O potrzebie zakupu nowej karetki mówi się od dawna (fot. tcz.pl)
Tczew - Z wylewem do lekarza rodzinnego? Karetka potrzebna od zaraz

Z wylewem do lekarza rodzinnego? Karetka potrzebna od zaraz

Cztery specjalistyczne karetki zabezpieczają potrzeby całego powiatu tczewskiego. Dwie z nich muszą wystarczyć mieszkańcom Tczewa. A co jeśli obie biorą udział w akcji ratunkowej? Wtedy przed dyspozytorką pogotowia staje trudne zadanie. Ostatnio przekonała się o tym tczewianka, której matka miała wylew, a oba ambulanse właśnie były "w trasie". Tczewskie Centrum Zdrowia jednak przekonuje, że już czyni starania o nabycie dwóch kolejnych pojazdów.

O potrzebie nowej karetki w naszym mieście nie trzeba chyba przekonywać nikogo. Położenie na skrzyżowaniu ważnych szlaków komunikacyjnych sprawia, że lekarze muszą często wyjeżdżać do wypadków. Czym? Tczewskie Centrum Zdrowia ma do dyspozycji 4 karetki specjalistyczne - z obsadą paramedyczną, bądź z ratownikiem i lekarzem na pokładzie. Dwa z pojazdów stacjonują na terenie Tczewa, jedna karetka stoi w Gniewie, kolejna w Pelplinie. Latem, karetki szczególnie często wyjeżdżają do wypadków - zdarza się, że oba tczewskie pojazdy w tym samym czasie wyjeżdżają do rannych lub chorych. Ostatnio przekonała się o tym mieszkanka Tczewa w zaawansowanej ciąży. W ostatni piątek (06.08) jej mama źle się poczuła. Kobieta miała trudności z artykulacją, wymiotowała, czuła drętwienie części ciała.

- Nie widziałam jeszcze mamy w takim stanie - wyjaśnia nam pani Marzena - Od razu mąż chwycił za komórkę, by wezwać pogotowie. Najpierw dzwoniliśmy na numer 112, ale nikt się nie zgłosił. W końcu dodzwoniliśmy się na numer 999. Mąż szczegółowo opowiedział dyspozytorce, co dzieje się z mamą. Ta szczerze przyznała, że ma do dyspozycji tylko dwie karetki - jedna pojechała do wypadku, druga do zawału - właśnie na naszą ulicę. Zaproponowała, że mamy podejść do obsady, która przyjechała na naszą ulicę, podać chorej nitroglicerynę, której w domu nie mieliśmy, bądź wezwać lekarza rodzinnego. Załoga karetki nie chciała z nami rozmawiać, dlatego mąż pojechał do przychodni po lekarkę. Ta natychmiast stwierdziła, że to wylew i zdziwiona tym, że jeszcze nie ma tu karetki, zadzwoniła po nią, zaznaczając, że chora nie jest zdolna do chodzenia i konieczne są nosze. Mamę w końcu przewieziono do Starogardu na oddział, jej stan jest już stabilniejszy, ale ja z tego całego zamieszania myślałam, że zaraz urodzę - opowiada pani Marzena.

Historii, takich jak przekazana przez młodą mieszkankę Tczewa, jest pewnie znacznie więcej. Przedstawiciele spółki Tczewskie Centrum Zdrowia przyznają, że już od jakiegoś czasu jest pilna potrzeba zakupu nowej karetki ratunkowej:

- Zdarzają się takie sytuacje, że w jednej chwili zdarza się kilka interwencji naraz. Czasem, jeśli mamy do czynienia z poważnymi wypadkami, wzywamy karetki z Gniewa, bądź Pelplina. Często wzywamy również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. O tym, kogo wysłać na miejsce wypadku, musi zdecydować dyspozytorka, przez którą stają czasami bardzo trudne dylematy - przyznaje Tomasz Bronk, zastępca dyrektora ds. administracyjno-organizacyjnych w Tczewskim Centrum Zdrowia. - Koszt zakupu naprawdę dobrej karetki to około 400 tys. zł. Wielokrotnie pisaliśmy do gmin z terenu powiatu tczewskiego, zwracając się o pomoc w zakupie takiego pojazdu. Mniejsze gminy tłumaczą, że nie mają środków w budżecie. Miasto kilka lat temu zakupiło jeden pojazd, teraz nasz wniosek jest przekładany z komisji na komisję - składaliśmy go już 4 razy. Dostaliśmy zapowiedź, że być może wrócimy do tematu, kiedy znajdą się środki ze sprzedaży mienia komunalnego. Pozostaje mieć taką nadzieję.

Przedstawiciele Tczewskiego Centrum Zdrowia zapowiadają, że sami również podejmują działania, by zmienić istniejący stan rzeczy. Wkrótce składają wniosek o unijne dofinansowanie na budowę pięciostanowiskowego garażu dla karetek - oraz dwóch w pełni wyposażonych pojazdów ratunkowych. Jeśli pieniądze uda się pozyskać, karetki trafiłyby do Tczewa w lutym, bądź marcu 2011 roku.
Drukuj
Prześlij dalej

Komentarze (34)
Dodaj komentarz

  • +2

    ....._gość

    12.08.2010, 00:38

    życzyć możemy sobie oby przyznano nam dotację,bo tak jak jest obecnie być conajmniej nie powinno!!!

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx3.xx7 
  • +2

    maslak_gość

    12.08.2010, 03:52

    brakuje kasy?

    niech miasto lub powiat dorzuci na karetki - z wcześniejszych artykułów wyczytałem że remont wiaduktu przy Wojska Polskiego miał kosztować blisko 2 mln złotych więcej niż zostanie wydane - i już jest na karetki dla pogotowia!

    Odpowiedz
    IP: 82.160.xx2.xx5 
  • +11

    Wkurzony_gość

    12.08.2010, 06:17

    I znowu po kasę do miasta !?

    Powtarzam kolejny raz - to jest skandal. Starosta sobie nie radzi i znowu chciałby uzyskać m.in. pieniądze na karetkę od miasta. Aż mi się ciśnienie podnosi jak takie postępowanie widzę. Wniosek o karetkę do UM? Już jedną dostaliście, a jak nie macie na drugą, trzecią to dymisja bo sobie nie dajecie rady z ciężarem obowiązków i potrzeb. Panie Odya powiedz NIE - proszę.

    Odpowiedz
    IP: 218.113.xx0.xx3 
  • +3

    wkurzona_gość

    12.08.2010, 08:49

    żal.pl

    tak,tak miasto ma inne wydatki- zegar za 200 tys i inne bzdury... i kto powiedział ze miasto ma dac kase na swoich mieszkancow... nie,nie niech lepiej zajma sie budowaniem galerii-przeciez to priorytet...masakra

    Cytuj
    IP: 79.162.xx5.xx4 
    -7

    mieczyslaw

    12.08.2010, 09:31

    priorytety,

    Galeria, zegar, trawniki, nowa siedziba starostwa, brak ścieżek rowerowych, zakorkowane i dziurawe drogi, za mało karetek, itd. Świadomie pomieszałem starostwo z miastem, ponieważ te dwie "organizacje" często wzajemnie się zwalczają, a efekty są właśnie takie, jak wszyscy widzimy. Jeden obszar, powinien być rządzony przez jedną jednostkę terytorialną, a nie jak jest do tej pory - dwie. Wkurzony, dobrze piszesz - starostwo znowu żebrze o pieniądze. Im się jeszcze nic nie udało, a najbardziej nie udał im się starosta. Jak dziecko, które przepuściło kieszonkowe, a potem leci do mamy i drze się "daj". Rado Miasta, doprowadźcie starostwo do bankructwa, nie sponsorujcie ich partactwa, nieudolności i nie odpowiadajcie za ich nieprzemyślane decyzje.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
  • -2

    as_gość

    12.08.2010, 08:34

    to jest gospodarka

    liczymy ze jak sprzedamy mienie komunalne to kupimy ,lepiej idzcie na ulice i sprzedajcie samych siebie bedzie wiecej pozytku ,o ile was ktos kupi

    Odpowiedz
    IP: 80.6.xx3.xx3 
  • -7

    mieczyslaw

    12.08.2010, 09:32

    A kto ich kupi?

    Chyba, że na nerki :). W tym kraju nikt nie rozumie, że jak się nie nadaje do jakiejś pracy, to powinien odejść, bo szkodzi innym ludziom.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
  • +1

    aż serce pęka ..._gość

    12.08.2010, 09:06

    ostatnio wezwana została karetka pogotowia,do jednego z tczewskich marketów.Pani dyspozytorka po-prostu nie mogła ogarnąć się ,ponieważ obsługiwała "niby" na raz dwa zgłoszenia.Masakra.A o całej sprawie powiem ŻENADA.Nigdy nie dzwoniłam na pogotowie,nawet kiedy rodziłam,pojechaliśmy własnym autem,ale biurokracja typu kto dzwoni-to już mogło by być później,a nie w chwili kiedy ludzie z przerażeniem patrzą co się dzieje...aż strach myśleć.

    Odpowiedz
    IP: 77.113.xx0.xx7 
  • +2

    gosciowa_gość

    12.08.2010, 10:02

    a fontanna?

    Po co zegar sloneczny???? a ta fontanna co ma powstac? nie lepiej zakupic karetke? mi si ewydaje ze chyba lepiej!!!!

    Odpowiedz
    IP: 89.200.xx9.xx9 
  • +1

    _gość

    12.08.2010, 10:37

    Ludzie, nie zapominajcie. Za karetkę odpowiada...

    Starostwo, a nie Urząd Miejski. Więc po co te zarzuty do Miasta? Przecież to jest śmieszne. Starostwo ma w kompetencji opiekę zdrowotną miasta to niech ją wypełnia, a nie mówi między wierszami, że byłoby lepiej... jakby Miasto im karetkę kupiło z własnej kasy. I że to Miasto jest tym "złem" bo nie chce tego uczynić. Czyli co? My mamy przerzucać miejskie podatki do kasy Starostwa? Nie tak to ma funkcjonować! Nie zgadzam się! Dość już wspomaganie przez mieszkańców inwestycji Starosty!

    Odpowiedz
    IP: 80.82.xx6.xx4 
  • -9

    robak

    12.08.2010, 10:42

    mieczysław - ktoś świadomie podczas reformy podejmował decyzje, by jednak powiat i miasto były oddzielnymi tworami; dzięki temu mamy tak jak mamy, czyli nijak! powiat na co dzień prosi o pomoc w realizacji zadań własnych powiatu, a czy miasto kiedykolwiek prosiło o wsparcie finansowe powiatu? skoro powiat nie ma kasy na swoją podstawową działalność - czyli realizację wielu zadań, to ktos u góry powinien podjąć decyzję o połączeniu miasta i powiatu; dzięki czemu ze zwalnianych miejsc urzędniczych znajdzie się kasa na zakup karetki; remont ulicy i wiaduktu i wielu innych; obawiam się jednak, że teraz kiedy powiat zmienił siedzibę i wpakowano tam niemało kasy byłby to niemały problem; choć z innej strony możnaby zreorganizowac urzęd miejski; przenieść część wydziałów do nowego budynku starostwa; i gra gitara; ale my szaraczki możemy sobie tylko gadać; głos decydujący ma wielka polityka

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
  • -8

    mieczyslaw

    12.08.2010, 11:31

    Robak, a masło jest maślane.

    Nie pisz mi o decyzjach z góry, świadomych planach i założeniach, bo nie ma to sensu. Podejdź do tematu w ten sposób: masz swoje podwórko, dbasz o nie, ale na samym środku jest sporej wielkości trawnik, gdzie jest syf, kiła i mogiła, a do tego śmierdzi i nic z tym nie możesz zrobić, bo to Twojego brata. Tak jest w Tczewie. Widać gołym okiem, kto dba o tereny zawarte w granicach administracyjnych miasta, a kto dba o siedzibę i krawat na koszuli. Nie interesuje mnie "góra i warszawka", bo przykład Gdyni pokazuje, że można się dogadać na własnym podwórku, niezależnie od centralnej polityki. Jak ktoś przyjeżdża do Tczewa, to się nie zastanawia, czy ta dziura w drodze i ten nie skoszony trawnik to w gestii starostwa, czy miasta. Dla niego to zaniedbane miasto z dziurawymi drogami. Dlatego jestem przeciwny dwuwładzy. Niech się powiat zajmie tym, co dotyczy całego powiatu, a to co w mieście niech odda miastu. Wszyscy na tym skorzystamy. Proste i logiczne. Ale niestety nie do zrealizowania, bo tutaj od nas-ludzi, ważniejsza jest polityka.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -6

    robak

    12.08.2010, 11:48

    mieczysław - zapomniałem dodać, że te decyzje warszawskie w sporej części podyktowane były chęcią zatrudnienia szeregów ludzi; mamy wspaniałą administracyjną armię, ale ta armia w jakiejść tam części nie ma podstawowego narzędzia do pracy - kasy na realizację zadań

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -9

    mieczyslaw

    12.08.2010, 12:00

    Armię? Chyba ekipę nieudaczników.

    Za pieniądze "coś" robić, to nie sztuka. Mamy rozdętą administrację, która pochłania masę pieniędzy, które można by wydać na inwestycje, na usprawnianie przestrzeni publicznej, na poprawianie jakości życia zwykłych ludzi. Ale ta, jak Ty ich nazwałeś "armia" nie robi zbyt wiele. Oczywiście są wyjątki, ale generalizuję, bo inaczej żadna dyskusja nie miała by końca. Ci ludzie powinni pracować tak, żeby nasze pieniądze były wydawane rozsądnie, mądrze i odpowiedzialnie, a wtedy - gwarantuję Ci - że można by zrobić więcej i lepiej niż teraz. Ale oni nie mają szacunku do naszych pieniędzy, nie ponoszą odpowiedzialności za swoje błędne decyzje, to nie jest poważne. A zmiany, które można przeprowadzić lokalnie, można zrobić niezależnie od złych decyzji centrali, tylko trzeba odsunąć na bok własny interes jednostki i zrobić "COŚ" dla ogółu, a tego brakuje staroście. On dba o swój wizerunek, nowy krawat, koszulę, a przez myśl mu nie przejdzie, że szkodzi ludziom poprzez nieudolne zarządzanie powiatem.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -6

    robak

    12.08.2010, 12:20

    armia - rozumiana jako wielka liczba urzedników, którzy żyją z naszych podatków; odnośnie tego co napisałeś wyżej - pełna zgoda we wszystkim; irytuje mnie, że zamiast podejśc z urzędu miasta do starostwa/ urzedu gminy wysyła się korepondencję z dwukrotnym awizowaniem, itp. jak piszesz nie szanuje się publicznych pieniędzy, bo one są wszystkich czyli niczyje; niestety wiele takich sytuacji możnaby uzdrowić, ale do ego potrzebne są odważne decyzje; odważne osoby na kierowniczych stanowiskach;

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
  • +1

    A~m_gość

    12.08.2010, 10:45

    ~~

    To co przeżyła Pani Marzena, jest straszne ale na szczęście, matka przeżyła. W moim przypadku było podobnie ale w skutkach tragicznie. Niestety od paru miesięcy odwiedzam mamę na cmentarzu. Powodem nie było brak karetki ale brak czasu ekipy ratunkowej, bo już mieli kolejne wezwanie. Po przedstawieniu wszystkich objawów, ratowniczka medyczna zadała mi pytanie czego ja od nich żądam, bo oni nie widzą powodu, by zabrać chorą do szpitala , (pani doktor niewiele miała do powiedzenia). Poinformowano mnie, że jutro powinnam wezwać lekarza rodzinnego, bo oni są ekipą reanimacyjną, "a jak jeszcze będzie się coś działo to proszę zadzwonić". Chyba miałam czekać na to, kiedy będzie potrzebna reanimacja. Kolejnego dnia moja mama była już w szpitalu, gdzie potem stwierdzono liczne udary mózgu, czego następstwem była śmierć. Do dzisiaj zadaję sobie pytanie i napewno jescze długo będę pytała "czy, gdyby została zabrana do szpitala przez nieudolną "ekipę reanimacyjną", była by z nami?????

    Odpowiedz
    IP: 109.207.xx1.xx1 
  • -11

    robak

    12.08.2010, 10:46

    gosciowa - może i fontanna czy tez zegar słoneczny w naszym odczuciu nie są najlepszymi pomysłami, ale dlaczego mamy od razu finansować zakup nowej karetki? te zadania jak wiele osób wie należą do Starostwa Powiatowego; jest podział zadań i odpowiedzialność w tym przypadku spoczywa na staroście; to tak jakby iść teraz do starosty i powiedzieć, że w mieście jest za mało miejsc dla przedszkolaków; przeciez miasto wchodzi w obszar terytorialny powiatu, zatem niech pomoże! a jak

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
  • +3

    gosciowa_gość

    12.08.2010, 22:53

    do rabak

    a chociaz by poto zeby karetek bylo wiecej, ile ludzi w miescie? a ile karetek? prosze cie.... zamiast bzdury najpierw powinni zakupic potrzebne sprzety chociaz by karetki a potem niech robia fontanne ktora i tak pewno bedzie zdemolowana.

    Cytuj
    IP: 89.200.xx9.xx9 
  • -4

    TCZEWIAK5

    12.08.2010, 10:53

    często wydaje się na bzdury a nie rzeczy potrzebne

    Trzeba wspomagać naszą kulejącą służbę zdrowia-to inwestycja w zwiększenie naszego bezpieczeństwa jeśli chodzi o problemy zdrowotne. Często pieniądze zamiast na pierwszorzędne potrzeby zostają wykorzystane na powiedzmy sobie szczerze bzdury,bo jak inaczej nazwać np wielką inwestycję w zegar słoneczny?! Zamiast zastanawiać się nad tym na jakie znów bzdury wydać pieniądze miasto/starostwo zrzuciłoby się na nową karetkę-przecież tutaj chodzi o życie ludzkie a ono jest chyba najważniejsze,ważniejsze niż np taki zegar słoneczny! Pozdrawiam

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
  • -8

    mieczyslaw

    12.08.2010, 11:35

    Tczewiak,

    Często też, tych pieniędzy z bzdur nie da się przesunąć na inne sprawy, bo są one rozdzielane na konkretne cele i tyle. A co do szpitali - to studnia bez dna. Za 25 lat, jeśli nie zostanie przeprowadzona reforma służby zdrowia, to będziemy rozmawiali o tym samym, czyli o dofinansowaniu służby zdrowia. Pora traktować ich jak normalne przedsiębiorstwa, wprowadzić polisy, zlikwidować NFZ, a zamiast niego wprowadzić kilka kas, które będą ze sobą konkurowały, a przynależność do nich nie będzie związana z miejscem zamieszkania. Im lepszy ubezpieczyciel, tym więcej klientów przyciągnie i więcej zarobi. Proste.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -4

    Peja_gość

    12.08.2010, 12:29

    mietek

    Dlaczego nie da się przesunąć pieniędzy?W polityce da się robić afery i przekręty to dlaczego niby się nie da pieniędzy przesunąć?-bzdura,wszystko się da... Ubezpieczyciel hehe-nie wiesz co mówisz chyba.Nawet małe dziecko wie o co biega ;D Państwo ma mi zapewnić opiekę zdrowotną i tyle. Niech zaczną działać a nie w stołki... no ;D

    Cytuj
    IP: 109.197.xx9.xx7 
    -9

    robak

    12.08.2010, 13:01

    pieniądze zawsze można przenieść z jednego na drugi cel - wystarczy odpowiednio przygotowana korekta i uchwała rady; a sprawa likwidacji nfz i powstanie kas chorych - tutaj potrzebne wilkie zmiany; od konstytucji zaczynając poprzez wszystkie dokumenty, aż do poziomu samorządu; jednakże prywatne kliniki i ubezpieczyciele działający na naszym rynku pokazują, że warto; że wszyscy z tego mają korzyść - klient/ pacjent płaci comiesięczny abonament; kiedy chce idzie do lekarza; nie musi żebrać o skierowanie na inne specjalistyczne badania; sa one wykonywane bez gadania - bo te placówki mają zapłaconą konkretną kasę za wykonane uługi dla klienta; i wówczas ubezpieczyciel, który sprzedał taki abonament pacjentowi zapłaci za te badania odpowiedniej klinice, szpitalowi; przez 4 lata pracując w dużej firmie miałem przez pracodawcę wykupiony taki abonament - rewelacja!

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -5

    mieczyslaw

    12.08.2010, 13:09

    Peja, mylisz się.

    Popatrz, pracując i wykupując ubezpieczenie zdrowotne za np. 50PLN mam praktycznie cały zakres usług medycznych, który zapewnia mi zdrowie i bezpieczeństwo. A prawda jest taka, że u lekarza jestem maksymalnie 1-2 razy w roku, czyli te pieniądze trafiają do firmy i na mnie zarabia. Państwowa służba zdrowia bierze od nas co miesiąc podobną lub większą kasę - musiałbym sprawdzić dokładnie ile, bo nie pamiętam - i im ciągle brakuje.Powiedz mi, jak to jest, że prywatna klinika, za te drobne pieniądze utrzymuje się, zarabia, daje zarobić lekarzom (nie mało), ma nowoczesne budynki i nie bankrutuje? A państwowemu molochowi ciągle mało. Odpowiedz proszę.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -5

    TCZEWIAK5

    12.08.2010, 15:10

    Do Mieczysława

    Nie ma rzeczy niemożliwych-pieniądze da się przesunąć,wystarczy tylko dobra wola urzędników. Fakt-szpitale to studnia bez dna ale zauważ,że taki problem jest od kilkunastu lat i ani rząd lewicowy ani prawicowy nie potrafił sobie z tym poradzić. Mówisz o prywatyzacji("Pora traktować ich jak normalne przedsiębiorstwa") a raczej wolnorynkowej konkurencji tylko czy wszystkich na nią stać w obecnym stanie rzeczy? Twoja propozycja mogła by ewentualnie zostać zrealizowana po upadku komuny(początek wolnej Polski) a nie teraz(nie teraz bo żaden rząd na tak głębokie zmiany się nie odważy-mandat na następną kadencje ważniejszy od dobra narodu). Problem może być i z prywatnymi klinikami i z państwowymi-wszystko leży w rękach osób,które w "tym" pracują. Trzeba wprowadzać reformy,które stworzą daleko idące możliwości a nie tylko zmiany kosmetyczne z roku na rok. Do takiej sytuacji doprowadzili politycy i to oni powinni zostać za to rozliczeni tyle,że ludzie niestety wciąż wodzeni za nos nie potrafią w wyborach pokazać niektórym czerwonej kartki.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    +3

    C>K>M

    12.08.2010, 16:22

    Mieczysław, mądrze mówisz, podobnie z oświatą i bonem oświatowym. Niestety, te postulaty praktycznie nigdy nie zostaną wprowadzone w życie, bo większość społeczeństwa rozumuje jak postać policjanta kreowanego przez Jerzego Turka w "Misiu"- "a gdyby tu było przedszkole w przyszłości..." I nawet gdyby jakaś odważna partia zgłosiła taki wniosek to zaraz w sejmie jakiś populista by się spytał " a co będzie, gdy zachorujesz na jakąś kosztowną chorobę..." i po zawodach. W demokracji nikt nie myśli w perspektywie 20, 30 czy 50 lat. Według mnie to wada ustrojowa.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -5

    Peja_gość

    12.08.2010, 20:45

    do CKM

    Uwzględnić trzeba wszystko. Tak jest często,że np "droższych" chorób się nie uwzględnia i samemu trzeba płacić. Ja właśnie muszę kupę wydawać na prywatnych lekarzy. Zastanawiam się czy nie pójść do sądu względem lekarki,której nieumiejętne działanie spowodowało uszczerbek na zdrowiu. Moze przy okazji ktos wie jakie trzeba mieć papiery na to bo sprawa tego typu jest cywilna.

    Cytuj
    IP: 109.197.xx9.xx7 
    +2

    C>K>M

    12.08.2010, 21:17

    Peja, Nie zabezpieczysz się przed wszystkim, w przeciwnym wypadku na każdym osiedlu powinna być specjalistyczna, "darmowa" klinika chirurgi od wszystkiego(gdyby naprawdę $$$ się nie liczyła). Dlatego tak bardzo potrzebne są prywatne ubezpieczenia, prywatne działa lepiej od państwowego, jest na to MASA przykładów, ale niektórzy po prostu nie przyjmują faktów.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
    -7

    mieczyslaw

    13.08.2010, 12:21

    CKM

    Zgadzam się z Tobą w pełni. Szkoda, że społeczeństwo mamy pełne socjalisto-populistów. Peja - powinieneś chodzić w ochraniaczach, oddychać czystym powietrzem, przebywać w sterylnym pomieszczeniu, jeść tylko zdrową żywność, nie kontaktować się z ludźmi, nie jeździć samochodem, itd. To co piszesz, to bzdura, nie da się zabezpieczyć przed wszystkim. A najlepszym zabezpieczeniem przed kosztownym leczeniem jest właśnie prywatna służba zdrowia i ubezpieczenie - płacisz całe życie składki, nie korzystasz z usług medycznych, a jak zachorujesz na starość, masz pieniądza za które Cię będą leczyć. Bo Twojej kasy nie tyka nikt inny. A w obecnym systemie - płacisz całe życie, jak np. moi rodzice, a jak lekarz potrzebny, to: limity wyczerpane, kolejki, brak specjalisty, generalnie same problemy. A gdzie są ich pieniądze, które przez całe swoje życie płacili na służbę zdrowia? Gdzie one teraz są? Oni nie chorowali, więc nie powinno się ich teraz z kwitkiem odstawiać. Obudź się, socjalizm to utopia.

    Cytuj
    Uż. zarejestrowany 
  • -11

    robak

    12.08.2010, 11:15

    TCZEWIAK5 pełna zgody, tyle tylko, że miasto Tczew ma swoje obowiązki, z których ma się wywiązywać; już wiele razy powiat był wspomagany przez miasto i tak jest chyba od 1999 roku czyli momentu powstania powiatów; zdrowie i życie ludzi najważniejsze, ale za ten zakres odpowiedzialny jest starosta; miasto jak wiemy zakupiło jeż jedną karetkę, to teraz niech kolejną zakupi powiat; zegar słoneczny - tez w moim odczuciu wydane nipotrzebnie pieniądze; ale w przypadku powiatu zawsze tylko słychac - będziemy pisali wnioski o dofinansowanie z UE; pewnie wspólnymi siłami UM i Starostwo byliby w stanie zakupic nowy pojazd, ale czy miasto ma już wszystko co trzeba zrobione, aby przekazywać środki na inne cele i zadania, niż te własne?

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
  • -5

    Peja beke kreci _gość

    12.08.2010, 12:30

    no starosta

    a nie starostwo to starosta rządzi

    Cytuj
    IP: 109.197.xx9.xx7 
  • +2

    Natalia_gość

    12.08.2010, 17:55

    DLa mnie to jest jeden wielki absurd, mialam przykra sytuacje z tym zwiazana. Moja mama jest ciezko chora, choruje juz od dlugiego czasu przeszla stany zawalowe i duzo innych chorob a ma dopiero 57 lat. niestety pewnego dnia zaczela strasznie sie czuc, musialam dzwonic na karetke, lecz pani ktora odbiera ten telefon powiedziala mi ze nie moze wysalc bo nie ma karetek, kazala mi isc z mam do przychodni, mieszkam na osiedlu staszica i w tym dniu nie bylo nikogo w przychodni, zaczelam jej tlumaczyc, a pani niestety nie byla za mila zaczela na mnie krzyczec, wiec zmuszona bylam zamowic taksowke i sama zawiesc mame do szpitala. ja nie wiem jak tak mozna, przeciez to ogromna odpowiedzialnosc. Chory nasz Tczew i nie mozemy nic na to poradzic dopoki ktos sie za to nie wezmie, albo zaczna walczyc ze sluzba zdorwia bo stanie sie cos zlego. Paranoja.

    Odpowiedz
    IP: 81.158.xx7.xx6 
  • pjxpjsx_gość

    12.08.2010, 22:13

    Pani Marzeno.miała Pani szczęście! do mojej mamy niestety nie zdążyli na czas.....niestety.....

    Odpowiedz
    IP: 84.38.xx6.xx4 
  • -2

    ORZECH_gość

    13.08.2010, 10:42

    KARETKA

    KAŻDY PEWNIE DZWONI PO KARETKE ALE ONI NIE CHCĄ PRZYJECHAĆ TAK SAMO MÓJ DZIADEK BYL W SZPITALU PRAWIE SIE UDUSIL MA 52 LATA I PIELĘGNIARKA POWIEDZIALA ZE NIE MA PO CO DZWONIC PO KARETKE TRZEBA CZEKAC TERAZ MIAŁA W MYŚLACH [NA ŚMIERĆ]

    Odpowiedz
    IP: 78.88.xx9.xx4 
  • -4

    mieczyslaw

    13.08.2010, 12:24

    Ludzie, czemu się dziwicie?

    Publiczna służba zdrowia właśnie tak działa i lepiej nie będzie działała. Pora to zmienić, a jeśli uważacie, że publiczna jest ok, to ni miejcie pretensji do nikogo, że to nie działa lub działa niewłaściwie. Albo socjalizm i wszystko jest wspólne, czyli niczyje, nijakie i bez żadnej odpowiedzialności, albo mamy normalny system, w którym nie wrzuca się pieniędzy pojedynczego Kowalskiego do wspólnego wora, bo wór ten jest dziurawy jak durszlak i nie oszukujmy się, lepiej nie będzie, bo to studnia bez dna.

    Odpowiedz
    Uż. zarejestrowany 
Uwaga! Publikowane powyżej komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu, które dodano po zaakceptowaniu regulaminu. Tcz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Jeżeli którykolwiek komentarz łamie zasady, zawiadom nas o tym używając opcji "zgłoś naruszenie zasad komentowania lub zgłoś nadużycie" dostępnej pod każdym komentarzem.