#odnośnie psów ~
LoLiTa_gość IP: 213.17.xx3.xx9
Data: 30.07.2010, 11:07
Odnośnie psich odchodów, to tak jak tu juz wiele osób pisało, nic sie w tym temacie nie zmieni dopóki miasto nie zadba o odpowiednią infrastrukture (odpowiednio dużą ilość pojemników na psie odchody). Ludzie w Tczewie nie róznią niczym od ludzi w innych miastach Polski, a skoro w innych miastach sie udało skłonić ludzi do sprzątania to tu też sie uda, ALE trzeba zacząć od góry, a nie tak jak to tutaj w zwyczaju przyszło robić, tzn wyskoie mandaty i kablowanie jak za komuny.
I jeszcze jedno, skoro zostało wystawione tyle mandatów, to może przeznaczyć tą kwote na sprzątniecie własnie tych kup za które mandaty zostały wystawione, bo w ten sposób to nigdy nie bedzie czysto, a jak nie bedzie czysto to ludziom sie nie bedzie chciało sprzątać, bo po co skoro to i tak nic nie zmieni.
I jeszcze jedno odnośnie psów w naszym mieście , przeczytałam niedawno artukuł:
http://tczew.portalpomorza.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1835&Ite

mid=34
niestety nie wiem kliedy dokladnie był on publikowany, ale czytając wypowiedz Pana Ryszard Wegiera, z-cy Komendanta Straży Miejskiej w Tczewie a dokładnie:
"Przepisy stanowią wyraźnie, że psa można zwolnić ze smyczy tylko w miejscach mało uczęszczanych i tylko wtedy, gdy pies reaguje na zawołanie. Czyli jest wyszkolony. Za niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu psa art. 77 kodeksu wykroczeń przewiduje mandat 200 zł. Ani mniej, ani więcej."
Mój mąż dostał ok. 3 miesiące temu mandat, od Strazy Miejskiej, własnie za pószczenie psa ze smyczy na bulważe nad wisłą na Czyżykowie. W okolicy nie było akurat nikogo. Niestety dostał mandat w wyskości 200 zł, mimo ze w momencie kiedy strażnicy do niego podeszli, psa miał juz zapiętego.
Nasz pies to Labrador, po szkoleniu posłuszeństwa, który zawsze przychodzi na zawołanie, i nie odbiega od własciciela dalej niz mu sie na to nie pozwoli.
Niestety, stwierdzam, że straznicy miejscy nie są poinformowani o takich przepisach o jakich wspomniano w artykule,lub takie przepisy nie obowiązuje w Tczeiwe (nie znalazłam takiej wzmianki w uchwale RM, ale może sie myle) ponieważ za każde spószczenie psa ze smyczy karzą mandatem (nie tylko nasz przypadek, znam również kilka innych), a na pytanie mojego męża o to gdzie mozna w Tczewie spóścić psa ze smyczy żeby sie wybiegał, stażnik mu odpowiedział ze nigdzie, ze ma sobie biegać razem z psem, mając go na smyczy.
Dodaj komentarz w tym wątku: