestanie publikować te wypociny. Pozdrawiam wszystkich

    Odpowiedz
    IP: 93.105.xx1.xxx 
  • -6

    transwestyta_gość

    12.01.2017, 12:28

    cebulo ty :D

    Cytuj
    IP: 109.207.xx7.xx6 
  • -4

    neo_gość

    16.01.2017, 00:23

    Dewiant znowu w akcji ...

    Odpowiedz
    IP: 89.200.xx6.xx9 
  • strikemaster_gość

    16.01.2017, 22:03

    Bravehearts against trouser tyranny

    I znowu jakieś mieszanie spódnicy z rajstopami i szpilkami? I jeszcze gender do kompletu? Opanuj się i nie ośmieszaj tematu. Spódnice, takie jak kilt są wygodne, męskie i lepsze, także ze względów zdrowotnych (jak ktoś ma wątpliwości służę wykładem z anatomii i termodynamiki uzasadniającym szkodliwość noszenia spodni. Ale rajstopy? Przecież to są spodnie tylko jeszcze obcisłe, co oznacza, że jeszcze bardziej szkodliwe. Szpilki? I co jeszcze? teraz ja zapytam, może staniki i podpaski? No i znowu jakieś pokazy mody. Co mają pokazy mody wspólnego z rzeczywistością? Co wynika z tego, że jakiś projektant pokazuje coś sensacyjnego, żeby o nim w gazecie napisali? Kiltów bedę bronił, z rajstopami będę walczył, bo to szkodliwe, czyli niemęskie.

    Odpowiedz
    IP: 89.76.xx4.xx5 
  • +2

    podróżnik _gość

    20.01.2017, 01:10

    ogranicza nas własna wyobraźnia

    Osobiście uważam że chora jest cała obecna rzeczywistość. Nie tylko wzdraganie się obecnego faceta na myśl o ubraniu męskiej spódnicy takiej jak choćby kilt. Może dobrze że ta publikacja pokazuje cały rozmiar psychicznej fobii u obecnych ludzi, a nie tylko kwestię samej spódnicy u mężczyzn. Tępy zawsze i tak wszystko pomyli bez względu na mnogość wątków. Panowie w szpilkach nigdy nie chodzili, choć w baroku nosili buty na wysokim obcasie. Panie nigdy nie nosiły spodni, ale to nie przeszkadza im ich nosić. Więc jeśli niższy men założy szpilki, a z natury jest śliczny i zgrabny, i do tego bez kompleksów - to niech ubiorze także szpilki zamiast zwykłych buciorow!

    Odpowiedz
    IP: 94.254.xx7.xx5 
  • strikemaster_gość

    24.01.2017, 22:28

    sposób na L4?

    I co te szpilki miłlyby mu dać? miesiąc L4 na skręcenie nogi? Moja żona czasem chodzi w szpilkach i często się wto właśnie w ten sposób kończy, czyli szpile to dobra metoda na długi choć bolesny urlop. Jeśli chodzi o kilt, czy jakieś inne spódnice sprawa jest oczywista, to dawne stroje męskie, dostosowane do męskiej anatomii, wygodne i zdrowe (za jakiś czas fala pozwów bezpłodnych i chorych na raka mężczyzn przeciw pracodawcom zmuszającym w dress code do spodni się pojawi, pierwsze dowody na szkodliwość już się pojawiają), po co mężczyznom szpilki, makijaże i inne cuda?

    Cytuj
    IP: 89.76.xx4.xx5 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.
 

Więcej: Tcz24

Tczew - Czy wiesz, gdzie jest Twoje dziecko?

Czy wiesz, gdzie jest Twoje dziecko?

Właśnie zaczęły się ferie - miejmy baczenie na swoje dzieci. Sytuacja z dzisiaj - aleja Solidarności - wał oddzielający jezdnię od chodnika. Aż krew mi się zmroziła - gdy zauważyłam dwóch gówniarzy włażących na wał. Nie muszę chyba...