Zimowa jazda to prawdziwy sprawdzian dla kierowców (fot. tcz.pl)
Tczew - Policja podpowiada, jak radzić sobie w zimowych warunkach na drodze

Policja podpowiada, jak radzić sobie w zimowych warunkach na drodze

Zima najbardziej daje się we znaki zmotoryzowanym - dodajesz gazu, a auto nie jedzie. Hamujesz, a samochód toczy się dalej. to tylko niektóre z "uroków jazdy" po zaśnieżonych miejskich ulicach. Tczewscy policjanci radzą, jak bezpiecznie przetrwać atak zimy za kierownicą naszego auta.

Jazda podczas padającego, suchego śniegu może sprawić nam niemałe trudności. Gruba warstwa śniegu znacznie zwiększa opory jazdy i powoduje, że samochód coraz trudniej utrzymać w kierunku jazdy na wprost. Pozostająca na jezdni warstwa białego puchu, ubijana przez koła, staje się wystarczająco wyślizgana, by niejednego kierowcę pozbawić panowania na pojazdem.

- Należy wówczas zmniejszyć prędkość, zadbać o zwiększony, bezpieczny odstęp od pojazdu poprzedzającego oraz jechać ostrożnie, licząc się z możliwością popełnienia błędów przez innych kierowców. Gdy musimy poruszać się po drogach nie odśnieżonych, bądźmy przygotowani na utknięcie w śniegach: woźmy w samochodzie koce oraz dostateczny zapas paliwa, który umożliwi pracę silnika, a przy tym ogrzanie pojazdu. Doświadczony kierowca nie wyjeżdża w drogę bez łopaty. Niejednokrotnie jest ona pomocna przy wydostawaniu się ze śniegu. - podkreśla podinsp. Krzysztof Bielski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego tczewskiej komendy.

Opady mokrego śniegu nie stanowią znacznego utrudnienia, ale jeżeli jezdnia nie jest przy tym posypywana, musimy liczyć się z uciążliwym zachlapywaniem przedniej szyby, reflektorów oraz tylnych świateł.

- Gdy intensywnie padający śnieg pokrywa jezdnię i jej całe otocznie, kierowcy często przestają odróżniać jezdnię od pobocza, jadą po drodze wężykiem. Nawierzchnia staje się śliska. Mokry śnieg zakleja szyby samochodu wszędzie, gdzie nie sięgają wycieraczki, zalepia reflektory. Lepiej jest wówczas zatrzymać się w bezpiecznym miejscu i przeczekać śnieżycę. - dodaje szef tczewskiej drogówki - Spore trudności może sprawić kierowcy ruszenie z miejsca, gdy koła napędzane ugrzęzły w zaspie śniegu. Jedyną szansą jest próba wycofania się po własnych śladach. Podczas ruszania należy tak operować sprzęgłem i pedałem przyśpieszenia, aby nie dopuścić do poślizgu.

Najbardziej niebezpieczna na drodze jest jednak gołoledź. Wszystkie rady odnośnie prowadzenia pojazdu w warunkach gołoledzi można zawrzeć w jednym zdaniu: jechać wolno i jeszcze raz wolno. Wszystkie manewry: wymijanie, omijanie, wyprzedzanie należy wykonywać spokojnie, jakby na zwolnionym filmie.

- Niekiedy rano spotyka się samochody tak silnie oszronione z zewnątrz, że widoczność przez wszystkie szyby jest prawie niemożliwa. Przez miejscowo oskrobaną szybę przednią widać twarz kierowcy, który nachylony do przodu usiłuje coś przez szybę dojrzeć. Dziwię się, że jest tak wielu jeszcze kierowców, którzy takie zagrożenie świadomie wywołują. - zauważa Krzysztof Bielski.

Policja przypomina, że zimą musimy też większą uwagę zwracać na to, gdzie i w jaki sposób pozostawiamy na postoju nasze pojazdy. W okresie zimowym parkujące na jezdni pojazdy często utrudniają lub uniemożliwiają odśnieżenie dróg przez pługopiaskarki. Ważne jest też wyposażenie naszego auta:

- Zgodnie z obowiązującymi przepisami każda osoba wykonująca na drodze nie tylko roboty drogowe, ale także inne czynności związane np. z awarią pojazdu, czy wymianą koła jest obowiązana używać w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu elementów odblaskowych. Dlatego, pomimo, że kamizelka odblaskowa nie stanowi obowiązkowego wyposażenia pojazdu to warto w taką kamizelkę się zaopatrzyć i mieć ją na wszelki wypadek w pojeździe. Elementów odblaskowych powinny także używać dzieci do lat 15 poruszający się po drodze poza obszarem zabudowanym po zmierzchu. Jednak trzeba podkreślić, że ze względów bezpieczeństwa celowym byłoby, aby inni piesi stosowali także elementy odblaskowe. Jest to w ich interesie.
Przestrzeganie wymienionych przepisów ma istotne znaczenie zwłaszcza w okresie zimowym, gdy wcześnie robi się ciemno i pieszy jest niewidoczny. W takich warunkach niezachowanie ostrożności i zbagatelizowanie podstawowych przepisów może narazić przede wszystkim pieszego oraz inne osoby wykonujące roboty i czynności na drodze na niebezpieczeństwo zagrożenia jego zdrowia i życia. To niebezpieczeństwo wzrasta jeszcze bardziej, gdy jezdnia jest zaśnieżona, czy zmniejszona jest przejrzystość powietrza. Kierowca pomimo dołożenia wszelkiej staranności może nie wyhamować, gdy w ostatniej chwili zauważy pieszego w miejscu, w którym nie powinien się jego spodziewać. Korzystajmy, więc z każdego dostępnego środka ochrony osobistej, który może zwiększyć naszą widoczność. - apeluje przedstawiciel policji.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (3)
Dodaj komentarz

  • Lucas

    03.12.2010, 18:07

    Najlepsza metoda na zimowe drogi..

    Najlepsza i najbezpieczniejsza metoda na zimowe, nieodśnieżone drogi, to pozostawienie auta w garażu i podróż na autonogach ;) Zima piękna i zdrowa jest, więc czemu nie korzystać z jej uroków? ;) Aha.. no tak, zapomniałem.. Czas... :/

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
  • -1

    zbychu_gość

    03.12.2010, 18:20

    bespieczna jazda

    Ja zawsze mam w aucie lopate i cwiartke oczywiscie na ROZGRZEWKE!

    Odpowiedz
    IP: 79.203.xx4.xx9 
  • _gość

    05.12.2010, 02:57

    flaszka szufla i jazda

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx3.xx5 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.